Dodaj do ulubionych

pomóżcie!

05.03.09, 08:31
moze ktoś wie czy jest szansa obciażyć sąsiada kosztami leczenia kota, gdy to
jego owczarek niemiecki, (na smyczy)pogryzł go. jest to juz nie pierwszy raz,
i obawiam sie iz nie ostatni.jak to wyglada. a moze ktos zna jakas strone z
tymi problemami, ja juz dwa dni szukam i nie znalazlam.dziekuje
Obserwuj wątek
    • xplict Re: pomóżcie! 05.03.09, 09:06
      Hmmm...
      A kot był na smyczy?
      Gdzie to miało miejsce? Trochę nie rozumiem-pies na smyczy pogryzł kota? To
      znaczy, że właściciel psa nie reagował?

      Myślę, ze najlepiej będzie zapytać na forum prawników....
      • olinka9 Re: pomóżcie! 05.03.09, 13:11
        zarty sobie stroisz...kot byl pod drzwiami do domu, (ma dopiero 4 mies.) ,to nie byl pierwszy raz,jak wylecialam z domu , to sasiad z usmiechem i zadowoleniem spokojnie sobie odszedl... on napastuje psa nie tylko na kota, podobno juz dwoje dzieci pogryzl.na forum prawnikow pisalam lecz bez echa...
        • tenshii Re: pomóżcie! 05.03.09, 13:19
          Prawo mówi, że każdy właściciel zwierzęcia ma za niego odpowiadać.
          Nie od dziś wiadomo, że większość psów reaguje na koty agresywnie.
          Jeśli pies był na smyczy, a kot luzem to niestety "według prawa" jest to Twoja wina i nijak do tego się mają fakty, że pies pogryzł również dzieci.
          Możesz próbować, ale moim zdaniem nie wygrasz.
          Oczywiście współczuję kotkowi.
    • olinka9 Re: pomóżcie! 05.03.09, 16:19
      nie znam sie na tych sprawach, ale nie mieszkam w bloku wiec nie widze potrzeby
      prowadzic kota na smyczy.mam ogrod, gdzie kicia uwielbia przebywac...i na ktorym
      to wczesniej pies atakowal.
      • tenshii Re: pomóżcie! 05.03.09, 16:31
        Co robił pies na smyczy na Twojej posesji?
        Nie jest ogrodzona?
        Sąsiad wszedł na posesję z psem?
        • olinka9 Re: pomóżcie! 05.03.09, 17:17
          tu jest problem...wynajmuje dom caly, ale za sciana mam drugi, wejscia osobne,
          ogrody osobne, tylko brama jedna (z mojej strony)sasiad ma ogrod i psa z tylu
          domu ( w kojcu) a ja z boku.jestesmy od siebie odgrodzeni.
          • tenshii Re: pomóżcie! 05.03.09, 17:25
            No to jednak masz problem niestety.
            Brama wspólna więc miał prawo tamtędy przechodzić.
            Pies był na smyczy - kot nie.
            Pomimo tego, że ciężko trzymać kota na smyczy, no ale takie mamy prawo :(
            A jeszcze do tego pies ma kojec jak mówisz.
            Może być ciężko.
            Tym bardziej że pies i kot uważani są za naturalnych wrogów.
            Co innego gdyby pies rzucił się na kurę, owcę itd.
            :(
            • olinka9 Re: pomóżcie! 05.03.09, 17:37
              tak mowisz...czyli ze on ma prawo ganiac z psem za moim kotkiem? kicia jest
              nauczona z psem bo sama mam owczarka i bardzo sie kochaja..(to jest milosc o
              ktorej mozna pisac godzinami....)wiem ze on na tym nie poprzestanie, to nie ten
              typ czlowieka..
              • xplict Re: pomóżcie! 05.03.09, 18:14
                Olinka9...
                Myślę ze jaśniej sie nie da.
                Wg prawa wina jest twoja bo kot był luzem a pies na smyczy (więc nie
                sprawowałas wystarczajacej opieki nad swoim zwierzeciem)
                Wspolczuje kotu. Tobie nie. Bo posiadanie zwierzecia wiaze sie z
                odpowiedzialnoscia za nie.
                1. wiesz jakiego masz sasiada- znasz go nie od dzisiaj
                2. zdajesz sobie sprawe co robi 99,9% psow na widok kota
                3. mimo wszystko nie chronisz swojego kota.
                4. (...)
                • olinka9 Re: pomóżcie! 05.03.09, 18:43
                  wiem jak to z twojego punktu widzenia wyglada, ale obok mam sasiadke, ktora ma
                  chyba z piec kotow,(odgradza nas plot), pies sasiada calymi dniami jest w kojcu,
                  (chyba ze jestesmy w ogrodzie to go wypuszcza). a sam fakt ze pies trzymany na
                  smyczy rozszarpuje kota pod drzwiami na schodach , mysle ze duzo mowi, co innego
                  bez smyczy (niby uciekl) ale wlasciciel stoi i patrzy jak 4 mies kociak walczy o
                  zycie...
                  • tenshii Re: pomóżcie! 05.03.09, 18:46
                    Olinko,
                    będę mówić za siebie: nie jestem PRZECIW Tobie. Po prostu stwierdzam obiektywne fakty. Pytasz o zagadnienia prawne więc Ci odpowiadam: według prawa wina leży po Twojej stronie.
                    Mało tego - jeśli doszłoby do sprawy sądowej - sąsiad może przedstawić argument: nie rozdzielałem psa bo bałem się o własne zdrowie. I sąd ten argument poprze ponieważ nie jest związany a kotem, ani psem, a według prawa życie i zdrowie ludzkie jest ważniejszą wartością niż kot.
                    Pomimo tego, że dla Ciebie Twój kot jest całym światem i ja Ciebie doskonale rozumiem.
                    Skoro sąsiad jest taki jest - to Ty musisz od dziś pilnować swojego kota.
                    Niestety.
                  • olinka9 Re: pomóżcie! 05.03.09, 18:57
                    i nie ma nad takimi ludzmi zadnego prawa? czy ja mieszkajac na wsi musze kota na
                    smyczy prowadzic?.jak pisalam to nie jest pierwszy raz, ale pierwszy raz ten
                    kot, czy ktos widzial kota wyjacego z bolu? blagajacego o pomoc? a tylko dlatego
                    ze ktos chce sie posmiac? to chore...
                    • tenshii Re: pomóżcie! 05.03.09, 19:04
                      Kochana, u mnie w mieście dzieją się tragedie. Sąsiad swojego czasu truł wszystkie psy na osiedlu. A wieś - to już wogóle.
                      Tam bardzo często nie ma poszanowania dla jakiegokolwiek życia - nawet ludzkiego, a co dopiero mówić o psie czy kocie.
                      W Polsce niestety nie ma odpowiednio zorganizownaych służb, któreby mogłby zareagować tak, aby sytuacja się nie powtórzyła.
                      Na wsiach ludzie produkują z psów smalec, prowadzą fabryki i rozmnażalnie psów - chorych, wyniszczonych, zagłodzonych, bitych i katowanych. I co? I dostają wyrok w zawiasach i 1 tysiąc złotych grzywny.
                      Czym w porównaniu z tym jest jeden kot - oczywiście według takich ludzi jak Twój sąsiad i polski wymiar prawa....
                      Niestety, musisz sama zadbać o swojego kota
                    • olinka9 Re: pomóżcie! 05.03.09, 19:06
                      no ale przyznam ci racje..wiem jaki jest (podgladanie, podsluchiwanie,wchodzenie
                      pod nasza nieobecnosc...itp.)i duzo by tego wymieniac, wiec powinnam zapewnic
                      kotkowi bezpieczenstwo.
                      • olinka9 Re: pomóżcie! 05.03.09, 19:09
                        ja nie chce wdawac sie w sady, chociaz powinnam (bral prad z mojego licznika do
                        ogrzewania domu)i nie tylko ...myslalam tylko o tym by wrocil mi koszty leczenia
                        kota.
                        • tenshii Re: pomóżcie! 05.03.09, 19:10
                          Niestety :(
                          Raczej nic nie wskórasz :(((((((
                          • olinka9 Re: pomóżcie! 05.03.09, 19:13
                            szkoda...bo chcialam dac mu nauczke..bardzo dziekuje ci za to ze poswieciles mi
                            tyle czasu...
                            • tenshii Re: pomóżcie! 05.03.09, 19:17
                              Nie ma sprawy.
                              :) powodzenia
                              • olinka9 Re: pomóżcie! 05.03.09, 19:20
                                milego wieczorku>>>pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka