pelnaszczeka
12.06.09, 12:42
Bylam dzisiaj u lekarza z kotkiem, o ktorym pisalam w poprzednim watku (wiem,
ze pozno, ale dopiero teraz dotarlam do domy, a pozostali domownicy
zbagatelizowali sprawe).
Ogolnie kotek ma mniej wiecej miesiac, jest chory i dostal antybiotyki, ale
nie o tym chcialam...
Problem w tym, ze ma biegunke i mocno sie brudzi, a jest za maly, aby sie sam
mogl czyscic.
I sie chcialam zapytac, czy te okolice odbytu mozna jedynie takim zwilzonym
wacikiem przemywac? Bo wpadlam na szatanski pomysl, zeby go normlanie wsadzic
pod kran i biezaca, ciepla woda przemyc...
Chodzi o to, ze tego jest naprawde duzo i samam wacikiem trudno dokladnie
wyczyscic caly tyl, zazwyczaj lacznie z lapkami.
A weterynarza o to zapomnialam zapytac.