Dodaj do ulubionych

aspołeczny brzdąc

29.03.15, 22:33
Witam,corka 2 lata 8 mcy do tej pory chowana tylko w domu tzn siedziala z r
Tesciowa,mieszkamy , babcia tylko tv wlaczala i przed dom,praktycznie zero kontaktu z rówieśnikami ale np na święta bożego narodzenia był chłopak 4 letni to rzucała z nim pilke i biegala. Corka Malo mówi np ze czegps nie ma,ze chce mleko mowi meko,albo kupę,siku wola,do tego uczę ja i np ciagnie do budowania z klocków,mowie piwuedz mama buduj i mowi mama bubu, albo jak chce żeby śpiewać mowi piwaj itp wiec mowa idzie choc jest mizerna w porównaniu do rówieśników. Jak się uderzy leci żeby ja całować,jak chce iść na dwór i ja ubieramy to sama wybiera spodnie modnisia i w ogóle ma akcje ze ja mam ja ubierać,nie ra Tata 😊 ale właśnie nie wiem czy to przez brak kontaktu z rówieśnikami czy co ale jak jest np na placu zabaw to bardziej ja interesują zabawki niż dzieci,zachęcona pogra w piłkę ale tak to woli ślizgawki,bujawki itp.tak samo ostatni raz kolezanka u niej byla jak miała 1,5 r potem siedziala corka z tesciowa a ona nie dbala o to żeby miała mala.kontakt z dziecmi,teraz ja siedzę bo jestem w 2 ciąży i zaprosiłam dawna koleżankę z dzieckiem w wieku malej i moja mala choc dużo więcej wie niż jej bo np zna.kolory,literki,cyferki to jednak w porównaniu do tamtej mowi marnie, a do tego jest kilejaca w kontaktach z dziecmi, niby bawimy sie razem biegając,albo lapiac bańki, albo siedziały razem przy stole to moja sie smiala i zabierala tamtej bułkę, ale nie jest super towarzyska,potrafi mię gdzies inne.dziecko i bawić sie w swoja zabawę. Na placu dzis to samo, biegala sobie w swoim celu a dzieci nie byly ważne choc pamiętam ze.jesxcze.na.jesien w piaskownicy dawala dzieciom łopatkę,wiaderko.itp. Co robic ? Jak.ja.troche.bardziej oswoić z dziecmi jesli mieszkam na wsi,spotkanie z kolezanka.moge zapewnić 1 raz na 2 tyg. Tu nie ma dzieci, chyba ze na plac do miasta kilka razy w tyg ale to.zawsze będą inne dzieci nie stale czy to.pomoze? Czy to.jedt normalne.zachowsnie dziecka i czy zmieni.sie.po większych kontaktach z dziecmi?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: aspołeczny brzdąc 29.03.15, 23:01
      Jak matka nie potrafi się wysłowić pisemnie, to jak córka ma być geniuszem?
      Brzdąc to określenie nacechowane negatywnie, jesteś tego świadoma?
      • petuniasta Re: aspołeczny brzdąc 29.03.15, 23:16
        alpepe napisała:

        > Brzdąc to określenie nacechowane negatywnie, jesteś tego świadoma?
        Czy możesz podać jakieś źródło?
      • grajfrutt Re: aspołeczny brzdąc 29.03.15, 23:59
        No nie wydaje mi się. Wg słownika języka polskiego "brzdąc - małe dziecko, berbeć, bobas, maluch".

        Do autorki, mój syn w podobnym wieku też jjakoś szczególnie się z dziećmi nie bawił na takim placu zabaw gdzie dzieci nie znał, mimo że od 2 roku chodził do przedszkola, w zabawach zorganizowanych przez panią brał udzial, ale wolał sam się bawić. Tak naprawdę z rówieśnikami to zaczął się bawić po 3 urodzinach. Córce na pewno pomoglyby kontakty z rowiesnikami, jakiś klub malucha
      • grajfrutt Re: aspołeczny brzdąc 30.03.15, 00:01
        No nie wydaje mi się. Wg słownika języka polskiego "brzdąc - małe dziecko, berbeć, bobas, maluch".

        Do autorki, mój syn w podobnym wieku też jjakoś szczególnie się z dziećmi nie bawił na takim placu zabaw gdzie dzieci nie znał, mimo że od 2 roku chodził do przedszkola, w zabawach zorganizowanych przez panią brał udzial, ale wolał sam się bawić. Tak naprawdę z rówieśnikami to zaczął się bawić po 3 urodzinach. Córce na pewno pomoglyby kontakty z rowiesnikami, jakiś klub malucha, zajęcia w ośrodku kultury itp.
      • angazetka Re: aspołeczny brzdąc 30.03.15, 13:14
        Chyba ci się "brzdąc" z "bachorem" pomylił...
    • makurokurosek Re: aspołeczny brzdąc 30.03.15, 00:43
      O ile na zabawy z rówieśnikami jest jeszcze czas , o tyle bardziej niepokojący jest słaby rozwój mowy. Jak na dziecko prawie trzyletnie jest on bardzo słaby, zamiast więc skupiać się na nauce liter i kolorów należałoby się skupić na nauce mowy jako takiej. Proponuję wprowadzenie ćwiczeń logopedycznych np zabawę z przedmuchiwanie na stole kawałków waty , zabawy w naśladowanie dźwięków samolotu wrrrrrrrr, lecącego ptaka frrrrrrrrrrrrr, pociąg puf, konia. Poszukaj w necie na pewno znajdziesz wiele zabaw . Warto też wybrać się z małą do logopedy, bo z tego co napisałaś wynika iż mała nie potrafi wypowiedzieć poprawnie większości liter.

      • ann.k Re: aspołeczny brzdąc 31.03.15, 13:53
        Bez przesady, strzelasz z armaty do wróbla. Z opisu raczej wynika, że mamy do czynienia z dzieckiem, które się chowa a nie jest wychowywane. Babcia go pilnuje, ale się nim nie zajmuje. Nie czyta mu, nie rozmawia z nim, nie rozmawia obok niego z innymi dorosłymi, dziecko więc nie ma okazji ćwiczyć swojej mowy. Ćwiczenia logopedyczne to się serwuje osobom, które mają problem z aparatem mowy, a nie dzieciakowi, który ma zapewne szanse być bohaterem dowcipu o kompociku.
        • makurokurosek Re: aspołeczny brzdąc 31.03.15, 19:26
          > Bez przesady, strzelasz z armaty do wróbla

          Mam dziecko w tym samym wieku i na tym poziomie o którym pisze autorka to był przed drugimi urodzinami. Wystarczy poszukać sobie w necie danych dotyczących rozwoju mowy u małych dzieci, z których jasno wynika że dziecko autorki ma opóźnienie mowy.


          " Ćwicz
          > enia logopedyczne to się serwuje osobom, które mają problem z aparatem mowy,

          Ćwiczenia logopedyczne serwowane są od dawna w państwowych żłobkach, ba większość rodziców je całkowicie nieświadomie stosuje. Bo raczej większość wprowadza roczniakowi odgłosy konia, pieska, kota a to nic innego jak ćwiczenia logopedyczne.
          Ćwiczenia logopedyczne nie muszą oznaczać siedzenia przed lustrem, w wieku dwóch-trzech lat oparte są w większości na zabawie z wyrazami dźwiękonaśladowczymi.
          W sumie po twojej wypowiedzi nie dziwie się skąd się bierze tyle dzieci z wadami wymowy .
        • stara-a-naiwna Re: aspołeczny brzdąc 02.04.15, 08:38
          przerażające!
          jako matka miała bym wyrzuty sumienia, że skaza łam własne dziecko na teściową która dzieckiem się nie zajmuje i przez to naraża je na opóźnienia (mowy i być może społeczne)

          dziewczynka nie mówi, bo całymi dniami nikt z nią nie rozmawia.
          i oczywiste jest, że jeśli nie będzie miała kontaktów społecznych będzie dzika, nie będzie potrafiła się odnaleźć w grupie dzieci a w przyszłości może nie mieć takiej potrzeby albo bać się interakcji.





          >mamy do czynienia z dzieckiem, które się chowa a nie jest wychowywane. Babcia go pilnuje, ale się nim nie
          >zajmuje.
    • mamatin Re: aspołeczny brzdąc 30.03.15, 00:55
      Twoja córka zachowuje się normalnie i raczej nie masz się czym martwic. Dzieci w tym wieku nie nawiązują dlugich przyjaźni ,nie bawia sie wspólnie godzinami. Bawią sie obok siebie.
      Jednak towarzystwo rówiesników powinnas jej zapewnić częściej niz raz na 2 tyg., plac zabaw w mieście jak najbardziej, sala zabaw, klubik malucha - cokolwiek. Kontakt z rówieśnikami pewnie sprzyjał będzie rozwojowi mowy.

      tego nie rozumiem: ,corka 2 lata 8 mcy do tej pory chowana tylko w domu tzn siedziala z r
      > Tesciowa,mieszkamy , babcia tylko tv wlaczala i przed dom
      A Ty gdzie byłaś?

      " w porównaniu do ta
      > mtej mowi marnie, a do tego jest kilejaca w kontaktach z dziecmi, niby bawimy s
      > ie razem biegając,albo lapiac bańki, albo siedziały razem przy stole to moja si
      > e smiala i zabierala tamtej bułkę, ale nie jest super towarzyska,potrafi mię gd
      > zies inne.dziecko i bawić sie w swoja zabawę. Na placu dzis to samo, biegala so
      > bie w swoim celu a dzieci nie byly ważne
      Normalne zachowanie, nie czepiaj się dziecka. Sama się z nia baw więcej, rozmawiaj, zabieraj na plac zabaw. Wkrótce znów nie będziesz miała dla niej czasu.

      A słowo brzdąc ma dla mnie jak najbardziej pozytywny wydźwięksmile

      • ann.k Re: aspołeczny brzdąc 31.03.15, 13:50
        > A Ty gdzie byłaś?

        Uwaga, odpowiedź może Cię zaszokować.... Autorka postu pewnie była w pracy! Wyobraź sobie, że są w Polsce kobiety, które pracują zawodowo.
        • makurokurosek Re: aspołeczny brzdąc 31.03.15, 19:31
          Też pracuję co nie znaczy, że nie mam czasu na zabawę z dzieckiem czy poczytanie mu książeczek. Poziom rozwoju mowy u dziecka autorki jest bardzo niski, jeżeli to się nie zmieni, a dziecko od września trafi do przedszkola może to skutkować pojawieniem sie agresji, bo tak właśnie reagują dzieci które są nierozumiane przez otoczenia.
        • mamatin Re: aspołeczny brzdąc 01.04.15, 00:13
          Tak, każda odpowiedź związana z pracą może mnie zszokować. Mniej mnie zszokuje, jesli odpowie: pracowałam w Irlandii, bo praca na etacie w okolicy nie usprawiedliwia zwalania odpowiedzialności na teściową. I nie wyskakuj mi z kobietami pracującymi zawodowo, bo praca zabiera mi 10 - 11 godzin dnia. Wracam, odstawiam torbę, zmieniam buty i zasuwam na plac zabaw albo siadam na dywanie i buduje wieże dla Roszpunki z ogrodem na tarasie. Są jeszcze weekendy, świeta, urlopy. Jest też pewnie ojciec, który mógłby się zająć małą, pojechać do parku, czy na plac zabaw.
    • klubgogo Re: aspołeczny brzdąc 31.03.15, 21:40
      Dla mnie zachowania tego "brzdąca" nie są normalne, raczej dzikie. Oczywiście dziecko w tym wieku nie nawiązuje przyjaźni, ale nie powinno mieć kontaktu z otoczeniem i normalnie powinno bawić się nawet z obcymi dziećmi. Opóźnienie mowy jest jednak zastanawiające - dziecko posługuje się zwrotami typowymi dla dziecka maksymalnie 1,5-rocznego.
      Czym prędzej zapisałabym dziecko jeśli nie do żłobka, to na codzienne zajęcia do klubu malucha.
      • grajfrutt Re: aspołeczny brzdąc 31.03.15, 22:08
        Mój w tym wieku nie bawił się z obcymi dziećmi, mimo że chodził do przedszkola. Jest zupełnie normalny.
        A jeśli chodzi o mowę to poszłabym do logopedy.
        • kremka2014 Re: aspołeczny brzdąc 01.04.15, 21:23
          Mowa rzeczywiście lekko opóźniona, wymaga juz powoli konsultacji logopedycznej i pracy w domu, czyli po prostu- rozmowy, tłumaczenia, opowiadania co się robi(teraz obieram ziemniaki, zobacz s to marchewka), czytania bajek, oglądania książeczek z obrazkami i nazywania ich. Co do zabaw- dziecko może troszkę unikać kontaktów, bo nie potrafi się porozumieć, a są tez takie typy, zresztą na rozwój spoleczny ma czas. Nic nie wskazuje aby byla aspołeczna- chce budować z Tobą, bawiła się z chłopcem piłka. Przedszkole wiele ja jeszcze nauczy. I rodzeństwo tez😊
    • kasik-wroc Re: aspołeczny brzdąc 02.04.15, 09:41
      Jeśli chodzi o kontakty z dziećmi - bywa choć ja bym robiła wszystko żeby to naprawić. Natomiast rozwój mowy jest opóźniony i będzie przeszkadzał coraz bardziej w kontaktach z rówieśnikami. Trochę to twoja wina, bo to zaniedbałaś. Do dziecka trzeba mówić, nad mową trzeba pracować i to w inny sposób niż ",mowie piwuedz mama buduj i mowi mama bubu". Albo poświęciłabym sporo czasu na zapoznanie się z metodami wspomagania mowy albo wybrała do dobrego logopedy, który ci nakreśli co masz robić. Bo niestety, żeby to nadrobić czeka cię dużo pracy (dla dziecka to raczej zabawa i frajda że mama ma w końcu dla niego czas). Wszsytskie znane mi 3-latki były na etapie twojego dziecka w wieku 2 lat. Na bilansie 2-latka wymaga się, żeby dziecko składało 2-wyrazowe zdania. W wieku 2 lat 8 miesięcy mój synek recytował wierszyki i składał zdania zależne.
    • amoli Re: aspołeczny brzdąc 02.04.15, 09:53
      Widzę swoje bledy ale teraz to co tylko dać sobie w leb? Wiem ze to moja wina ale nie cofne czasu, bylam u logopedy,dala kilka wskazówek pracy z dzieckiem, ćwiczymy,ale na efekty trzeba będzie jeszcze dlugo czekacc. Po za tym nie lubię takiego porównywania dzieci w sensie wynika z tego ze moje dziecko jest gorsze bo nie sklada pięknych zdań, a ja sie cieszylam ze przynajmniej ta mowa poszla do przodu,takie wpisy przekonują mnie tylko do tego ze jednak dopóki moje dziecko nie zacznie mówić pięknie jak na jej wiek przystalo to szerokim łukiem omijac będę place zabaw, skupiska mam z dziecmi bo tak właśnie mnie ocenia jak co niektórzy tu, ze jej dziecko ti juz w tym wieku to tak i tak mówili a moje jest zaniedbane,ma zlą matkę itp.
      • makurokurosek Re: aspołeczny brzdąc 02.04.15, 10:52
        Widzę swoje bledy ale teraz to co tylko dać sobie w leb?

        Nie dać sobie w łeb i nie podchodzić do padających tu wypowiedzi jako ataku na ciebie jako matkę tyko je przeanalizować i zastanowić się czy mają jakieś uzasadnienie jeżeli tak to skorzystać z padających tu rad.

        " Po za tym nie lubię t
        > akiego porównywania dzieci w sensie wynika z tego ze moje dziecko jest gorsze b
        > o nie sklada pięknych zdań, a ja sie cieszylam ze przynajmniej ta mowa poszla d
        > o przodu,takie wpisy przekonują

        Dzieci różnie się rozwijają i nie powinno się ich porównywać, ale jeżeli rozwój dziecka znacznie odbiega od rówieśników to nie ma co się obrażać tylko udać się do specjalisty. Poczytaj sobie to forum a zauważysz, że matki których dzieci np nie podejmują prób chodzenia do 16 miesiąca nie chowają się za sformułowaniem " dzieci się nie porównuje" tudzież " ma jeszcze czas" tylko pytają się o do jakiego specjalisty się udać bo wiedzą iż dziecko powinno już chodzić. Rozwój mowy twojego dziecka jest opóźniony o co najmniej 10 miesięcy i to zapewne powiedział ci również logopeda. Nie ma się co wstydzić czy obrażać tylko zwyczajnie rozpocząć terapię i z dzieckiem ćwiczyć.
      • mag1982 Re: aspołeczny brzdąc 02.04.15, 10:55
        No ale dzieci najbardziej uczą się od siebie nawzajem. Jeśli w obawie przed oceniającym wzrokiem innych będziesz izolować dziecko przed rówieśnikami to utrudnisz jej rozwijanie się. A jeśli za dwa lata nie zacznie świetnie mówić to do zerówki też nie poślesz?
      • aamarzena Re: aspołeczny brzdąc 02.04.15, 11:20
        o jejciu, amoli, nie unoś się tak. Zadałaś pytanie na forum to czego się spodziewałaś. Sama zresztą pisałaś, że "mowa idzie choc jest mizerna w porównaniu do rówieśników", więc i ty przyglądasz się innym i porównujesz.
        Czasu nie cofniesz, ale dzieci bardzo szybko się uczą i wszystko jest do nadrobienia. Dobrze, że poszłaś do logopedy. Dostałaś wskazówki jak pracować z dzieckiem.
        Nie zaniedbuj kontaktów małej z rówieśnikami - na placu zabaw możesz usiąść z książką i nie rozmawiać z innymi matkami, skoro boisz się porównywania czy czego tam. Zapisałaś córkę do przedszkola?
        Jesteś teraz w domu, masz czas by zająć się dzieckiem. Nie zapominaj też o małej i dużej motoryce. Kup kredki, nożyczki, papier kolorowy, plastelinę itd. Róbcie wspólnie ciasteczka, kluski, pierogi. Idą święta, więc zróbcie pisanki czy inne świąteczne ozdoby. Idźcie karmić kaczki - niech córa sama odrywa kawałki bułki/chleba z całości. Pozwól dziecku na samodzielne ubieranie się - nie tylko wybieranie tata czy mama. Macie laufrada czy inny rowerek? Biegajcie za piłką, chodźcie po krawężnikach.
        Zobaczysz, że mała szybko dogoni rówieśników.
      • kasik-wroc Re: aspołeczny brzdąc 02.04.15, 13:28
        Twoje dziecko nie ma na czole napisane ile ma lat także chociażby dlatego nikt cię oceniać nie będzie. Zresztą dzieci są różne. 90% 3-latków w publicznych miejscach w ogóle się nie odzywa. 10% to gaduły big_grin Także oceniania się nie bój bo nie o to mi chodziło. Chodziło raczej o uświadomienie ci problemu (mimo postępów córki) i zachęcenie do działania. Zrozumiałaś, zadziałałaś z logopedą to świetnie. Reszta przyjdzie z czasem. Ćwicz z dzieckiem, daj jej możliwość kontaktu z rówieśnikami i nie dziw się, że jej nie zawsze wychodzi bo ma sporo do nadrobienia i kiepska mowa tego nie ułatwia.
        • amoli Re: aspołeczny brzdąc 02.04.15, 14:05
          Masz racje przeciez nie wiadomo czy corka Malo mówi czy po prostu nie chce nej sie gadać. Zaczynam chodzić z nią gdzie sie da,kulki typu kolorado,sale zabaw itp,zlozylam dokumenty i mam.nadzieje ze się dostanie to od wrzesnia będzie chodzić do przedszkola. Dziekuje wszystkim za rady,mam nadzieje ze nadrobimy wszystko z corka a jakość mowy przyjdzie takze z czasem😊
          • makurokurosek Re: aspołeczny brzdąc 02.04.15, 14:19
            Ważne abyś teraz skupiła się nie tylko na tym aby mała mówiła, ale również na tym by mówiła poprawnie. Założenie, że jakość mowy przyjdzie kiedyś jest błędne i możesz nim narobić jeszcze więcej szkód. Problem twojej córki nie jest to, że mówi mało ale to że to co mówi jest kompletnie nie zrozumiałe.
            Jeżeli będziesz się stosowała do zaleceń logopedy i będziecie dużo ćwiczyły to zobaczysz , że efekty bardzo szybko się pojawią.
      • stara-a-naiwna Re: aspołeczny brzdąc 02.04.15, 16:08
        nie dać w łeb tylko działać

        i wyciągnąć wnioski na przyszłość - babcia dzieckiem zajmować się nie potrafi (nie ma siły albo jej się nie chce) - więc albo poszukać żłobka / przedszkola albo sensownej opiekunki.
        z babcią twoje dziecko się nie rozwinie.
        i twoja praca w domu 30 minut - 1h po pracy to zawsze będzie mało.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka