Dodaj do ulubionych

kontrowersyjnie - mobbing

20.04.11, 23:20
Doswiadczylyscie kiedys mobbingu? Molestowania?
Jesli to nie tajemnica napiszcie w jakich okolicznosciach.

Ja miewalam 'klopoty' z szefami, ktore bez problemu ogarnialam ale w pamieci zapadl mi szczegolnie jeden ... szef.
Czegos takiego w zyciu nie doswiadczylam a wiec uczylam sie jakby przy nim jak reagowac. Zazwyczaj faceci (szefowie) robili slodkie oczy, prawili komplementy, chcieli gdzies zaprosic - jednym slowem postepowali dosc delikatnie i to jest bardzo latwe do zalatwienia - nawet bym tego molestowaniem nie nazwala (choc ciut uciazliwe).
Ten jeden - po prostu wylozyl kawe na lawe, ze chce sie ze mna przespac... Mnie zamurowalo i chyba 'jezyka w gebie' zapomnialam. A potem bylo coraz gorzej. Upieral sie, ze tak czy siak 'bede jego' a nawet padaly zachety w postaci kupna samochodu... Im bardziej stanowczo reagowalam tym wieksza mial ucieche, ze taka jestem trudna do zdobycia. Zaczal mnie ciagac po wyjazdach sluzbowych i nadskakiwal w obecnosci moich kolegow i kolezanek z pracy co mnie strasznie irytowalo, ba - nawet wykazywal zazdrosc.... Autentycznie zaczelam powodowac sytuacje, aby zachorowac przed wyjazdem i miec prawdziwe zwolnienie lekarskie (nieobecnosc na wyjezdzie obwarowana byla konsekwencjami). 100 x bardziej wolalam tluc sie samochodem po nocy pol Polski niz spac chocby w jednym hotelu z tym facetem. Kiedys jechalismy razem a on tak nagle: moze skercimy do lasu? To oczywiscie byl taki zart ale wystraszylam sie juz nie na zarty. Podobnie jak konczylam prace pozno i gasilam swiatla i bylismy sami w budynku - spytal co by bylo gdyby... odpowiedzialam, ze strzelilabym mu w twarz i jutro musialby sie wszystkim tlumaczyc z siniaka pod okiem...
W koncu trwalo to na tyle dlugo (pare m-cy), ze nic nie wskoral i zaczal byc msciwy. Wymyslal jakies zadania i stawial nierealne kryteria (np. czasowe) a potem wytykal mi brak kompetencji.
Wchodzilam np. do pracy - na 9.00 a tam kartka na biurku - jedz do banku i zalatw xxx. 9.03 telefon
- zalatwilas?!
- no jak? dopiero weszlam...
- no to na co ty czekasz??!!
- dzis nie mam swojego samochodu a chlopaki juz wyjechali sluzbowym
- to wez sobie od Krzyska
- jak to? przeciez to jego prywatny samochod - nie mam prawa oczekiwac, zeby mi pozyczyl
- mnie to nie obchodzi - radz sobie - ma byc zalatwione rano (i trzask sluchawka)

Praca w sumie fajna, zarobki tez ale d..pa - odeszlam. Bez awantur - po prostu.

Jak przyszlam po referencje, rozmawialismy i znow cos burknal w temacie wiec wspomnialam, ze teraz juz na to jest ustawa a on powiedzial tak: no co Ty! Ja przeciez zartowalem!
Taaa... Taki zartownis mi sie trafil i wszystko sobie kurcze uroilam...
Obserwuj wątek
    • peggy_su Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 00:20
      Molestowania nie, ale to co się u mnie w pracy dzieje zaczyna chyba powoli podpadać pod mobbing.
      Od stycznia mamy nowego kierownika. Tzn wcześniej nasze dwa działy handlowe podlegały bezpośrednio tylko dyrektorowi sprzedaży. Teraz jeden ze sprzedawsów takich jak ja awansował na kierownika naszego małego 5-6 osobowego działu. Koleś pracował wcześniej zdalnie, nie w głównym biurze więc w sumie mało się znaliśmy. Obecnie przeprowadził się do wawy. Dla "kariery" zostawił narzeczoną, no i się panoszy.
      Na początku staralyśmy sie byc wyrozumiałe, bo pewnie sie koles stresuje, jest w trudnej sytuacji itd. Ale teraz robi sie coraz bardziej nieprzyjemnie. KOleś nie prosi o nic tylko żąda tonem nie znoszącym sprzeciwu, nawet jesli chodzi tylko o zgłoszenie błędu do technicznego czy wydrukowanie oferty. Komentuje każde 2-minutowe spóźnienie, doszło do tego że jak ktoś raz na godzine idzie do toalety, to ten zwraca mu uwage, dlaczego znowu wychodzi.
      A najgorszy w tym wszytskim jest ton, jakim on mówi. Nawet nie potrafię tego powtórzyć opowiadając komuś sytuację. Ale koleś jest niekulturalny, arogancki, agresywny w słowach, wręcz chamski.
      Do tego jest nadgorliwy. Nie ma co robić w obcym mieście, nie ma znajomych, więc pracuje 24h. Wysyła maile do lientów w niedzielę popołudniu. Nie powinien już sprzedawać bo ma za zadanie motywować zespół. Ale on podbiera nam klientów i sprzedaje dwa razy więcej. Na każdą uwagę w swoim kierunku reaguje bardzo nerwowo, nie potrafi rozwiązywać konfliktów, za to sam je często generuje, leci do szefa na skargę.
      Ciągle sprawdza co robimy, wypytuje: A dzwoniłaś już do klienta? To zadzwoń. TERAZ zadzwoń. dlaczego nie wykonałaś dziś planu? itd.
      Kontrast między pracą z nim a bez niego jest o tyle duży, że u nas nigdy nie było jakiegoś reżimu. Pracowaliśmy na pełnych obrotach i wyrabialiśmy spokojnie plan gdy nikt nas nie pilnował. Teraz wyniki wcale nie są lepsze, za to jest stres i kiepska atmosfera. Każda z nas nerwowo zaczyna rozsyłóać cv po innych firmach uncertain
      • mx3_sp a i owszem 21.04.11, 08:54
        nikt nie jest tak mściwy jak jedna baba na drugą. Pracowałyśmy w męskim gronie. Ona przełożona nas wszystkich, kobieta, która "musiała" pokazać, że ma jaja. Była na tyle cwana, że straszenie, groźby i wymuszania stosowała tylko na osobności. Odeszłam, ale nie ukrywałam nigdy z jakich powodów.
        • gazeta_mi_placi Re: a i owszem 21.04.11, 09:03
          A to prawda, nikt nie jest gorszy niż baba do innej baby.
        • peggy_su Re: a i owszem 21.04.11, 20:17
          no mój kierownik to akurat facet. Zakompleksiony i kompletnie nie nadający się do zarządzania ludźmi.
      • beauty_agadir Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 10:35
        Moja koleżanka miała identyczny problem. Zemścili się na swoim kierowniku w ocenach okresowych. Ja bym nie czekała i zainterweniowała gdzieś wyżej. Wystarczy pismo z Waszymi podpisami. Może "Góra" nawet nie wie, w jakich warunkach pracujecie, a wy się wykańczacie. Naprawdę polecam interwencję.
    • gazeta_mi_placi Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 09:02
      A przystojny był? Bo jak tak to zazdroszczę Ci sad
      • dama_2010 Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 09:19
        gazeta_mi_placi napisała:
        > A przystojny był? Bo jak tak to zazdroszczę Ci sad

        Mam nadzieje, ze zazartowalas - bo jak nie to nie wiesz o czym piszesz.

        Nawet gdyby byl boski jak Apollo to takie zachowanie jest odpychajace - oblesne!
        Nie powiem, ze nie bawi mnie jak faceci sie 'gimnastykuja' ale jak pisalam to zupelnie bezpieczne zachowanie i do ogarniecia. Moga sobie robic maslane oczy i mam to gdzies. Strefa szacunku i pozorow zostaje nietknieta a co sobie tam facet w glowie roi... nie moja sprawa.

        Ten koles (prezes) dzien w dzien prosil mnie na 'rozmowe sluzbowa' i przekonywal na wszelkie sposoby, zebym poszla z nim do lozka - ot tak bez owijania w bawelne. Wychodzilam czerwona jak burak, wsciekla - i jak myslisz? Co sobie wtedy wspolpracownicy mysleli?
        Maz nawet wybieral sie na rozmowe z panem prezesem ale nie jestem dziecko, zeby za mnie sprawy zalatwiac... Poza tym - przeciez 'to tylko takie zarty' wedlug niego...

        Nikomu nie zycze. Meka straszna. Stracilam dobra posade i kupe nerwow.
        Nadal zazdroscisz?
        • morgen_stern Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 09:30
          Dama, nie dyskutuj z nim i się nie przejmuj, to troll.
          • pitahaya1 Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 10:16
            morgen_stern napisała:

            > Dama, nie dyskutuj z nim i się nie przejmuj, to troll.
            >

            O co w tym chodzi? Po raz kolejny czytam, ze gazeta to facetsmile
            Aż takie rozdwojenie?
        • gazeta_mi_placi Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 09:51
          Zależy jak wyglądał smile
          Jeżeli był Pasztetem to Ci się nie dziwię...
          • dama_2010 Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 10:01
            gazeta_mi_placi napisała:

            > Zależy jak wyglądał smile
            > Jeżeli był Pasztetem to Ci się nie dziwię...

            Nie - nie byl pasztetem. 'Przystojny' to pojecie wzgledne a ja wyrazilam juz opinie w temacie zaleznosci wygladu faceta i jego kultury osobistej. U mnie to drugie powoduje, ze ktos moze mi sie bardziej spodobac lub mniej. Mogl sie podobac.
            Znam mase 'przystojnych' dupkow i niedobrze mi sie robi na ich widok.
            Ja w ogole nie rozumiem co Ty piszesz.
            Droczysz sie? O co chodzi?
            • gazeta_mi_placi Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 14:17
              No, ja np. jakby był przystojny to bardzo chętnie, więc Ci zazdroszczę sad , ale nie każdy ma takie samo podejście nie? Ty masz inne i też ok.
              • dama_2010 Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 14:52
                Nie no ja jakas tepa jestem...
                Nie wiem, nie mam pojecia czego zazdroscisz? /przyjmijmy dla ulatwienia, ze byl przystojny/
                - czy tego, ze szef jako szef sie do mnie przystawial?
                - czy tego, ze szef jako facet sie do mnie przystawial?
                - czy tego, ze tak bez ogrodek wyrazal swoje 'potrzeby'
                - czy moze tego, ze otrzymalam lukratywna propozycje samochodu (potem i mieszkania - czyli garsoniery jak mniemam) wzamian za seks...

                Nie wiem co tu ma podejscie do rzeczy - wyjasnij mi prosze - powaznie pytam jaka jest Twoja logika? Czy takie natretne (bezczelne) podejscie faceta jest jakims nadzwyczajnym uznaniem? Powinnam skakac z radosci i pekac z dumy?
                Ja do pracy ide pracowac. Pewnie, ze czasem uprawia sie sprosne zarty w pracy ALE zart jest wtedy kiedy wszyscy sie smieja i nikt nie czuje sie zaklopotany.


        • ida771 Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 21:49
          twój mąż powinien pójśc dac mu w morde.
    • maurra Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 09:27
      Nie miałam
      Aczkolwiek zastanawiam się, czy moje aktualne zalecenia sprowadzające się względem niektórych osób do prostego komunikatu typu zero spóźnień, zero markowania pracy + zero urywania się przed czasem nie zostanie odebrane przez zasiedziałych leni jako mobbing i nękanie
      • platynowa_kostka_rubika Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 09:43
        Nie miałam. Mam nadzieję, że nigdy mnie takie coś nie spotka. Współczuję, bo to jakiś koszmar, ale czemu nie działałaś bardziej stanowczo? Dlaczego nie powiedziałaś szefowi od razu, że żarty czy nie, nie życzysz sobie tego, bo jesteś jego pracownikiem, a nie znajomą do podrywu (o ile można to nazwać podrywem), że to molestowanie i że go podasz do sądu, jeśli będzie tak robił? Ba, idąc na kolejną "molestującą" rozmowę z szefem trzeba było wziąć ze sobą dyktafon i powiedzieć słodko, że rozmawiając z Tobą teraz, wyraża zgodę na nagrywanie (a wówczas nagranie mogłoby być dowodem w sądzie) - ciekawe, czy wtedy też by "żartował"... Jeśli tak, cóż, mogłabyś go spokojnie podać do sądu.
        • dama_2010 Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 09:55
          Stanowcza bylam i to bylo dla niego najlepsza motywacja (wiesz - latwa zdobycz nie cieszy).
          No chocby samo stwierdzenie, ze go rabne w twarz to juz byl szczyt stanowczosci. Z mojej strony sprawa byla postawiona jasno i klarownie. Jak pisalam - w zyciu nie spotkalam sie z czyms takim. Nie dosc, ze wprost mowil, ze chce sie z toba przespac to jeszcze nie przyjmowal do wiadomosci odmowy...
          Lap nie wyciagal tylko gadal - strrrrrasznie.
          W stylu: tak - teraz mowisz nie, ale zobaczysz, ze ulegniesz - ja dopne swego...
          Co to w ogole za tekst?? Jakas masakra.

          Zeby byla jasnosc - strojem sluzbowym byla garsonka a ja i tak czesciej nosilam garnitur. Zadnych odkrytych ramion, zadnych odkrytych palcow w butach.

          Na ostro nie moglam (z dyktafonem) bo to prezes (ten najwazniejszy). Praca byla fajna, zalezalo mi na stanowisku ale do czasu. Po pol roku i po prostu wymieklam, zwlaszcza jak zaczal odwet na mnie 'za kare' chyba...
          A rece mi opadly dopiero jak uslyszalam, ze zartowal....
          • zdecydowana_brunetka Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 10:08
            Przestraszył się świniaczek, dlatego stwierdził, że "żartował".
            Niestety w naszym kraju takie sprawy wychodzą tylko wtedy, jeśli strona molestowana jest naprawdę zdesperowana. W większości przypadków ofiara odchodzi, świniaczek kwitnie sad
    • zdecydowana_brunetka Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 09:48
      Oczywiście świadków brak jakby co?
      • dama_2010 Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 10:09
        zdecydowana_brunetka napisała:
        > Oczywiście świadków brak jakby co?

        Swiadkow tych propozycji lozkowych brak ale chyba kazdy widzial inne (nienormalne zachowanie). Jak np. kolega chcial mnie podrzucic po drodze a ten zrobil awanture na pol firmy, ze to ON mnie bedzie podwozil.
        Albo jak lecial po kolacji sluzbowej (na wyjezdzie) jak sie z dziewczynami zbieralysmy juz do pokoju i krzyczy: zaaaaczeeekaj! czy mozemy porozmawiac?
        Wszystkim oczy wyszly jak biegl i wrzeszal.
        Na samej kolacji przez pol stolu pytal tylko mnie czego sie napije, czego nalac, co podac... Obok siedzialy moje kolezanki z pracy - ich nikt nie pytal sad

        Nie wazne - watek nie mial byc o mnie - tylko o INNYCH przykrych sytuacjach z pracy.
        Jestem ciekawa czy kogos spotkaly taie meczarnie i jak to wygladalo.
    • mikas73 Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 10:07
      Czasy seksualnych propozycji mam już szczęsliwie za sobą. Raczej na wyjazdach służbowych, delegacjach itp. Najgorsze są typu - "to przecież nic takiego, ja tylko żartowałem", trudno na nie dosadnie reagować i nie być posądzoną o neurastenię, jednak z chamami trzeba dosadnie i pewnie - "wiem dokładnie, o co ci chodzi, nie ż-y-c-z-ę s-o-b-i-e", "nagram", "zrobię aferę, jeżeli dalej to będzie trwało". Często skutkuje postraszenie mężem lub kochankiem, niestety.
    • shellerka Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 10:28
      tak. doświadczyłam. dwukrotnie. raz - ze strony araba (zdaje się pakistanczyk). był handlowcem, a ja pracowałam w dziale marketingu, ale odwalałam też robotę z fakturami. i najpierw wydawał mi się takim dobrym wujkiem. stary był wtedy jak dla mnie, bo coś koło 40 a ja ledwie 20 lat skończyłam. no i takie pitu pitu, ciasteczka mi przynosił i czekoladki, ale bardziej to traktowałam jak takie opiekuńcze instynkty. jak mi przyniósł pudełko z rajstopami w kolorze białym, to się zaczęłam zastanawiać o so chozi. no, ale nadal ten komunijny kolor - wierzyłam, ze taka niewinna mu się wydaje. po krótkim czasie rajstopy zmieniły się w pończochy z koroneczką, potem znalazłam w szufladzie stringi koronkowe, a któregoś dnia zaproponował mi sesję zdjęciową do kalendarza firmowego. obróciłam to w żart. tak się złożyło, że szef poprosił mnie, żebym przejechała się z tym handlowcem do odbiorcy jedngo, bo coś trzeba było wyjaśnić z kampanią reklamową i cennikami. i arab mi oznajmił, że on gadał z szefem i ze szef chce mnie awansować, a on mi w tym pomoze, bo wie co robić, tylko muszę być dla neigo milsza i zebysmy sie po pracy u niego spotkali.
      od tego dnia przestal juz byc taki milusi, tylko stał się coraz bardziej natarczywy. doszlo do tego, ze poprosiłm swojego chłopaka, zeby po mnei przyjezdzal do pracy, bo balam sie sama wychodzic. zlozylam wymowienie. dzis zalatwilabym to inaczej.

      drugi raz, to juz na rozmowie o prace molestowal mnei chinczyksmile ostateczna rozmowe przeprowadzał w knajpie chinskiej. stwierdzilam, ze luzik, bo spotykalismy sie na miejscu, ja swoim autem, on swoim, wiec niczego nie przeczuwalam. powiedzial, ze chce, zebym byla jego osobista asystentka i ze przez to rozumie bezgraniczne zaufanie, przywiazanie i w tym momencie doknal mojej dloni. poblubralismy chwile pitu pitu i wiecej sie z nim nie spotkalam, nie odbieralam telefonow, a jk w koncu odebrlam, to ten mnei blagal i przepraszal i prosil o jeszcze jedno spotkanie. wiadooooomoooo... sie rozpedzamsmile
      • alyeska Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 10:41
        Z Pakistanczyka taki Arab jak z Polaka Rosjanin.
        • shellerka Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 10:50
          yeaaa whateverrrrr - ramadan obchodzili.
          • laaisa Molestują chyba jak popadnie 21.04.11, 10:56
            uroda i inteligencja nie ma tu nic do rzeczy skoro i emama tego doświadczyła.
            • shellerka Re: Molestują chyba jak popadnie 21.04.11, 11:08
              ke?
              mi du not anderrrrstend.
              • dama_2010 Re: Molestują chyba jak popadnie 21.04.11, 11:30
                shellerka napisała:
                > ke?
                > mi du not anderrrrstend.

                No jak nie rozumiesz? Kolezanka laaisa wyraznie napisala.
                Emamy to nieatrakcyjne, dzieciate paszkwile a wiec faceci molestuja wszystko co 'chodzi na dwoch nogach i na drzewo nie ucieka' smile
                A Ty myslalas, ze jako emama to mozesz sie komukolwiek podobac? tongue_out

                Dobre smile

                • shellerka Re: Molestują chyba jak popadnie 21.04.11, 11:38
                  big_grin no fakt! ciągle o tym zapominamsmile idę spojrzeć w lustro, coby sobie przypomnieć, gdzie me miejsce big_grin
                  • laaisa Shellerka: kto się wypina tego wina. n/t 21.04.11, 11:56
          • alyeska Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 11:11
            ignorancja i arogancja - cudowna mikstura
    • paskudek1 Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 12:34
      molestowania nie, mobbingu tak i to obrzydliwego. W zasadzie nie do udowodnienia. Mobbingu doświadczali wszyscy w placówce, co gorsza placówka państwowa. Dyrektorka rządziła jak chciała, wyznaczała zadania, oceniała, na pytania "czemu tak?" odpowiadała "ja tu jestem dyrektorem" nawet jak decyzja była debilna do kwadratu. Potrafiła wydać polecenie, oczywiście ustnie, a po wykonaniu polecenia zjechać delikwenta za wykonanie bo "ona tego nie mówiła". Gdyby to było raz, dwa ale to się powtarzało i nasilało z czasem a obrywało się niemal wszystkim. Poza oczywiście zdeklarowanymi przydupasami, ale i ich potrafiła wystawić do wiatru i jak sie jakaś sprawa "rypła" i juz nijak nie szło wykręcać się że jest kicha to tłumaczyli się właśnie ci lojalni, a decyzję wydawała pani dyrektor. Sprawa zakończyła się skargą podpisaną przez, niestety, garstkę pracowników, dwie osoby straciły robotę (w tym ja), reszta której ruszyć nie mogła przeżyła rok małego piekiełka. Dyrektorka straciła stołek. Jeszcze nas tylko przeczołgała w sądzie ale też przegrała, sprawę umorzyli.
      Jak o tym dzisiaj myślę i próbuję komuś opowiedzieć to to nie brzmi tak źle ale najpiękniejsza informacja było "nie ma jej" a jak dzwonił telefon na biurku to dostawałam drgawek
    • bonamibo Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 12:57
      Ja byłam kiedyś mobbowana przez przełożoną. Ale że ja z tych bojowych - nie łamiąc prawa, napsułam jej więcej krwi, niż ona mi. Wyniosła się z tej pracy szybciej niż ja, a wykurzyła przede mną parę osób.
    • izabellaz1 Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 14:21
      Oh jejejej jak ja lubię takie opowiastki, jak to w każdej pracy pracownica propozycje od szefa dostaje.
      • gazeta_mi_placi Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 14:32
        A ja nie dostałam, a szkoda sad
        Lubię jakiś dreszczyk emocji w życiu seksualnym, to musi nieźle kręcić...
        • izabellaz1 Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 15:02
          Może po prostu nie wyglądasz na chętną wink
          • gazeta_mi_placi Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 15:12
            Ale jestem big_grin
            • zdecydowana_brunetka Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 15:21
              Na faceta big_grin?
              Nie dość że troll, to jeszcze homo. Ciekawy przypadek.
              A może to rzadka w przyrodzie zmiennopłciowość?
              • laaisa Ho ho postępowość mamy tutaj 21.04.11, 15:24
                kobieta szef- abstrakcja dla szanownej ...Brunetki.
                • zdecydowana_brunetka Re: Ho ho postępowość mamy tutaj 21.04.11, 15:32
                  Mocno się mylisz moja droga wink

                  Tekst dotyczy mobbingu ze strony obleśnego prezesa płci męskiej, a nasz zmiennopłciowy troll nieco wyżej takiego zapragnął? Czy też zapragnęła? Już sama nie wiem...
                  W każdym razie żałuje braku absztyfikacji ze strony przystojnego samca.
    • mia_siochi Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 15:56
      Tak, doswiadczyłam mobbingu.
      Szefowa była wariatką. Dręczyła wcześniej ludzi przez...8 lat!
      Wyleciała w hukiem i już nie znalazła pracy w branży.
      Nie ze mną takie akcje smile
    • undoo Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 16:30
      Tak, doswiadczylam. Mialam szefa kretyna, takiego prawdziwego s... Oprocz niego mialam samych fajnych przelozonych, tym dotkliwszy kontrast. Sa rzeczy, ktorych sie nie robi drugiemu czlowiekowi. To bylo wredne, bo atakowal mnie personalnie, bo sluzbowo nie mial sie do czego przyczepic poza blokada premii, a do tego wszystkimi mozliwymi kanalami. Dzis bym nawet na jego dzien dobry nie odpowiedziala. Oczywiscie sprawa nie do udowodnienia w zaden sposob w zadnym sadzie polskim, a szkoda.
    • gku25 Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 20:39
      Owszem, doświadczyłam mobbingu w słynnym JMD czyli Biedronce. Odeszłam sama, nawet nie zakończyłam okresu próbnego. Jakiś czas później rozwalili towarzystwo z tego sklepu, posypały się dyscyplinarki a nawet odbył się proces o molestowanie pracownicy przez ochroniarza.
      • montechristo4 Re: paskudek 21.04.11, 22:01
        czy przypadkiem Twoja szefowa nie przeszła do mojej pracy? oprócz opisanych przez Ciebie sposobów, moja stosowała jeszcze metodę kija i marchewki - w jednym misiącu dostawałam premię za pracę w nadgodzinach, a kwartał później byłam dnem totalnym, czołganym na każdym kroku. I tak ze wszystkimi.
        Z działu odeszło w ciągu 2 lat 80% ludzi, na ich miejsce przyjęto stażystów. Góra wie o procederze uprawianym przez tą panią i ma to głęboko w poważaniu.
    • anorektycznazdzira Re: kontrowersyjnie - mobbing 21.04.11, 21:24
      Mój najbardziej długoletni szef (na obecną chwilę 12), był zawsze 200% OK, nie mogę mu zarzucić nic, NIC, nie tylko "propozycji" czy przejrzystych aluzji, ale nawet przesadzonego komplementu ani oczu zawieszonych nie tu gdzie trzeba. Nigdy nie zostałam poklepana, ucałowana czy przytulona (np. życzenia świąteczne) w jakikolwiek "nie taki" sposób. Ogólnie gość jest pod tym względem IDEALNY. A bardzo mnie lubi, jest starszy, taki trochę ojciec.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka