Dodaj do ulubionych

Płyn hamulcowy

02.09.04, 13:37
Czekając w aucie na żonę, z nudów zacząłem przeglądać instrukcję samochodową.
W pewnym momencie mało z fotela nie spadłem przeczytawszy, że płyn hamulcowy
powinien być wymieniany co dwa lata. (!) A ja jeżdżę już dziewiąty rok bez
wymiany płynu hamulcowego. No i przestraszyli mnie. Gdzie zatem leży
prawda???

al
Obserwuj wątek
    • kocham_mazzi Re: Płyn hamulcowy 02.09.04, 13:43
      Tak płyn nalezy wymieniać co 2 lata ponieważ zuzywa sie tak jak inne ciecze w
      samochodzie. Jezeli jeżdzi sie juz tak długo na jednym płynie nalezy go jak
      najszybciej wymienić bo stracił swoje wartości tzn temperatura wzenie gestosc
      itp.
      • lobuzek1 Re: Płyn hamulcowy 02.09.04, 14:24
        Płyn jest silnie higroskopijny i w miarę upływu czasu chłonie wodę. Stary płyn
        ze zbyt dużą zawartością wody może się zagotować przy silnym hamowaniu, a wtedy
        pozostanie albo katapulta, albo rzucanie kotwicy.
        Koszt wymiany płynu to kilkanaście złotych.
        • karburatorek Re: Płyn hamulcowy 02.09.04, 22:56
          lobuzek1 napisał:

          > Płyn jest silnie higroskopijny i w miarę upływu czasu chłonie wodę.

          Zgadza się.

          > Stary płyn ze zbyt dużą zawartością wody może się zagotować przy silnym
          hamowaniu,

          Przy silnym hamowaniu płyn się nie zagotuje, zagotuje się przy hamowaniu
          ciągłym, przykładowo podczas zjazdu z długiego wzniesienia, kiedy nie
          korzystamy z hamowania silnikiem, tylko ciągle zmniejszamy prędkość korzystając
          z hamulca zasadniczego. Rośnie wtedy temperatura tarcz, klocków, tłoczków,
          całych zacisków, i oczywiście płynu, który zawierając wodę ma niższą
          temperaturę wrzenia, i może dojść do sytuacji że temperatura układu hamulcowego
          przekroczy punkt wrzenia płynu, utworzy się "korek powietrzny" w przewodach, i
          w danym obwodzie nastąpi zanik skuteczności hamulca.


          > Koszt wymiany płynu to kilkanaście złotych.

          Kilkanaście złotych to koszt samego płynu. Do tego doliczyć trzeba robociznę.
          Nie doliczam problemów typu nie dające się odkręcić odpowietrzniki, a w pewnym
          wieku samochodu to reguła, i pociąga to za sobą dodatkowe koszty, do wymiany
          zacisku hamulcowego łącznie.
          Broń Boże nie namawiam do olewania zaleceń fabrycznych!!!!!!!!!!!!
          Fabryka w jakiś sposób musi się zabezpieczyć, auto jeżdżące w normalnych
          warunkach, nie jakimś ekstremum, nie ma prawa uskarżać się (przy zachowaniu
          zaleceń wymiany płynu) na brak hamulca.
          Praktyka jest taka, że płyn wymieniany nie jest zazwyczaj przez cały czas
          eksploatacji samochodu, a ponieważ do warunków ekstremalnych korzystania z
          układu hamulcowego (świecące na czerwono tarcze) nie dochodzi, to wszystko jest
          w pozornym, niezakłóconym porządku i świat kręci się dalej.
          Pzdr.



          • lobuzek1 Re: Płyn hamulcowy 03.09.04, 00:40
            karburatorek napisał:
            > Przy silnym hamowaniu płyn się nie zagotuje, zagotuje się przy hamowaniu
            > ciągłym, przykładowo podczas zjazdu z długiego wzniesienia, kiedy nie
            > korzystamy z hamowania silnikiem, tylko ciągle zmniejszamy prędkość
            korzystając
            >
            > z hamulca zasadniczego. Rośnie wtedy temperatura tarcz, klocków, tłoczków,
            > całych zacisków, i oczywiście płynu, który zawierając wodę ma niższą
            > temperaturę wrzenia, i może dojść do sytuacji że temperatura układu
            hamulcowego
            >
            > przekroczy punkt wrzenia płynu, utworzy się "korek powietrzny" w przewodach,
            i
            > w danym obwodzie nastąpi zanik skuteczności hamulca.
            Zgadza się, po prostu nieprecyzyjnie się wyraziłem.

            > Kilkanaście złotych to koszt samego płynu. Do tego doliczyć trzeba robociznę.
            > Nie doliczam problemów typu nie dające się odkręcić odpowietrzniki, a w
            pewnym
            > wieku samochodu to reguła, i pociąga to za sobą dodatkowe koszty, do wymiany
            > zacisku hamulcowego łącznie.
            > Broń Boże nie namawiam do olewania zaleceń fabrycznych!!!!!!!!!!!!
            > Fabryka w jakiś sposób musi się zabezpieczyć, auto jeżdżące w normalnych
            > warunkach, nie jakimś ekstremum, nie ma prawa uskarżać się (przy zachowaniu
            > zaleceń wymiany płynu) na brak hamulca.
            > Praktyka jest taka, że płyn wymieniany nie jest zazwyczaj przez cały czas
            > eksploatacji samochodu, a ponieważ do warunków ekstremalnych korzystania z
            > układu hamulcowego (świecące na czerwono tarcze) nie dochodzi, to wszystko
            jest
            >
            > w pozornym, niezakłóconym porządku i świat kręci się dalej.
            > Pzdr.
            Koszt samej wymiany to rzecz względna, bo przy odrobinie wprawy spokojnie można
            to zrobić z pomagierem, względnie w zaprzyjaźnionym warsztacie Pana Piotrka.
            Tak czy inaczej - chciałbym żeby wszystkie koszty serwisowania samochodu były
            takie, jak koszt wymiany płynu!
            Pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka