Dodaj do ulubionych

Przebite nożem opony

27.11.05, 13:59
Poradźcie mi proszę, czy bezpieczna jest jazda z oponami naprawionymi po
przebiciu. Jakiś "nawiedzony" załatwił mi nożem dwie nowe opony zimowe.
Uszkodzenia są boczne szerokości ok. 8 mm. W wulkanizacji załatali to i
powiedzieli, że można jeździć bez obaw, tylko te naprawiane lepiej dać na
tył. Mam poważne wątpliwośći co do bezpieczeństwa. Czy macie jakieś
doświadczenia w tym temacie?
Obserwuj wątek
    • waskes29 Re: Przebite nożem opony 27.11.05, 15:07
      Z tego co mi wiadomo uszkodzenia boczne i to tak duze eliminuja opone z
      dalszej eksploatacji i zaden wulkanizator nie powinien podjac sie takiej
      naprawy.Podjedz jeszcze do innego zakladu wulk i zapytaj bo akurat jesli
      chodzi o opony to nie ma zartow wydaje mi sie ze powiedza to co ja.
    • ajachimiak Re: Przebite nożem opony 27.11.05, 23:27
      mi również przebito oponę i to w dwóch miejscach. czy ktoś może wie w jakim celu
      to jest robione? wykluczam sąsiedzką "uprzejmość" - miało to miejsce w
      przypadkowym miejscu.
      • macio255 Powód 28.11.05, 12:30
        Tylko z czystej zawiści. Że ktoś ma a ja nie. Jaka to jest po...ana polska
        przywara. Tak samo jest jak pacjent chce mieć np. bmw a nie stać to mówi że bmw
        jeżdżą buraki i złodzieje. Weż pod uwagę przypadki porysowania lakieru, czy
        obijania drzwiami pojazdu stojącego obok.
        To jest kur... zbrodnia.

        Jeden z powodów, dla którego nie kupuję nowych opon i auta.
      • dr.dildo Re: Powód drugi 30.11.05, 15:48
        Albo zaparkowałeś jak łoś. Tak, że nie można było np. przejść po chodniku...
        I trzeba było ci to w jakis trafiajacy sposób wytłumaczyć...
      • wasiek3 Re: Przebite nożem opony 07.12.05, 11:58
        To to nic... jak mieszkalem kiedyś na górczewskiej w warszawie to jakiś pacjent mi przebił dwie opony
        - jedną w siedmiu, a drugą w jedenastu miejscach. To był dopiero zawodnik. A auto stało zaparkowane
        na wydzielonym parkigu pod blokiem, kulturalnie, tak żeby nikomu życia nie utrudniać... Nie wiem
        czemu to zrobił... może kolor mu sie nie podobał, albo sedanów nie lubił... :-)
        • maly.burek Re: Przebite nożem opony 12.12.05, 13:34
          moze chcial cie pozbawic watpliwosci czy naprawiac?
          ci co maja po jednej dziurze ostro sie zastanawiaja i traca czas i nerwy :)

          w pierwszym momencie po ochlonieciu takim widokiem czlowiek rozglada sie po
          horyzoncie. jezeli szczesliwym przypadkiem w zasiegu wzroku jest jakas reklama
          serwisu oponiarskiego to sporo moze tlumaczyc. nie sa odosobnionymi przypadki
          gdy strazak sam podpalal zeby miec co gasic.
          • wasiek3 Re: Przebite nożem opony 13.12.05, 11:04
            hehe... u mnie to było tak, że jakiś nawiedzony facet z pieskiem chodził i miał laske z zaostrzonym
            końcem. potrafił skubany jednej nocy w połowie samochodów na ulicy powietrze z kół spuścić. I
            najczęściej własnie po kilka dziur w jednym kole robił (ja miełem rekord na podwórku:)). Ale kiedyś
            sąsiedzi go dorwali, "wytłumaczyli" że zle robi. zawołali policje, jak ci przyjechali to się na chwile
            odwrócili więc sąsiedzi snowu chwile "potłumaczyli" a potem smutny pan pojechał w sina dal
            radiowozem. Co było dalej nie wiem bo sie wyprowadziłem. Pozdrawiam
    • pawro2001 Re: Przebite nożem opony 13.12.05, 10:37
      Niedawno miałem przebite 2 opony. Wulaknizator mnie zapytał, czy parkowałem
      przed bankiem, bo najczęściej przebijają przed bankami. tak sobie myslę,żedwie
      opcje wchodzą w grę. Albo złodzieje,żeby odwrócić uwagę kierowcy i zwinąć mu
      kasęgdy ogląda opony albo bankowcy,żeby wyrobił sobie kredytówkę na którą kupi
      nowe ogumienie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka