Dodaj do ulubionych

Nastoletnie matki

IP: 213.199.253.* 26.07.10, 21:33
Coraz więcej w Ciechanowie :)
Gdzie rodzice ??!
Obserwuj wątek
    • Gość: laska Re: Nastoletnie matki IP: *.adsl.inetia.pl 26.07.10, 21:36
      ile, gdzie, może jakieś dane?
      • Gość: yy? Re: Nastoletnie matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 22:26
        Ja się nie martwię będzie miał kto pracować na moją emeryturę. Młoda matka
        całkiem nie musi być zła. Na pewno jest zdrowsza niż te które planują dziecko po
        30 czyli 15 latach picia i palenia. Dojrzałość w wieku 18 lat to wymysł
        człowieka. Niektórzy nigdy jej nie osiągną a inni są odpowiedzialni w wieku 15
        lat. Popatrzcie u Romów - tam nastoletnie dziewczyny są wydawane za mąż, rodzą
        dzieci i nic złego się nie dzieje. Inna sprawa, ze tam żyje się w wielkich
        przyjaźnie nastawionych rodzinach. Gdybym był wyznawcą teorii spiskowych
        powiedział bym, że to rodzice ustalają takie kryteria by jak najdłużej mieć
        władzę nad dziećmi i być najważniejsi w rodzinie. Krew nie woda w wieku 15 lat
        chce się najbardziej. Niezaspokajanie potrzeb może mieć negatywne skutki D:.
        Weźmy taki trądzik ohydna sprawa i na pewno to nie jedyny negatywny skutek
        niezaspokajania potrzeb :). Jeśli twierdzisz, ze jest inaczej spróbuj nie sikać
        2 dni :D.
        • Gość: gggg Re: Nastoletnie matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.10, 22:35
          wszystkie młode matki jakie znam to były najmniej odpowiedzialne osoby jakie
          znałem i macierzyństwo wcale ich nie zmieniło.
          • Gość: YY Re: Nastoletnie matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 22:55
            Nie ma reguły. U mnie w bloku gimnazjalistka urodziła dziecko. Chodzi teraz ze
            spacerówką razem ze swoimi koleżankami. Koleżanki pomagają jej przy dziecku. Na
            początku ludzie plotkowali ale widząc, że nic złego się nie dziej zamykają
            jadaczki.
            • Gość: gggg Re: Nastoletnie matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.10, 23:04
              reguły ?

              kto nie potrafii pohamować swoich rządz nie moze opiekować sie dzieckiem.
              Nazywasz osobe po gimnazjum, bez pracy, majątku, własnego mieszkania i na
              utrzymaniu rodziców odpowiedzialną? JAKAŚ KPINA.

              swoją drogą ciekawe, ze do zostania kierowcą, kucharzem, kelnerem, psychologiem,
              nauczycielem trzeba mieć uprawnienia a do bycia rodzicem który musi spełniać te
              i wiele wiecej czynnosci moze zostać osoba po gimnazjum bo natura wyposazyła ją
              w odpowiednie narządy.

              przy aktualnej organizacji swiata 15 czy 16 latka nie jest wstanie zapewnić
              przezycia dziecku jesli jej partner jest podobnego wieku albo nie ma
              wystarczająco zaradnych rodziców (oczywiscie matka).

              przestań zartować z tą odpowiedzialnoscią.
              • Gość: yy? Re: Nastoletnie matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.10, 23:39
                I tu się mylisz. Dziecko bez uszczerbku przeżyje w biednej rodzinie a ucierpi
                bardzo pozostawione same sobie w bogatej. Pieniądze to naprawdę nie wszystko. To
                tylko jeden z wielu składników całkiem nie najważniejszy. Jakieś trzeba mieć na
                jedzenie, leki, ubrania ale tak biednych ludzi żeby nie mieć jest mało. Nawet
                jeśli są jest opieka społeczna. O ojcu i jego rodzinie nie ma co pisać bo 1 na
                100 się przyzna.
                • Gość: gggg Re: Nastoletnie matki IP: 217.98.20.* 26.07.10, 23:54
                  chyba prawdziwej biedy nie widziałaś.

                  badania UW wydziału socjologii z 2008 roku mówią, że osoby zamożniejsze
                  poświecają rodzinie statystycznie wiecej czasu, a to co mówisz to telewizyjny
                  slogan dla mas.
                  Wkoncu bogaci nie muszą pracować na 2 etatach by powiazać koniec z koncem.

                  i wyobraź sobie dziecko zyjące w na tyle biednej rodzinie ze nie ma na leki,
                  lekarza, dentyste, ubrania, wszystkie ksiazki, odpowiednie odzywianie itp. Jaki
                  ono ma start w zyciu ?

                  zobacz ile w Polsce niedozywionych dzieci?

                  myslisz ze niedozywienie wiaze sie tylko z brakiem na jedzenie bo kasa poszła na
                  markowe ubrania?
                  • Gość: wrrr Re: Nastoletnie matki IP: *.chello.pl 27.07.10, 09:48
                    A te gimnazjalistki to same sobie te ciąże zafundowały? Panowie tu się głównie wypowiadają, a jakby zapomnieli, że dzieci to nie biorą się z pyłków i dwóch nieodpowiedzialnych osób do tego potrzeba!!! Najłatwiej potem dziewczynę krytykować, bo jej zostaje widomy znak, a jakoś o sprawcy ciąży się zapomina. Często sprawca ten jest również starszy i wydawać mogłoby się dojrzały, a bezczelnie wykorzystał młodą, naiwną dziewczynę, obiecują złote góry. Dajcie im spokój i pozwólcie dorastać do roli matki, wesprzyjcie, a nie linczujcie. Zadziwiające jest to, że ci rodzice, którzy najwięcej mówią o tym jakie to ich dzieci wspaniałe, a inne złe, najwcześniej zostają dziadkami. Czyżby to sprawiedliwość, a może to co mówią nie do końca idzie w parze z konsekwencją w działaniach wychowawczych!!!
                    • Gość: gggg Re: Nastoletnie matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.10, 10:30
                      "Zadziwiające jest
                      > to, że ci rodzice, którzy najwięcej mówią o tym jakie to ich dzieci wspaniałe,
                      > a inne złe, najwcześniej zostają dziadkami."

                      zgodnie z zasadą, przyjaciół chwal przy wszystkich a krytykuj na osobnosci.

                      "Dajcie im spokój i pozw
                      > ólcie dorastać do roli matki, wesprzyjcie, a nie linczujcie."

                      wesprzyjcie? Kazdy ma swoje zycie i musi o nie zadbać. Czynów nalezy ponosić
                      konsekwencje również te wynikające z przyjetych zasad społecznych. Jesli młodo
                      zachodzi w ciaze musi liczyć sie z krytyką.

                      "> A te gimnazjalistki to same sobie te ciąże zafundowały? Panowie tu się głównie
                      > wypowiadają, a jakby zapomnieli, że dzieci to nie biorą się z pyłków i dwóch ni
                      > eodpowiedzialnych osób do tego potrzeba!!!"

                      nikt nie broni młodych chłopców, ale temat jest o matkach.
                      zdajemy sobie sprawę ze nie tylko jedna osoba jest winna.
                      • Gość: wrrrr Re: Nastoletnie matki IP: *.chello.pl 27.07.10, 10:42
                        Większość z nas jest rodzicami i większość może znaleźć się kiedyś w takiej przymusowej sytuacji. Czy wówczas nie wesprzesz swojego dziecka, wyrzucisz je z domu? Takie wspieranie przede wszystkim mam na myśli, bo nie ludzi, którzy plotkują nie wiedząc nic z całą pewnością. A swoją drogą, okazanie odrobiny dobrej woli ze strony obcych ludzi też by nie zaszkodziło. Nikomu nie życzę, żeby 16 czy 17 letnia córka zrobiła go dziadkiem, ale zwykle wraz z zaistnieniem takiego faktu, zaczyna się mówić zgoła inaczej. Obiektywizm zależy od punktu widzenia.
                        Wypowiadam się na ten temat, nie jako osoba dotknięta tym problemem, ale jako matka nastolatki. Mojej córki koleżanki w wieku 16, 17 lat porodziły dzieci i bardzo różnie sprawdzają się w roli matki. Jedne są odpowiedzialne i oddane swoim pociechom, a inne nie, ale czy to dotyczy tylko nastoletnich matek? Ile słyszy się o pijanych dorosłych matkach? Takich co im dzieci z okien wypadają itp. Nie ma co krytykować, bo każdy przypadek jest odmienny. A, że należy być odpowiedzialnym, to bez dwóch zdań. Tylko co taka 16 latka ma zrobić, iść kraść? Tu muszą włączyć się odpowiedzialni dorośli, którzy będą oparciem dla córk, które zbłądziły. Któż z nas nie błądzi!!!
                        • Gość: gggg Re: Nastoletnie matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.10, 10:50
                          kto zabłądzi nie wraca do domu,
                          konsekwencje błądzenia trzeba ponosić, 16 czy 17 lat to juz wystarczająco duzo
                          by przynajmniej sie zabezpieczyć.

                          ale fakt ze w kazdym wieku zdarzają sie bardzo nie odpowiedzialni ludzie.

                          "Obiektywizm zależy od punktu widzenia."

                          NIE!
                          definicja obiektywizmu jest inna.
                          • Gość: Załamany Re: Nastoletnie matki IP: *.chello.pl 27.07.10, 11:14
                            Zabezpieczanie zabezpieczaniem, a wsparcie dla "zagubionych" jest naszym moralnym obowiązkiem, ponieważ bez tego, nie różnilibyśmy się wiele od bezmyślnych, mających w interesie tylko swoje dobro stworzeń. Aż boję się zapytać, jakie inne "wspaniałe" pomysły dotyczące życia, ma pan/pani gggg.

                            Największą ciekawostką jest dla mnie, co by zrobił/a ten/ta pan/pani, gdyby jej/jemu przytrafił się wnuk w wieku 35 lat? Wyrzuciłby swoją córkę/syna? Iście katolickie podejście...

                            I taka mała refleksja na koniec. Coraz więcej wykształconych ludzi spotykam na ulicach, lecz liczba idiotów jest stała - krocie. Nieprawdaż, panie/pani gggg?
                        • Gość: . Re: Nastoletnie matki IP: 109.243.155.* 27.07.10, 15:43
                          Typowy zaścianek i małomiasteczkowość mieszkańców Ciechanowa.
                          W moim gimnazjum a później liceum zdarzały się sytuacje,że uczennica zostawała
                          matką.Nauczyciele i dyrekcja starali się ją wtedy wesprzeć w trudnej sytuacji a
                          nie linczować.Tak postępują inteligentni i wykształceni ludzie a nie
                          buracy,którzy mówią,że dziewczyna w takiej sytuacji musi być przygotowana na
                          krytykę opinii społecznej.
                          Nikt mądry i znający życie nie będzie robił sensacji widząc nastoletnią matkę.
                        • Gość: Lady K Re: Nastoletnie matki IP: 213.199.253.* 28.07.10, 16:51
                          Brawo dla gggg :))
              • Gość: Lady K Re: Nastoletnie matki IP: 213.199.253.* 28.07.10, 16:50
                zgadzam się ....krótko i na temat :)
              • Gość: wiki Re: Nastoletnie matki IP: *.chello.pl 31.07.10, 14:37
                proponuje zeby mlode , 15 letnie kobiety , dawaly pocieche starszym ,
                statecznym mezczyznom , zas mlodzi chlopcy , zdobywali doswiadczenie pod okiem
                starszych doswiadczonych pan .Mlodzi zdobeda potrzebna wiedze za darmo a ludzie
                starsi beda mieli duzo radosci na starosc .
            • Gość: . Re: Nastoletnie matki IP: 109.243.155.* 27.07.10, 15:34
              Typowy zaścianek i małomiasteczkowość obywateli Ciechanowa.
              Co Cię obchodzą inni ludzie? Patrz na siebie.
              Znam nastoletnie matki i nie robię z tego sensacji-i tak mają już wystarczająco
              ciężko.
    • Gość: Obużony Nastoletnie matki IP: 188.33.134.* 27.07.10, 11:01
      Ciechanów to istna Sodoma i Gomora! Bezbożna gó...ary puszczają się jak koty po
      krzakach. Ja pytam, gdzie rodzice, gdzie szkoła, gdzie katecheci, gdzie Kościół?
      Tak bez ślubu? Ile one mają lat? Jest takie powiedzenie: "jak suka nie da, to
      pies nie weźmie". To w pełni oddaję moralność tych panienek, które z pełna
      odpowiedzialnością można nazwać "ku...szonami". I to tyle w tym tragicznym temacie.
      • Gość: wrrrr Re: Nastoletnie matki IP: *.chello.pl 27.07.10, 11:15
        Ciemnogród...
        • Gość: Ja Re: Nastoletnie matki IP: *.tktelekom.pl 27.07.10, 11:47
          Ostatnio widzialem jak dziewczyna gora 17-18 lat pchala wozek z blizniakami mam
          nadzieje ze to jej rodzenstwo a nie dzieci.
      • Gość: Michał Re: Nastoletnie matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.10, 14:20
        Co za miłosierne, pełne troski i miłości bliżniego, chrześcijańskie
        podejcie do młodych dziewcząt. Pozazdrościć wiary we własną
        niezachwianą moralność i kultury osobistej.
        Gdzie byli Twoi rodzice kiedy uczyłeś się takiego poziomu dyskursu -
        gdzie Twój kościół i Twoi katecheci, kiedy uczyłeś się nazywać
        ludzi "ku...szonami".
        Tyle w Twoim tragicznym temacie
        • Gość: Marta Re: Nastoletnie matki IP: *.chello.pl 27.07.10, 16:07
          To nie zbrodnia! Zbrodnią jest usunąć ciążę,tak zrobiła jedna babka
          mając 15 lat usunięto jej niechcianą ciążę na wsi dawno temu,potem
          okłamywała męża że to on nie może mieć dzieci,potem drugiego,a to z
          jej winy nie mogła zajść w ciążę-kłamczucha jedna.Ale wszyscy to
          wiemy tylko ona o tym nie wie że my wiemy-zgroza zakłamanie dama
          Markowa z bąblem w nosie
          • Gość: Obużony Nastoletnie matki IP: 188.33.134.* 27.07.10, 16:12
            Sodoma i Gomora w tym Ciechanowie! Bezbożna ladacznice bez krzty moralności.
            Zapewne te małoletnie ku...szony nie słuchały rodziców, nie uczęszczały na
            lekcje religii, nie uczestniczyły w lekcjach religii. Niszczy nas cywilizacja
            śmierci, której wyznawcy proponują młodzieży aborcję a starcom eutanazję.
            Zapewne tatusiowie tych dzieci dzieci są nieznani...., szkoda tylko tych nowo
            narodzonych dzieciątek...
          • Gość: gggg Re: Nastoletnie matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.10, 16:19
            nie każdy jest katolikiem żeby stosować sie do zasad katolickich.

            bronimy słabych i głupich i przez to promujemy te zachowania pogrązając sie
            coraz bardziej w swojej słabosci i głupocie.

            jesli chcecie dalej wspierać "bezbronne i niewinne dziewczynki które przez
            przypadek zaszły w ciaże" promując w ten sposób takie zachowania to wasz probelm
            ( z duzym zaznaczeniem na problem bo to sie zemsci).

            iście miłosierne zachowania nie prowadzą do poprawy sytuacji, bo wasza pomoc
            staje sie naduzywana.

            ciekawe ile było by młodych matek gdyby miały swiadomosc ze nikt im nie pomoze?

            poczucie bezkarnosci swoich czynów i zapewnienie względnego bezpieczeństwa jest
            czynnikiem który w duzej czesci powoduje te straszne zjawisko.
            • Gość: Obużony Re: Nastoletnie matki IP: 188.33.134.* 27.07.10, 16:31
              Każdy jest kowalem swojego losu. Te nastoletnie ladacznice również. Bóg dał im
              wolna wolę, a one bezbożne wybrały drogę grzechu i występku, narażając na
              cierpienie własne dzieci...
              • Gość: Prawie ksionc Re: Nastoletnie matki IP: *.chello.pl 27.07.10, 17:00
                Jakiego znowu 'grzechu i wystepku'? Bzykaja sie dzieciaki, bo tak chce
                przyroda. Religia i filozofia nie maja tu nic do rzeczy. A dzieci sa
                tylko niezamierzonym skutkiem. Dlatego tak istotne jest wczesne
                uswiadamiani oraz ANTYKONCEPCJA, najlepiej hormonalna + gumka przeciwko
                innym siwnstwom. Wiecej informacji = mniej ciaz niechcianych.
              • Gość: Załamany Re: Nastoletnie matki IP: *.chello.pl 27.07.10, 18:12
                To ja tylko dodam jako dygresję. Oburzony pisze się przez "rz". Wypowiedzi osoby o tym nicku nawet nie mam zamiaru komentować. Polecam tylko tej osobie "głęboko wierzącej" przeczytać ze zrozumieniem Dwa Przykazania Miłości - najważniejszą regułę współczesnego chrześcijaństwa.

                gggg - Ależ owszem, jeśli osoba taka zaczyna nadużywać naszej pomocy, wtedy powinniśmy przestać, bądź ograniczyć ją. Wydaje mi się jednak, że każdy z nas (płonne nadzieje) jest na tyle rozgarnięty, że będzie mógł poznać, kiedy do takiego nadużycia dochodzi. Czyżbym poza tym widział skrajnie posuniętą generalizację? "Wszystkie młodociane matki mają tendencję do nadużywania zaufania innych"?. Współczuję poglądów.

                "jesli chcecie dalej wspierać "bezbronne i niewinne dziewczynki które przez
                przypadek zaszły w ciaże" promując w ten sposób takie zachowania to wasz probelm
                ( z duzym zaznaczeniem na problem bo to sie zemsci)."

                Nikt tutaj nie wspiera "bezbronnych i niewinnych dziewczynek, które przez przypadek zaszły w ciążę" i nikt tych zachowań nie promuje. Jednak gdy do takiej ciąży dojdzie, potraktowanie młodej matki jak wyrzutka społecznego doprowadzi do zupełnie odwrotnych skutków, niż Ty przewidujesz. Owszem, nie należy również głaskać ich po głowie, jednak TRZEBA wskazać im nową drogę, której one mogą nie znać. TRZEBA pokazać, że dziecko jest w tym momencie priorytetem w ich życiu i trzeba na długi czas zrezygnować z przyjemności i przywilejów, którymi dotychczas się cieszyła. Besztanie i pokazywanie takiej dziewczynie środkowego palca sprawi, że matka taka nie będzie potrafiła odpowiednio wychować swojego dziecka, ponieważ nie będzie miała żadnych wzorców od dorosłych.

                "ciekawe ile było by młodych matek gdyby miały swiadomosc ze nikt im nie pomoze?"

                Sugerujesz zatem, że one robią to specjalnie? Bez komentarza.

                "poczucie bezkarnosci swoich czynów i zapewnienie względnego bezpieczeństwa jest
                czynnikiem który w duzej czesci powoduje te straszne zjawisko."

                Zatem zamiast narzekać, mógłbyś się człowieku zabrać za wspieranie akcji przeciwdziałających młodocianym ciążom. O ile zapewnienie bezpieczeństwa jest OBOWIĄZKIEM rodziców (i nie rozumiem, dlaczego podałeś/aś ten argument jako złą cechę), o tyle poczucie bezkarności jest wynikiem młodzieńczego buntu, który w dzisiejszych czasach ma bardziej widoczną formę niż kiedyś. Od zarania dziejów ludzkości tak jest, było i będzie.

                Popieram tutaj w pełni yyy, który trafnie wskazuje, że granica pełnoletności jest bardzo sztucznym i dość świeżym pomysłem (nie ma nawet stu lat). Dawniej takie "niechciane ciąże" były na porządku dziennym. Oczywiście jest to brutalna hiperbolizacja, lecz tak faktycznie było, na przykład, w średniowieczu, kiedy wiedza o antykoncepcji nie istniała. Każdy stosunek właściwie kończył się tam ciążą (pomijając niektóre oczywiste czynniki, których przytaczać nie będę).

                Więc w dzisiejszych czasach tak naprawdę nie jest tak źle. A tym dziewczynom, którym jednak taka ciąża się przytrafiła, trzeba (powtarzam. TRZEBA) pomagać! Nie wyręczać, lecz służyć wsparciem psychicznym i dobrą radą.
              • Gość: . Re: Nastoletnie matki IP: 109.243.155.* 27.07.10, 19:30
                Trzeba lepiej pomyśleć dlaczego tak się dzieje.W Polsce pożycie seksualne jest
                nadal tematem tabu a edukacja seksualna w szkołach stoi na bardzo niskim
                poziomie.Trzeba uświadamiać dzieci,że istnieje coś takiego jak antykoncepcja a
                nie łapać się za głowę gdy córka prosi o pieniądze na pigułki.Już jedną taką
                sytuację miałam wątpliwą przyjemność zaobserwować na forum,kiedy społeczeństwo
                ciechanowskie wieszało psy na 17nastolatce piszącej o antykoncepcji.
                To,że pomagamy tym,którym w życiu powinęła się noga nie oznacza,że promujemy
                takie zachowania.Ja zostałam wychowana tak,że zawsze wpajano mi,że słabszym
                trzeba pomagać,bo tylko tak możemy uczynić ten świat lepszym.
                Trzeba zapobiegać a nie dokuczać młodym matkom,których życie i tak już
                wystarczająco skrzywdziło.
                • Gość: gggg Re: Nastoletnie matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.10, 21:45
                  "Ja zostałam wychowana tak,że zawsze wpajano mi,że słabszym
                  trzeba pomagać,bo tylko tak możemy uczynić ten świat lepszym.
                  Trzeba zapobiegać a nie dokuczać młodym matkom,których życie i tak już
                  wystarczająco skrzywdziło. "

                  pomaganie słabszym jest niezgodne z teorią ewolucyjną i pomaganie czyni ten
                  swiat obiektywnie gorszym, ale oczywiscie zaraz wyskoczą ludzie z "nienaganną
                  moralnoscią" które to zdementują.
                  one same sie skrzywdziły a nie zycie je skrzywdziło!

                  • Gość: Do gggg Re: Nastoletnie matki IP: 109.243.108.* 27.07.10, 22:10
                    Nie życzę Ci aby Ciebie kiedyś los tak skrzywdził,że zostaniesz sama/sam na
                    świecie i zobaczysz co to znaczy,gdy ludzie tępią Cię zamiast wyciągnąć pomocną
                    dłoń.
                    Wątpię abyś wtedy usprawiedliwiał zaistniałą sytuację teoriami ewolucyjnymi.
                    Pomagajmy,bo nie wiemy kiedy sami będziemy potrzebowali pomocy!
                    • Gość: gggg Re: Nastoletnie matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.10, 22:17
                      a myslisz ze mam za sobą sztab specjalistów którzy keirują moim zyciem, setki
                      zaufanych przyjaciół i rodziców którzy zawsze pomagają?

                      od kilku lat jestem pozostawiony niemal sam sobie i najlepsza opcja jaką widze
                      to wziąść sie do roboty, a nie oczekiwać pomocy od kogoś.
                      • Gość: do gggg Re: Nastoletnie matki IP: 109.243.108.* 27.07.10, 22:35
                        W takiej sytuacji może mi być tylko przykro,że życie skrzywdziło Cię tak,że taka
                        patowa sytuacja jest dla Ciebie normalnością.
                        • Gość: gggg Re: Nastoletnie matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.07.10, 22:41
                          własnie kazda inna sytuacja jest nienaturalna i sztuczna.

                          niestety zbyt powszechna.
                          • Gość: xXx Re: Nastoletnie matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 00:35
                            gggg mam wrazenie ze jestes jakims aspolecznym samotnikiem, ktorego zadna nie chce i stad ta niechec do innych i zgorzknialosc. Mam wrazenie ze brniesz w zaparte, nie pptrafisz sie przyznac, ze jednak troche przesadzasz w swoich zgorzknialych teoriach. Moze jak sie zakochasz, ktos ciebie pokocha, bedziesz mial swoje dzieci, to zmienisz zdanie, bo poki co to czytam jakies zale zbuntowanego niedojrzalego spolecznie czlowieka.
                            • Gość: gggg Re: Nastoletnie matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.10, 01:08
                              aha, kilka błednych wniosków.

                              moje poglądy moze sa radykalne, ale zgorzkniałe?

                              • Gość: yy? Re: Nastoletnie matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 03:54
                                gggg chce zaistnieć na forum negując powszechnie uznawane wartości i
                                zaprzeczając każdemu słowu przedmówcy. Nadaje się jak nic na żonę
                                pierwszy.obywatel. Razem mogli by uśmiercać kilka for dziennie i wkurzać miliony
                                forumowiczów Bo skoro oni nie są szczęśliwi nikt nie powinien! Mi nikt nie
                                pomaga więc nikomu pomoc się nie należy. Ogarnij się! Nie cierpię ludzi którzy
                                słysząc jakąkolwiek tezę natychmiast stają się gorącymi głosicielami antytezy.
                                • Gość: Obużony Nastoletnie matki IP: 188.33.161.* 28.07.10, 07:24
                                  Rozpasanie moralne i odejście od tradycyjnych wartości rodzinnych oraz
                                  hedonistyczne podejście do życia powodują to nieszczęście. Wolność, to również
                                  odpowiedzialność za własne życie. Grzech i występek rządzą w naszym mieście.
                                  Gówniary grzeszą, a ich dzieci cierpią. Lekarstwem na to zło jest wychowanie i
                                  wpajanie zasad moralnych od małego. Zło dobrem zwyciężaj, zabijanie w postaci
                                  aborcji i antykoncepcji, będące same w sobie złem nie jest żadnym rozwiązaniem.
                                  Człowiek potrafi zapanować nad żądzami, tym różnimy się od zwierząt.
                                  • Gość: Do ObuRZonego Re: Nastoletnie matki IP: 109.243.166.* 28.07.10, 10:04
                                    Starasz się te swoje prymitywne i zaściankowe myślenie ubierać jeszcze ładnie w
                                    słowa.
                                    Widać jaki masz szacunek dla drugiego człowieka.Żenda,że muszę mieszkać wśród
                                    tego ciemnogrodu!
                                    • Gość: Michał Re: Nastoletnie matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 10:17
                                      Ale jakie ładne słowa - przecież ten człowiek bełkocze
                                  • Gość: * Re: Nastoletnie matki IP: *.chello.pl 28.07.10, 10:07
                                    Czlowieku, to ze masz osobisty problem i juz 'nie mozesz' bo ci 'nie
                                    staje' albo 'nie masz z kim', nie znaczy ze wszyscy inni radujacy sie
                                    seksem to zwierzeta. Nie przerobisz calego swiata na wyznawcow radia z
                                    ryjem. Seks nie jest grzechem, jak ktos w grzeczy nie wierzy. To takie
                                    trudne do pojecia? A co to sa 'tradycyjne wartosci' jak ktos ma
                                    pozakosciokowa tradycje? Trzeba cos miec z mozgiem by uwazac
                                    antykoncepcje za zabijanie.
                                  • Gość: Michał Re: Nastoletnie matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 10:16
                                    Człowieku, widać jak na dłoni, że prymitywnie prowokujesz. Prymitywnie, że aż 4 litery bolą - daj sobie siana.
                                    Naucz się też, że oburzony pisze się przez "rz"
                                    • Gość: Ateista Re: Nastoletnie matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 10:39
                                      Olać Chrześcijaństwo i Kościół Katolicki ;]

                                      Pigułki antykoncepcyjne powinny być sprzedawane bez recepty ( te 72 godzinne też)

                                      W edukacja seksualna w szkołach mogła by być niepotrzebna ;]

                                      Jedna ustawa i było by po kłopocie, no ale ...
                                    • Gość: Obużony Nastoletnie matki IP: 88.220.177.* 28.07.10, 10:47
                                      Dziękuję za merytoryczną polemikę moim forumowym rozmówcom. Miło tutaj spotkać
                                      tak oświeconych i kulturalnych ludzi, zajmujących konstruktywną krytykę i nie
                                      robiących osobistych wycieczek pod adresem rozmówcy i darzących należnym
                                      szacunkiem pozostałych forumowiczów. Jeśli ktoś uważa, że moje posty to
                                      prowokacja, to owszem, jest to prowokacja intelektualna, zachęcająca do
                                      publicznej dysputy na temat nastoletnich matek w Ciechanowie. Jakoś jednak, nikt
                                      z poprzedników nie przedstawił rzeczowych kontrargumentów przedstawiających
                                      merytoryczne racje i poglądy. Cóż, mnie pozostaje ponownie wyrazić mój osobisty
                                      pogląd na ten temat: małolaty grzeszą a ich dzieci cierpią, gdzie są ich
                                      rodzice? kto ma wychowywać te dzieci rodzące dzieci i ich dzieci? owszem, natury
                                      nie oszukasz ale jednak większość młodzieży potrafi zapanować nad żądzami. A co
                                      do mojego stanu zdrowia, to owszem, nie mam powodów do narzekań i dziękuję za
                                      troskę.
                                      • Gość: Załamany Re: Nastoletnie matki IP: *.chello.pl 28.07.10, 11:47
                                        Potrzeba rzeczowych argumentów, by powstały równie rzeczowe kontrargumenty.

                                        Prowokacje, a przede wszystkim te forumowe, mają to do siebie, że niemal niemożliwe jest ich odróżnienie od faktycznego debilizmu. Bo niby jak?

                                        Zapominamy również o jednym. Fakt, iż do takich sytuacji dochodzi jest niemal 100% winą rodziców! Ktoś tu napisał o tabu. O tym, że dzieci przecież "jakoś się dowiedzą". Guzik! Rodzice podchodzą do spraw seksualności jakby temat nie istniał.

                                        Inna sprawa, że każdy człowiek jest inny. Każdy z nas ma inny zestaw zachowań. Mówienie, że dzisiejsza młodzież jest rozpustna jak króliki na rui (czyli w sumie zawsze), jest bardzo nietrafne. Jedna osoba ma duże potrzeby seksualne I NIC W TYM ZŁEGO, a drugiej może do trzydziestego roku życia nie przyjść do głowy by z kimś uprawiać seks. Nie tyle większość młodzieży potrafi zapanować nad żądzami, tylko po prostu nie ma z kim swoich pragnień zaspokoić. Nie każdy jest atrakcyjny, nie każdy jest wystarczająco śmiały, nie każdemu nawet wystarczy odwagi by rozmawiać z płcią przeciwną na ten temat, a co dopiero "coś" robić?

                                        Niestety, jeśli dojdzie do takiej młodocianej ciąży, rodzic właściwie nie ma innego wyjścia, niż mieć dodatkową "gębę" do wyżywienia. Stało się i nic tej ciąży już nie zatrzyma (chyba, że jesteśmy zwolennikami aborcji), trzeba teraz przygotować przyspieszony kurs dorosłości dla swojego dziecka. Ale trzeba być dalej takim samym, bądź nawet lepszym rodzicem niż dotychczas. Taka ciąża nie jest tylko dla Was czymś niesamowitym i tragicznym. Dla tej dziewczyny może to być naprawdę gigantyczne obciążenie psychiczne i wytykanie jej palcami, na pewno nie wpłynie na tak młodą osobę dobrze.

                                        Na zakończenie mam małe pytanie do wszystkich, którzy tak bardzo krytykują młodociane ciąże. Zastanówcie się kiedyś, co by się stało, gdyby to Wasze dziecko w wieku 15-16 lat urodziło własne dziecko? Wyrzucilibyście je na bruk? ostawilibyście je samemu sobie, argumentując, że słabe jednostki muszą, zgodnie z teorią ewolucji, wyginąć?

                                        Może po prostu zaoszczędźcie im cierpnień i dajcie im kulkę w łeb. Nie będą potem musiały się wstydzić własnych rodziców.
                                        • Gość: Oburzony Nastoletnie matki IP: 188.33.23.* 28.07.10, 13:07
                                          A może niech przyszła nastoletnia mamusia zastanowi się zanim rozłoży uda czy
                                          wypnie tyłek, czy tatuś będzie w stanie utrzymać rodzinę przez najbliższe
                                          kilkanaście lat? Kto ma tej prostej mądrości nauczyć te dzieci?
                                          • Gość: wrrr Re: Nastoletnie matki IP: *.chello.pl 28.07.10, 14:22
                                            Oburzony, jesteś nienormalny, jeśli nie rozumiesz, że z samego rozkaładania nóg, to jeszcze dzieci nie ma, dwoje potrzeba,a Ty szowinisto męski tylko dziewczyny piętnujesz. Myślenie całkowicie poprawne w naszym moherowym mieście.
                                          • Gość: Załamany^kwadrat Re: Nastoletnie matki IP: *.chello.pl 28.07.10, 14:30
                                            Już nie chcę tego komentować, bo szkoda całego włożonego w to wysiłku. Proponuję jedynie wrócić do zajęć czytania ze zrozumieniem. O ile pamiętam, można się tego nauczyć w podstawówce.
                                            • Gość: Obużony Nastoletnie matki IP: 188.33.23.* 28.07.10, 14:49
                                              Fakt, jak by suka nie dała to pies by nie wziął. Zdeprawowane nastoletnie
                                              ku...szony puszczają się po krzakach, ale dlaczego za ich grzechy maja cierpieć
                                              niewinne dzieci?
                                              • Gość: yy? Re: Nastoletnie matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.10, 15:55
                                                O myśleniu nie ma co pisać bo myślenie dolnymi częściami ciała jest bardzo
                                                popularne zwłaszcza wśród chłopaków. Dziewczyny też nie są lepsze. Zaniedbane i
                                                olewane przez wszystkich myślą, że tak znajdą sobie kogoś bliskiego. Popularne
                                                też jest wyłączanie myślenia za pomocą 2 puszek piwa. Młody człowiek ma przecież
                                                takie stresy, że musi czasem wyluzować.
                                                To co tu uskuteczniacie jest próbą znalezienia jednego sposobu na życie, jednej
                                                moralności dla ludzi wywodzących się z różnych środowisk i wyznających różne
                                                wartości. Takiego uniwersalnego sposobu nie ma. Macie rację wszyscy i oburzony i
                                                do oburzonego tylko wasza racja nie jest absolutna. Macie rację dla pewnej
                                                części przypadków dla innej nie.
                                                Jeśli nie chcecie pomagać młodym matkom to chociaż im nie przeszkadzajcie
                                                sztucznym szumem. Te same osoby potępiają wartości religijne i postępowanie
                                                małolat. Bez względu na cokolwiek człowiek nie powinien żyć z piętnem jednego
                                                czynu zwłaszcza gdy nie jest jedynym odpowiedzialnym. A może to nie żadne wpadki
                                                tylko sposób żeby urodzić, odchować dziecko i być singielką robiącą karierę?
                                                Kobiety są mądre - wiedzą, że dla małej parówki nie muszą trzymać całego wieprza
                                                w domu :D. A poważnie sprawę biorąc, to jest bardzo dużo małżeństw
                                                nieposiadających (nie mogących mieć własnych) dzieci, które chętnie by to
                                                dziecko wychowały, nawet nie zabraniając im kontaktu z biologiczną matką.
                                                Nie ma co bić piany mleko już się wylało. Czekam na zaprzeczenie każdemu słowu
                                                mojej wypowiedzi i wytknięcie błędów ortograficznych, przez niepotrafiących
                                                bronić merytorycznie swoich racji :D.
                                              • Gość: Michał Re: Nastoletnie matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.10, 09:14
                                                I bez poprawy - obuŻony nadal przez Ż - pisze się OBURZONY.
                                                Wcześniej kolego napisałeś, cyt. " Jeśli ktoś uważa, że moje posty
                                                to prowokacja, to owszem, jest to prowokacja intelektualna .... " i
                                                jeszcze " Jakoś jednak, nikt z poprzedników nie przedstawił
                                                rzeczowych kontrargumentów przedstawiających merytoryczne racje i
                                                poglądy. "
                                                A potem piszesz cyt. " jak by suka nie dała to pies by nie wziął.
                                                Zdeprawowane nastoletnie ku...szony puszczają się po krzakach ..."

                                                No to kololo przywaliłeś intelektualnie prowokujący, rzeczowy
                                                argument przedstawiający merytoryczne racje. Gratuluję. Boję się
                                                tylko, że na lekarza już za późno.
                                                Dobrego samopoczucia panie obużony przez "Ż" intelektualisto.
                                                • Gość: Miłośnik_Seksownik Nastoletnie matki IP: 94.254.131.* 29.07.10, 11:14
                                                  Jestem mężczyzną, znam kobiety, młode również, problemów z seksem nie mam, one
                                                  też nie, nawet nigdy nie pytają czy używam prezerwatywy, a całe szczęście zawsze
                                                  korzystam,jestem wolny i zdrowy. To, że młode panienki są takie a nie inne, to
                                                  jest tylko i wyłącznie ich problem. Niech zaczną małolaty myśleć mózgiem, a nie
                                                  pochwą czy penisem
                                                  • Gość: x-men Re: Nastoletnie matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.10, 11:48
                                                    A jak nastoletnie matki po 10-20 latach oceniają swoją pozycję młodej matki ?

                                                    Co mają do powiedzenia młodym nastolatką ?

                                                    Wpaść czy nie wpaść ?

                                                    Dać chłopakowi czy nie dać ?
                                                  • Gość: yy? Re: Nastoletnie matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.10, 12:15
                                                    Gość portalu: x-men napisał(a):

                                                    > A jak nastoletnie matki po 10-20 latach oceniają swoją pozycję młodej matki ?
                                                    >
                                                    > Co mają do powiedzenia młodym nastolatką ?
                                                    >
                                                    > Wpaść czy nie wpaść ?
                                                    >
                                                    > Dać chłopakowi czy nie dać ?

                                                    Dawać na okrągło bez zabezpieczenia, nie zajść i nie stracić cnoty :D. Takie
                                                    jest podejście małolatów.
    • Gość: zgredek Re: Nastoletnie matki IP: *.multimo.pl 28.07.10, 20:38
      Lwia czesc wypowiedzi krytykuje dziewczyny. Hmmmmmmmm.
      Niechaj ten kto jest bez winy pierwszy cisnie kamien.
      Popatrzcie na czasopisma dla mlodziezy jak duzo tam jest
      rozwiazlosci.
      Tym dziewczynom powinnismy pomagac, a nie pietnowac. Kazdy z nas
      popelnia w zyciu bledy wieksze lub mniejsze.
      Popatrzmy najpierw na siebie krytycznie, dopiero potem opiniujmy
      kogos
      • Gość: w Re: Nastoletnie matki IP: 213.199.253.* 29.07.10, 14:44
        Dlaczego nie piętnowac?
        Popatrz na ulicę. Rozróżnisz 15lakę od 18latki? Nie. dziewczyny chcą udawać dorosłe. A chłopak jak idzie do łóżka z dziewczyną nie pyta jej o wiek. Tak było zawsze. Cofnij się parenaście lat temu - jak wygladaly dziewczyny z podstawowki i "obecnego gimnazjum' a jak wyglądają teraz. Jak idą na dyskotekę to główny temat - Znajdę chłopaka? Bo Jola, Ola i tp już mają.
        I już tak bedzie, że coraz niższy wiek w którym zaczynają myslec o seksie. Społeczeństwo się "cofa". W średniowieczu tez 14latki wychodziły za mąz i rodziły dzieci.
        • Gość: Michał Re: Nastoletnie matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.10, 14:59
          Nie zgadzam się ale strasznie się cieszę, że ktoś w końcu dyskutuje,
          a nie wzorem intelektualisty obuŻonego przez Ż sieje jadem.

          Nie zgadzam się z takim myśleniem, że kiedyś, za moimch czasów, to
          nawet g.wno glans miało.
          25 - 20 lat temu jak miałem te 15 - 20 lat było to samo. Też byli
          tacy co oburzali się na, a to nie takie ( czytaj nieskromne )
          ciuchy, a to na pomalowane w szkole oczy dziewcząt, a to na
          biżuterię, czy wyzywające zachowanie itd itp. Nic się tak naprawdę
          zasadniczo nie zmienia poza modą i pewnymi standartami - dziś np.
          pomalowane włosy gimanzjalistki nikogo ( no może poza obuŻonym ) nie
          dziwią, a jak ja miałem te 20 lat to dopiero po szkole średniej
          panny mogły sobie na to pozwolić.
          Wtedy, te 20 lat temu, nastolatki też rodziły dzieci - ale nie było
          tylu gazet, tvn24 czy innego polsatu news, nie było netu i takich
          forów i po prostu mniej się o tym wiedziało i mówiło.
          Teraz szokują niektórych ubiory panienek, ich wyjścia na disko,
          prowadzenie się itd. A kiedyś to inaczej było ? - tak samo. A młodzi
          panowie, tak na marginesie to co - te panny ich zmuszają czy co ?

          Popęd seksualny jest czymś normalnym u człowieka, a swoje apogeum
          osiąga właśnie w wieku mniej więcej od 15 do 18 lat - toż to
          fizjologia - prosta sprawa.
          Problem w tym, że tacy jak wspomniany obuŻony, oburzą się dzwięk
          słowa o edukacji seksualnej, antykoncepcji itp. A tego potrzeba -
          nie nauki jak to robić w 48 pozycjach ale jak to robić żeby być
          zdrowym i żeby dzieci od razu nie było - bez hipokryzji i
          świętoszkowatości.
          Inna rzecz, że obuŻonemu pewnie podobało by się żeby najpierw do
          ślubu zaspawać, a po ślubie dziecko co roku - alleluja i do przodu.
          • Gość: w Re: Nastoletnie matki IP: 213.199.253.* 29.07.10, 16:09
            Troche się z tobą nie zgodze. Zobacz. Te 20-15 lat temu nie było aż tylu nastoletnich matek. Dziewczyny w tym wieku nie myślały o pójściu z chłopakiem do łóżka, co najwyżej o trzymaniu za rękę i jakimś całusie. Nie ubierały się tak wyzywająco. Te starsze już tak ok - 17lat, ale nie 13-14 latki. Na dyskoteki chodziło sie potańczyć, a nie upić i złapać faceta do łóżka. A teraz? Miałam okazję 2 lata temu być na dyskotece, gdzie grą była mlodziez ok 16lat. I co było? Ogólne pijaństwo, narkotyki i seks w kiblu i za budynkiem. Owszem kiedyś tez bywało, że jakaś jedna i druga brzydko powiem szmaciła się , ale inne dziewczyny patrzyły już na nią krzywo. Teraz ta która pierwsza pójdzie z chlopakiem do łóżka jest krolową reszty i ta reszt chce jej dorównac. Zreszta tak jak ktoś już napisał wcześniej w telewizji i gazetach pełno jest seksu promowanego wśród nastolatków. I to wbija się jakos głęboko w takie młode chłonne mózgi dzieci.
            • Gość: Gość Re: Nastoletnie matki IP: 109.243.177.* 29.07.10, 16:28
              Ale cywilizacja ruszyła naprzód,mentalność młodych ludzi się zmieniła,więc nie
              ma wracać do tego co było kiedyś.
              W obliczu nowych czasów musimy uczyć dzieci moralności a przede wszystkim
              uświadamiać ich na temat antykoncepcji.
              Same się nie nauczą odpowiedzialności.
              • Gość: w Re: Nastoletnie matki IP: 213.199.253.* 29.07.10, 16:34
                Zgadza się. Ale tu nie chodzi tylko o uświadomienie, ze nalezy się zabezpieczyć,bo samo to będzie cichym przyzwoleniem, a nie o to chyba chodzi.
                • Gość: gość Re: Nastoletnie matki IP: 109.243.177.* 29.07.10, 16:43
                  Nie będzie to żadnym cichym przyzwoleniem.Nie rozumiem Twojego toku
                  myślenia.Wolisz omijać ten temat i pozwolić by Twoje dziecko zostało nastoletnim
                  rodzicem tudzież złapało jakąś chorobę weneryczną?
                  Trzeba uświadamiać dzieci na przyszłość!!! Oczywiście również wpajać im wzorce
                  moralne.Mówić,że rodzicielstwo to wielka odpowiedzialność,na którą trzeba być
                  gotowym.
                  Jednak czytając te forum odnoszę wrażenie,że większość z Was w ogóle nie umie
                  rozmawiać ze swoimi dziećmi.Efekty są takie,o których pisze autor w temacie.
                  • Gość: w Re: Nastoletnie matki IP: 213.199.253.* 29.07.10, 17:02
                    A gdzie ja napisałam ze nie rozmawiac w ogóle? Napisałam tylko o antykoncepcji.
                    > Trzeba uświadamiać dzieci na przyszłość!!! Oczywiście również wpajać im wzorce
                    > moralne.
                    Własnie o to chodzi. O to jakie maja dzis wzorce w tv i gazetach. na tym nie nauczysz ich szanowac siebie. Powinno sie ogranić sfere erotyczna przeznaczoną dla dzieci i młodzieży, a samo 'gledzenie- (bo tak młodzi myślą o twoim uświadamianiu)" o moralności w pogadance rodzicielskiej nic ci nie zmieni. Byłeś kiedyś nastoalkiem? Jak byłes nastawiony na to co wpajaja rodzice? Większośc się buntuje bo to co mówią rodzice jest "bee". Ważniejsze jest co mówi tv itp. Ja o tym mówię. Należało by zacząć tu, a dopiero później iść dalej
            • Gość: Michał Re: Nastoletnie matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.10, 11:41
              A gdzie widzisz kolego, z całym szacunkiem, te 13-14 letnie matki -
              ja jakoś nie zauważam. TV by o takiej zaraz pewnie trąbiło. Jak się
              trafi taka co ma 15 - 16 lat to już jest sprawa, a taka 13 - 14 lat -
              chyba przesadzasz.
              Natomiast o czym myślą te małolatki, młodsze czy strasze - ja tam
              nie wiem i mogę się jedynie domyślać, przy czym życie parę razy już
              mi pokazało, że moje przekonanie o tym, co kto i jak myśli,
              szczególnie jeśli dzieli mnie pokolenie albo dwa, jest często
              całkowienie błędne. Mam więc więcej pokory niż kiedyś, co do mojej
              wiedzy o tym co kto myśli.
              Moją intencją jest wyrażenie własnej opini, że wcale nie jest tak,
              że .... za moich czasów to było lepiej, albo .... jak ja byłem młody
              itd. Takie gadanie to gadanie starego dziada, który najczęściej sam
              zapomniał jak cielęciem był.
              Nie zgadzam się też, że cała młodzież jest taka, jak piszesz, że ta
              co pierwsza się prześpi z chłopakiem, to królowa reszty. Są takie i
              są inne - kiedyś było tak samo, też były panny delikatnie mówiąc
              niewybredne, którym sie śpieszyło. Podtrzymuję zatem to co napisałem
              wcześniej.
              A co do promocji seksu - nie bardzo rozumiem co masz na myśli.
              Promować to moim zdaniem można taką albo inną pastę do zębów, czy
              proszek do prania - seks jest wpisany w fizjologię człowieka, jest
              częścią miłości między ludźmi - nie rozumiem zatem - promuje się
              miłość i zachowania zgodne z fizjologią ? Bez sensu prawda. No ale
              jeśli chodzi o zachowania seksualne - to już inna rzecz - jeden robi
              tak, inny inaczej, jeden wcześniej inny później - jeśli nikomu nie
              dzieje się krzywda to wara od tego co dzieje się w alkowie - także
              nastolatki. A jak głupia - cóż lekarstwa na głupotę nie ma. A jak ma
              mniej niż 15 lat - cóż, na to jest artukuł w Kodeksie Karnym.

              Nie zmienia to faktu, że po raz kolejny z przyjemnością czytam, że
              wypowiada sie ktoś kto ma coś do powiedzenia. Pozdrawiam
          • Gość: . Re: Nastoletnie matki IP: 109.243.177.* 29.07.10, 16:24
            30 lat temu,kiedy ja chodziłam do LO można było sobie farbować włosy.Moja
            koleżanka miała rude(wtedy ten kolor był bardzo piętnowany) i przefarbowała się
            na czarno.Uważam,że należy oceniać to co człowiek ma w głowie a nie na głowie.
            Dawniej też zdarzały się przypadki,że dziewczyny zachodziły w ciążę(oczywiście
            nie tak masowo jak teraz).Wtedy musiały się kryć,niektóre nawet obwiązywały
            brzuchu pasami,bo taki ,,występek'' równał się wyrzuceniem ze szkoły.
            Teraz grono pedagogiczne na ogół pomaga ciężarnym uczennicom ukończyć szkołę i
            dba aby przyszła mama się nie stresowała.Uważam,że takim dziewczynom trzeba dać
            szansę na normalne życie.
            Suma summarum edukacja seksualna stoi na bardzo niskim poziomie i to jest
            problem i powód niechcianych ciąż.W domach seks jest tematem tabu.W szkołach
            wdż-u uczą najczęściej zakonnice mówiące,że antykoncepcja to zło.A szkoda,bo
            mamy tego skutki.
            Zmieniła się również moralność młodych ludzi.Kiedyś dziewczyna czekała z
            pierwszym razem aż do ślubu,dziś to rzadkość.Dziewczynkom trzeba wpajać,że muszą
            szanować siebie,być damami,bo tylko tak zyskają szacunek społeczeństwa.
            Młodzi ludzie szukają wrażeń.To rodzice i szkoła powinni znaleźć im inne
            zajęcia,rozwijać pasję i przede wszystkim uświadamiać na tematy seksualne.
            Dlatego nie uważam,że w tym wypadku należy podchodzić do każdego przypadku
            indywidualnie.Wszystko to kwestia uświadamiania i wychowania.Nic nie pomoże
            jeżeli w domach będziemy wstydzić się mówić z dziećmi o seksie!
    • Gość: wrrrr Re: Nastoletnie matki IP: *.chello.pl 29.07.10, 17:40
      Istotnie, pojawiła się, choć to tu rzadkość, jakaś prawie rzeczowa dyskusja (no oczywiście oprócz obuŻonego). Hmm, co było kiedyś? Za moich czasów czyli 20 kilka lat temu w LO ciąże niechciane były jak i teraz są, tylko oczywiście konsekwencje inaczej wyglądały. W mojej podstawówce to już jedna w 8 klasie nawet urodziła, ale fakt, przerośnięta była. A co było wcześniej, powiedzmy w 18, 19 wieku? Teraz dopiero historię obyczajowości polskiej się odbrązawia i wiadomo, że rozpasanie było okrutne, a niechcianych dzieci w sierocińcach było krocie. Jaka cnotliwość, jaka moralność? Dokładnie taka sama jak dziś, tylko nikt o tym nie mówił, bo było to zakazane. Dziś piętnujemy coś, co towarzyszy nam od zarania dziejów, bo od zawsze krew nie woda, a biologicznie ujmując, to najwłaściwszy czas na prokreację to 18-28 lat. Czyli zasadniczo nic się nie zmieniło, tylko my jesteśmy tym "starszym" pokoleniem i tradycyjnie w dzieciach widzimy zło i demoralizację czyli wszystko to, co z perspektywy uważamy za niewłaściwe w swoim życiu. Ale nasze pociechy nas nie posłuchają, muszą dotknąc i przekonać się same. Niestety niektóre w ramach tego dotykania nawet sie rozmnożą. Wielu tzw. chrześcijan napiętnuje te ladacznice i patałachów, wyrzuci z domy czy Bóg wie co jeszcze. Natomiast normalny rodzic rozliczy siebie samego, uderzy się w pierś za niewłaściwe wychowanie dziecka, a potem zakasze rękawy i wychowa kolejne dziecko, chociaż z powijaków. Mam 17 letnią córkę i nie mam pojęcia co mi przyniesie jutro. Jakby coś się wydarzyło, to nie powiem, że się ucieszę, ale i co innego zrobię, wyrzucę? Dlatego pomyślę, jak dziecko zgłosi taką potrzebę, o antykoncepcji dla niej. To nie jest żadne przyzwolenie, to logiczne myślenie, bo jak jej dobrze nie zabezpieczę, to i tak zrobi swoje, ale bez zabezpieczenia. Co zatem lepsze?
    • Gość: zgredek Re: Nastoletnie matki IP: *.multimo.pl 29.07.10, 22:16
      Ktos fajnie tu napisal o edukacji mlodziezy zarowno przez rodzicow
      jak i szkole. Wydaje mi sie ze w tym temacie jednak glowny ciezar
      spoczywa jednak na rodzicach. Pamietacie lekcje biologii lub
      przysposobienia do zycia w rodzinie? Jeden wielki smiech i glupie
      zarty.
      Mam 18-to letnia corke i 17-to letniego syna. W moim domu nie ma
      tematu tabu. w kazdej chwili dzieci przychodza z watpliwosciami.
      Pierwszy krok jednak nalezal do nas; rodzicow. To my uswiadomilismy
      im ze na TE tematy tez moga z nami rozmawiac. Temat antykoncepcji
      tez byl przerobiony. Mam tylko nadzieje ze wyciagna sluszne wnioski.
      Hmm ale to juz czas pokaze.
      • Gość: @ Re: Nastoletnie matki IP: 188.33.64.* 30.07.10, 00:37
        Niestety jesteście wyjątkową rodziną,która rzadko się trafia.Rodzice teraz
        bagatelizują problem.Dlatego to szkoła powinna zadbać o edukację młodych
        ludzi.Oczywiście nie jest to prawidłowe,że tylko szkoła o to dba,ale to jedyne
        wyjście jeśli rodziców to przerasta.
        (Do wrrrr) Lepiej sam zacznij rozmawiać z córką o antykoncepcji,bo ona zamiast z
        prośbą o pieniądze na pigułki może przyjść niedługo z nowiną o nowym członku w
        rodzinie.Nie życzę Wam tego,ale to rodzice powinni inicjować rozmowy o
        seksie.Oczywiście to tylko moje sugestie nie neguję Twoi metod wychowawczych.
        Nie zgodzę się również z opinią,że kiedyś moralność młodych ludzi była taka sama
        jak teraz.Oczywiście zdarzały się przypadki niechcianych ciąż w wieku
        szkolny,ale nie na taką skalę masową jak teraz.
        Kiedyś chłopcy szanowali dziewczyny i one same siebie też.Chłopak zdobywał
        wybrankę swojego serca przez kilka miesięcy a ona i tak chodziła ,,sfochana'' i
        z zadartym nosem.Teraz szukając wrażeń na pierwszej lepszej imprezie w maximie
        czy w Gołyminie można znaleźć partnerkę/partnera na jedną noc.
        Mam wrażenie,że w dzisiejszych czasach młoda dziewczyna zamiast kwiatka może
        liczyć jedynie na wręczenie przez chłopaka prezerwatywy(dobrze,że przynajmniej
        tego).
        • Gość: wrrrr Re: Nastoletnie matki IP: *.chello.pl 30.07.10, 07:59
          Jak to dobitnie trzeba pisać , nic między wierszami nie da się przemycić. Dziecko, które nie ma zaufania do rodziców, nie przyjdzie do nich z taką prośbą. Wypracowanie takiego porozumienia, to efekt rozmów i zrozumienia między dzieckiem i rodzicem. Dla mnie jest to jasne, jak słońce.
    • Gość: ciechanowianka Re: Nastoletnie matki IP: 80.50.127.* 31.07.10, 01:35
      Szczerze, a co to was wszystkich obchodzi? - ciekawe jak wasze dzieci postępują/będą postępować ? Dziś tak tylko mówicie, a sami nie jesteście w stanie przewidzieć jak to będzie z waszymi dziećmi.
      Ich życie, ich sprawy, problemy i konsekwencje jakie z tego wyciągną.
      Zajmijcie się lepiej swoim życiem,swoimi sprawami, swoimi dziećmi itp..
      Każdy jest odpowiedzialny za siebie..... i tego się trzymajmy.
      • magik1985 Re: Nastoletnie matki 01.08.10, 01:54
        Większość wychodzi z założenia, że nastolatka = nieodpowiedzialna gó...ara,
        która, jeśli zostanie matką, na pewno skrzywdzi swoje dziecko. Gorszej bzdury
        nie słyszałem. Znam kilka dziewczyn, które w wieku kilkunastu lat urodziły
        dziecko i radzą sobie świetnie.
        • Gość: yy? Re: Nastoletnie matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.10, 04:13
          8 klasa 25 lat temu - żadnych kosmetyków poza szamponem, mydłem i pastą do
          zębów, żadnej biżuterii naprawdę bardzo wyjątkowo maleńkie kolczyki żeby dziurki
          nie zarastały i łańcuszek głęboko pod ubraniem, każdy w fartuszku pod szyję
          wszyscy w tym samym kroju i kolorze. Chłopak dla dziewczyn był złem koniecznym
          oganiały się, opędzały, uciekały, skupiały się we własnym gronie. Uświadamianie
          kończyło się na tym, że chłopcy później dojrzewają a dziewczynki mają esowaty
          profil ciała i że owłosienie to któro rzędowa cecha płciowa. Nawet modelu ani
          planszy z budową ciała nam nie pokazali. Chłopacy i owszem ciągnęli dziewczyny
          za warkocze i starali się podglądać ale to raczej zwyczaj/zabawa niż pociąg. O
          jakichkolwiek parach, chodzeniu nie było mowy. W tym samym czasie zawierało się
          małżeństwo w wieku 19-21 lat (nie z musu). 25 lat to już była stara panna.
          • Gość: .@ Re: Nastoletnie matki IP: 109.243.16.* 01.08.10, 10:54
            W czasach o jakich piszesz yy?? edukacja seksualna nie była potrzebna,bo
            dziewczyny bardziej się szanowały i seks w takim wydaniu jaki mamy dzisiaj był
            nie do pomyślenia.
            Niestety czasy się zmieniły,młodzi ludzie również.Dlatego tak ważne jest
            uświadamianie nastolatków.Ubolewam nad tym,że szkoła i rodzice nie kładą na to
            żadnego nacisku.Cóż z tego gdy każdy myśli,że ten problem go nie dotyczy?
            Przecież dzieci same nie nauczą się odpowiedzialności a to przecież one ponoszą
            największe konsekwencje swoich decyzji.Nauczmy je podejmować decyzje właściwe!
            • Gość: yy? Re: Nastoletnie matki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.08.10, 14:19
              Chyba łatwiej pokazać im zagrożenia i sposoby ich omijania.
              Rozwiązanie jest bardzo proste. Poza sezonem stoi bardzo dużo pustych ośrodków
              wypoczynkowych. Można by wprowadzić obowiązek wysłania dziecka na weekendową
              sesję z lekarzem, pielęgniarkami gdzie dziecko nauczyło by się może nie
              odpowiedzialności ale ostrożności i "obsługi swojego ciała". Koszty? Koszty
              chętnie poniosą rodzice bo zwolni ich to z obowiązku do którego często nie
              wiedzą jak się zabrać. Hm a może po prostu do każdego dziecka wysłać na 12
              urodziny książkę która dawała by wiedzę podstawową i namiar na miejsca gdzie bez
              skrępowania może dowiedzieć się więcej? Hm a może serwis internetowy a tam
              pouczający komiks - to by trafiło do dzieci.
              • Gość: . Re: Nastoletnie matki IP: 188.33.4.* 01.08.10, 14:56
                Nie potrzeba zaraz robić wielkich rewolucji.Wystarczy,że szkoła będzie
                wywiązywała się z obowiązków,z których się nie wywiązuje.Mam tu na myśli
                wychowanie seksualne,które każdy dyrektor ma obowiązek przeprowadzić już w
                szkole podstawowej(oczywiście każdy na stołku to bagatelizuje a później się
                dziwią,że tyle ciężarnych uczennic mają w szkole).Rok nauki wdż-u i
                profesjonalne podejście nauczyciela tego przedmiotu powinno pomóc.
                Rodzice jak najbardziej powinni zaopatrzyć swoje dzieci w książki na temat
                stosunku płciowego i chorób wenerycznych.
                • Gość: haha Re: Nastoletnie matki IP: *.centertel.pl 03.08.10, 10:24
                  ojciec zrobił, matka urodziła a szkoła niech wychowa, dobre, ale
                  swojej dzieci sam wychowam, jak coś spieprzę to bedę miał żal do
                  siebie
                  • Gość: wrrr Re: Nastoletnie matki IP: *.chello.pl 03.08.10, 11:34
                    no coś Ty haha, przecież najłatwiej do całego świata mieć pretensję nie do siebie. Ciemnogród i nic więcej i tacy najprędzej zostaną dziadkami, więc nie mamy czym się martwić.
                    • Gość: @ Re: Nastoletnie matki IP: 109.243.46.* 03.08.10, 12:45
                      Nazywasz ciemnogrodem ludzi,którzy są za wczesną edukacją seksualną
                      nastolatków,która pomogłaby rozwiązać problem młodych matek?
                      Gratuluję myślenia.Myślę,że to tacy jak ty wcześniej zostaną dziadkami (a może i
                      nawet rodzicami ;)).
                  • Gość: LadyK Re: Nastoletnie matki IP: 213.199.253.* 03.08.10, 16:29
                    Dobrze powiedziane :)
                • Gość: Michał Re: Nastoletnie matki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.10, 14:19
                  W ogóle nie potrzeba rewolucji - wystarczy, że rodzice zaczną robić
                  co do nich należy i zaczną rozmawiac ze swoimi dziećmi. Śmieszne to
                  ogólnie, że dorośli ludzie, mający dzieci przecież nie sprawą
                  niepokalanego poczęcia, nie potrafią, e tam, często nawet nie
                  próbują, ze swoimi dziećmi rozmawiać o miłości i seksie. Pewnie, że
                  nie wszyscy ale jednak większość nawet nie próbuje. Jak nie potrafią
                  to nawet bym ich usprawiedliwiał ale jak nie próbują to bardzo,
                  bardzo źle.
                  A szkoła owszem tez powinna swoje robić choćby dla dzieci tych
                  rodziców co nie potrafią o tym rozmawiać. Tyle, ze szkołą rodziców
                  nie zastąpi i może tylko uzupełnić temat, naukowo pewne mity obalać,
                  w które czasem wierzą i rodzice. Cóż lata zaniedbań - ale skoro
                  przez dekady wychowuje nas przysłowiowa mentalna, pruderyjna "stara
                  baba" to nie ma cudów.
                  • Gość: wrrr Re: Nastoletnie matki IP: *.chello.pl 03.08.10, 14:25
                    droga/drogi @, ciemnogrodem nazywam przerzucanie obowiązku rodzicielskiego na szkołę. Edukacja, zdecydowanie tak, ale w domu powinien istnieć proces wychowywania swoich dzieci poprzez właściwą komunikację, rozmowę i uświadomienie. Rodzice, którzy tego nie robią, bo nie potrafią poradzić sobie z tematem i zrzucają to na instytucje, są dla mnie przedstwicielami owego ciemnogrodu.
                    • Gość: wrrr Re: Nastoletnie matki IP: *.chello.pl 03.08.10, 14:27
                      i jeszcze jedno, nauczyciele z naszymi dziećmi przebywają kilka godzin w tygodniu, z całą pewnością nie wychowają ich, jest to nasz obowiązek.Szkoła może nas najwyżej wpomóc.
                      • Gość: . Re: Nastoletnie matki IP: 94.254.172.* 04.08.10, 12:08
                        Drogi wrrr,szkoła ma obowiązek zorganizować już w podstawówce lekcje wdż.Ten
                        problem również ich dotyczy,ponieważ te młode,ciężarne dziewczyny są jeszcze w
                        wieku szkolnym.Nie mówię,że to dobre,gdy cały proces rozwojowy dziecka przejmuje
                        szkoła,ale jeśli rodzice nie są gotowi/nie umieją rozmawiać z własnymi
                        pociechami na tematy seksualne,wydaję się to być jedynym,rozsądnym rozwiązaniem.
                        Kiedyś szkoły oprócz uczenia miały również wychowywać(oczywiście nikt rodziców
                        nie zwalniał z tego obowiązku).Dlatego instytucje te uczyły patriotyzmu i pomocy
                        innym.Dzisiaj widzę,że szkoła jest tylko by ,,odbębnić te sześć godzin
                        chemii,matematyki i polskiego i pa''.Dyrektor i nauczyciele są nawet zwolnieni z
                        rozwiązywania problemów patologii w ich placówce.Efekty są, jakie są.
                        • Gość: wrrr Re: Nastoletnie matki IP: *.chello.pl 04.08.10, 12:19
                          zgadzam się z tym wszystkim w 100%, tylko ja mam w nosie wychowanie szkolne, sama sobie dzieci wychowam i potem sam będę miała do siebie pretensję. Istnieje coś takiego, co nazywa się Ustawą o systemie oświaty i tam sprecyzowane są zadania systemu oświaty: Art.1, ust.2. www.prawo.vulcan.edu.pl/przegdok.asp?qdatprz=03-08-2010&qplikid=1. Byle jakie będzie wychowanie, jeśli jedna osoba będzie musiała wychować 30 sztuk i to jednocześnie. Do każdego ucznia trzeba trafiać oddzielnie, indywidualnie i jedno co można na WDŻ, to przekazać fakty i spróbować przedyskutować, to co się podało. Twoim zdaniem wystarczy? Zatem szkoła obowiązki spełnia, a czy rodzice na pewno spełniają swoje?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka