edi84007
02.09.10, 19:11
mój problem wygląda następująco
Jesteśmy po ślubie dwa miesiące, brat mojego męża 3
Teraz w domu ja toczę spór z mężem o to by liczył się z moim zdaniem, ponieważ
po ślubie teść udostępnił nam drugi pokój. Brat męża ma pokój większy, my mamy
średni i dodatkowo mieliśmy mieć mały, ale jego brat zabrał mały, bo jemu
rodzi się dziecko i jemu jest bardziej potrzebny, choć miał być nasz. Prosiłam
i błagałam męża żeby poszedł i wziął ten pokój ale on powiedział, że nam jest
nie potrzebny i że będziemy go mięli jak ja urodzę dziecko. Nie zgadzam się z
tym ponieważ uważam, że dziecko nie powinno być kartą przetargową do zdobycia
pokoju. W tym roku będę pisała pracę magisterską i przydałby mi się oddzielny
kąt. Rozmawiałam z mężem parę razy, że co jeśli nawet kiedy urodzę dziecko a
oni się nie wyniosą to co wtedy zrobi. To on mi odpowiada że na 100% się
wyniosą. Mam dość tej sytuacji. Oni mają działkę, będą się budować i się tak
rozszerzają. Proszę o pomoc, bo już nie mam siły i nie wiem jak z mężem
rozmawiać. Rodzice mojego męża też są za tym, że ten pokój ma być dla nas i
powiedzieli tak dla brata męża ale on tylko wykrzykuje, że jemu bardziej jest
potrzebny, bo jak będzie miał małe dziecko to nie będzie mógł oglądać
telewizji, korzystać z komputera lub mieć włączonych dzwonków w telefonie. I
dlatego musi mieć je oddzielnie. A jego żona powiedziała mi tylko tyle, żebym
postawiła się w jej sytuacji, bo jak ja bym była w ciąży to też by mi ten
pokój oddała. Oni widzą jedno rozwiązanie, żeby zamienić się z nimi na pokoje,
ale ja tego nie chcę. Nasz jest wyremontowany i zrobiony tak jak chcieliśmy,
nie mamy pieniędzy żeby teraz remontować drugi pokój. Nie chcę zamiany, chcę
ten mały pokój. Co zrobić?