Gość: Kocur
IP: *.proxy.aol.com
29.01.04, 06:50
Za starych dobrych czasow i ja zdawalem egzaminy i staralem sie o przyjecie
do ogolniaka, na studia magisterskie, doktorankie itp. i td.
Jaki wniosek wynioslem z tych konkursow??
Otoz najlepszymi w szkole czy zyciu okazywali sie niekoniecznie ci, ktorzy
zdali najlepiej egzaminy. Np. kolega, ktory najlepiej zdal egzamin na studia
wylecial po pierwszym roku. Spotkalem tez po latach najlepsza maturzystke ze
szkoly, ktora jako magister chemii klepala rutynowe analizy w jakims
laboratorium.
Czy proponowane zmiany adresuja wlasciwie potencjal dobrych sredniakow,
ktorzy zwykle najlepiej sie sprawdzaja??
Co sadzicie??