111gunia
30.11.08, 00:58
mam dosyc:
1. kilku osób bynajmniej nie należących do grona konsultantów.
2. outbondów - przegięcie totalne żeby dzwonić do ludzi np o godz. 20.50 i się
przedstawiać że dzwonię z banku i proponować pożyczke! OBCIACH TOTALNY, niech
to robi ten kto to wymyślił. pamiętam rok w którym dzwoniliśmy 1 listopada i
ludziom zapalającym świeczki na grobach proponowaliśmy karty kredytowe
heheheheheeheee.
3. pracy w dni typu Wigilia do godz. 22. Przecież i tak nikt nie dzwoni, czy
tak ciężko jest zamieścić na stronie głównej banku info że w dn. 24 grudnia ze
względu na jego charakter Call Center pracuje do godz. 16.00 MY TEŻ CHCEMY
ZJEŚĆ KOLACJE WIGILIJNA Z RODZINAMI !
4. rozliczania że przekroczyłam o 2 min przerwę prywatną. Dlaczego nikt nigdy
nie spytał dlaczego zamiast 40 min do których mam prawo wykorzystałam tylko 25
???!!!!!!
5. stresu związanego z tym, że musze zadzwonić do kierownika i poprosić o
urlop na żądanie. Wysłuchiwanie pytań " a dlaczego" " czy na pewno" i przede
wszystkim stękanie że jestem którąś osoba z rzędu która bierze dzień na
żądanie i czy to jest konieczne ?
A co mnie to interesuje ??? mam prawo do 4 dni i skoro dzwonię że potrzebuję
to widocznie tak jest. A nawet jezeli nie potrzebuję tylko mam ochote po
prostu zostać w domu TO TAKIE MOJE PRAWO ! i nie widzę powodu żeby się tłumaczyć.
I jeszcze znalazłoby się kilka rzeczy ale już sobie daruję.
I pomału zaczynam oswajać się z myślą że czas pozegnać CBE. Szkoda tylko że
tak późno mnie ta refleksja dopadła.
Pozdrawiam konsultantów, kochani jesteście WIELCY.