09.12.09, 19:55
fiat uno 2001r 899.
zimny pracuje spokojnie jak bozia przykazała.
rozgrzany-obroty dostają małpiego rozumu.
cyklicznie wzrastają do maksymalnych i spadają do min- w cyklu ok.5-
8 sek. co za franca mi tam wlazła,albo co się mogło popsowac????
Obserwuj wątek
      • praktiss Re: obroty 09.12.09, 22:15
        billy.the.kid napisał:

        > czy silniczek krokowy to coś co się może samoistnie zepsuc???

        Oczywiście, że tak. Nie psują się tylko te nie używane ;-)
      • bmwracer Re: obroty 10.12.09, 01:32
        wprawdzie w innym aucie ale mialem podobne objawy i okazalo sie to byl regulator
        cisnienia paliwa - fajnie bylo kiedy silnik byl zimny a wiec potrzebowal wiecej
        paliwa ale po rozgrzaniu dostawal "czkawki".
        Masz wiec 3 rzeczy do sprawdzenia:
        - silnik krokowy (kontroluje powietrze)
        - regulator cisnienia paliwa
        - czujnik temp (zwykle montowany gdziec kolo termostatu i "komunikuje" do
        komputera jaka mieszanke podawac - i jesli inforamcje sa zle , komputer zle
        dobiera parametry a potem probuje to regulowac i glupieje)
    • majas.wa Re: obroty 30.12.09, 14:08
      Mam to samo - silnik fiata 1,6 benzyna jak rozgrzany zaczyna tak samo wariować,
      amplituda falowania obrotów tak rośnie i rośnie az w końcu gaśnie. Nie jest
      rzecza normalna ustawienie się np. obrotów jałowych aż na 1500 lub 2000 na
      postoju, brak spadku obrotów po zdjęciu nogi z gazu. Kontrolka żadna się nie świeci.
      I to nie że fiat- kolega miał w astrze to samo a inny wcześniej w peżocie -
      jednemu padł silnik krokowy, drugi miał trafiony regulator napięcia. objawy były
      identyczne.
      dawka środka do benzyny i czyszczenia wtrysków plus pełny bak dobrego paliwa na
      początek, później czyszczenie krokowca i czujnika temp. planuje (szukam na to
      odrobiny wolnego czasu), później ewentualnie sprawdzenie prądów i masy...
      Ma Pan jakieś pomysły lub już usterkę usunął- proszę o info.
        • majas.wa Re: obroty 01.02.10, 22:35
          A ja problem u siebie sam znalazłem. Gdy obroty zaczęły szaleć
          zatrzymałem się i po kolei zacząłem ruszać wiązkami przy wtyczkach
          różnych czujników. Ot taki prosty mało kosztowny stary sposób. Gdy
          ruszyłem tą od czujnika położenia przepustnicy obroty wyrównały się.
          Za parę dni znowu zaczęły szaleć, więc pobocze i kontrolne ruszenie
          wiązką tegoż czujnika - bingo. Teraz pozostaje styki dobrze
          wyczyścić, podłaczyć na nowo akumulator i... czekać na powtórkę. Jak
          się zdarzy to czujnik do wymiany. Ale jest na razie spokój.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka