Dodaj do ulubionych

niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi)

17.11.09, 19:51
Witam.
Wałkuję ciągle ten temat o niespokojnych nogach, ale jest to dla mnie naprawdę
prawdziwy dramat... Kto miał, to wie...

Na ostatniej wizycie zapytałam lekarkę, co mogę robić już dziś, żeby
zmniejszyć ryzyko wystąpienia tej przypadłości w tej ciąży... Wiecie, co
powiedziała lekarka?? - że ona o takim czymś w życiu swoim nie słyszała, i nie
wie, że takie coś istnieje, i że ja chyba mam problem z psychiką!!! No ręce mi
opadły! Więcej na wizytę nie pójdę! Na szczęście już jestem zapisana do innego
lekarza.

No i jak z takim lekarzem rozmawiać? Powinnam jej powiedzieć żeby się
doedukowała?? Bo teraz żałuję, że nie powiedziałam, tak mnie wkurzyła!
Obserwuj wątek
    • demonii.larua Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 17.11.09, 19:53
      A co to są niespokojne nogi?
      • anulkau Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 17.11.09, 19:57
        wkliknij w google: zespół niespokojnych nóg - będziesz wiedziała. smile
        • jkk74 Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 17.11.09, 20:08
          mam pytanie - czy to schorzenie objawia się również czymś takim, że jak leże
          wieczorem w łóżku, to czuję jak w nogi robi mi się "gorąco", przeszkadzają,
          dziwnie jakby swędzą z gorąca???
          pomagają zimne okłady i chodzenie...
          • modrooczka Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 17.11.09, 22:30
            Lekarka niedouczona. Czy kiedyś się na to leczyłaś? Znajomy leczył się w klinice
            leczenia bezsenności przy oddziale neurologicznym na Sobieskiego w Warszawie.
            Ustawili mu tam leki itd.
            • anyx27 Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 17.11.09, 23:29
              Lekarkę na pewno powinnaś zmienić. Najważniejsze to znaleźć przyczynę tych
              dolegliwości.
              Od kiedy je masz? A czy oprócz tego objawu masz jakieś inne?
    • protozoa Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 18.11.09, 08:33
      Zespół niespokojnych nóg jest trochę uciążliwy ( tak jak KAŻDA dolegliwość), ale
      nie niebezpieczny. Tak naprawdę nie bardzo wiadomo co jest jego przyczyną. Znam
      co najmniej 3 teorie. Lekarka może zachowała sie nietaktownie, ale czy jest
      niedouczona tego nie wiem. ŻADEN SPECJALISTA i to bez względu na to czy jest
      lekarzem czy inzynierem czy prawnikiem nie zna sie na wszystkim. Bo nie jest
      człowiekiem Renesansu, bo zwyczajnie nie może.
      Zespół niespokojnych nóg nie występuje powszechnie i nie jest groźny. Lekarka,
      choc może byc znakomitym specjalista mogła o tym nie słyszeć.
      A Ty znasz wszystkie niuanse Twojej pracy? Zapewniam Cię, ze nie.
      Masz wolny wybór lekarza i możesz robić co chcesz.
      Dodam, że zespół niespokojnych nóg jest trudny do leczenia a leczenie
      najczęściej nieskuteczne. Tak więc wszystkiego najlepszego u innych lekarzy.
      • asia_i_p Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 18.11.09, 08:41
        Jest jak najbardziej niedouczona, tylko w innym punkcie niż ten, z którym
        dyskutujesz. Ona powinna wiedzieć, że żaden lekarz nie zna się na wszystkim i
        sprawdzić, czy to, o co pacjent pyta, przypadkiem nie istnieje, zamiast mówić
        pacjentowi, że ma problemy z psychiką.

        No sorry, ale jeśli uczeń mnie zapyta o słówko lub problem gramatyczny, którego
        nie znam, to szukam w dostępnych źródłach, a nie komentuję jego psychikę.
        Kobieta zaprezentowała brak profesjonalizmu, a ty swoim nieprzyjemnym w tonie
        komentarzem ("tak więc wszystkiego najlepszego u innych lekarzy") demonstrujesz
        typową lekarską solidarność zawodową, która według mnie przynosi i pacjentom i
        lekarzom więcej szkody niż pożytku.
        • wieczna-gosia Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 18.11.09, 08:49
          dokladnie- duzo lepiej wspolp[racuje mi sie z lekarzem, ktory
          generalnie zaklada ze nie przyszlam mu naklamac i NAWET jesli uwaza
          ze gadam od rzeczy- potrafi to uzasadnic.
      • anulkau Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 18.11.09, 08:52
        Zespół ten nie jest "trochę uciążliwy:" tylko POTĘŻNIE uciążliwy. U mnie w poprzedniej ciąży zaczął się ok 7 miesiąca - a raczej nasilił się potężnie!
        Nie spałam całe noce, musiałam cały czas chodzić, ruszać nogami, uciskać te nogi, miętosić. Nie pomagało wkładanie poduszki między kolana, nic nie pomagało... Zasypiałam ok 5 nad ranem już z wyczerpania, kiedy to nie miałam siły nawet ręką ruszyć, a co dopiero spacerować w tę i z powrotem.
        Naprawdę, nie potrafię opisać tego, co ja wtedy przeżyłam.
        Faktycznie po urodzeniu dziecka ta przypadłość minęła, (teraz dotyk mnie sporadycznie, czyli mam obawy, że zacznie się to samo w dalszych miesiącach ciąży) ale chciałabym się już teraz zabezpieczyć przed tą przypadłością i zadałam proste pytanie - co mogę zrobić już teraz żeby się przed tym bronić.... no i z czym się spotkałam?? Baba mnie wyśmiała i kazała się leczyć na głowę! No nie trafiłby was szlak??!
        • lila1974 szlaK czy szlaG? :P 18.11.09, 09:36

        • bea.bea Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 18.11.09, 09:37
          ups , nie doczytałam...współczuje ci, i nie mam zielonego pojęcia jak z tym
          walczyć...jedyne co można stosować to "polubić'...brr
        • ciociacesia Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 18.11.09, 10:21
          współczuję, bo tez mniałam - w mniejszym nasileniu ale cholery mozna dostac, mi
          pomagało placebo w postaci czekolady lub kakao - ze niby magnezu mi brak - i tak
          poszłam do kuchni zanim przygotowałam zarcie zjadłam to troche lepiej było.
          Czasami jak było zle brałam kapiel i tez po jakims czasie przechodziło.
          upierdliwe to mocno było, ale nie tak jak mdłosci ciazowe - te miałam ful wypas
          smile a ataki skurczy łydek nieamowicie bolesne o 4 nad ranem smile mialam ochote
          strzelic z liscia ludzi stosujacych nazwe stan błogosławiony
        • ardzuna Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 18.11.09, 23:09
          anulkau napisała:

          > ię spotkałam?? Baba mnie wyśmiała i kazała się leczyć na głowę! No
          nie trafiłby
          > was szlak??!

          Z pewnością - szlak orlich gniazd.
      • graue_zone Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 18.11.09, 10:39
        Boję się takich lekarzy, jak Ty. Którzy uznają, że mają prawo być niedouczeni i
        zwalać winę za swój brak wiedzy na pacjenta. Ale to niestety często się zdarza,
        że lekarza przyjmuje postawę "pozjadałem wszystkie rozumy, a ty, głupi
        pacjencie, i tak nic nie zrozumiesz".

        A pełen szacunek mam dla kilku lekarzy, z którymi miałam osobiście do czynienia,
        którzy potrafią powiedzieć, że o czymś nie słyszeli, to nie znaczy, że to nie
        istnieje i dowiedzą się, doczytają, co można w danej sytuacji poradzić.
      • patik110 Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 18.11.09, 21:42
        U mojego dziecka swego czasu podejrzewano monolukleoze (badana to na szczęście wykluczyły). Potocznie tę chorobę nazywa się "chorobą pocałunków".
        Jak lekarka w szpitalu na obchodzie powiedziała o podejrzeniu monolukleozy, to zapytałam czy chodzi o chorobę pocałunków. A ona się zdziwiła, bo nie słyszała takiej nazwy. Ja się speszyłam, że coś pomieszałam a tu zza pleców lekarki studentka będąca na obchodzie powiedziała, że to jest potoczna nazwa tej choroby.
        Lekarka miała ok. 50 lat i świetny pediatra zresztą, z fantastycznym podejściem i do dzieci i do ich rodziców.
        Tak więc bywa.
    • lila1974 złóż skargę nt 18.11.09, 09:00

    • bea.bea Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 18.11.09, 09:33
      wiem o czym piszesz, niestety mnie neurolog nie pomógł, więc jak zaczynają zyc
      swoim życiem to łażę całą noc po domu bez sensu , na szczęście pojawia się oto
      ostatnio rzadko, kupiłam sobie maść chłodząca i powiedzmy , ze pomaga...jedno
      pocieszenie dla ciebie...w ciąży mnie nie łapało, choć nogi miałam spuchnięte
      jak balony
    • alba27 Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 18.11.09, 09:41
      Miałam ten problem w pierwszej ciąży i pamiętam, że ktoś mi
      powiedział że uprawianie sportu minimalizuje tę uciążliwość, dlatego
      w drugiej ciąży ruszałam sie dużo więcej (basen 2 razy w tygodniu,
      marsze, 15 min steperu dziennie) i było dużo lepiej.
      • beatulek Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 18.11.09, 09:57
        Ja trafiłam na jeszcze "lepszego" lekarza w ciaży. Bez jakichkolwiek
        badań (poza ogólnym wywiadem ze mną) na pierwszej wizycie zapisał mi
        enkorton. Zdrowe dziecko mam tylko dlatego, ze przeczytałam w
        Ecyklopedii Leków co to jest i następneo dnia poszłam zapytać o
        opinię innego lekarza, dzęki czemu nie wzięłam żadnej tabletki.
        Masakra, żeby pacjent musiał wiedziec więcej niż lekarz.
        • grzalka Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 18.11.09, 10:10
          niekompetentna w tym sensie, że zasugerowała "chorobę psychiczną"- znaczy
          niedouczona w temacie relacji lekarz-pacjent

          zakładając, że zasugerowała, bo jednak nikogo z nas tam nie było, a ludzie
          często słyszą zupełnie co innego niż zostało powiedziane
          • dzidaa Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 18.11.09, 10:40
            ja mam ZNN od kilkudziesieciu lat, od dzieciństwa.Na początku "ból" był sporadyczny, ale teraz jest codziennie wieczorem, nie da się tego "polubic", o dziwo podczas ciąży nie wierciło w nogach, ale zaraz po porodzie powróciło.Mi pomagają maści przeciwbólowe np ketonal albo w ostateczności bursztynowe.Jęsli byłam gdzies na wyjeżdzie i nie miałam nic pod ręką to faktycznie chodzenie pomagało, albo przysiady albo przyduszenie nóg czymś cięzkim np mężowskimi nogami smile.
            Wiem co to znaczy i serdecznie współczuję.
    • kicia031 Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 18.11.09, 10:29
      Skorona jednym glupim forum znalazlo sie kilak osob, ktore mialy te
      dolegliwosc, to chyba nie jest az tak zadka, by lekarka w ogole o
      niej nie slyszala. A niedouczenie i glupota maskowana przez
      obrazanie pacjentlki jest zwyczajnym skandalem. Zlozylabym skarge na
      babe.
    • beamek8 Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 18.11.09, 11:10
      Musisz napisać na nią skargę, może kiedyś skończy się to wszechobecne chamstwo i
      brak szacunku do innych. Zwłaszcza w pracy człowiek powinien się na tyle
      kontrolować, żeby zachowywac się kulturalnie. Nie mówiąc już, że ralacja
      pacjent-lekarz jest wyjątkowo delikatna.

      Moim zdaniem lekarz, który nie ma podejscia do pacjenta, powinien pożegnać się z
      zawodem, bo skuteczność jakiegokolwiek leczenia zależy od samopoczucia pacjenta
      i jego stosunku z lekarzem. Jesli pacjent wychodzi od lekarza zdenerwowany, to
      ten lekarz nie jest wart fartucha, który ma na grzbiecie.
    • protozoa Re: Skarga :) 18.11.09, 12:57
      Przez 3 lata odpowiadałam na skargi pisane przez pacjentów na kolegów lekarzy.
      W 70% była absurdalna,w 20 dyskusyjna w 10 - uzasadniona.
      Miałam w komputerze "szkielet" odpowiedzi na skargi. Nie wdawałam się w
      merytoryczną dyskusje, bo pacjenta i tak raczej sie nie przekona. Pisałam, że w
      nawiązaniu do pisma, przeprowadzono rozmowe itd. Przepraszamy. Zajmowało 5
      minut, sekretarka wsadzała do koperty, naklejała znaczek ( za który płacił NFZ),
      poczta dostarczała wyjaśnienie i pacjent mógł przeczytać u szwagra na imieninach
      jakie to kuku zrobił lekarzowi.
      Dziś odpowiada kolega - treść identyczna merytorycznie, większa poetyka - kolega
      ma dusze humanisty.
      • gryzelda71 Re: Skarga :) 18.11.09, 13:15
        Wierzę.Przy szpitalu akademickim działała tzw komisja kolejkowa(nie wiem czy
        jeszcze istnieje)Pisało się do nich rzewne podanie o przyśpieszenie daty
        zabiegu,oni w tym stylu(pewnie z szablonu)zapraszali na komisję która oburzona
        odrzucała kandydaturę,bo jakże to śmiem chcieć być zdrowa i sprawna.A gdzie lata
        oczekiwania i cierpienia.No,ale zapewne kasę za wydrukowanie odpowiedzi brali
        lekarze z komisji.Tez z NFZ zapewne
      • anulkau Re: Skarga :) 18.11.09, 13:22
        taaak... Tylko do kogo mam pisać skargę, jak ta lekarka jest współwłaścicielem
        przychodni, w której sama pracuje??

        Żal mi tylko, że jej czegoś nie powiedziałam, ale mowę mi odebrało...

        A co do twierdzenia w wątku wyżej - usłyszałam dokładnie to, co napisałam. Nie
        mniej i nie więcej, tylko to, że powinnam leczyć swoją psychikę! ???
        • bea.bea Re: Skarga :) 18.11.09, 13:30
          myslę, ze nie ma co walczyć z kobieta, bo jak widać powyżej dostaniesz odpowiedź
          szablon
          wydrukuj wszystko co znajdziesz na temat "zespołu niecierpliwych nóg" i wsadź do
          koperty i zanieś pani , niech sobie poczyta jak nie wie..smile..tyle
          • bea.bea Re: Skarga :) 18.11.09, 13:34
            może włóż jej kawał jak to dwóch studentów politechniki wychodziło z egzaminu i
            jeden do drugiego mówi....wiesz jak sobie pomyślę, jaki będzie ze mnie inżynier
            po skończeniu tych studiów......to aż się boję iść do lekarza
          • anulkau Re: Skarga :) 18.11.09, 14:09
            Myślę, że to dobry pomysł... Zaniosę mnóstwo wycinków, opisów i artykułów,
            położę na stół i powiem, niech sobie poczyta... nie jest to taka znowu rzadka
            przypadłość, poza tym często dotyka właśnie ciężarne kobiety, więc wiedza na ten
            temat się jej przyda...
      • graue_zone Re: Skarga :) 18.11.09, 15:20
        Coraz gorsze świadectwo sobie wystawiasz.
    • vienetta leczenie 18.11.09, 15:52
      pod linkiem www.biomedical.pl/zdrowie/rls-niespokojne-nogi-
      77.html sa napisane metody leczenia...
    • selavi2 Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 18.11.09, 22:07
      Ano - pani doktor sama ma kłopoty - z kompetencja.
      Zmień lekarza.
    • pirelli666 powinna się dokształcić 18.11.09, 22:35
      proponuję na początek zakup podręcznika dla pani doktor:

      www.podyplomie.pl/index.php?id=2980
    • selavi2 Protoza 18.11.09, 22:36
      Wiesz - Twoje odpowiedzi w tym wątku są dla mnie dowodem swoistej ignorancji
      (żeby nie powiedzieć - arogancji), częstej do zaobserwowania wśród wielu lekarzy.
      Ignorancji, która widzi chorobę(daj Boże właściwie zdiagnozowaną) a nie całego
      człowieka - z jego codziennością i psychiką.
      Ignorancja ta plus zarozumiałość sprawiają, ze jeśli dany lekarz o czymś nie
      słyszał, to autorytatywnie będzie twierdził, że to nie istnieje.
      Co gorsza, będzie to twierdził najczęściej w sposób obraźliwy i z kompletnym
      brakiem szacunku dla ciemnego pacjenta, który sobie coś tam wymyślił i zajmuje
      bzdurami jego cenny czas specjalisty.
      Noż kurna!!!
      To bardzo częste zachowania. Obserwuję je niestety również u swojego byłego męża.
      Ale na szczęście on jest baaardzo wąsko wyspecjalizowany w zakresie przeszczepów
      skóry i krzywdy zbytniej przeciętnemu pacjentowi nie narobi, bo z nim nie ma
      styczności.
      Mój teść - prof. medycyny uznał jakiś czas temu, ze nie ma takiego słowa jak
      "empatia", bo on go nie zna.;-P
      Nota bene - teściu dopiero po 60-tce przestał udawać, ze pozjadał wszystkie
      rozumy i kiedy ktoś pytał go o coś zpoza zakresu jego specjalizacji, zawsze się
      sumitował i często mówił, ze nie jest pewien, bo się na tym nie zna.
      Także droga Protozo - polecam wszystkim lekarzom zwykłą ludzką życzliwość, dobre
      wychowanie i choćby szczątkową empatię(mam nadzieję, że Ty wiesz, co to takiego
      ;-P).
      To nie kosztuje i nie zabiera czasu.
      Bo zawód lekarza to nie tylko "mędrca szkiełko i oko".
      • selavi2 Re: Protoza 18.11.09, 22:55
        I polecam prawa pacjenta, z pobieżnej lektury zapamietałam sformułowania w
        stylu "poszanowanie intymności i godności", udzielanie pomocy i informacji " z
        dołożeniem należytej staranności" .
        Dobremu lekarzowi przez głowę nie przemknie, by kobiecie w ciąży, po
        traumatycznych doświadczeniach z poprzedniej, sugerować, że dolegliwość, na
        którą cierpiała poprzednio - nie istnieje.
        I żaden przyzwoity lekarz, nie mówiąc już o tym, że żaden przyzwoity człowiek -
        nie zaproponuje takiej ciężarnej pacjentce leczenia jej problemów psychicznych.
        Na pewno chętnie byś wysłała swoją potencjalną córkę w ciąży do takiego lekarza
        i poleciła go dalszej rodzinie, bo to z pewnością świetny specjalista, tylko
        lewą nogą wstał z łóżka- prawda?
        Ciesz się Protozo, że ominął Cię ZNN i najwyraźniej nie wiesz, co piszesz.;-P
        Moim zdaniem nie najlepsze świadectwo wystawiasz i sobie (bez obrazy - mam do
        czynienia tylko z tym, co tu napisałaś) i braci lekarskiej.
    • volta2 Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 19.11.09, 09:26
      a czy ta niespokojność dotyczy całych nóg?
      czy tylko chodzi o stopy?

      bo ja o takim zespole pierwszy raz słyszę, natomiast od czasu do
      czasu mam podobny problem do tutaj opisanego, ale tylko w moim
      przypadku problemem są stopy.

      pomagają żele chłodzące, staram się bez nich na wakacje nie
      wyjeżdżać, bo mam jak w banku że mnie "złapie".
      • anulkau Re: niekompetentna lekarka?? (niespokojne nogi) 19.11.09, 09:42
        W moim przypadku dotyczyło to całych łydek i stóp... Bardziej nawet łydek...
        Takie drganie, przymus ciągłego poruszania, uciskania, miętoszenia, chodzenia...
        Stopy też - kostki. Musiałam bez przerwy kręcić stopami, napinać mięśnie,
        czasem pomagało spanie na klęczkach z mocno uciśniętymi łydkami... Niestety, nie
        da się tak długo... sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka