23.05.05, 12:28
Na początku dziękuję za odpowiedź na poprzednie pytanie.
Teraz mam kolejny problem. Kończe 11tc i kończą mi się też nudności. Czy to
nie za wcześnie? Tydzień temu widziałam na usg bijące serduszka moich
maluszków. Wszystko było ok. Ale jeszcze niecały tydzień temu wymiotowałam i
czułam się fatalnie, a od kilku dni stopniowo mam coraz mniejsze nudności.
Martwię się, że jednemu z maluszków coś się stało, spadł poziom hcg a z tym
zmniejszyły się nudności. Następne usg mam dopiero za 3,5 tygodnia a ja do
tego czasu wykończe się nerwowo. Najchętniej wybrałabym się teraz na
dodatkowe usg, ale nie wiem czy takie częste usg jest bezpieczne. Czy może
istnieje możliwość w gabinecie usłyszenia przynajmniej bicia serduszków
maluszków? Co mogłaby mi Pani doradzić?
Obserwuj wątek
    • koala.mb Re: Pytania 23.05.05, 13:43
      Nudnosci maja to do siebie, że sie na szczeście kończa i to właśnie mniej
      więcej w takim okresie. Nie wiem czemu sprawdzałś stężenie hCG. Szczyt stężenia
      przypada na 9-12 tydzień, wiec jeszcze spadać nie powinno. Ale moze to tez nic
      nie znaczy. USG nie szkodzi. Jeśli są wskazania jest to czesto badanie
      niezbedne, wiec jeśli masz sie denerwować to idź i je zrób. Stres może Ci
      zaszkodzić.
      • lillika Re: Pytania 23.05.05, 15:34
        dziękuję za odpowiedź.
        Z tym hcg to wyszło małe nieporozumienie. Nie sprawdzałam poziomu a jedynie
        zastanawiałam się co mogło być przyczyną zmniejszenia się nudności, bo wydawało
        mi się, że przynajmniej jeszcze z tydzień powinno być fatalnie. Jeśli to ma
        jakiekolwiek znaczenie to takie mocne nudności z wymiotami zaczęły się u mnie
        dopiero około 9/10tc (wcześniej były tylko całodobowe nudności).

        Chciałabym się też zapytać, czy ciąża bliźniacza ma wpływ na wiarygodność
        testów PAPPA, podwójnego. Lekarz zalecił mi wykonanie teraz tylko testu
        podwójnego ale nic nie mówił o PAPPA.
        • koala.mb Re: Pytania 23.05.05, 21:50
          Badania biochemiczne w ciąży bliźniaczej sa dość mało wiarygodne ze względu na
          brak norm dla ciąż mnogich. A moja osobista dygresja: co zrobisz jesli okaze
          się ze tylko jedno z dzieci jest chore? Każda z nas życzy sobie żeby było
          wszystko ok, ale czasem zdarza sie że nie jest przynajmniej nie do końca. I co
          wtedy? Może warto się nad tym zastanowić zanim sie zacznie robic badania
          prenatalne.
          • lillika Re: Pytania 28.06.05, 15:43
            Dziękuję za odpowiedzi.
            Te pierwsze pytanie dotyczące nudności, jeszcze tego samego dnia przestało być
            aktualne. To była tylko cisza przed burzą (nudności dopiero teraz powoli
            ustępują), wiec wytrzymałam do planowanego USG. Nigdy nie przypuszczałabym, że
            można cieszyć się z nudności ... ;).

            Natomiast ogromną przykrość sprawiły mi pytania dotyczące ewentualnej choroby
            dzieci. Właściwie to nie rozumiem zadawania takich pytań "co zrobisz, jeśli
            jedno dziecko będzie chore?".
            Nastawię się psychicznie, poszukam informacji na temat tej choroby, podczas
            dalszych badań można wykryć dodatkowe wady (np. serca) związane z chorobą i
            zacząć je leczyć itd.
            Jedna kobieta chce dowiedzieć się o chorobie po porodzie, inna woli poznać
            prawdę wcześniej i w ten sposób zaoszczędzić sobie szoku na sali porodowej. Nie
            widzę w tym nic złego. A pytania typu "po co" bardzo często mają
            podtekst "aborcja" i są wyjątkowo krzywdzące.
            Oczywiście osobnym tematem jest, czy badania prenatalne mają sens, gdy wiadomo,
            że wyniki będą mało wiarygodne.
            Pozdrawiam i gratuluję Maluszków.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka