chodzik - pchacz

21.08.04, 10:09
witam!
mam pytanie odnosnie chodzika, ktorego niektorzy okreslaja mianem "pchacz".
taki ma w swojej ofercie np. fisher price. mam 8 miesiecznego synka, ktory z
zapalem probuje dreptac - popycha swoj wozek i ma z tego wielka frajde. czy
ktoras z mamus kupowala podobne "urzadzenie" swoim pociechom? naczytalam sie
sporo o szkodliwosc chodzikow - ale to chyba nie o takie "pchacze" chodzi?
pytanie to rowniez zadalam w dziale ezakupy. dziekuje za odpowiedzi
pozdrowki
ewa
    • mama_buby Re: chodzik - pchacz 21.08.04, 10:37
      Hej,

      chodzik-pchacz to taki jakby pojazd (my akurat mamy wóz strażacki), który z tyłu posiada uchwyt - dziecko trzyma się go i pcha pojazd przed sobą. Większośc modeli wyposażona jest w schowek pod siedzeniem - mój syn trzyma tam narzędzia - strasznie mu się samochodzik "psuje", przewraca go kołami do góry i reperuje godzinami smile). Możliwości są różne - klaksony w kierownicy, światełka, przyciski dźwiękowe, różne bajery. Jeden z pojazdów odrzuciliśmy od razu - był to jakby nosorożec, miał z przodu długi róg i moim zdaniem nie był bezpieczny. Reszta spełniała moje wymogi smile) My używamy go tylko w domu, ale zabawka jest wytrzymała, solidna. Jeśli interesowałaś się Fisher-Pricem to myślę, że jakość będzie zadowalająca. Ja kupiłam zabawkę niemieckiej produkcji, nieco tańszą niż FP, ale również nie mam zastrzeżeń co do jej estetyki i jakości.
      Z punktu widzenia mojego synka świetna zabawka. Najpierw na nim jeździł, odpychając się nóżkami - do tyłu, potem nauczył się do przodu. Ale zaczął pchać pojazd przed sobą dopiero, jak nauczył sie pewnie chodzić - wcześniej samochód odjeżdżał, a on przewracał się na buzię, więc pilnowałam, by sam nie chodził z zabawką.
      Generalnie - u nas od ośmiu miesięcy synek bawi sie nią ciągle - może sam sobie jeździć po mieszkaniu. To jedyna zabawka, która absorbuje jego uwagę już tyle czasu. Myślę, że warto kupić.

      Pozdrawiam i udanych zakupów smile,
      Monika i 18-miesięczny Patryk.
      • hratli Re: chodzik - pchacz 21.08.04, 10:55
        dzieki za opowiedz smile
        ten chodzik, o ktorym mowie, nie przypomina ksztaltem samochodu. trudno mi
        wytlumaczyc jak on wyglada. przypomina moze troszke taczke smile nie ma siedzenia.
        potem mozna go zlozyc i wtedy wyglada jak blat - na nim sa jakies bajery w
        stylu klocki do obracania jakies dzwonki. ufffsmile teraz wlasnie zastanawiam sie,
        co byloby lepsze. czy taki samochodzik, ktory ma twoj syn, czy
        takie "ustrojstwo" o ktorym ja pisalam. teraz chyba jestem sklonna ku twojej
        wersjismile
        pozdrowki
        ewa i jasiek
    • babicha Re: mamy_buby 21.08.04, 11:16
      Witaj!Możesz mi powiedzieć oj kiedy zaczeliście używać tego pchacza ?
      • mama_buby Re: mamy_buby 21.08.04, 12:05
        Samochodzik-pchacz kupiliśmy synkowi na gwiazdkę - miał wtedy skończone 10 miesięcy. Ale myślę, że zainteresuje młodszego maluszka. Oczywiście na początku zabawa pod nadzorem opiekunów - nim maluch załapie, o co chodzi, nauczy się pewnie siedzieć na zabawce itd.
        A co do taczki - jeszcze w sklepie rozważaliśmy jej zakup, ale synek nie potrafił się nią bawić - myślę, że taczka nadaje się dla malucha, który już pewnie chodzi, trzyma równowagę i potrafi pchac przed soba taką zabawkę. Poza tym taczka, którą ogladaliśmy, wymagała lekkiego uniesienia do góry i pchania - a to też dla małego człowieka nie lada umiejętność przy utrzymaniu równowagi smile)

        My mamy zabawkę podobną do tej na zdjęciu (link poniżej) - schowek na zabawki pod siedziskiem, z tyłu uchwyt. Są przeróżne modele smile)
        gazeta.allegro.pl/show_item.php?item=29676761
        gazeta.allegro.pl/show_item.php?item=29676942
        Pozdrawiam,
        Monika
    • aleksandrynka Re: chodzik - pchacz 21.08.04, 12:59
      rzeczywiscie taki pchacz to cos innego niż zwykły chodzik. Ostatnio czytałam,
      że jest on. w przeciwieństwie do tradycyjnego nieszkodliwy i nie ma
      przeciwskazań. Tutaj pracuja "dobre" grupy mięsni, tam nie...
      • madelaine6 Re: chodzik - pchacz 21.08.04, 13:23
        To jest samochodzik do pchania:carimex.home.pl/cgibin/shop?info=440u&sid=79bf035d
        To jest chodzik pchacz:www.allegro.pl/show_item.php?item=29831576
        lub:www.allegro.pl/show_item.php?item=29934767
        Sa tez wlasnie takie w rodzaju taczek (ale to nie to samo,co taczki do
        zabawy).Na pewno pchacze sa zdecydowanie lepsze od zwyklych chodzikow.
        Moj synek mial i ma taki samochod (podobny do 1 linku).Wczesniej uczyl sie chodzic a teraz na nim jezdzi smile)))Polecam.
    • bea.bea Re: chodzik - pchacz 21.08.04, 14:00
      bardzo dobra rzecz...mamy dwa ( bo dostaliśmy w prezęciesmile)
      mały od kiedy zaczoł próbowac chodzic zaraz odkrył zalety tego
      urządzenia....ale z mojej strony uwaga do wszystkich pchaczy , na początek
      chodzenia są za lekkie....maluch przewracał sie ciagnąc pchacza na siebie, choc
      próbował sie na nim opierać, znaleźliśmy na to sposób i obciązaliśmy pchacza
      dwoma tomami encyklopedi smile)) przywiązanymi do siedzenia.
      maluch mógł swobodnie sie opierać nie wciągając pchacza na siebie...teraz to
      juz potrafi sam wsiadać i wysiadać z samochodziku...smile
      polecam gorąco beata ...braliśmy go nawet na spacery, tam gdzie droga była
      gładka ...smile
    • osmag Re: chodzik - pchacz 21.08.04, 21:23
      Zobaczcie jak ustawiaja się stopy w tych samochodzikach. Niestety w koślawości.
      Dużo lepszy jest sam pchacz bez możliwości siadania na nim.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja