Ponieważ ludzie z neokatechumenatu są coraz intensywniej obecni w
moim życiu (zaanagażowało się w tę wspólnotę wielu moich bliskich),
chciałam o tym pogadać.
Znacie kogoś z
neonów? Same należycie/należałyście? Jakie
macie odczucia?
Mam nadzieję, że ktoś zna zjawisko i się wypowie