Dodaj do ulubionych

jeszcze 1tydz do terminu a ja waruje - chce juz!!!

10.04.08, 15:27
znacie jakies "sposoby" sprawdzone zeby przyspieszyc poród;-)
moj lekarz zalecil sex i prace fizyczne (lekkie w miare) ale to nie
zawsze skutkuje (wiem z opowiadan kolezanke) ;-)

moj post mozna potraktowac jako jęczenie bo juz naprawde nie mam
sily i marze zeby JUZ urodzic;-)
Obserwuj wątek
    • monalisa.pl mialo byc wariuje;-) a nie waruje;-) 10.04.08, 15:32
      • logikaa Re: mialo byc wariuje;-) a nie waruje;-) 10.04.08, 15:38
        ja też waruje, wariując...to chyba normalne ....pozdrawiam
        jeszcze troszeczkę.
      • zm0rka Re: mialo byc wariuje;-) a nie waruje;-) 10.04.08, 15:40
        hi hi
        ja już po terminie i też wariuję i "waruję" ale przy drzwiach na walizce hehe:)
        A dzidzia nic sobie z tego nie robi:) Widocznie jej tam w środku dobrze :)

        • monalisa.pl Re: mialo byc wariuje;-) a nie waruje;-) 10.04.08, 15:48
          taaaa, ja tez warUje na walizce;-)
          kurcze mam nadzieje ze nie przenosze - juz mam dosc telefonow i
          pytan "i co, jeszcze nie urodzilas"? ja chce juzzzzzzzzzzzzz;(
          • zm0rka Re: mialo byc wariuje;-) a nie waruje;-) 10.04.08, 15:56
            :) Widzę, że to pytanie to standardzik:) Do nas też cały czas dzwonią i pytają
            czy już urodziłam:)
            • kati792 Re: mialo byc wariuje;-) a nie waruje;-) 10.04.08, 16:57
              Kochane kobietki!!!
              A co ja mam powiedzieć???Jeszcze ponad m-c!!!!Chyba oszaleje...Czas tak wolno
              płynie,a też nie mogę już sie doczekać.
              U Was,to pewnie lada dzień się zacznie,czego Wam z całego serca życzę:-)))
              A jak ktoś znowu zadzwoni z wiadomo,jakim pytaniem,to powiedzcie,że jak nie
              przestaną pytać,to zaraz urodzisz z tych nerwów;-))
            • magicwbrzuchu ... 10.04.08, 16:57
              U mnie ani seks, ani masaż brodawek, ani spacery, ani liście malin... widocznie
              natura chce inaczej:)
              Z tego co mówi mój gin najskuteczniejszy jest seks i masowanie sutków.Bardziej
              drastycznych metod nie polecałabym!
    • mama-julii Re: jeszcze 1tydz do terminu a ja waruje - chce j 10.04.08, 17:11
      A ja się ciesze ostatnimi dniami wolności i niczego nie chce na sile
      przyśpieszać.Co ma być to będzie, a żadne cuda na mnie równiez nie
      działają.Wychodze z założenia , że jeszcze nie pora i tyle.Nie ma co
      na sile wywolywac wilka z lasu...
      • londine Re: jeszcze 1tydz do terminu a ja waruje - chce j 13.04.08, 23:53
        Ja mam tak samo. Jeszcze miesiąc temu nie mogliśmy się doczekać, a teraz jakby
        mi przeszło :( Data wg OM już przeszła, wg USG za kilka dni a mnie... się
        odechciało :( Pomimo niewygody dobrze mi tak jak jest, choć nasuwa mnie spojenie
        łonowe i miednica a wstanie z łóżka kończy się łzami bólu, to do porodu mi
        nieśpieszno :( Dobrze mi z Małą we mnie kopiącą i kokoszącą się w brzuchu. I nie
        wiem czy to normalne... chyba nie! Martwię się jak to będzie dalej...
    • mysza_myszynska Re: jeszcze 1tydz do terminu a ja waruje - chce j 14.04.08, 09:43
      a ja myślałam, że z czasem i doświadczeniem człowiek mądrzeje :) Z pierwszym
      synem miałam tak, że nie mogłam się doczekać,wręcz wychodziłam już z siebie -
      pojawił się 4 dni przed terminem. Potem wszystkie znajome naokoło zaklinałam,
      żeby cieszyły się ostatnimi dniami wolności i żeby nie było im tak śpieszno bo
      jak już sama wiedziałam dzieciak to niezłe zamieszanie i ogólnie przewrócenie
      życia do góry nogami... :) Teraz za tydzień mam termin 2go porodu i .... też nie
      mogę się już doczekać, choć wiem co będzie potem ;) Wiesiołek, liście malin,
      seks - wszystko jest na tapecie - tak więc jak widać, ta niecierpliwość to stan
      naturalny :) Pozdrawiam.
      • madzi1983 Re: jeszcze 1tydz do terminu a ja waruje - chce j 14.04.08, 10:13
        mi dzisiaj wybił dzień 0 i co? I nic, nie wspomne że mam dosyć. A żadne metody
        przyspieszania nie pomagają.
    • karolina.chonly Re: jeszcze 1tydz do terminu a ja waruje - chce j 14.04.08, 16:29
      Wytrzymalas tyle, do dasz rade jeszcze tydzien... ja musze jeszcze
      6!!! a tez juz wariuje!!!
      Zgaga nie daje mi zyc, co chwila latam do lazienki "niby" sie
      wysiusiac, "niby", bo to oczywiscie tylko nacisk na pecherz, plecy
      bola, rece w nocy cierpna i dretwieja... aaaaaaaaaaa!!!! Zreszta
      sama to zapewne znasz. Co do seksu, wlasnie sie wkurzylam, bo
      ogladalam program, w ktorym mowili, ze najnowsze swiatowe badania
      dowadza, ze seks wrecz przeciwnie - regularnie uprawiany moze
      wydluzyc a nie skrocic ciaze!!! Wiec juz nie wiem co jest dobre :(
      Ja sama chcialabym wsyzstko chociaz ciut przyspieszyc, ale to natura
      zadecyduje... Chyba trzeba byc po prostu cierpliwym...
      • mala-beti Re: jeszcze 1tydz do terminu a ja waruje - chce j 14.04.08, 17:24
        Ja takze 6 tygodni muszę czekać!A chcę już. Na którego masz termin?
        Ja pierwszy z miesiączki na 24 maj.
        A kilka dni temu już obniżył mi się brzuch! Ni weim czy to normalne,
        czy nie, to moja pierwsza ciaża.
        W nocy bolą nogi, cierpną koniuszki palców, najbardziej w prawej
        ręce.
        Nogi a raczej stopy, tak mi spuchły że niewidać kostek,a jak się
        palcem naciśnie to sie "głębokie włębinie robi", nic nie pomaga,
        żadnych butów nie mogę wcisnąć ręce jak bocheny a stopy jak u trola.
        Masakra normalnie. Mam nadzieję, że urodzę przed terminem bo już nie
        mogę. Tak puchnę.Chociaż na początku maja.

        Pozdrawiam
        • nadzieja_1 Re: jeszcze 1tydz do terminu a ja waruje - chce j 14.04.08, 19:38
          Ja tez dolaczam do szacownego grona "niecierpliwych mam".Mam jeszcze
          2 tyg do terminu,dolegliwosci-jak kazda z nas,mam nadzieje ze nie
          bede musiala czekac do konca,choc szczerze mowiac pojawienie dziecka
          troche mnie przeraza,to moja pierwsza ciaza i wszystko co sie z tym
          wiaze jest nowe i nieznane.Ale mimo to ciekawosc bierze gore jak
          moje malenstwo wyglada,jaka ma buzie,paluszki,wloski itd.zycze sobie
          i Wam szybkiego zaspokojenia ciekawosci
    • elohokla Re: jeszcze 1tydz do terminu a ja waruje - chce j 15.04.08, 10:37
      Przede mną jeszcze 4 tygodnie:) Ale tłumaczę sobie,że to 4 ostatnie
      tygodnie leniuchowania, obżarstwa, bycia królową i odczuwania
      kopniaków od srodka :) No i- nie ukrywajmy- ostatnie tygodnie
      spokoju :D Tez nie mogę się doczekać, ale moment porodu jest
      gwarantowany, więc nie mam co się denerwować:) Cierpliwości
      dziewczyny!!!:)
    • marzena8003 Re: jeszcze 1tydz do terminu a ja waruje - chce j 16.04.08, 19:39
      ja jeszcze nie "waruje" ale powoli wariuje:) Ale nie dlatego że chce
      rowiązania ale dlatego że każda czynność jest dla mnie męczarnią.
      Ubieranie, wiązanie butów smarowanie ciała o stopach nie wspomnę.
      Prawie we wszystkim wyręcza mnie mój wspaniały mąż. A do tego
      odprowadzenie starszej córy do przedszkola a potem powrót do domku.
      Wiem że muszę się ruszać ale ja już za dzieckiem nie nadążam:)
      Ale najbardziej martwię się tym że jak się mały urodzi to dopiero
      będzie gonitwa.
      No i pytania córy: "mamo, a kiedy on się w końcu urodzi????"

      A co do telefonów rodzinki, to niech mi tylko ktoś spróbuje
      zadzwonić a zrobię się agresywna. W pierszej mnie tak dręczyli więc
      teraz się nie dam. A co, wolno mi!!!
      pozdrawiam wszystkie mamy i powiem wam tylko tyle jak się coś robi
      to czas naprawdę leci szybko a aktywność podobno przyspiesza poród.

      • sunsine26 Re: jeszcze 1tydz do terminu a ja waruje - chce j 03.05.08, 20:13
        termin na 12 maja i jeszcze 2 w 1. ale piękna pogoda i towarzystwo męża
        rekompensuje mi oczekiwanie. staram sie cieszyć ostatnimi dniami spokoju i
        ciszy.urodzić i tak muszę :)
        • nadzieja_1 Re: jeszcze 1tydz do terminu a ja waruje - chce j 03.05.08, 22:56
          Hej dziewczyny!!Pisalam jakis czas temu,ze mam do terminu 2 tygodnie
          i mam nadzieje nie czekac do konca,coz teraz jestem 3 dni po
          terminie i nic..Mieszkam w Niemczech i tu po terminie ma sie
          kontrole co 2 dni(do 10 dnia potem porod jest wywolywany),dzisiaj
          moj ginekolog mial wolne wiec musialam pojechac na kontrole do
          szpitala w ktorym bede rodzic troche oblecial mnie strach ze mnie
          juz tam zostawia ale niestety jaszcze musze poczekac.Ale mielismy z
          mezem chwile wzruszenia,podczas usg dokladnie widac bylo twarzyczke
          malenstwa:usteczka,malenki nosek,oczka.Wiem ze to juz kwestia dni i
          wiem ze bedzie super,wolalabym tylko zeby stalo sie to spontanicznie
          a nie przez wywolanie,ale trudno czasem trzeba pomoc matce
          naturze.Moze ktoras z was miala wywolywany porod jak to wyglada? czy
          rozni sie od naturalnie postepujacego porodu?
          • fajnyszkrabek ja miałam wywoływany 04.05.08, 09:49
            ja miałam wywoływany porod. 4 dni przed terminem ze względu na to że
            na wizycie kontrolnej miałam juz 5 cm rozwarcia i gin. zaproponowała
            mi wywoływanie.
            nie wiem dlaczego sie zgodziłam ale chyba tak jak wy chciałam miec
            juz to za sobą.
            długo czekałam na bóle ( 3 h). po następnych 3 urodziłam. podobno
            ból jest gorszy niz przy normalnym porodzie. dzidzius urodził się
            niedotleniony (3,6,8,10pkt).na szczęście jest wszystko w jak
            najlepszym porzadku. minął rok a ja ciesze sie ze swojego maluszka.

            dodam jeszcze że po porodzie to bolały mnie tylko nogi ( zakwasy) i
            ręka po kroplówce. naciecia nie miałam a wiec szwy mnie nie
            ciagnęły. przy drugim porodzie nie wyraże zgody jeżeli nie bedzie
            takiej potrzeby na wywoływanie. bo wmoim przypadku nie było
            konieczne.

            pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka