Dodaj do ulubionych

Ulozenie twarzyczkowe

12.11.07, 17:33
Moja corczka w trakcie porodu ulozyla sie tzw. twarzyczka spod
spojenia. Utknela w kanale rodnym. Porod zakonczyl sie wydobyciem
malej kleszczami, poniewaz na cesarskie ciecie bylo za pozno.
Wszystko trwalo bardzo dlugo. Bylo to dla mnie wyjatkowo
traumatyczne przezycie. Zastanawiam sie jakie jest
prawdopodobienstwo powtorzenia sie takiego ulozenia jesli
zdecydujemy sie na kolejne dziecko. Czy powinnam wykonac jakies
badania? Rodzilam w Wielkiej Brytanii. Bede wdzieczna za
odpowiedz.
Obserwuj wątek
    • ewa_janiuk Re: Ulozenie twarzyczkowe 16.11.07, 11:57
      Z tego co Pani mam wątpliwości czy było to ułożenie twarzyczkowe czy
      potylicowe przednie. Najczęściej dziecko rodząc się główką
      przechodzi przez kanał rodny swoim najmniejszym wymiarem (jest obwód
      główki mierzony pod potylicą i przchodzący na wysokości cimienia
      dużego). By tak się ustawić w kanale dziecko musi mieć bardzo
      przygiętą główkę do klatki piersiowej. Najczęściej buzią ustawia się
      w stronę odbytu i tedy mówimy o ułożeniu potylicowym tylnym. Jeżeli
      buzią skieruje się pod spojenie łonowe w tym przypadku jest to
      ułożenie potylicowe przedniej. Wówczas poród nieco przedłuża się ale
      jest możliwy samoistnie. Jeżeli dziecko nie dokona spomnianego
      wcześniej przygięcia główki do klatki piersiowej to w zależności o
      stopnia pdgięcia usiłuje przejść przez kanał rodny większymi
      powierzniami niż potylica. W zalezności od tego jaki punkt na główce
      dziecka przoduje, o takim odgieciu mówimy. Im większe odgięcie tym
      większą powierzchnią główki dziecko próbuje przedostać się przez
      kanał rodny. Mówimy tu o odgieciu wierzchołkowym, czołowym i
      twarzyczkowym. W tym ostatnim przypadku obwób główki jest największy
      i porod siąłmi natury jest mozliwy jedynie w przypadku bardzo małego
      dziecka w porównaaniu do wymiarów miednicy kostnej. Nie mam więc
      pewności czy w przypadku Pani porodu chodziło o poród twarzyczkowy
      czy potylicowy przedni.
      Nieależnie jednak od wszystkich tych zawiłości fizjologiczno-
      anatomicznych
    • ewa_janiuk Re: Ulozenie twarzyczkowe 16.11.07, 12:02
      najważniejszy jest fakt, że w przypadku prawidłowej miednicy kostnej
      jest bardzo nikłe prawdopodobieństwo by sytuacja mogła powtórzyć
      się. Do czasu rozpoczęcia porodu nie ma możliwości by przewidzieć w
      jaki sposób dziecko ulóży sie w kanale rodnym pod wpływem skurczów.
      Jedyny sposó w jaki możemy mu pomóc w doborze najwłaściewszej
      pozycji to utrzymanie aktywności ruchowej w cazsie porodu, zadbanie
      o jak najsuteczniejsze rozluźnienie swoich mięśni miednicy i
      dotlenienie dziecka.
      • paola_k2 Re: Ulozenie twarzyczkowe 16.11.07, 16:47
        W najblizszych dniach pojde do lekarza i zapytam czy w dokumentacji
        dotyczacej mojego porodu sa jakies konkretne dane jesli chodzi o
        ulozenie glowki dziecka. Moj porod trwal 21 godzin. Przez wiekszosc
        czasu bylam w ruchu, chodzilam, kucalam. Bylam takze w wannie, ale
        zrezygnowalam. Co do pozycji w czasie parcia wybralam pozycje w
        kucki. Tak mi bylo najlepiej. Mimo niedoswiadczenia (bo to pierwszy
        porod) czulam, ze cos idzie nie tak. Pozniej bylo zalozenie KTG,
        decyzja o wezwaniu karetki i przewiezienie mnie w tym stanie do
        kliniki. Tam okazalo sie, ze dziecko jest zbyt nisko. Bylo juz widac
        glowke wiec nie zrobiono cesarki. Potem byly kleszcze. Wszystko bez
        znieczulenia. Mala wazyla 3120 gram. Potem jeszcze przyplatalo mi
        sie zapalenie nerek (w 6 dobie po porodzie) i musialam spedzic
        tydzien w szpitalu. To wszystko to chyba bylo za duzo na raz. Wiem,
        ze nikt nie da mi gwarancji, ze nastepnym razem wszystko pojdzie
        inaczej, lepiej. Myslalam jednak, ze mozna choc zminimalizowac
        ryzyko, ze to sie powtorzy bo sama wiara to chyba dla mnie za malo.
        Czy jest mozliwosc zbadania miednicy? Jesli tak, na czym to by
        polegalo i czy mozna to zrobic wczesniej czy juz w ciazy?
        • lena-to-ja Re: Ulozenie twarzyczkowe 13.04.14, 23:46
          Jestem świeżo po porodzie "twarzyczkowym spod spojenia".
          Był to mój trzeci poród i pewnie dlatego dałam radę urodzić sn.
          Dodam że miałam tylko lekkie obtarcie.
          Poród przeciągał się (jak na trzeci poród byłam zdziwiona że tak wolno idzie).
          Schodzenie główki trwało długo!
          Niestety ułożenie dziecka położna może wyczuć jak poród jest zaawansowany.
          Miałam wrażenie że dziecko utknęło i wyparcie go naprawdę było ciężkie, w pewnym momencie myślałam, że nie dam rady.
          W czasie porodu polewali krocze substancją dającą poślizg, położna pomagała urodzić się główce - nie wiem dokładnie co robiła.
          Podczas porodu byłam ciągle w ruchu: chodziłam, skakałam na piłce.
          Poprzednie dwa porody przebiegały bez takich komplikacji.
          Sytuacja mocno niekomfortowa, odczucia również.


          • katarzynaoles Re: Ulozenie twarzyczkowe 14.04.14, 13:38
            Sama nie tak dawno brałam udział jako położna w porodzie twarzyczkowym, który skończył się w 100% pomyślnie dla mamy i dziecka. Oczywiście takie porody są trudniejsze, bo dziecko rodzi się największym możliwym obwodem i w związku z tym trwają dłużej. Takie zakończenie możliwe jest jedynie kiedy miednica jest dość obszerna w stosunku do dziecka - od razu mówię, że wcale nie musi to być widoczne na pierwszy rzut oka, bo "obszerna miednica" to nie to samo co "szerokie biodra". Gratuluję porodu, pozdrawiam serdecznie :)
            • persemona Re: Ulozenie twarzyczkowe 14.04.14, 14:05
              Powiedzcie mi, jak to się dzieje że dziecko blokuje się przy wchodzie do miednicy. Przecież takie rzeczy można przewidzieć i nie skazywać kobiety na długi męczący poród z niedotlenieniem dziecka włącznie i zakończony i tak cc. Mnie to przeraża. Jestem w 37 tygodniu. Podczas ostatniego badania lekarz sprawdził wielkość ruchomość kości miednicy mniejszej przez pochwę. Badanie było okropne ale pozwoliło ocenić że kości krzyżowe i kolce boczne są ruchome, natomiast spojenie łonowe już nie bardzo. Niewiem co przez to rozumieć. Ponadto stwierdził, że główka wstawiła się do wchodu szwem strzałkowym od strony spojenia łonowego. Nie uważa jednak żeby było to wskazanie do cc, mówi że w najgorszym wypadku użyjemy kleszczy lub próżnociągu. Czy zatem mam się nastawiać na poród zabiegowy i godziny męczarni. Nie wiem już co robić, chyba zapłacę za cesarkę, bo przeraża mnie ta perspektywa. Niby lekarz wie, że może się nie udać ale woli pomaltretować. To barbarzyństwo.
          • syswia Re: Ulozenie twarzyczkowe 22.04.14, 01:41
            Moj drugi syn tez tak sie urodzil. Drugi porod a trwal od 8 wieczorem do 5 nad ranem. Na szczescie obylo sie bez kleszczy, proznociagu itd. Nawet niewiele peklam mimo ze wazyl prawie 4 kg.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka