Dodaj do ulubionych

PRACA DLA "SWOICH"

12.01.06, 01:10
Od osoby pracującej w Urzędzie Pracy w Ciechanowie dowiedziałem się, że
oferty pracy które trafiają tam od pracodawców, są "przeglądane" przez wielu
jego pracowników i najlepsze z nich trafiają do ich znajomych, rodziny.
To co trafia na tablicę ogłoszeń to po prostu "ochłapy".
Jak w takiej sytuacji można mówić o uczciwości, zwalczaniu bezrobocia,
równych szansach dla wszystkich, walce z korupcją, akywizacji zawodowej,
zatrudnianiu ludzi młodych?
Przykre to, że dla wielu z nas taka sytuacja (praca dla "swoich") jest już
codziennością i nie mamy możliwości na zmianę takiego stanu rzeczy.
Załamująca i ochydna rzeczywistość.
Obserwuj wątek
    • Gość: weronka Re: PRACA DLA "SWOICH" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 09:52
      Nasz Urząd Pracy jest generalnie porypany. Rok temu brałam udziął w pewnym programie dla osób z dzickiem (byl to warunek uczestnictwa w nim) Po kursie mieliśmy mieć zapewniony staż bądź roboty publicze/interwencyjne. Co z tego ze zrobiłam kurs i go ukończyłam, jak staż proponowano mi w ogóle nie związany z tematem kursu. Musiałam sama prosić pracodawców, aby pozwolili mi odbyć u siebie staż.Bo po co mi suchy kurs, gdy praktyki nie ma żadnej? Po to żeby w papierów więcej mieć?
      Moja znajoma miała dwójkę malutkich dzieci, a zaproponowali jej staż w kawiarni (nie pamiętam której) w godzinach praktyczie nocnych. I tu mnie najbardziej rozśmieszyli. Mloda matka z dwojką dzieci, dojeżdzająca do Ciechanowa i praca w takich godzinach, a dzieci to pewnie miała brać ze sobą i ewentualnie do snu układać je na zapleczu ha ha.
      Pozdrawiam i mam nadzieję, że kiedyś sytuacja w naszym Urzędzie się uzdrowi
    • Gość: Pracodawca Re: PRACA DLA "SWOICH" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 10:18
      Popieram w 100%.
      Raz (1x) chciałem złożyć zapotrzebowanie na pracownika i....
      czułem się jak w PRL-u na SB.
      Tak mnie "spowiadano", że mało nie doznałem zawału (wszystko w interesie
      potencjalnego pracownika).
      Odmówiłem podania wysokości zarobków i innych parametrów, gdyż stwierdziłem, że
      jest to sprawa między pracodawcą a pracownikiem - przyjęto z oburzeniem.
      Wk----łem sie i wyszedłem.
      Nie zdążyłem dojśc drzwi wyjściowych, gdy dwie pracownice wzięły mnie na
      "stronę" i rekomendowały swoje "siostrzenice".
      "Obcych" ludzi nie mogły mi zaproponować bo byłem niewiarygodnym pracodawcą, ale
      ich "pociotów" to mógłbym zatrudnić.
      URZAD PRACY jest dla mnie tylko URZEDEM OCHRONY BEZROBOCIA.
      Nigdy nie skorzystam z ich usług.

      >>>PRZESTROGA DLA PRACODAWCóW<<<

      Nie zatrudniajcie NIGDY rodzin pracowników Urzedu Pracy
      Chyba że chcecie mieć kłopoty..........z innymi instytucjami

      Jeszcze Polska nie zginęła....

      Pozdrawiam wszystkich





      • Gość: karol Re: PRACA DLA "SWOICH" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 11:49
        To są standardy PRL-u konserwowane przez ludzi PRL-u,panów Morawskiego i
        Puternickiego popieranych przez pana Wardzińskiego.
        Te osoby powinny być wyeliminowane z życia publicznego.
        • Gość: "Szary człowiek" Re: PRACA DLA "SWOICH" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 21:46
          Podobno mamy nowy rząd, który ma wlaczyć z korupcją itp. rzeczami. Może by
          powstała instytucja, która by sprawdzała do kogo trafiają te najlepsze oferty
          pracy. Przecież nie trudno jest sprawdzić kto jest kogo krewnym. Jednak to
          pewnie tylko marzenia "szarego człowieka".........
          • Gość: FlyGuy Re: PRACA DLA "SWOICH" IP: 213.199.253.* 13.01.06, 22:21
            no tak "nowa instytucja" - kolejni urzędnicy, z drugiej strony dlaczego
            pokrewieństwo ma być czymś co ogranicza dostęp do stanowiska - nie popadajmy w
            paranoję
            • Gość: FlyGuy Re: PRACA DLA "SWOICH" IP: 213.199.253.* 13.01.06, 22:22
              nie dopisałem - liczy sie przede wszystkim komptencja czy nie?
      • highwaykiller Re: PRACA DLA "SWOICH" 12.01.06, 23:43
        Dziękuję za te głosy, bo to znaczy, że nie tylko bezrobotni (naiwnie liczący na
        UP) czują to samo, ale także pracodawcy. To jest po prostu skandal.
        Takich przypadków jest mnóstwo!
        UP w Ciechanowie absolutnie nie spełnia swoich zadań, jest tylko biurem z
        mnóstwem papierów, prowadzą zwyczajną ewidencję i nie robią nic dla
        zmniejszenia bezrobocia, jeśli juz jakaś oferta sie pojawia, to pracownicy
        wykonują telefon do "swoich" i oferty już nie ma.
        To, co napisał "Pracodawca" jest wystarczającym dowodem na to, że dzieję się
        bardzo źle.
        Nawet w samym UP pracuje MNÓSTWO LUDZI biorących pieniądze za przenoszenie
        papierów z pokoju do pokoju, wystarczy tylko postać chwilę i poobserwować.
        Bezrobotni traktowani sa jak BYDŁO, podpis i won do domu, bo przeszkadzają, bo
        nie wszyscy wyglądają ładnie! Pytam: co robią działy aktywizacji zawodowej, co
        robią doradcy, co robi dział oferty pracy??? Po co te działy wogóle istnieją???
        Czytam ogłoszenie z tablicy, ide do młodego człowieka który wyciąga liste
        ofert, przeprowadza ze mną wywiad i podaje mi numer telefonu. Oczywiście
        okazuje się że jest to praca za 400 zł na umowę zlecenie, 120% dyspozycyjność,
        najlepiej po wojsku, kawaler, doświadczenie zawodowe itd. itp. Nawet jeśli
        wezmą CV to i tak nikt nie zadzwoni, bo dla wielu firm jest na rękę
        mieć "ofertę dla bezrobotnych w UP" przez kilka lat, że niby tacy do ludzi.
        To wszystko fikcja.
        Tak jak na wstępie pisałem, najgorsze jest to, że SĄ PRACODAWCY KTÓRZY CHĘTNIE
        ZATRUDNIĄ BEZROBOTNYCH Z UP, ALE TE OFERTY NIE TRAFIAJĄ DO NAS, TYLKO DO
        ZNAJOMYCH, RODZINKI PRACOWNIKÓW UP.
        Nie wiem kto rządzi, kto powinien odejść, kto zostać...
        Wiem jedno i podpisuję się pod słowami "Pracodawcy":
        U R Z Ą D O C H R O N Y B E Z R O B O C I A
        Nie zapominajmy, że IM się nasze bezrobocie opłaca!
        Czasami ostentacyjnie nawet tego nie kryją.
        • Gość: FlyGuy Re: PRACA DLA "SWOICH" IP: 213.199.253.* 13.01.06, 22:18
          to nie jest wina pracodawców tylko to jest wina tego że w "naszym " popapranym
          kraju mamy tak wysokie koszty pracy - przecierz prawie 50% "oddajemy" na ZUS,
          ubezpieczenie takie i owakie i...
    • Gość: bezrobotny Re: PRACA DLA "SWOICH" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.06, 18:15
      Alez dzial aktywizacji zawodowej pracuje pelna para!! Srednio 2 razy na kwartal
      wzywaja mnie w celu przedstawienia oferty pracy (mam wyzsze wyksztalcenie,
      duuuze doswiadczenie w powaznym biznesie, znam biegle dwa jezyki) - stanowisko,
      to konsultant telefoniczny w TP S.A. lub zastepca kierownika w Biedronce :-)
      Czyli robota bardzo adekwatna do wyksztalcenia, doswiadczenia i umiejetnosci :-
      ) Najgorsze jest to, ze musze rano wstawac!!!
      PS: zeby byla jasnosc - zasilku nie pobieram, pracy nie szukam (zarobilem tyle,
      ze moge sie jeszcze jakis czas relaksowac nic nie robiac).
      Pozdrawiam!
      • Gość: ciech Re: PRACA DLA "SWOICH" IP: 213.199.253.* 13.01.06, 18:51
        Ciekawe, czy w UP rejestrują się krewni naszych notabli?
        Jeśli ktokolwiek z pracowników urzędu potrafi podać choćby jeden przykład
        takiej rejestracji, to postaram się ufundować dla niego (oczywiści pracownika)
        nagrodę finansową!!!
        • ania3015 Re: PRACA DLA "SWOICH" 17.02.06, 20:02
          A rejestrują się, a jak...
    • Gość: Fly Re: PRACA DLA "SWOICH" IP: 213.199.253.* 13.01.06, 22:07
      • Gość: ciech Re: PRACA DLA "SWOICH" IP: 213.199.253.* 14.01.06, 20:45
        Fly - co się stało? Zaniemówiłeś?!
        • Gość: xyz Re: PRACA DLA "SWOICH" IP: *.internetdsl.tpnet.pl / 213.77.7.* 14.01.06, 21:38
          Dzieci i rodziny naszch NOTABLI(RADNYCH,itp)pracy nie szukają oni pracują na
          kilku etatach tak jak ich rodzice i krewni. Realizując PROGRAM CZYSTYCH RĄK
          pracują w firmach które nadzorują i którym przyznają dotacje finansowe.
          Interesująca w tej sprawie jest postawa innych RADNYCH i głuchych i ślepych
          przedstawicieli naszych mediów.
    • Gość: bezrobotna Re: PRACA DLA "SWOICH" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 21:47
      od 13 miesięcy jestem zarejestrowana w UP w tym mieście, do tej pory przedstawiono mi tylko oferty "stażowe"- w Komendzie Powiatowej w Ciechanowie i w sądzie. Udałam się z podaniem i skierowaniem tam i co się okazało? w Komendzie zobaczyłam 2 dzieci pracowników policji! znam oboje. Właściwie to się nie dziwię-kto miałby mi załatwić pracę, jeśli nic nie umiem i mam średnie wykształcenie? tylko tatuś albo mamusia. W sądzie było to samo-znudzone, obwieszone biżuterią prawie dziecko pokazało mi stos podań i bezczelnie powiedziało, że moje szanse są naprawdę mizerne. Potrzebowali kogoś do wpisywania danych do komputera. Mam wykształcenie wyższe, znam dwa jezyki i co? nic. A do "biedronki" mnie nie chcą, bo nie mam doświadczenia. Dlaczego w szkole nie uczą poszukiwania pracy?
      Moja koleżanka udała się z dokumentami do pewnej firmy ciechanowskiej i co usłyszała? że ma za małe kwalifikacje(sic!)-dziewczyna po studiach i z opanowanym j. angielskim i z doświadczeniem. Pani jej powiedziała, że nie odpowiada profilowi poszukiwanego pracownika. Potem się okazało, że zatrudniono siostrzenicę tejże pani, że niby wyszkolą ją na odpowiedniego pracownika. I jak z tym walczyć?
      Najgorsze jest to, że Ciechanów jest mały i wszyscy się znają, ktoś gdzieś ma rodzinę albo znajomych i łatwo się dowiedzieć kogo przyjęto zamiast ciebie.
    • Gość: bezrobotna Re: PRACA DLA "SWOICH" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.06, 21:52
      czego wymagamy, w UP pracuje syn kolegi pana dyrektora, bidulek, nie mógł sobie poradzić to tatuś użył znajomości. Trochę mu zazdroszczę, siedzi sobie w cieple gdzie pełno młodych ludzi pracuje...podpisuję raz na dwa miesiące tzw. gotowość do pracy i widuję te młode dziewczyny, które mają na sobie ciuchy i biżuterię za którą niejeden bezrobotny utrzymałby się przez cały miesiąc.
      • highwaykiller Re: PRACA DLA "SWOICH" 15.01.06, 01:21
        Powszechnie znany (i "akceptowany" przez machnięcie ręką) jest fakt, że ZNAJOMI
        ZAŁATWIAJĄ ZNAJOMYM, RODZINA ZAŁATWIA RODZINIE.
        Przerażające jest to, że INSTYTUCJA POWOŁANA DO POMOCY WSZYSTKIM BEZROBOTNYM NA
        TAKICH SAMYCH ZASADACH I PRAWACH, MA BEZROBOTNYCH GDZIEŚ! Staże? Bezrobotna
        tylko potwierdza moje słowa, że oferty istnieją oczywiście, bo muszą istnieć,
        tylko JAKIE I DLA KOGO ???
        Szczerze mówiąc, ja też chciałbym popracować przynajmniej przez rok w UP, ale
        niestety, nie mam znajomości. Także znam ludzi młodych, pracujących tam od
        kilku ładnych lat i wiem, że posiadają dużo gorsze wykształcenie i mają
        mniejsze predyspozycje do takiej pracy niż ja. Na pytanie czy są możliwe takie
        staże w UP, odpowiedź jedna: NIESTETY WSZYSTKIE MIEJSCA OBSADZONE.
        Szkoda tylko, że wszystkie obsadzone są "swoimi" ludźmi.
        Jednym słowem jest beznadziejnie.
        • Gość: ciech Re: PRACA DLA "SWOICH" IP: 213.199.253.* 23.01.06, 20:31
          A jednak UP walczą aktywnie z bezrobociem! Co prawda na razie tylko z
          bezrobociem rodzin i znajomych, ale zawsze jest to jakiś początek. Jak będziemy
          mieli oszałamiajacy wzrost gospodarczy, to może i kilku "z ulicy" też znajdzie
          zatrudnienie ...
          Głowa do góry! Do 1-go maja będziemy wiedzieli jakich języków sie uczyć -
          państwa "starej" unii podejmą decyzje odnośnie otwarcia swoich rynków pracy dla
          roboli i służących z nowoprzyjętych państw. RUSZAJMY NA PODBÓJ EUROPY!!!
    • Gość: she Re: PRACA DLA "SWOICH" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.06, 23:06
      Też miałam wątpliwą przyjemność być zarejestrowaną bezrobotną w UP w
      Ciechanowie.KOLESIOSTWO jakie tam panuje jest świetnym wykładnikiem i władzy i
      tego co sie w Polsce dzieje.Sama idac na roznowe do pewnej firmy w ciechanowie
      wlasnie "odbywałam ja" a za moimi plecami pani szefowa mowila do jakiejs
      osoby,ze to tylko formanlnośc na potrzeby UP ta rozmowe zorganizowano ale i tak
      wiadomo kto prace dostanie,czyzby ktos z rodziny pani szefowej a moze
      przyjaciel z UP.Czy ktoś sie moze za to wziac!??
      • highwaykiller Re: PRACA DLA "SWOICH" 24.01.06, 00:17
        Mam nadzieję, że ktoś kiedyś się za to weźmie.
        Tylko co to zmieni, przyjdą następni i będą załatwiać pracę dla swoich.
        Błędne koło - taki nasz kraj, nasza mentalność.
        • cipek26 Re: PRACA DLA "SWOICH" 20.02.06, 19:19
          A to żeś nowość odkrył. Ja o tym wiedziałem już 6 lat temu jak zaczynałem
          szukać pracy. Przez rok mi nic nie zaproponowali tylko na jakiś podpisyli
          kazali się zgłasząc. Ten urząd jak dla mnie jest zbędna rzeczą. Tylko nie
          potrzebnie opłacamy im posady .............

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka