martinez027
08.09.09, 15:48
Witam..Woz stal ze3-4tygodnie nie odpalany i wczoraj w nocy
przekrecam kluczyk i nie odpalil--kontrolki sie slabiej swiecily i
rozrusznik lekko zakrecil,ale niebylo wystarczajacej mocy do
odpalenia...toyota 3.0l automat--wiec na pych/zaciaganie nie da
rady,kable mam-ale to na krotka mete....mylalem zeby pozyczyc
prostownik i naladowac go na max--nigdy sie w to niebawilem--zawsze
codziennie jezdzilem--a jak padla bateria to ze starosci/zuzycia i
kupowalem nowy....jakie postepowanie przy prostowniku???napewno
musze wyjac i zaniesc do piwnicy zeby go tam podlaczyc--pewno dolac
ewentualne ubytki ,i go podlaczyc--slyszalem ze 1/10 mocy
akumulatora x10h np.80AH to 8amperow....a moze przy automatach to
jakas inna procedura?