Dodaj do ulubionych

Mamusie niemowy

    • ruda_henryka Re: Mamusie niemowy 18.06.10, 07:12
      ty autorko wątku na pewno jesteś inna... ale...
      kiedyś myślałam, że kokoszące się na placach zabaw i przy
      piaskownicach matki gadające o kupach i zupach to jedynie taki urban
      legend rozgłaszany przez zawistnych bezdzietnych.
      już od prawie roku błąkam się z młodym po jednym krakowskim parku i
      po kilku spotkaniach z pewnymi mamami powiedziałam sobie: nie
      dziękuję. zaczęło się od pogody, ale... potem wypytywanie o kupy,
      jedzenie, pampersy, pouczanie co powinnam robić a co nie, dlaczego
      dziecko bez czapki albo bez skarpetek, a czemu nie ma zębów jeszcze,
      bo moje to i tamto... i monolog niekończący się na temat własnej
      cudownej dzidzi, itd, itp. chciałam uciekać z krzykiem... No i
      doszłam do wniosku, że wolę wychodzić na gbura. jestem normalnym
      dorosłym człowiekiem i jakoś nikt do wiadomości nie chce przyjąć ze
      czyjś obcy staś i małgosia mnie w ogole nie obchodzi. wychodzę na
      spacer się zrelaksować, pooglądać zieleń, poczytać książkę, tematów
      dzieciowych mam aż nadmiar w domu. mam znajomych z dziećmi i z nimi
      czasem sobie pogadam do woli. ale przecież, odkąd jestem matką mój
      świat nie kończy się na dziecku.
    • sssto_krotka_1983 Re: Mamusie niemowy 18.06.10, 07:30
      Tu gdzie mieszkam same mamy pracujące, ja szczęśliwie pracuję w domu
      więc spaceruję z córką osobiście, ale większość dzieciaczków tutaj
      spacerowana jest przez babcie.Więc mam milczane spacery.Kiedy
      natomiast jestem u mojej mamy to nie potrafię przejść metra sama,
      zaraz napotykam dzieciate sąsiadki i rozpoczyna się rozmowa za
      rozmową smile szczęśliwie nie są to jedynie rozmowy o zupkach i
      kupkach smile
      • lenawawa Re: Mamusie niemowy 18.06.10, 08:44
        Ja mieszkam na prawdziwej warszawskiej Pradze,stare kamienice a nie plomby i
        grodzone osiedlawink
        W mojej klatce mieszka dziewczyna z chłopcem o 2 miesiące młodszym od mojego
        syna - kontakt zerowy.
        Na placyku też słabo,czasem zagaduję dziewczyny ale powiedzą dwa słowa i idą
        dalej...
        Na szczęście mam 3 koleżanki z pracy z niemowlakami.
        Pamiętam moją pierwszą wyprawę na Ursynów do jednej z nich.Zaplanowałyśmy ją
        sobie przez telefon ze szczegółami i słowa dotrzymałyśmy.Zaro rozmów o
        dzieciach.Było super!!!Tego nam było trzeba.
        Zaczęłam chodzić z małym do klubu maluszka tam czasem trafię na
        babcie,mamy,opiekunki ze swoimi podopiecznymi i chyba to musi mi wystarczyć.
        Bawią się razem a my możemy sobie pogadać.
        • jerzozwierza lenawawa klub maluszka 18.06.10, 13:09
          Lenawawa a gdzie dokładnie jest ten klub maluszka? Rozumiem, że jest to
          takie miejsce, gdzie dzieci mogą się pobawić a opiekunowie zostają w
          pobliżu? Bardzo bym chciałą znaleźć takie miejsce- nie żłobek- a
          miejsce zastępcze wobec placu zabaw na niepogodę.
          • lenawawa jerzozwierza odpowiedź 18.06.10, 20:23
            Chodzę tutaj
            www.mamaba.pl/birthday.htm
            mój smyk bawi się tam ze mną (nie chodzi jeszcze)
            starsze dzieciaczki bawią się same, mamy mogą odpocząć na kanapie

            w weekendy jeździmy na Żoliborz na placyk zabaw na Placu Wilsona i wpadamy na
            kawkę tutaj
            www.kalimba.pl/flash_pl/
            • jerzozwierza Re: jerzozwierza odpowiedź 19.06.10, 09:44
              Dziękuję, szkoda, że tak daleko ode mnie...smile
    • della89 Re: Mamusie niemowy 18.06.10, 14:04
      Ja zauważyłam że takie sytuacje nie tylko w miescie na osiedlah, ale
      i u mnie na wsi sie zdarzają;p
      • della89 Re: Mamusie niemowy 18.06.10, 14:29
        della89 napisała:

        osiedlah

        SORRY ALE GAFA:p
        • ania_kr Re: Mamusie niemowy 18.06.10, 14:58
          Ja mieszkam na takim grodzonym blokowisku, w wieku syna jest kilkoro dzieci, z
          tego samego rocznika zbierze się całkiem spora grupa. Staram się podtrzymywać
          choćby minimalny kontakt z innymi mamami, bo pewnie z którymś z dzieci mój syn
          wyląduje w przedszkolu, później w klasie, a taka znajomość może ułatwić
          chociażby odbieranie dziecka ze szkoły. Rozumiem, że nie każda mama chce
          rozmawiać, ja też nie zawsze mam ochotę, jak się nagadam w pracy to w
          piaskownicy nie zawsze mam siły. No i nie trafiłam jeszcze na straszną gadułę,
          ale z moim wszędobylskim dzieckiem łatwo się obronięsmile
    • anik0987 Re: Mamusie niemowy 18.06.10, 16:16
      Nie chce mi się rozmawiać. Rozmowy w piaskownicach i na placach zabaw zazwyczaj
      toczą się wokół dzieci, a mnie ten temat nie fascynuje (wystarczy mi, że mam
      dwójkę dzieci w domu). Na spacerach, nawet jak chodzę z wózkiem to czytam, to
      samo robiłam na placu zabaw ze starszą córą, bo ona się grzecznie bawiła. Z
      młodszą nie będę miała tak dobrze. Oczywiście jak mnie ktoś zaczepi to coś
      odpowiem, czasami nawet wywiązuje się jakaś rozmowa, ale nigdy nie zachęciła
      mnie do zawarcia znajomości - a na place zabaw chadzam już ponad 3 latasmile W
      ciąży też nie chciało mi się gadać o ciąży i problemach/urokach ciąży. Pytanie o
      termin zadawane po raz tysięczny wyprowadzało mnie z równowagi.
    • osiemrazy ja bym z tobą chętnie pogadała:) 18.06.10, 19:59
    • miska_malcova Re: Mamusie niemowy 18.06.10, 20:54
      Hm... Ja jestem pogodnie nastawiona do ludzi. Jak jestem na spacerze z
      dzieckiem, to gadam do niego, śpiewam, wygłupiam się. Jestem na nim skupiona.
      Nie mam pretensji, że ktoś jest mało rozmowny. Chętnie rozmawiam, ale z
      ciągnięciem znajomości to różnie bywa smile
      • miska_malcova Re: Mamusie niemowy 18.06.10, 22:44
        a tak przy okazji...

        chetnie porozmawiam, a nawet wyciągnę na długi spacer jakąś nienawiedzoną mamę z
        os. Kurdwanów big_grin
        • ruda_henryka Re: Mamusie niemowy 19.06.10, 12:11
          misko, widzę, że jesteśmy sąsiadkami, bo ja borek - łagiewniki, ale
          krążę w kierunku ruczaju, kurdwanów mnie trochę przeraża smile))
          pozdrawiam
          • miska_malcova Re: Mamusie niemowy 19.06.10, 14:14
            smile Nie jest tak źle smile Kurdwanów ma negatywny PR big_grin Ale dobrze się tu żyje i
            sporo miejsca do spacerowania, dużo zieleni...
            • lesiomama Re: Mamusie niemowy 19.06.10, 15:18
              ja też z tych co nie lubią zagajać ani być zagajanym przez obcych

              ostatnio szłam z młodym w chuście i starszy pan zagaił "to robione czy kupione?"
              no i walnęłam mu kretyński uśmiech, bo w pierwszej sekundzie pomyślałam że taki
              durny żart o dziecku, dopiero po chwili, po nerwowych poszukiwaniach połączenia
              przez moje neurony, załapałam że pytał o chustę... smile) no i dokrzyczałam że
              kupione (gościu już mnie wyprzedził i trochę z przodu był)

              pewnie pomyślał że gbur jakiś ze mnie, co nawet na pytanie nie odpowiada hehe
            • ruda_henryka Re: Mamusie niemowy 20.06.10, 07:32
              misko,przepraszam za prywatę, ale gdzie na kurdwanowie najfajniej?
              sa jakieś parki albo co? pytam, bo mi się już pomysły z wyprawami na
              zachód kończą, a wakacje za pasem i co tu robić?
              • miska_malcova Re: Mamusie niemowy 20.06.10, 11:26
                Na Kurdwanowie, w środku osiedla jest mnóstwo alejek. Zielono, miło. Między
                ulicą Wysłouchów a Witosa. Dokładnie środek osiedla.
            • gazeta_mi_placi Re: Mamusie niemowy 22.06.10, 20:22
              Dużo kiboli i dresiarstwa czystej wody.
              Ale miejsce do spacerowania z dziećmi jest dużo i zielono,trzeba przyznać.
              • miska_malcova Re: Mamusie niemowy 23.06.10, 19:47
                gazeta_mi_placi napisała:

                > Dużo kiboli i dresiarstwa czystej wody.
                > Ale miejsce do spacerowania z dziećmi jest dużo i zielono,trzeba przyznać.

                Czyżbyś była moją sąsiadką? big_grin Dresiarstwa tyle co w Hucie czy na Ruczaju. Nie
                przesadzaj
    • zoofka Re: Mamusie niemowy 19.06.10, 15:13
      Jestem introwertyczką. Rozmowy z obcymi ludźmi po prostu mnie męczą.
      Owszem - jestem uprzejma i odpowiadam kiedy ktoś mnie zagada, ale
      robię to tylko z uprzejmości.
      Tymbardziej nie lubię gadać o pierdach.

      Zauważ autorko droga, że wśród nas żyją też osoby zwyczajnie
      NIEŚMIAŁE

      dziwne prawda?
    • postka Re: Mamusie niemowy 19.06.10, 20:56
      Cały dzień w pracy mam zapieprz, jak mi się raz, dwa w tygodniu uda
      wyskoczyć z małą po południu do piaskownicy, to ostatnia rzecz o
      jakiej myślę to gadanie... Potrzebuję spokoju żeby sobie w głowie
      poukładać, odpocząć psychicznie od jakiegokolwiek wysiłku
      intelektualnego. Jak mnie ktoś zaczepi to odpowiadam uprzejmie, ale
      nie przejmuję inicjatywy. Większość mam orientuje się o co chodzi i
      przerywa rozmowę. Jak się zdarzy mama niekumająca, po prostu
      wychodzę z piaskownicy i idziemy dalej na spacer.
    • cmielak_2 Re: Mamusie niemowy 20.06.10, 10:03
      Dzięki Dziewczyny za odzew! Super się czytało. Rozumiem stanowisko
      mam, kóre są "nagadane" w pracy, w domu, są introwertyczne,
      nieśmiałe, chcą celebrować sam na sam z dzieckiem, nie lubią obcych
      etc. Ja chyba jestem "nienagadana", ciągle mi mało, a w rozmowach o
      kupach widzę potencjał do przyszłych rozmowów o Leibnizu i nowej
      budowie światasmilesmileNie chcę poza tym pogodzić się z faktem, że w
      związku z tym, że ukończyłam już szkoły (podstawowe), pracuję gdzie
      pracuję i pewnie przez wiele lat tego nie zmienię, mam nie
      rozszerzyć grona przyjaciół. Strzeżcie się więc mamusie, bo czaję
      się w krzakach!
      • joshima Re: Mamusie niemowy 20.06.10, 14:15
        Jak o Leibnizu to możesz na mnie z tych krzaków wyskoczyć.
        • gazeta_mi_placi Re: Mamusie niemowy 22.06.10, 20:19
          Leibniz to te herbatniki z 52 ząbkami reklamowane w tv?
          • joshima Re: Mamusie niemowy 22.06.10, 20:41
            google Ci się zacięły?
            • gazeta_mi_placi Re: Mamusie niemowy 22.06.10, 21:34
              Jakbym miała wszystkie nieznane mi wyrazy sprawdzać w google nie miałabym czasu na nic innego kochana!
              • gazeta_mi_placi Re: Mamusie niemowy 22.06.10, 21:36
                P.s. Sprawdziłam.Oczywiście,że miałam rację:

                www.hipernet24.pl/nowy/prodinfo.php?item_id=1618
                To która Mama chce porozmawiać o tych herbatnikach?
                • joshima Re: Mamusie niemowy 22.06.10, 22:14
                  No tak. Z Tobą to można by wyłącznie o herbatnikach, bo o filozofii i rachunku
                  różniczkowym to na pewno nie. Za dużo być musiała słów sprawdzać w googlach.
              • joshima Re: Mamusie niemowy 22.06.10, 22:03
                Aleś sobie świadectwo wystawiła... No no.
          • inn-ka Re: Mamusie niemowy 23.06.10, 15:36
            gazeto, powiedz, że wiedziałaś i tylko taki żart zrobiłaś... Bo ja się
            uśmiechnęłamsmile
            Co do gadek - nie gadam. Wolę sobie "dumki dumać", książkę poczytać, albo po
            prostu wystawić twarz na słońce i o niczym nie myśleć. A jak córka nie śpi - to
            z nią rozmawiam, śpiewam, robię miny itd. Wracam niedługo do pracy i żal mi
            czasu na gadanie o dupie Maryni (albo nawet o kupie mojej Łucji) z nieznajomymi.
            • aleksandra1977 Re: Mamusie niemowy 23.06.10, 16:24
              piszecie o tym, ze rozmowy skupiaja sie wlasciwie tylko na
              dzieciach. Naprawde nie ma juz innych tematow do rozmowy? Przeciez
              mozna zaczac dyskusje o czyms innym niz tylko kupki/zupki/butelki...
              • joshima Re: Mamusie niemowy 23.06.10, 20:41
                Oczywiście, że można, tylko niektórzy sadzą, że najłatwiej i najbardziej
                skutecznie jest zacząć od tematu dzieciowego.
      • zoofka Re: Mamusie niemowy 20.06.10, 15:01
        dam sobie z Tobą radę, jeśli wyskoczysz przede mną z tych krzaków smile
    • pyzateszczescie Re: Mamusie niemowy 21.06.10, 10:07
      Podbijam do góry, bo mi się ten wątek bardzo podoba smile Mamusie - gaduły łączmy
      się! Kiedyś do dobrego tonu należała umiejętność prowadzenia uprzejmej
      konwersacji o niczym. Rozumiem, że czasami ma się słabszy dzień, kiepski
      refleks, lub nic do powiedzenia, ale postawy "ja to tylko o Leibnitzu, jestem
      ponad zupy i kupy, więc wara ode mnie" - nie! Nie wchodzicie w relacje z ludźmi,
      którzy żyją obok Was, niech Was nie dziwi, że jak Was na ulicy biją, albo kradną
      Wasz samochód, to nikt nie reaguje.
      • jeza_bell Re: Mamusie niemowy 21.06.10, 11:46
        Też myślałam, żeby się integrować. Dałam się zaczepić mamci- tipsiarze w białych kozaczkach i panterkowej wydekoltowanej bluzeczce ( co tam uprzedzenia i stereotypy!), która później była w stanie wypatrzyć mnie z odległości 100m w każdej części miasta i głośno wołać moje imię. Rozmowa na naprawdę żenującym poziomie, chociaż miała fajnego synka.
        Rodziny nie można sobie wybrać, a znajomych na szczęście tak.
        • joshima Re: Mamusie niemowy 21.06.10, 11:53
          Bo rozmawiać to nie znaczy od razu spoufalać się tongue_out
          • agaipawel12345 Re: Mamusie niemowy 21.06.10, 22:17
            Witam jestem mama prawie 10 msc synka ,mieszkam w miescie, niedaleko
            jest fajny plac zabaw dla maluszkow, gdzie zdarza mi sie
            chodzic,gdyz tam hustam mojego synka ,troche na koniku itd. ja
            jestem z innego osiedla kawalek na ten plac zabaw mam, wiec ogolem
            nie znam zadnej mamuski, ale jak jestem to siadam i bawie sie z moim
            synkiem ,i mamuski znaja sie siedza razem gadaja, a ja sama zdarzy
            sie ze przy hustaniu czy koniku zagada sie z mamuska ale to takie
            jest krotkie i zdawkowe slowa,u mnie na osiedlu tez jest troche tych
            mamusiek i patrzac na spacerowki to tez dzieciaczki sa w podobnym
            wieku bo pamietam jak kazda prowadzala w glebokim ,a potem
            niewiecejw tym samym czasie przeszly na spacerowki,zeby ktras
            zagadala czy co nic nawet jak przechodze to malo ktorasie usmiechnie
            niektore to takie powazne ,ladnie sie ubrac dziecko tez i wtedy sie
            prezyc i spacerowac ja jestem na luzie specjalnie sie niestroje
            dziecko ubrane adekwatnie do pogody i chodze na te spacery ja lubie
            sobie pogadac ale z mamuska jakos ciezko,nawet kilka klatek dalej
            mieszka dziewczyna tez ma chlopczyka starszego o 2 msc i tez nic
            kiedys sie usmiechnelam to wzrok ,powaga szkoda slow mi czasem.
            • red-truskawa Re: Mamusie niemowy 22.06.10, 16:03
              A ja nie daje się zaczepiać, ba mam "własnych kupek" pod dostatkiem i nie chce
              mi się słuchać o cudzych; nie mam ochoty odpowiadać na pytania (i wysluchiwac
              opowieści): czy siada, co je, ile waży, ile ma zebów, itp.
          • mumi7 Re: Mamusie niemowy 24.06.10, 00:42
            joshima napisała:

            > Bo rozmawiać to nie znaczy od razu spoufalać się tongue_out


            Otóż towink
      • gazeta_mi_placi Re: Mamusie niemowy 22.06.10, 20:17
        Co ma jedno do drugiego? W przypadku bijatyki dla własnego bezpieczeństwa i
        zdrowia (niezależnie od interakcji społecznych i stopnia spoufalenia z innymi)
        lepiej trzymać się z dala.
        Własne zdrowie i bezpieczeństwo najważniejsze.
        • pyzateszczescie Re: Mamusie niemowy 22.06.10, 23:38
          Uprzejme zachowanie wobec obcych ludzi - np. odpowiadanie na dzień dobry,
          zdawkowe uśmiechy i wymienianie głupich uwag o pogodzie jest zachowaniem
          prospołecznym, tworzy poczucie wspólnoty i przez to ma wiele wspólnego z tym,
          jak i czy ludzie reagują na to, co się dzieje dookoła. Moim zdaniem to kwestia
          otwartości na świat, jakiejś ogłady towarzyskiej, dobrego wychowania. Pewna doza
          nieufności w stosunku do obcych na pewno jest
          pożądana, ale żeby uciekać z placu zabaw, bo się usłyszało pytanie o wiek
          swojego dziecka? Buha ha ha ha.
          • joshima Re: Mamusie niemowy 23.06.10, 15:13
            Wtedy to się nazywa dzicz. A mój tata to na takich mówi 'dźwiż', cokolwiek by to
            nie znaczyło tongue_out
    • blue_romka Re: Mamusie niemowy 22.06.10, 19:59
      Nie lubię być zaczepiana. Nie potrzebuję powierzchownych znajomości. I nie
      widzę powodu, dla którego miałabym obcej osobie opowiadać o moim dziecku.
    • dziub_dziubasek Re: Mamusie niemowy 22.06.10, 21:58
      Też czasem żałuję, ze nie ma do kogo ust otworzyć, bo wszyscy mrukliwi i
      niechętni do rozmowy- i nie chodzi tu o porownywanie dzieci- rozmowa nawet na
      inne niż dzieciowe tematy w grę nie wchodzi.
      Szkoda.
      Jak byłam młodsza to drażniły mnie osoby zaczepiające mnie na pogawędki, ale
      teraz przyznam, ze miło mi z kimś pogadać na przykład w autobusie, nawet o niczym.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka