Dodaj do ulubionych

Do pani Alicji

27.06.09, 22:36
Zastanawiam, się jak związki zawodowe mogły dopuścić do nowych umów.
Przecież to jakaś paranoja miejsce pracy Warszawa. Co to ma znaczyć ???
Codziennie mam chodzić do pracy do innej placówki ?? i siedzieć tam po 12
godzin przez cały tydzień, a po dwóch miesiącach, jak jeszcze będę pamiętać
odbiorę sobie godziny. Nie wyobrażam sobie sytuacji przychodzę do pracy i
dowiaduje się że dzisiaj zostaję cały dzień, a po południu mam coś do
załatwienia. Tego nie można tak zostawić, to nie jest obóz pracy. Niech
związki zawodowe coś zrobią.
Obserwuj wątek
      • alicja-only Re: Do pani Alicji 28.06.09, 01:06
        Związki nie siedzą po przeciwnej stronie za biurkiem Prezesa czy
        innego decydenta w Pekao i nie znają ich zamiarów. Pracodawca ze
        związkami nie konsultował zmian, przedłożył „za porozumieniem stron”
        pracownikom do podpisania zmiany do umów o pracę licząc na
        subordynację pracowników i ich spolegliwość, niezależnie od tego,
        czy mają oni wątpliwości czy nie. Związek Dialog wystosował list do
        swoich Członków, aby wstrzymali się z podpisywaniem zmian, bo
        związki nie mają o czym z pracodawcą rozmawiać, jak ludzie sami
        podpisują zmiany. W statystykach nie jest ujęte, czy ktoś podpisywał
        z przymusu, czy z własnej woli – liczy się wynik. Co się tyczy
        związków zawodowych, to ich ocena zależy od Was. Jak należycie do
        jakiegoś związku i uważacie, że nic dla Was nie robi, to po cholerę
        robicie statystykę i bez sensu tkwicie w takim związku. Jak
        należycie i wiecie, że działają profesjonalnie i macie od nich
        pomoc, to też ich wspierajcie poprzez swoje uczestnictwo w pracy
        związkowej. Nie może być tak, że związek prosi – „wstrzymajcie się z
        decyzją, dajcie związkom szansę na rozmowy”, a pracownicy i sami
        związkowcy mają to w nosie, podpisują, a później oczekują cudów. Co
        się tyczy wypowiedzi o ewentualnych protestach, możliwości czy też
        niemożliwości ich przeprowadzenia ze względu na skalę oddziałów i
        ich usytuowanie to powiem Wam przykład z Włoch wzięty – tam
        pracodawca dopłaca pracownikom do składki na emerytalny funduszu
        pracowniczy i z trzy lata temu, ktoś wpadł na pomysł, aby zmniejszyć
        pracownikom wysokość dopłaty. ZZ „Cisl” przeprowadził wówczas akcję
        strajkową w oddziałach usytuowanych w wielu miejscowościach, która
        trwała dwie godziny. Efekt – wycofali się z zamierzenia. W Polsce
        też można wiele zmienić, ale nic nie zrobisz bez ludzi lub „na
        przekór ludziom”. Jest strona dialog2005.vip.interia.pl czytajcie
        od czasu do czasu, jest uruchomiona poczta
        organizacjadialog2005@wp.pl dla Was, można pisać, jeżeli
        potrzebujecie wsparcia. Ja rozumiem Was, waszą frustrację, bo sama
        cząstkę swojego życia oddaję firmie, która oprócz zysków nie widzi
        człowieka i czuję podobnie do Was w wielu kwestiach. Chcąc żyć
        godniej staram się jednak zmieniać „swój świat”, bo ucieczka nie
        zawsze przynosi żądany efekt. Znalazłam wokół siebie ludzi, którzy
        myślą jak ja i pracują ze mną. I to byłoby na tyle, pozdrawiam. AJ
        • mywyoniija Re: Do pani Alicji 28.06.09, 09:15
          i nikt nie mówi, że siedzą ale jak to jest,ze dopiero jak pracownicy staja przed
          wyborem to związki krzyczą nie podpisywać.
          Przypomne raz jeszcze sprawa kontraktów dla Pekao285 ciagnie sie od zeszłego roku.
          Czy pzez rok nie udało sie związkom uzyskac żadnej opinii prawnej.
          Dlaczego mamy wierzyć, że teraz to zrobią???
          Czy pani, pani Alicjo nie rozumie, ze ludzie się boja o pracę, bo jak ktos ma
          dwójke dzieci i jest np. wdowa to wychodzi z założenia, że lepsza taka praca i
          znana bieda niz niepewność.
          Pewnie, że pracodawca zwolnic moze, ale nie podpisanie kontraktu ludzie
          zaczynają traktować jak wojne, wypowiedzisna bankowi na własne zyczenie.
          Pani dobrze wie, że jak pracodawca będie chciał kogoś zwolnić to go zwolni, bo
          jak chcesz psa uderzyć to kij sie zawsze znajdzie.
          Dlaczego w banku nie ma jednego silmego związku???
          Bo każdy ciagnie w swoja strone.
          Bo opłaca sie byc we władzach związku i byc pod szczególna ochrona.
          nieprawdaż
          • kuku.ka Re: Do pani Alicji 06.07.09, 20:40
            Nasza przewodnicząca związków w oddziale najwięcej zarabia, naj pobory, naj
            premie, naj nagrody. Jak nie zrobi wymaganego limitu planu wtedy dopiero jest
            samo premia, nikt inny na coś takiego nie może liczyć choć też się stara i
            pracuje solidnie. Wiemy co się mówi w mediach o poborach związkowców w innych
            firmach. I u nas jest tak samo.W sprawach pracowników to faktycznie tylko
            krzyczą tak na zapas ale i tak nie mają siły przebicia. Szkoda słów. pa
        • tow1sekr Re: Do pani Alicji 29.06.09, 23:47
          Witam,
          Serdecznie dziękuję za pani pozytywne wpisy na forum.
          Doceniam pani zaangażowanie w sprawy pracownicze.
          Wiem, że jest to szczególnie trudne w korporacji,
          która faktycznie "oprócz zysków nie widzi człowieka".
          Partnerska rozmowa z włoską częścią Zarządu zapewne rozpocznie
          się w chwili gdy włosi przestaną traktować Polskę jak kolonię
          i gdy w zorganizowany sposób zaczniemy protestować za pomocą
          akcji strajkowych. Z tego co pamiętam, to w całej historii obecności Unicredit w
          Polsce nie było ani jednej akcji strajkowej.
          Może czas to zmienić, nie?
          Pozdrawiam,


    • igielnik Re: Do pani Alicji 28.06.09, 07:53
      Dziękuję Pani Alicjo za wskazanie strony DIALOG2005, dużo dowiedziałam się
      o tym co robi związek. Polecam tę stronę szczególnie osobom, które mówią o
      biciu piany przez związki.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka