michalek007
16.12.05, 10:17
witam wszystkich :-)
(opel rekord 2.0S 1987r)
ostatnio jeżdżę autkiem tylko w weekendy i przytrafilo mi się coś dziwnego...
odpalam sobie samochodzik w niedzielę - niby nic ciekawego... ale kiedy
ruszyłem zaczał dziwnie sie wkręcac na obroty i jakoś tak chodził jak
traktor, niby jechał ale o przyspieszeniu zapomniałem od razu, pod każda
górke wjeżdzał z trudem...
oto co zauważyłem:
- dzieje się to i na gazie i na benzynie
- zdejmowałem fajki kolejno z każdego cylindra i odpalałem auto tylko na 3
garkach - żadnej różnicy
- odpaliłem auto na 3 cylindrach - niewielka różnica
więc doszedłem do wniosku że to są albo przewody albo mi się zapłon
przestawił... dziwne bo autkiem nikt nie jeździł tylko stało (być może
przewody zamokły albo dostały jakiegoś przebicia...)
bede wdzięczny za wszelkie uwagi i porady
pozdrawiam wszystkich