Witajcie,
mam koleżankę, która ubiera się mało kobieco tzn. proste, wręcz takie surowe
fasony i ciemne, stonowane kolory. Bardzo często nosi koszule i różnej
długości spodnie. I właśnie chodzi o te koszule, a raczej o sposób ich
noszenia. Zawsze jedna, dolna część koszuli (lewa) jest wsadzona w spodnie, a
prawa część jest wypuszczona na spodnie. Za pierwszym razem pomyślałam, że jej
zwyczajnie wyszła, ale ponieważ nosi tak zawsze, to musi w tym o coś chodzić.
Zastanawiam się o co ?
Pozdrawiam