jodana
22.01.04, 15:09
Witam
Mam problem, bo nie wiem, jak się zachować. Pojawiła się w życiu mojej
rodziny dawna koleżanka mojego męża. Mężatka od 5 lat. Zaczyna "dostawiać"
się do mojego męża. Nic ich wczesniej nie łączyło, taka nastaletnia znajomość
z osiedla. A teraz........Była u nas na Sylestra (z mężęm swoim oczywiście) i
wychodząc próbowała umówić się z moim mężem "za pół godziny na dole". On to
zignorował. Zdenerwowałam się, ale potem pomyslałam, żę może bąbelki szampana
uderzyły jej do głowy..... A tymczasem tydzień temu przysłała mu SMS z
zaproszenie do kina. Szok !!!!Mój mąż podchodzi do tego z poczuciem humoru,
odpisał, że od 8 lat chodzi do kina tylko z żoną. Niby sie uspokoiłam, ale
niepokój pozostał. NIewiem, czy powinnam sie wtrącać, czy pozwolić mu
załatwić tą sprawę do końca.Dodatm tylke, że mó mąż jest szalenie miłym i
uprzejmym facetem i napewno nie załatwi tego drastycznie, w stylu: "odp.....
się". A może powinien???