Dodaj do ulubionych

Palacze - despoci!!!

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 16:14
Osoby palace terroryzuja otoczenie swoim nalogiem, nie rozumieja zakazow
palenia w toaletach, wagonach dla niepalacych. Nie potrafie pojac, dlaczego.
Jest to zjawisko nagminne. Jak dla mnie - swiadectwo niskiego poziomu
inteligencji i empatii. Chodzi nawet o miejsca, gdzie sa wyznaczone zakatki
dla palacych. Oni wola te z zakazem. Niektorych wystarczy poprosic, ale
wiekszosc ma to gdzies. A niepalacy sa bezsilni. Jak sobie z tym radzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: Palacze - despoci!!! IP: *.venaritmo.com 06.09.06, 16:30
      Świetny wątek. Ja również mam dosyć palaczy, którzy terroryzują niepalących. Najbardziej denerwuje mnie palacz, który idzie przede mną i kurzy mi prosto do nosa. Chcialam tez zwrócić uwage na tych palących na placach zabaw dla dzieci-ludzie opamiętajcie się!!!
    • Gość: prawicowiec Re: Palacze - despoci!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 16:32
      popieram. sam rzuciłem po wielu latach palenia. ale zauważam i tak wielkie
      zmiany na plus. widać nasza świadomość ewoluuje powoli.
      • Gość: hmmm Re: Palacze - despoci!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.06, 16:41
        Skazac na smierc tych groznych "terrorystow"!!!
        • Gość: prawicowiec Re: Palacze - despoci!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 16:55
          sami to robią kilkanaście albo więcej razy dziennie :)
          • Gość: m ponoc... IP: *.prenet.pl 06.09.06, 19:17
            ... jeden papieros skraca zycie o 5 minut, gdyby osoba palaca przez 30 lat i
            majaca okolo 60 lat dzis to mialaby szanse dozyc pewnie 200 lat, a tak szansa na
            100 jest juz mizerna - cie choroba :D

            terrorystami sa tez niepalacy, probojacy wprowadzac zakazy i ograniczajac
            wolnosc palacych,
            terrorystami sa osoby ktore nie myja zebow bo smrodza gdy oddychaja.
            terrorystami sa osoby pijace alkohol i nim smierdzace
            terrosrystami sa ludzie w kosciele bo sie modla, gdy mi to przeszkadza
            itd itd itd

            terrorysta jest jak widac kazda osoba, ktora robi cokolwiek innego niz ja -
            swietne okreslenie ... do ksiazek zamiast na forum :D
            • Gość: marakuja Re: ponoc... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.06, 20:22
              zgadzam się określenie jest drastyczne, jednak problem poważny
              wszystko zależy od kultury osobistej delikwenta bądź delikwentki
              zawsze może wyjść do toalety bądź na korytarz jeśli zdarzy się, ze cały wagon zarezerwowany jest dla palących
              wystarczy odrobina dobrej woli, ostatnio wracając z Warszawy trafiłam do przedziału dla palących z braku innych wolnych miejsc, okazało się, że można otworzyć okno i wydmuchiwać dym w drugą stronę, wszystko jest kwestia kultury a tej często brak
              pozdrawiam pasażerów ,,Kmicica”
              • Gość: kelner Re: ponoc... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.06, 08:56
                Natomiast moja kuzynka miala takiego pecha na przystankach, ze taki pet
                wyladowal jej na bucie nowym bucie i wypalil pokazna dziure(szczescie w
                nieszczesciu dostala od palacza ubezpieczalni zwrot kosztow).Innym razem
                wyladowal oblesny niedopalek prawie na nosie jej niskozawieszonego psa. A jak
                by tak sie jej male dziecko potknelo i upadlo na takiego niedogaszonego petka?
                A ile smietnikow i mieszkajacych tam bezdomnych sie spalilo w calym swiecie, bo
                komus sie nie chcialo zgasic peta?
                • Gość: jot Precz IP: 195.116.81.* 07.09.06, 09:33
                  Precz!!!
                  • Gość: mimi Re: Precz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.06, 09:44
                    Jestem osobą palącą, ale w 100% zgadzam sięz waszymi opiniami.
                    Wydaje mi się, że większośc osób palących nie potrafi powstrzymać się od
                    palenia w miejscach publicznych, i to jest okropne.
                    Bardzo denerwują mnie osoby , które z petem w ręce wsiadają do autobusu i w
                    ostanim momencie wyrzucają niedopałek na ulicę. Kilka razy o mało co, a bym
                    dostała takim niedopałkiem w twarz.
                    A podobno jest zakaz palenia na przystankach, ciekawe...
                    • Gość: retro_80 Re: Precz IP: 212.244.68.* 07.09.06, 10:11
                      a mnie wkurza jak wchodzę do windy, z której akurat wysiada jakiś burak z petem.
                      Jakby nie mógł sobie posmrodzić w domu...
                      Juz nie wspomnę o sytuacji kiedy jadę windą i dosiada sie takie coś kilka pięter
                      niżej.
    • taoo Re: Palacze - despoci!!! 07.09.06, 16:20
      Już niddługo.
      Dzisiejszy "Dziennik" zamieścił artykuł "Palacze mogą stracić pracę", w którym
      czytamy (lit):
      "Biada palącym. Jeśli nowe restrykcyjne przepisy (...) wejdą w życie, nałogowcy
      będą musieli kłamać, ukrywać się, podpisywać zobowiaząnia, że nie będą palić w
      pracy. A gdy zostaną przyłapani, grozi im nawet zwolnienie dyscyplinarne.
      Szefowie firm już zapowiadają, że nie bądą płacić kar z pracownikó, a na
      urządzenie specjalnych palarni ich po prostu nie stać".
      I co wy na to?
      :D
    • ola.klajn Re: Palacze - despoci!!! 07.09.06, 16:41
      Wiele zalezy od kultury palaczy, to fakt. Na mojej klatce schodowej codziennie
      zanjduję rzucone na podłogę, często na wycieraczce, pety, bo jakiemuś jeszcze
      niezidentyfikowanemu palaczowi nie chce sie do kosza na śmieci pójść. I niech
      sie martwią sprzatający! Stojac na przystanku obok palacza, który dmucha mi w
      twarz dymem mam ochote podejść i uswiadomić, ze nie każdy chce sie truć i wąchać
      smrodliwy dym. Szczególnie, gdy taki palacz jest miłosniekiem kiepskich papierosów!
      • Gość: driver Re: Palacze - despoci!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.06, 16:57
        Częściowe zakazy palenia nie dość chronią niepalących od nikotynowych trucizn.
        Potrzebny jest bezwzględny zakaz we wszystkich miejscach publicznych - twierdzi
        specjalista z Fundacji "Promocja Zdrowia".


        Wojciech Tymowski: Pan chce, aby każdy palacz czuł się jak wyrzutek.

        Krzysztof Przewoźniak, Fundacja "Promocja zdrowia"*: - Nie. Chciałbym, aby
        rzucił palenie, chronił zdrowie swoje i niepalących, a także oszczędził
        pieniądze.

        Ale zabiega Pan o to, by w ogóle nie można było palić w restauracjach, pubach,
        w biurach, nawet w wydzielonych miejscach.

        Tak. Nasza Fundacja wspiera Ministerstwo Zdrowia i posłów przygotowujących
        projekt zmian w prawie. Częściowy zakaz palenia niewiele daje. Niepalący nie są
        dość chronieni. Sale dla palących łączą się z tymi dla niepalących, dym
        swobodnie między nimi wędruje. Często stoliki dla palących sąsiadują z
        pozostałymi. Co roku ok. 50 tys. palących i 2 tys. niepalących Polaków umiera
        przedwcześnie z powodu dymu papierosowego. Ginie średnie miasto. A 10 milionów
        głównie uboższych Polaków, wydaje niepotrzebnie na papierosy kilkanaście
        miliardów złotych.

        Palacz jest wolnym człowiekiem, ma prawo żyć z nałogiem.

        Palacz mówi często: Mój wybór, moje życie. Ale czy on żyje tylko dla siebie? A
        co z jego bliskimi, gdy z powodu palenia zachoruje albo umrze. Zakaz palenia w
        miejscach publicznych i w pracy pomoże palaczom w rzucaniu nałogu. We Włoszech
        po wejściu zakazu pół miliona ludzi przestało palić. W Irlandii liczba palaczy
        w rok zmniejszyła się o 10 procent. To tyle co przez 10 lat prowadzenia
        społecznych kampanii antynikotynowych.

        Bezwzględny zakaz palenia to ograniczenie wolności.

        Takich praw jest więcej i akceptujemy je w imię naszego bezpieczeństwa i
        ochrony zdrowia. Np. na lotniskach jesteśmy dokładnie sprawdzani. Wolność to
        nie tylko prawa jednostek, ale i nasze zobowiązania wobec innych, jak choćby
        przestrzeganie dobrych obyczajów, które nie szkodzą innym i nam samym. To także
        wolność do życia w zdrowym, wolnym od toksyn środowisku.

        Ale czy do rzucania palenia powinno zmuszać ludzi surowe prawo i groźba kary.

        To jest skuteczne. I dlatego wiele krajów wprowadziło już zakaz palenia we
        wszystkich miejscach publicznych: USA, Kanada, Nowa Zelandia, w Europie
        Irlandia, Norwegia, Włochy, Malta, Szkocja. W Kalifornii, skrótowo rzecz
        ujmując, wolno palić już tylko w domu.

        A co komu przeszkadza człowiek palący np. na przystanku?

        Kalifornijskie władze uważają, że to negatywny wzór dla młodzieży.

        W Polsce też chciałby pan zakazać palenia na przystanku, na ulicy...

        Nie tak bardzo jak w pomieszczeniach zamkniętych. Wcześniej jednak potrzebna
        jest akcja edukacyjna i debata na ten temat. Żeby ludzie rozumieli dlaczego to
        trzeba wprowadzić. Choć z tym nie jest źle. Według sondażu Pentora 77 proc.
        Polaków popiera zakaz we wszystkich miejscach publicznych, nawet na ulicy. Jak
        w Kalifornii!

        To pewnie ci, którzy nie palą.

        Przede wszystkim, ale także 20 proc. spośród palaczy. W Irlandii za
        wprowadzeniem zakazu było 67 proc. mieszkańców, a wśród palaczy jedynie 5 proc.
        Dziś taki zakaz akceptuje 45 proc. palących Irlandczyków.

        Właściciele pubów i restauracji boją się, że stracą część klientów.

        Tam, gdzie wprowadzono zakaz obroty nieznacznie zmalały, ale na krótko. We
        wszystkich krajach sytuacja wróciła do normy. Zatrudnienie w branży też nie
        spadło. Ani dochody z konsumpcji alkoholu. W wielu barach i restauracjach nawet
        lekko o ok. 5-6 proc. wzrósł odsetek klientów, bo przybyli niepalący turyści. W
        Polsce może być podobnie.

        Wierzy pan, że w Polsce zakaz będzie przestrzegany?

        Tak. We Włoszech też miało się nie udać, a jednak generalnie zakaz się przyjął.
        W Irlandii, Szkocji, Norwegii jest przestrzegany skrupulatnie.


        A nie szkoda panu, że przez zakaz palenia stracimy coś cennego w kulturze.
        Marlena Ditrich paliła, James Bond palił, u nas Marcin Świetlicki z papierosem
        daje świetny show...

        Nie wierzę, że jakakolwiek działalność twórcza musi być "uzależniona" od
        papierosa. Za to wielu twórców, którzy palili, czasami też w światłach fleszy,
        odeszło przedwcześnie, osierocając swoje rodziny i kulturę.

        • Krzysztof Przewoźniak jest dyrektorem ds. Nauki w Fundacji Promocja Zdrowia,
        założonej w 1991 roku z inicjatywy znanego specjalisty chorób wewnętrznych i
        epidemiologa prof. Witolda Zatońskiego. Celem działania Fundacji jest
        zmniejszenie liczby zachorowań na raka, szczególnie poprzez ograniczenie
        palenia. W wyniku prowadzonych przez Fundację akcji społecznych „Rzuć palenie
        razem z nami” przestało palić dwa i pół miliona Polaków.
        • Gość: m Zakazac !! IP: *.prenet.pl 07.09.06, 18:38
          A moze wprowadzmy bezwzgledny zakaz jedzenia miesa, tluszczow zwierzeczych itd
          itd ??

          Cholesterol tez zabija :D

          Ludzie zdejmijcie klapki na oczach, samochod smrodzacy w miescie mnie leczy ??
          ZAKAZAC JEZDZENIA AUTAMI
          Spaliny z elektrowni weglowych/gazowych/olejowych ratuje moje pluca ??
          ZAKAZAC PRODUKCJI ELEKTRYCZNOSCI

          Nie widzicie ze tak naprawde to wszystko wokolo nas zabija, a czepiacie sie
          palaczy ... to daje do myslenia co ?

          • ola.klajn Re: Zakazac !! do m 08.09.06, 13:50
            Masz rację, że spaliny, wyziewy z kominów, scieki itp nie maja zbawiennego ani
            leczącego wpływu na na i nasze zdrowie. Podobnie jak papierosy. Korzystam i z
            samochodu (rzadko) i z elektryczności i produkuje śmieci i ścieki jak każdy z
            nas, ale mam prawo dbac o swoje zdrowie popierając ograniczenie palenia. O jedną
            truciznę mniej. Sama rzuciłam palenie, nie po to, żeby inni zatruwali moje
            otoczenie wbrew mojej woli. Nie chcę śmierdzieć dymem po każdej wizycie w pubie
            czy na dyskotece, nie chcę przedzierać się do urzędów i sklepów przez chmurę
            dymu papierosowego.
            • Gość: m Re: Zakazac !! do m IP: *.prenet.pl 08.09.06, 19:25
              ja nei jezdze samochodem to powalam sobie choc zapali. ty mnie trujesz
              spalinami, ja ciebie dymem jestesmy kwita - tylko dlaczego tak bardzo
              zacietrzewiaja sie obroncy jednego a nie mysla o drugi ??
              • ola.klajn Re: Zakazac !! do m 09.09.06, 11:18
                Żebyśmy byli kwita musiałbyś palic jednego papierosa na 3-4 tygodnie. Ale to
                chyba niemożliwe, prawda? Pozdrawiam!
    • storima "Polska już za rok będzie wolna od dymu?" 08.09.06, 13:56
      "Jeszcze w tym miesiącu do posłów z sejmowej komisji zdrowia trafi projekt
      ustawy, która zakazuje palenia w miejscach publicznych. Przygotował go i
      zaproponował prof. Jacek Jassem, kierownik Kliniki Onkologii i Radioterapii z
      Akademii Medycznej w Gdańsku. Projekt ustawy popiera minister zdrowia Zbigniew
      Religa, a także posłowie wszystkich opcji politycznych z sejmowej komisji
      zdrowia. Być może w przyszłym roku ustawa wejdzie w życie.
      (...)
      - We Włoszech po roku od wprowadzenia takiego zakazu liczba nałogowców
      zmniejszyła się aż o 8 proc., w Irlandii - o 10 proc., a w Norwegii - o 14 proc.
      (...)
      - Hiszpania, Szwecja, Szkocja, Malta. Zgodnie z założeniami do 2009 r. cała Unia
      Europejska powinna być wolna od dymu w miejscach publicznych."
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3602633.html
      Kolejna korzysc dla Polski jako jednego z panstw Unii Europejskiej.
      • Gość: Zgodna A co z pijakami? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 19:58
        Całkowity zakaz !
        Wszędzie nie tylko w miejscach publicznych,\ci dopiero potrafią zatruć.
        :{
        Ale fajki i alkohol to największy biznes!
        • Gość: kkkkk Re: A co z pijakami? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.09.06, 20:37
          z wrażenia muszę zapalić heee
          • taoo Z drugiej strony... 08.09.06, 23:14
            Z drugiej strony to rodzi się we mnie bunt. Nie lubię zakazów. Wolałabym być
            PRZEKONYWANA. Nie palę papierosów, ale to trochę nienormalne. Palenia
            zabronimy. A co z alkoholem? Uzależnia cholernie. Rodzinę czyni
            współuzależnioną. Co ze słodyczami? Wszak też mogą zabijać, bo tam są w
            większości puste kalorie. Też zabronimy? A co z seksem? W USA w niektórych
            stanach zakazane są określone pozycje. My też zakażemy? W końcu można
            wykitować, jak się ktoś za mocno i zbyt intensywnie weźmie do roboty. Co z
            kawą, herbatą? Też można się od nich uzależnić. Są osoby, które - jeśli nie
            wypiją kawy od razu po przyjściu do pracy - to trzęsą się, jakby dostały
            delirki. Kawa, herbata - zakaz?
            Ktoś mógłby opracować kampanię społeczną, ale nie taką moralizatorską. Nie
            lubię "mądrych głów" w reklamach. Wolę przekonywanie z humorem. Ośmieszanie
            zamiast rozkazów. To w końcu trafia do młodzieży. W ten sposób można stworzyć
            nową modę - na zdrowe życie.
            Z pewną taką nieśmiałością... do rozważenia :P
            • Gość: zzz Re: Z drugiej strony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.09.06, 23:54
              Niech palacze nie trują innych ludzi.Każdy palacz papierosów niech włoży głowę
              do ubikacji po załatwieniu się i zobaczy jak to pachnie.Jak wydać wojnę
              palaczom.
              • Gość: 12.12m Re: Z drugiej strony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 00:30
                a jak cpunom,jak alkocholikom,jak mordercom???tylko do palaczow sie czepiacie!!
                ja paliłam,pale i palic bede bo ty mi na to nie dajesz.acha i jeszcze jedno ;ja
                lubie palic.
                • pierwiastekx Re: Z drugiej strony... 11.09.06, 00:38
                  Po prostu...starajmy się szanować nawzajem...Ja palę, ale stram się życia innym
                  tym nie utrudniać.Dobre rady o rzuceniu palenia są w porządku. Ale szykany jak
                  najbardziej nie.
            • Gość: out Re: Z drugiej strony... IP: *.czest.enion.pl 11.09.06, 08:05
              Większość nałogów które tu wymieniłaś nie szkodzi ludziom w twoim otoczeniu np
              pije kawę ale mój sąsiad nie ma nic do tego, nie ztruwam mu życia a palacz
              niestety zatruwa też tych którzy tego nie chcą. Jeśli nie palę to dlaczego
              chcesz żebym był zmuszany do wdychania tego gówna np na przystanku? Palisz twoja
              sprawa ale pal w takich miejscach żeby nie narażać innych. I to jest też sprawa
              kultury ale z tym w naszym narodzie nie najlepiej co widać po powyższych wpisach
              dlatego tylko poważne kary finansowe moga się sprawdzić np 500zł za palenie w
              miejscu publicznym.
              • Gość: 12.12m Re: Z drugiej strony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 11:01
                dobra ok,zgodze sie ale stojac na przystanku jestes zmuszony wdychac opary z
                samochodów,z kominów roznych fabryk,w tramwajach nie myjacych sie i
                smierdzacych alkocholików.to tez jakby nie było śmierdzi.
                • Gość: out Re: Z drugiej strony... IP: *.czest.enion.pl 11.09.06, 11:23
                  Owszem ale to są "smrody konieczne" bo w dzisiejszych czasach nie można się obyć
                  bez samochodu (właściwie to można ale ludzie na razie jeszcze tego nie wiedzą)
                  czy przemysłu a papierosy to tylko kwestia osobistego wyboru. I właściwie nie
                  chodzi o sam smród ale o szkodliwe związki zawarte w tytoniu które bardziej
                  trują tzw. biernego palacza niż samego palącego.
                  • Gość: 12.12m Re: Z drugiej strony... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 11:27
                    oki,zgadzam sie.jestem palaczem ale mimo to mnie tez drazni jak ktos na mnie
                    dmucha dymem,ja sie dostosuje do ustawy,ale czy inni to zrozumieja?
            • taiken Re: Z drugiej strony... 11.09.06, 18:39
              Myślę, że punktem wyjścia powinna być EMPATIA i powiedzenie "nie czyń drugiemu,
              co tobie niemiłe". Szanujmy się, to nie będzie palaczy na ulicach, na
              przystankach, w kawiarniach itd. Większość palaczy w takich sytuacjach to
              egoiści, którzy nie chcą przyjąć do wiadomości, że bierne palenie również
              uzależnia, również jest szkodliwe (zmiany zdrowotne są widoczne dopiero po 10-
              20 latach), że to odbija się na dzieciach. Nie mówiąc już o tym, że jednak, do
              pioruna!, palacze dokładają się w sposób istotny do zanieczyszczenia środowiska.
              Poza tym, jak kobieta, która pali, ma zażółcone palce i zęby, zmiany skórne i
              czuć od niej tytoń, może być atrakcyjna dla facetów? Jak palący facet może być
              atrakcyjny dla kobiet? Pewnie jeszcze egzystuje stereotyp (tak, tak, mnie też
              się podobały reklamy Marlboro, które ukazywały to, co tygrysy, tj. faceci,
              cenią najbardziej: głód przygody, nieograniczoną przestrzeń i wolność), że to
              silny, odpowiedzialny facet, na którego można liczyć, który nie zawiedzie, jest
              przy tym czuły, delikatny dla kobiet (w oparach papierosowych?).
              Kolejny stereotyp do obalenia.
              Nie palę i nigdy mnie do tego nie ciągnęło.
              Widocznie ten stereotyp nie jest moją mocną stroną ;>>
    • Gość: Ariel Re: Palacze - despoci!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.06, 19:13
      Znaleźli się! Ha! A przepraszam, gdzie są np miejsca na ulicy do palenia? Ja zawsze staje tak żeby nikomu nie przeszkadzało. Ale nawet nie ma koszy żeby zgasić "peta". Jesteśmy dyskyminowani. W pożądku w końcu nasz wybór. Ale jak załatwicie miejsca do palenia i kosze żeby zgasić bedzie innaczej! W Londynie jest to załątwione, że można palić gdzie się żywnie komu podoba. Ale jak się zapali w pociągu kara do 50 funtów. Więc zbierajcie kase od palących w "niewyznaczobnych miejscach" i zainwestujcie w takie miejsca:P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka