Dodaj do ulubionych

Polonez-problem :(

15.01.06, 13:29
Witam,
mam problem z poldkiem...W roku obiegłym wymieniałam akumulator - na taki po
regeneracji u "Sznajdera" /wcześniej był w innym samochodzie, w którym padł
regulator napięcia w alternatorze, i akumulator się "zagotował"/, gdzie go
ponownie naładowali i stwierdzili,że sprawny...

Pojeżdziłam na nim 2 dni, po czym znów się rozładował :( Kupiłam nowy, i ta
sama sytuacja - pojeżdziłam 2 dni, po czym...zgasł w drodze i skończyło się na
holowaniu do domu.

Może ktoś podpowie, co to za przyczyna - zwarcie w instalacji, czy też ten
akumulator po regeneracji coś uszkodził...?
W aucie są nowe świece, nowe przewody elektryczne i nowy akumulator. Nie wiem,
co mogło się stać, wcześniej nie sprawiał takich kłopotów :(
Stał jedynie nieużywany przez 3 m-ce na jesieni.
Z góry dzięki, niestety nie mam w domu mężczyzny znającego się na autach, stąd
moja prośba :)
Obserwuj wątek
    • waskes29 Re: Polonez-problem :( 15.01.06, 13:42
      Jak masz miernik to sprawdz czy wogole jest ladowanie .
      Po co zaraz kupowac nowy tylko dlatego ze rozladowal sie akumulator?Taki sam
      efekt mozna uzyskac ladujac ten rozladowany.
      Przyczyn moze byc kilka raz to sprawdzic czy jest ladowanie -i to sie pewnie
      okaze przyczyna problemow ,druga czesta przyczyna to zwarcie gdzies w
      instalacji ktore rozladowuje akumulator .Tak czy inaczej to nie wina
      akumulatorow a instalcji ,jesli nie masz o tym pojecia to zaprowadz auto do
      elektryka zeby ustalil przyczyne .
      • meg-ann Re: Polonez-problem :( 15.01.06, 13:54
        Dzieki za wskazówki :)

        Miernik mam, ale jak sprawdzić to ładowanie, i gdzie? Proszę się nie smiać, ja
        się dopiero uczę :)

        Problem z elektryką powstał dopiero po włozeniu tego wcześniej regenerowanego
        akumulatora...Mam wrażenie, ze to z jego powodu coś się uszkodziło, wcześniej
        jeżdził bez problemów. Mam książkę do poldka, to sobie zerknę, ale muszę
        wiedzieć, gdzie szukać :)
        Pozdr
        • ktbb Re: Polonez-problem :( 16.01.06, 15:15
          Ten Twój aku prawdopodobnie się ROZŁADOWUJE w samochodzie - instalacja pobiera
          zbyt duży prąd kiedy zostawiasz samochód.
          Piszesz że masz miernik - wstaw amperomierz między klemę a przewód + i
          odczytaj. Jeżli jest więcej niż 100mA to to jest p[owód, który równieżzałatwił
          poprzednio ten aku.
          Często padały diody w prostowniku alternatora.
          Jeżeli objaw siępotwierdzi jedź do elektryka, bo sama nic nie zwojujesz.
    • astro_glide Re: Polonez-problem :( 16.01.06, 01:30
      Jak auto stanelo w drodze to mozna podejrzewac ze nie masz ladowania ,jezdzilas
      przez dwa dni na akumulatorze a nie jak powinno byc na alternatorze .Czy nie
      mialas zapalonej kontrolki przez ten czas ?Zeby sprawdzic czy masz ladowanie
      musisz najpierw auto miec na chodzie ,ustawic miernik na Volty DC i przystawic
      do akumulatora .Powinno pokazywac ok.14 volt.
      Jezeli pokazuje mniej niz 12V to alternator jest niedobry .Ale musisz najpierw
      naladowac baterie .
      • meg-ann Re: Polonez-problem :( 16.01.06, 02:26
        Dzięki :)
    • wichura Re: Polonez-problem :( 17.01.06, 16:35
      Miałem tak samo w 125p - pomogła wymiana szczotek w alternatorze, bo się
      wieszały.
    • meg-ann Re: Polonez-problem :( 17.01.06, 20:57
      Dziękuję wszystkim za rady :)
      Odpaliłam "złoma" :) ze świeżo naładowanego/ponownie/ akumulatora, ale po
      wielkim wysiłku...Rozrusznik krecił, jednak nie chciał zapalić od razu, a
      dopiero po kilku minutach. Paliła się stale kontrolka akumulatora, choć silnik
      juz zaskoczył...Zdziwienie było, jak chciałam wyłączyć silnik - przekręcam
      kluczyk/i powinien zgasnąć/, a tu...silnik dalej kręci :(

      Przypomniało mi się jednak, jak kiedyś ten sam problem widziałam w innym aucie -
      nacisnełam pedał hamulca i silnik stanął. Dziś jeżdziłam i nie było potem
      problemu z zapłonem, chociaż silnik czasem wpadał w nieregularne drgania,
      zwłaszcza na wolnych obrotach...
      Jutro rano się okaże, czy wyjadę...

      Czy ten objaw jest typowy?
      Pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka