Szkoła odchudza tornistry

17.11.05, 00:25
Powraca się do pozostawiania butów na zmianę w szatniach szkolnych? To była
norma całkiem niedawno. Tak samo z podręcznikami. Ale wtedy do każdego
przedmiotu była jedna, czasem dwie jedynie słuszne książki.

"Nie ma potrzeby, by dźwigało półtora litra picia, bo w sklepiku jest i woda,
i sok marchewkowy - mówi Elżbieta Przywała, dyrektor szkoły."

Coś do picia dziecko ma po to, aby nie kupowało sobie zapewne drogiej wody w
szkole.
    • Gość: dd Re: Szkoła odchudza tornistry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 08:23
      Ja w podstawowce i liceum mialem szafke do podzialu z kumplem na ksiażki i buty.
      Normalnie rewelacja. do domu chodziło sie tylko z zeszytami lub potrzebnymi
      ksiazkami do odrobienia lekcji.
    • Gość: Szafki na książki Re: Szkoła odchudza tornistry IP: *.aster.pl 17.11.05, 09:49
      Moje dziecko chodzi wprawdzie do gimnazjum, ale jak wiadomo książek i zeszytów
      ma w tym momencie jeszcze więcej. W szkole ktoś wpadł na genialny pomysł.
      Zakupiono szafki, w ktorych dzieci mogą zostawić podręczniki lub zeszyty,
      zostawiają tam rownież buty na zmianę. Zaplaciliśmy za to 50 złotych, ale na 3
      lata, więc uważam, że koszt jest znikomy w porownaniu z odciążeniem pleców
      dziecka. Polecam wszystkim dyrektorom rozpatrzenie takiej opcji.
      Oczywiście bywa, że dziecko zapomina zabrać do domu jakiegoś podręcznika, ale w
      dobie elektroniki i internetu nie ma problemu, bo zawsze można napisać do
      koleżanki korzystając z gadu-gadu lub porozmawiać przez skypa i dowiedzieć się
      o treśc zadania, a w ostateczności ubłagać ochroniarza szkoły, żeby nas wpuścił
      i udostępnił dostęp do szafki po zamknięciu szkoły.
      • Gość: JK Re: Szkoła odchudza tornistry IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.05, 15:50
        Chodziłem do tej szkoły! :P A szafki to dobry pomysł. Mam teraz szafki w LO i.
        Zamoyskiego i jest to bardzo dobre rozwiązanie. :)
Pełna wersja