reteczu
28.04.10, 15:09
Wzruszyłam się postawą mojej7-letniej córki.
Straciłam pracę.Byłam zmartwiona, szukałam, wysyłając znajomym informację o
swojej sytuacji i prośbę, żeby dali znać, jeśli gdzieś potrzeba pracownika o
moich kwalifikacjach, wertowałam Internet.
Podczas kolacji tego dnia, gdy dowiedziałam się, że nie ma już dla mnie pracy,
rozmawialiśmy z mężem o całej sytuacji. Córka przejęła się tym,że mama nie ma
zatrudnienia.Po kolacji w Googlach wpisała "wolna praca" i jakże się cieszyła,
że powyskakiwały jej różne strony, sądziła, że znalazła mamie pracę.
Niesamowicie mnie tym wzruszyła.
A pracę już mam.2 dni szukałam.Poszczęściło mi się.Kasowo nieco gorzej,ale
dobrze, że jest.