Dodaj do ulubionych

Chłopiec-gorsze dziecko?

03.03.10, 11:34
Witajcie!
Mam pytanie do mam, które mają samych chłopców-synków ale nie tylko - może też wypowiedzą się mamy, które dla odmiany mają same córeczki...
Mam kilkuletniego synka, który jest naprawdę mądrym i dobrym małym człowieczkiem. I kocham go całym sercem. Długo z mężem staraliśmy sie o drugie dziecko. W końcu sie udało. Po cichu tak jak prawie każda z was marzyłam o dziewczynce ale będzie chłopczyk. Też czułam pewne rozczarowanie - jak chyba zawsze w życiu, gdy nie spełni sie to, o czym sie marzyło. Ale to takie chwilowe babskie nastroje.

Zresztą, nie o tym chciałam pisać...
Zdziwiła mnie natomiast reakcja otoczenia. Gdy mówię, że będę miała drugiego synka, wszędzie spotykam się z reakcją współczucia:
 będzie córeczka? nie?! Ojej, jak ci współczuję…
 dziewczynka? nie?! O matko! Teraz to będziesz miała…
 córeczka? nie?! jednego chłopca to bym mogła mieć ale dwóch to już bym nie przeżyła…
 dziewczynka? nie?! no cóż, kocha się to co się ma…

Czyli dziewczynkę kocha się za to, że po prostu jest, a chłopca - no bo tak się przytrafiło i trzeba się z tym pogodzić i TRZEBA GO POKOCHAĆ???
Naprawdę nikt nie powiedział: „Super, będziesz miała dwóch synków!”
(no może poza moją teściową, która sama miała dwóch synów i kiedyś przyznała mi się, że też trochę marzyła o córeczce ale potem nigdy nie żałowała, bo chłopaki przez całe dzieciństwo świetnie się rozumieli i do tej pory, choć są już dorośli, maja swoje rodziny i mieszkają daleko od siebie – dzwonią do siebie prawie codziennie, rozmawiają przez godzinę a jak się spotkają to w słowo nie można im wejść i zawsze jeden drugiemu pomoże. I jest szczęśliwa gdy na nich patrzy).

Czy naprawdę mieć chłopców w naszym społeczeństwie to taka tragedia życiowa? Czy muszę się przeprowadzić do Chin, żeby ludzie przestali mi współczuć? Widzę nawet w pracy jak mamusie, które mają córeczki założyły klub wzajemnej adoracji i przechwalają się , która kupiła śliczną różową sukienusię a która „buciczki w kwiatuszki” i koronę księżniczki… No ty masz chłopca, to wiesz, to jest inaczej… Może trzecia będzie dziewczynka…
Mój mąż to skwitował: „Jeszcze te wymarzone księżniczki dadzą im popalić!”

Przyznałam się, na początku tez marzyłam o dziewczynce, ale teraz coraz bardziej zaczynają mnie irytować te „wyrazy społecznego współczucia”. Powiedzcie mamuśki chłopaków – czy u was też tak było?, czy czujecie się gorsze od mam dziewczynek? To przecież chore…


A synek coraz bardziej nie może doczekać się braciszka 
Obserwuj wątek
    • zebra51 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 11:40
      Nie "widzę" się jako matka dziewczynki. Mam małego chłopca,
      chciałabym drugiego smile
      • zebra51 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 11:42
        i jeszcze..
        Oczywiście wśród rodziny i znajomych jedyną opcja komentarzy
        jest: "dziewczynka do pary". Co to króliki, że musi być parka??
        • masai_mara Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 07.03.10, 21:55
          Ja po urodzeniu drugiego syna usłyszałam:no to teraz jeszcze
          dziewczynka by się wam przydała.Tylko nikt mi nie umiał wytłumaczyć w
          jaki sposób urodzenie córeczki poprawiłoby mi życie???Co nie oznacza,że
          dziewczynki bym nie chciała....,choć moi dwaj synowie fantastycznie się
          ze sobą dogadują.
        • olala_29 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 08.03.10, 01:05
          No chyba nie, wszak rozmnażać się nie będą...
      • lacitadelle Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 11:46
        Też mam synka i bardzo jestem z tego zadowolona, wydaje mi się, że z dziewczynką
        byłoby mi trudniej. Gdybyśmy się zdecydowali na drugie dziecko, to po cichu
        marzyłabym o chłopcu.

        Ale dostaliśmy już od rodziny ubranka dla syna z napisem "chcę siostrzyczkę"...

        Cóż, to nie pierwszy wątek na forum, który potwierdza, że bliźni bardzo lubią
        "pozytywne" komentarze, zupełnie niepoparte obiektywnymi argumentami.
        • ciociacesia ja byłam pewna ze bedzie chlopiec 07.03.10, 08:26
          i jesli kiedys bede znów w iazy tez nie bede chciala wiedziec przed porodem. bo
          niezaleznie od preferencji jak rodzina zobaczyła coreczke to jedyny komentarz
          byl ze sliczna smile no bo głupio tak dziecku w twarz powiedziec ze szkda ze nie
          chlopiec
        • gabriela_szary Synowie są wapaniali 07.03.10, 12:28
          Najpiękniejsze dla Matki to mieć syna, a dwóch to juz pełnia sczęścia coś o tym
          wiem mam dwóch WSPANIAŁYCH synów moja siostra ma
          C Z T E R E C H i wiadomo trzeba nad nimi bardzo panować ale nie chciałabym miec
          córki. Synowie są zawsze i na zawsze za mamusią i to jest pięknę.A to co mówią
          ludzie zawsze miej gdzieś
          • jacek226315 Re: Synowie są wapaniali 07.03.10, 14:46
            gabrielka_szary napisla:
            >Synowie sa zawsze i na zawsze za mamusia...
            Zobaczymy jak sie pozenia. Syn jest dzieckiem dopoki sie nie ozeni,a
            dzieckiem jest corka.
            • lucusia3 Re: Synowie są wapaniali 07.03.10, 16:35
              Boże co za bzdura -dzieckiem jest córka.
              Ja mam parkę, fajnie, że się tak udało, bo uczę się, jak rozwijają chłopcy i dziewczynki. Fajne doświadczenie, ale myślę, że jakbym miała 2 sztuki tego samego rodzaju to też by było ciekawie - niby to samo a takie piorunujące różnice. Znam niemilców, którzy faworyzują jedną płeć- jedna para : "tylko syn jest godny uwag i miłości tatusia, niestety urodziły się też dwie córki - głupie i brzydkie, ale nic nie można z tym zrobić", druga: "kochane są tylko dziewczynki a nasza Xsiusia jest taka słodziutka i grzeczna, nieważne, ze kabluje na brata i tylko on jest wszystkiemu winien, ale ona to sama słodycz a te loczki i dołeczki".
              Czasami mam wrażenie, że tacy ludzie w ogóle nie interesują się dziećmi, dla nich to "sztukowanie męskości" w przypadku chłopca, albo "żywa Barbie" gdy jest dziewczynka. I chłopiec musi być supermęski, silny, agresywny, a dziewczynka słodka i piękna. Tragedia, gdy sie to tak nie uda.
              W normalnej, zdrowej rodzinie płeć dziecka jest absolutnie bez znaczenia - to podmiot,który trzeba traktować indywidualnie - bez względu na kolor oczy, płeć czy nasze wyobrażenia o idealnej rodzinie zbudowane na podstawie serialu.
              Ja bym mojego synusia nie oddała za żadne skarby świata i na 100% nie był i nie będzie dzieckiem drugiego sortu (podobnie zresztą jak jego siostrzyczka).
              • jacek226315 Re: Synowie są wapaniali 08.03.10, 07:01
                poczekaj "lucusia3" jak Twoj synek sie ozeni,pojdzie za
                zona.Pewnikiem nalezysz do toksycznych mamus.
                Pamietam kiedy mieszkajac w USA w jednym z talk show,byl ten
                temat.Pewna starsza matka skarzyla sie ,ze wychowala 6 synow dajac
                im wszystko,oni sie pozenili powyprowadzali i zadryndaja do niej dwa
                razy do roku,na to psycholog powiedzial jej to samo co ja,ze syn
                jest dzieckiem dopoki sie nie ozeni.Poczekaj,zobaczysz
                • jacek226315 Re: Synowie są wapaniali 08.03.10, 07:16
                  jeszcze jedna rzecz, na forum obok,dotyczacym chrztu,pewna kobieta
                  wypowiedziala,ze matka nie przyszla na slub syna poniewaz byl tylko
                  cywilny a ona marzyla o koscielnym.Jak widac nie zrobil to co
                  mamusia chciala,tylko to co chciala narzeczona.Kazdy normalny facet
                  takby zrobil .Bo jaby bylo odwrotnie to ktos by zalozyl watek o
                  synach mamisynkach
          • theorema Re: Synowie są wapaniali 07.03.10, 19:08
            Moja znajoma ktora ma jedna corke - najstarsza - a po niej urodzonych czterech
            synow, zawsze mowi, ze synkowie sa znacznie fajniejsi jako maluchy, zgodniejsi,
            mniej placzliwi i w ogole. Natomiast kontakt jaki ma z corka (juz 15 letnia),
            jest nie do skopiowania w kontakcie z synami - oni trudniej dojrzewaja, choc i
            tak sa to raczej przemile dzieciaki. Ale to duzo zalezy od mamy, ojca, dziadkow
            - no, fajni sa po prostu. Najgorzej jak synkowie maja po 25 lat i naprawde chca
            sie odlaczyc od mamy i miec swoja kobiete - to beda prawdziwe schody, a Ty
            bedziesz miala szanse zostac "prawdziwa straszna tesciowawink"
        • heniahenkowska Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 07.03.10, 22:35
          Wlasnie, dobrze ze zwrocilas uwage na istotna kwestie - te
          komentarze z zewnatrz. Abstrahujac juz od ich
          prodziewczecosci,to...to jak mozna byc takim chamem,zeby takie
          teksty wrzucac? Tak,jakbysmy mieli jakikolwiek wplyw na to,kto sie
          urodzi. A jak sie urodzi innej plci to co? Gorsze jakw tytule? Czy
          co, utopic w beczce,bo koszulka z napisem nie bedzie pasowala? Czy
          jak? Uhhh,pogadalabym sobie z taka jdna ciotka czy drugim
          wujkiem...ghrrr!
      • em_lu Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 14.03.10, 11:08
        Mam dokładnie tak samo. Nie wyobrażam sobie siebie w roli matki dziewczynki. Mam synka i czuję się jak ryba w wodzie, mimo, że u mnie też rodzina (szczególnie teściowa) nie była zachwycona że to chłopak. Ja od początku czułam że to będzie chłopak, nawet gdy ginekolog mówił że chyba dziewczynka patrząc na usg. Podświadomie zawsze chciałam chłopaka i mamsmile Jeśli kiedyś będzie drugie dziecko, to będę bardzo szczęśliwa gdy okaze się, że to chłopiec.
        Miej gdzieś te wszystkie komentarze, takimi ludźmi nie warto się przejmować.
        • jacek226315 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 14.03.10, 12:47
          oj bedziesz miala gdzies te wszystkie komentarze jak i syn powie to
          co uslyszala moja znajoma od syna" mamusiu,a matka to nie
          rodzina,rodzina to zona i dzieci/znajoma to slynny pedagog/
    • kropkacom Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 11:42
      > Czy naprawdę mieć chłopców w naszym społeczeństwie to taka tragedia życiowa? Cz
      > y muszę się przeprowadzić do Chin, żeby ludzie przestali mi współczuć?

      Może oni myśleli że Wy tak czekaliście na dziewczynkę ...
    • zlosliwe_malpisko Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 11:42
      super - będziesz miała 2 synków! Piszę szczerze.
      Idiotyczne komentarze zlej równo, chłopaki będą się razem trzymać,
      będzie dobrze.
      Gdybyś miała mieć córkę, też pewnie byłoby źle.
      Ciesz się dziecmi i tyle.
      Wszystkiego dobrego życzę.
    • bazylea1 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 11:43
      znamy to, znamy smile najważniejsze to samej być zadowoloną z tego co
      się ma i mieć w głębokim poważaniu komentarze innych. zresztą one
      ustają po jakiś 2 lata od narodzin drugiego synka.
    • irutxeta Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 11:43
      nieeee,
      bo to chodzi o to zeby parka bylawink

      czyli w zaleznosci od tego czy bedzie chlopiec czy dziewczynka 8jako drugie..
      trzecie dziecko) - taki komentarz
    • sanrio no cóż... 03.03.10, 11:44
      ja też tak uważam, mało tego - dla mnie nawet jeden chłopiec byłby
      rozczarowaniem, nigdy nie widziałam siebie w roli matki chłopaka, nie lubię
      chłopców i nie chciałabym mieć syna. Tyle, że to ja i moje zdanie, znam wiele
      osób, które cieszą się na myśl o synku i nie wyobrażają sobie córki. Więc jeśli
      Twój synek jest dla Ciebie najukochańszym dzieckiem, tak samo będzie z drugim i
      w nosie miej gadanie innychsmile
      • gryzelda71 Re: no cóż... 03.03.10, 11:50
        mało tego - dla mnie nawet jeden chłopiec byłby
        > rozczarowaniem, nigdy nie widziałam siebie w roli matki chłopaka, nie lubię
        > chłopców i nie chciałabym mieć syna


        Jak to realia się przekłada?Oddasz dziecko jak będzie chłopcem?
        • gabi683 Re: no cóż... 04.03.10, 09:18
          Mam jednego syna i ciesze sie że pozostałe dzieci to dziewczynkismile
      • moofka Re: no cóż... 03.03.10, 12:07
        sanrio napisała:

        > ja też tak uważam, mało tego - dla mnie nawet jeden chłopiec byłby
        > rozczarowaniem, nigdy nie widziałam siebie w roli matki chłopaka,
        nie lubię
        > chłopców i nie chciałabym mieć syna.


        nie lubie chlopcow lol
        ale ktos ci to dziecko zrobil i chyba nie dziewczynka?
        • sanrio Re: no cóż... 03.03.10, 15:38
          > nie lubie chlopcow lol
          > ale ktos ci to dziecko zrobil i chyba nie dziewczynka?

          no na pewno nie chłopiec. Mężczyzna mi zrobił a tego mężczyznę lubię. Jest
          jednym z niewielu tej płci, których lubię.

          Gryzelda: tak się przekłada, że mam córkę i dalej próbować nie zamierzam, aby
          nie właśnie nie mieć syna.
          • moofka Re: no cóż... 03.03.10, 15:43
            w sensie obawiasz sie ze wasz syn bylby idiota? surprised
            o ile rozumiem chec posiadania syna przy juz posiadanej corce i
            odwrotnie
            o tyle takie argumenty kaza podejrzewac jednak jakies problemy z
            garnkiem big_grin
          • gryzelda71 Re: no cóż... 03.03.10, 16:06
            A jak sie zdarzy ciąża,to jak chłopak to ......
            • moofka Re: no cóż... 03.03.10, 16:09
              gryzelda71 napisała:

              > A jak sie zdarzy ciąża,to jak chłopak to ......

              to mu sie przytnie big_grin
              ja sadze ze to wlasnie ludzie tego pokroju i ten sposob myslenia
              sprowokowali autorke do zalozenia takiego watku
              • gryzelda71 Re: no cóż... 03.03.10, 16:25
                A ja zauważyłam inne tendencje.Chłopak zawsze wyżej jest ceniony.
                • moofka Re: no cóż... 03.03.10, 16:28
                  ogolnie tak, swiat tak jest skonstruowany
                  ale nie wiedziec czemu uwaza sie ze dla matki dziewczynka jest czyms
                  lepszym
                  bo i obejscie ogarnie, i w kuchni pomoze i "domu sie trzyma"
                  ot takie ludowe zabobony wink
                  • gryzelda71 Re: no cóż... 03.03.10, 16:33
                    No moja teściowa,matka 4 dzieci tak urobiła sobie córkę.
                  • imasumak Re: no cóż... 05.03.10, 11:02
                    No właśnie, córka dla matki niby lepsza, bo pomoże itp. Jeżeli ma się zamiar
                    sprowadzić córkę do roli kuchty, to owszem. Ale ja mam inne ambicje wobec moich
                    2 córek i żadna z nich za pomiotło nie będzie robić. Ani w domu rodzinnym, ani w
                    swoim własnym.
                    Cieszę się z moich córek, jestem z nich dumna, ale gdybym miała syna, z
                    pewnością kochałabym go nie mniej, niż moje dziewczyny smile
                    • sanrio Re: no cóż... 05.03.10, 18:56
                      imasumak napisała:

                      > No właśnie, córka dla matki niby lepsza,

                      ja w ogóle w tych kategoriach nie rozważałam chęci posiadania córki. Wręcz mam
                      gdzieś czy mi w kuchni pomożewink
                      • imasumak Re: no cóż... 07.03.10, 13:49
                        sanrio napisała:

                        ja w ogóle w tych kategoriach nie rozważałam chęci posiadania córki. Wręcz mam
                        gdzieś czy mi w kuchni pomożewink


                        Ja również nie rozważałam. Ale moja obecna teściowa, nie będąca zresztą babcią
                        mojej starszej córki, bardzo często podkreśla.
                        Jestem za tym, aby dziecko niezależnie od płci miało swoje obowiązki w domu, ale
                        bez przesady, żeby goniła córkę do roboty, podczas gdy przebywa ona w domu
                        wyłącznie w weekendy (internat) i wolę z nią wtedy pogadać, pójść na spacer i
                        umożliwić jej naukę, a nie wtykać miotłę do ręki, co moja teściowa uznałaby za
                        wskazane, ponieważ to jest dziewczyna, której powinnością jest głównie
                        zajmowanie się domem suspicious.
                        • imasumak Zjadło mi kawałek zdania, miało być: 07.03.10, 13:51
                          imasumak napisała:

                          Ja również nie rozważałam. Ale moja obecna teściowa, nie będąca zresztą babcią
                          mojej starszej córki, bardzo często podkreśla, że taka duża panna powinna już
                          zasuwać w domu.
                      • gabi683 Re: no cóż... 17.03.10, 23:13
                        A Syna rodzi się dla obcej babywink
                    • jacek226315 Re: no cóż... 08.03.10, 19:48
                      ola Boga,o ile mozesz decydowac o roli swych corek w Twoim domu,to
                      bedziesz miala nic do powiedzenia w domu swych corek.
                      • miss_akryl Re: no cóż... 13.03.10, 17:13
                        Raczej jak wychowa się córki ina silne, niezależne, ambitne kobiety,
                        a nie kuchty, pomywaczki i służące, to prawdopodobieństwo, że dadzą
                        się w takie role w życiu dorosłym "wrobić", jakoś maleje, nie
                        sądzisz?!?
                        Moja babcia też uważała, że powinnam sprzatać i w domu robić, a nie
                        się uczyć, bo po co niby nauka dziewczynie... a gotowanie i
                        cerowanie, to i owszem. Na szczęście moi rodzice (głównie ojciec)
                        byli dużo mądrzejsi.
                        /mama dwóch córek
                        • jacek226315 Re: no cóż... 14.03.10, 07:08
                          tu nie chodzi o kuchcenie w domu.Wielu matkom sie wydaje,ze corki
                          powinny kopiowac postepowanie matek. Tesciowa kolegi trzyma pod
                          pantoflem meza i tak samo spodziewa sie ,iz jej corka bedzie krotko
                          trzymala ziecia,kiedy maz do pracy ona do dziela,w koncu kolega sie
                          zbuntowal ,zaprosil tesciowa na przejazdzke ,w miedzyczasie do
                          bagaznika wzial jej walizke,i zawiosl tesciowa z New Jersey na
                          lotnisko w New Yorku i skrocil jej wizyte u corki.Poniewaz kobita
                          zaczela sie buntowac postraszyl ja emigration office, ze siedzi w
                          Stanach nielegalnie bo wiza juz jej sie skonczyla.Poza tem mnie
                          chodzi o to ,iz wiele matek nie przyjmuje do wiadomosci tego ,ze z
                          chwila zamazpojscia corki jej rola sie troche zmienia.
                  • szumewa76 Re: no cóż... 15.03.10, 18:41
                    moofka napisała:

                    > ogolnie tak, swiat tak jest skonstruowany
                    > ale nie wiedziec czemu uwaza sie ze dla matki dziewczynka jest
                    czyms
                    > lepszym
                    > bo i obejscie ogarnie, i w kuchni pomoze i "domu sie trzyma"
                    > ot takie ludowe zabobony wink
                    >
                    A ja uważam, że jest to kwestia wychowania dzieci. Mój 6-letni syn
                    już odśnieża wokół domu, a w lecie pomaga mi myć auto na podjeździe.

                    Mam dwóch synów i na myśl o różowym pokoiku już mnie mdli. Wolę
                    klocki lego z motywami Star Wars lub pościel z Ben 10.
                    Czyli wniosek jest jeden: KOCHA SIĘ, swoje dzieci za to, że są, a
                    nie za to jakiej są płci.
              • heniahenkowska Re: no cóż... 07.03.10, 22:42
                Ja tez tak mysle. I tez mysl,ze cos z garnkiem. I nie chodzi o to,ze
                ja mam synka - gdyby to byla tak samo radykalna wypowiedz wzgledem
                plci zenskiej, rowniez uwazalabym,ze cos z garnkiem.
          • pamplemousse1 Re: no cóż... 04.03.10, 22:58
            Boże i Ty nie grzmisz
            sanrio ty tak na serio?
      • monnap Re: no cóż... 04.03.10, 05:21
        A ja uwazam zupelnie odwrotnie. Uwazam ze chlopcy sa super, do
        dziewczynek nie mam przekonania ani nie chce miec corki.
        • sanrio Re: no cóż... 04.03.10, 18:32
          monnap napisała:

          > A ja uwazam zupelnie odwrotnie. Uwazam ze chlopcy sa super, do
          > dziewczynek nie mam przekonania ani nie chce miec corki.

          no właśnie. też znam takie osoby, które myślą jak Tysmile I uważam, że często tak
          się dzieje, że rodzimy właśnie taką płeć, jaką sobie wymarzyłyśmysmile
    • cleo1976 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 11:50
      To ja się wypowiem, chociaż nie wiem czy mogę, bo mam synka i
      córeczkę wink Zawsze mnie to strasznie wkurzało jak ktoś pytał: Co
      będzie? Ooo, dziewczynka, to super. W drugiej ciąży: Synek? Fajnie,
      będziesz miała parkę. Dla mnie naprawdę nieistotna była płeć
      dziecka, marzyłam po prostu, aby dzieci były zdrowe. Nie ukrywam
      jednak, że w głębi serca gdzieś tam po cichu nie myślałam o
      dziewczynce (no i ją mam) ale gdyby się okazało, że mam mieć tylko
      synów to kochałabym ich najbardziej jak to tylko możliwe. Powiem
      jeszcze, że teraz koleżanka jest w ciąży i wie już że będzie miała
      drugiego synka i troszkę jest rozczarowana, bo marzyła o
      dziewczynce, a ja ją pocieszam, że powinna się cieszyć, bo chłopaki
      razem będą się super bawić, będą mogli mieć wspólny pokój i
      zainteresowania. Różnie to bywa, ale czasem u rodzeństwa płci
      przeciwnej dochodzi do niezłych zgrzytów.
    • marsjanka1999 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 11:52
      dla odmiany - ja mam dwie córki, i w ciągu kilku tygodni - będę miała trzecią
      córeczkę... zdajesz sobie sprawę czego ja wysłuchuję? ehh

      a ja się cieszę... cieszę się jak diabli, że będę miała dziecko, bo ostatnie
      dwie ciąże straciliśmy sad bo może byłoby nam miło mieć synka, ale tak naprawdę
      chcieliśmy z mężem dziecko, a nie "płeć"

      stękających "ojej, trzecia dziewczynka, mąż pewnie wolałby synka" usadzam z
      uśmiechem mówiąc, że "mąż jest przeszczęśliwy, że jego pozycja domowego rodzynka
      jest niezagrożona - w domu nawet zwierzaki są płci pięknejtongue_out"
      • anta1981 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 11:59
        Ludziom nigdy nie dogodzisz. Ważne że Ty jesteś szczęśliwa. Jakbyś miała jedno
        dziecko to by marudzili czemu nie masz drugiego, jak masz drugie to czemu tak
        szybko/tak późno (do wyboru) jak masz chłopca to szkoda że nie dziewczynkę. Ja
        przez pół ciąży byłam pewna że będzie chłopak a jest dziewczynka i jest super.
        Jakby był chłopka też by było dobrze. Ważne żeby było zdrowe a cała reszta to
        już nie zależy od Ciebie. Przecież nie wybierasz sobie dziecka w sklepie. Ciesz
        się chłopakami i dużo zdrowia.
      • echtom Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 12:17
        > dla odmiany - ja mam dwie córki, i w ciągu kilku tygodni - będę
        miała trzecią córeczkę... zdajesz sobie sprawę czego ja wysłuchuję?
        ehh

        Ja po trzeciej córce regularnie słyszałam: "Szkoda, że się nie
        udało, ale najważniejsze, że zdrowa" big_grin
      • avvg Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 07.03.10, 21:17
        > stękających "ojej, trzecia dziewczynka, mąż pewnie
        wolałby synka" usadzam z
        > uśmiechem mówiąc, że "mąż jest przeszczęśliwy, że
        jego pozycja domowego rodzynk
        > a
        > jest niezagrożona - w domu nawet zwierzaki są płci
        pięknejtongue_out"


        Znajomi moich rodziców mieli trzy córki, czwarta była
        w drodze i pojawiały się podobne komentarze. Usta
        wszystkim zamykała odpowiedź "Nie, ja lubię otaczać
        się pięknymi kobietami" smile.
    • jakostak5 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 11:53
      glupie komentarze olej. coreczki moich kolezanek wcale nie sa takimi
      fajnymi dziecmi, chlopcy sa fajniejsi, z jednym wyjatkiem. pisze o
      dzieciach do okolo 6-7 roku zycia starszych nie znam. rzeczywiscie
      mamy dziewczynek ubieraja je
      w 'sukienusie' 'buciczki' 'falbanki' 'koronki' choc te dziewczynki
      wcale tak ladnie w tych ubrankach nie wygladaja. oczywiscie
      obowiazkowy kolor rozowy od stop do glow, ble. tez mnie dziwia te
      teksty o parce. zwykle najlepiej sie dogaduje rodzenstwo tej samej
      plci, wiadomo roznie tez jest ale wiecej jest udanych relacji miedzy
      dziecmi tez samej plci niz przeciwnej. ciesz sie, ze chlopczyk,
      bedziesz miala trzech do noszenia cie na rekach i zadnej
      konkurencjismile
      • pade Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 17:01
        dziewczynki w wieku 6 lat są świetne! Mam córkę w tym wiekusmile Znam
        dobrze jej koleżanki. Żadna nie chodzi w ubraniach w kwiatki czy tez
        na różowo od stóp do głów. Wiem, że chcialaś pocieszyć autorkę ale
        Ci nie wyszłosmile Poza tym mam syna, cudowne dziecko, ale póki co
        wiecej z nim kłopotów niż córą. No i świetnie się dogadują jako
        rodzeństwo, są konflikty, owszem, gdzie nie ma, ale kochają się jak
        mało kto i to nie tylko moja opinia.
        Tak więc nie generalizujsmile
    • dynema Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 11:56
      > ońcu sie udało. Po cichu tak jak prawie każda z was marzyłam o
      dziewczynce ale
      > będzie chłopczyk. Też czułam pewne rozczarowanie - jak chyba
      zawsze w życiu, gd

      > Zdziwiła mnie natomiast reakcja otoczenia. Gdy mówię, że będę
      miała drugiego sy
      > nka, wszędzie spotykam się z reakcją współczucia:


      Jak sama sobie wspolczujesz to co sie dziwisz ze inni mysla tak jak
      ty. Rozumialabym jakbys sie dziwila ze mysla inaczej niz ty, ale ze
      mysla tak samo jak ty, to jest to co najmniej dziwne.
    • jowita771 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 11:56
      Ja zawsze chciałam mieć przynajmniej jedną córkę. Jedną mam, drugie dziecko
      będzie w przyszłości i jest mi teraz obojętne, ale chyba wolałabym drugą
      dziewczynkę, bo dzieci tej samej płci może jakoś łatwiej się dogadają. I też
      otoczenie uważa, że powinien być teraz chłopiec, no to tak fajnie, jak jest
      parka. I u Ciebie pewnie o to samo im chodzi - nie o to, że chłopiec gorszy,
      ale, że jednego już masz, więc żeby teraz dla odmiany była dziewczynka. O tę
      parkę nieszczęsną i przereklamowaną. Swoją drogą mówienie o rodzeństwie "parka"
      to pomyłka, parka to może być papużek falistych.
    • joanna_poz Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 11:58
      nikt mi nie współczuł posiadania syna - a mam jednego.
      raczej gratulował męskiego potomka i przedłużenia rodusmile
      nikt też nie sugerował, że posiadanie córki byłoby lepsze (dla kogo).
    • dziub_dziubasek Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 11:58
      jakbyś miała córkę i teraz też czekała na córkę to wierz mi słyszałabyś
      dokładnie to samo. U nas funkcjonuje przekonanie, ze dwójka dzieci to tylko
      chłopiec i dziewczynka, jesli są tej samej płci to jest to nieszczęście.
    • lacitadelle ciekawa jestem jak się czują potem takie dzieci 03.03.10, 11:59
      Wśród znajomych moich rodziców są dwie pary, jedna ma 2 córki, druga 3 chłopców,
      w dzieciństwie często się rodzinnie spotykaliśmy. Praktycznie na każdym
      spotkaniu można było usłyszeć, że strasznie żałują, że nie mają dziecka
      przeciwnej płci, dosłownie, że czekali, że będą mieć w końcu dziewczynkę, a
      wyszedł 3 synek... i teraz tak się zastanawiam, jak się z tym czuły ich dzieci
      niesparowane?
    • pszczolaasia Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 11:59
      mam dwojke dzieci syna i corke. jak bylam w ciazy to na pierwsyzm takim wstepnym usg wyszlo ze to beda synowie. oszlalam ze szczescia. ze swoich charakterem nie bardzo widzialam siebie jak mame corki. no a potem przez przypadke sie okazalo ze moj drugi syn ma jednak jak to okreslil lekarz "bulke szwedke"big_grin dla odmiany moj maz oszalal ze szczescia a ja sie starsznie zdziwilam a potem ku swojemu zaskoczeniu ucieszylamwink corke stroje w kokardki i gumeczki i kitki- starsznie sie wkurza- nie znosi tego. woli portkibig_grin i powiem ci ze poki co-a maja 21 miechow- wiekszym wyzwaniem jest moja corciasmile takze nei bylabym pewna z takim generalizowaniem.
      • olala_29 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 08.03.10, 01:10
        W imieniu Twojej córeczki, błagam!!!!!! przestań ją stroić w kokardki! Moja
        odetchnęła z ulgą jak ją opitoliłam (według jej nachalnego życzenia) na chłopaka
        - radość ogromna, bez problemu po basenie a po 1,5 roku: "Mamo, wiesz od teraz
        zapuszczam włosy!"
    • moofka Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 12:01
      pf
      chyba sie nie przejmujesz
      luziowe ksiezniczki sa slodkie przez pierwszych piec lat
      a potem nie wiedziec czemu
      nic im nie przystoi
      a chlopakowi i owszem ujdzie
      i do roboty jakos faceta sie woli, i do polityki, i zarobic wiecej
      da sie, i nawet kierowca jest lepszym wink
      • azile.oli Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 12:44
        Nie przejmuj się gadaniem, jak ktoś czeka na drugą córkę, to też
        dogadują.
        Natomiast ja mam córkę i syna i szczerze powiem, że dużo łatwiej
        wychowywało mi się córkę, mimo, że syn był spokojnym dzieckiem, jest
        fajnym nastolatkiem , a młoda jest i była charakterną zołzą.
        Nie wiem, czy to solidarność jajników, czy fakt, że córka zawsze
        była nad wiek dojrzała, ale po prostu łatwiej się nam dogaduje.
        Zauważam różnicę pomiędzy męskim i kobiecym postrzeganiem świata,
        pewne zachowania syna mnie drażnią, pewnych argumentów nie da się
        zastosować, bo to argumenty typowo emocjonalne, jak wyczucie chwili
        na przykład.
        Żeby było śmieszniej - częściej kłócę się z córką, ale mamy bardzo
        bliski kontakt, mówi mi o wszystkim, nawet o bardzo osobistych
        rzeczach. Oczywiście z synem też dużo rozmawiam, skupiam się na tym,
        co ważne dla niego, wysłuchuję, analizuję, ale mam wrażenie, że
        muszę czasem ''przestroić się'' na odbiór męskiego śawiata.
        Co ciekawe, zawsze bardzo chciałam mieć syna, mam go i bardzo
        kocham, ale gdybym musiała wybrać , że mogę mieć tylko dzieci jednej
        płci, wybrałabym dziewczynki. Nie dla sukienek , bo moja córka
        generalnie chodzi w spodniach , a różu , falbanek i kokardek
        nienawidzimy obie.
        Mam też znajomą, która jest matka nastoletniego jedynaka i mówi, że
        gdyby miała mieć drugie dziecko, to tylko syna. Ona postrzega świat
        z perspektywy męża i syna. Zauważam duże różnice w pogladach na
        życie u matek, które maja tylko synów i u tych, które mają tylko
        córki, bądź też dzieci różnej płci. Tyle, że dotyczy to matek
        starszych dzieci. I im starsi ci synowie, tym te różnice bardziej
        widać.
        Zauważyłam też, że chłopakom więcej się wybacza. Staram się tego
        unikać, ale u nas też tak jest (o co młoda ma pretensje).
        Generalnie mamy samych chłopców sa wobec nich bardziej tolerancyjne
        i zwracają uwagę na zupełnie inne kwestie w wychowaniu.
    • morekac Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 12:13

      • iwo59 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 12:23
        Hej dziewczyny!
        Dzięki za odzew. Ja naprawdę cieszę się z tego dziecka (pomimo pierwszych myśli o rozczarowaniu). I nie chodzi mi o pocieszanie czy współczucie. Bo ja SIĘ CIESZĘ!!!
        Tylko zastanawiam się dlaczego wszyscy mi współczują - nawet sąsiedzi czy znajomi znajomych, którzy tak naprawdę bladego pojęcia nie mają czy marzyłam o chłopcu czy dziewczynce. Może rzeczywiście wynika to z tego, że "poprawnie politycznie" jest mieć parkę - tak jak piszecie. Tylko, że ja osobiście nie spotkałam się z tym, żeby ktoś współczuł matce dziewczynek a matkom chłopców i owszem. Ale jak piszecie i trzeciej dziewczynki można współczuć.
    • eilian Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 12:16
      miałam to samo. W Polsce jak się nie ma parki, to po prostu tragedia i wszyscy
      uważają, że na miejscu jest współczuć. Strasznie mnie to wkurza.
    • alicja_ala Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 12:18
      oj bo to taki od lat wbijany nam do glowy schemat i nic na to nie
      poradzimy, w kazdym razie ja chce drugiego synka, taka
      jestem "walnieta"smilea warcajac do wypowiedzi twoich znajomych, pewnie
      nawet jak powiesz ,ze marzylas o synku to powiedza za Twoimi
      plecami, ze co masz powiedziec, przeciez kazdy wie lepiej co jest
      lepsze i o czym marzysz :p
    • takatoszymura Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 12:18
      Mnie też się zdarzyło usłyszeć, jak byłam w ciąży, że szkoda, że
      będzie chłopczyk, a ja sie cieszyłam jak wariatka i czekałam na
      mojego synusia! Jak zaszłam w drugą ciążę, to pomyślałam, że fajnie
      byłoby mieć drugiego chłopczyka.Ale wyszła Julcia. Dla mnie i dla
      męża nigdy nie miało znaczenia, jakiej płci będzie maluszek. Kochamy
      ich dokładnie tak samo.
    • echtom Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 12:18
      W sumie masz farta, że chłopcy, bo przynajmniej nigdy nie będą z
      Tobą rywalizować smile
    • ania_silenter Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 12:24
      A nie, tu nie chodzi o to, że chłopiec jest be tylko, że powinnaś mieć parkę. Wiem co piszę - mam dwie córeczki i kiedy byłam w drugiej ciąży wiele, wiele osób życzyło mi parki (odpowiadałam że parkę już mam <papugi Nimfy> i nawet się rozmnożyły). Ja zaś chciałam mieć donoszone dziecko i tylko tyle bo moja starsza urodziła się kilogramowym wcześniakiem. Ma dwie przecudowne córeczki i "pobożne" życzenia co do płci albo kwituję zupełną ciszą albo pytaniem dlaczego ten ktoś po chamsku wtrąca się w moje życie. Gdybym już musiała koniecznie wybrać płeć dla trzeciego dziecka to chciałabym córkę.
    • lilka69 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 12:48
      jako matka chlopca czuje sie w lepszej zyciowo-uczuciowej sytuacji.


      chlopcy ( mezczzyni)jednak rzadza tym swiatem, co byscie nie
      powiedzialy...
      • moofka Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 13:01
        lilka69 napisała:

        > jako matka chlopca czuje sie w lepszej zyciowo-uczuciowej
        sytuacji.


        to w islamie
        ale musialabys miecej wiecej tych synow, zeby cie szczegolna czcia
        otaczano tongue_out
        >
        > chlopcy ( mezczzyni)jednak rzadza tym swiatem, co byscie nie
        > powiedzialy...
    • mikas73 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 13:06
      Mam dwóch chłopców.

      Niedawno zakładałam wątek nt. tęskonty za dzieckiem płci przeciwnej.
      Myślałam, że chcę jeszcze dziewczynki.
      Przemyślałam wszystko "sam na sam z sobą" i już wiem, że po prostu
      chciałam trzeciego dziecka a ta dziewczynka była tylko pretekstem,
      aby uzsadnić tę decyzję.

      Obojętnie jakiej płci i tak jestem, będę i byłabym najlepszą matką
      dla moich dzieci.
      • ola Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 13:10
        hmmmm
        a dlaczego to niby ludzie nie mają prawa do własnego zdania?
        Jakis jest nakaz zachwytów nad chłopcami?
        Ja nie lubię chłopców i dziękuję Bogu, ze mi sie dziewczynki rodzą.
        Chłopcy bardzo źle mi sie kojarzą.
        A czym starsi tym gorzej.
        I co? Przepraszać mam za to?
        • moofka Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 13:22
          > Chłopcy bardzo źle mi sie kojarzą.
          > A czym starsi tym gorzej.
          > I co? Przepraszać mam za to?

          strach, ze moglby byc podobny do tatusia?
          • ola Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 14:42
            moofka napisała:

            >
            > strach, ze moglby byc podobny do tatusia?
            >

            nie znałam mojego męża, kiedy był w podstawówce
            za to znałam moich kolegów z klasy, którzy w tym czasie byli
            wcieleniem obrzydlistwa z dłubaniem w nosie, drapaniem się po jajach
            i opowieściami młodego onanisty.
            I dlatego własnie nie widzę się jako matka takiego okazu
            • moofka Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 03.03.10, 14:46
              padlam
              ale chlop ci na ludzi wyrosl, czy dalej taki jest?
        • juleg Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 04.03.10, 07:51
          ola napisała:

          > hmmmm
          > a dlaczego to niby ludzie nie mają prawa do własnego zdania?
          > Jakis jest nakaz zachwytów nad chłopcami?
          > Ja nie lubię chłopców i dziękuję Bogu, ze mi sie dziewczynki rodzą.
          > Chłopcy bardzo źle mi sie kojarzą.
          > A czym starsi tym gorzej.
          > I co? Przepraszać mam za to?

          No mogą mieć własne zdanie, ale uwierz mi, że kobiecie w ciąży, która generalnie
          jest rozchwiana emocjonalnie i trochę zagubiona, jak powiesz taki tekst, to
          poczuje się wyjątkowo niefajnie.
          • jowita771 Re: Chłopiec-gorsze dziecko? 04.03.10, 09:14
            Poza tym komentowanie cudzego życia, gdy główny zainteresowany nie pyta, jest
            buractwem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka