Czemu prostytucja nie jest legalna? Tzn czemu jak ktoś ma ochotę tak żyć to się mu broni odmawiając adekwatnej opodatkowanej pensji i związanych z tym "przywilejów" (

) jak podobno darmowa służba zdrowia, emerytura itp.
Znaczy czym się rożni zarabianie tyłkiem/ciałem jako prostytutka od zarabiania ciałem jako np niektóre modelki, niektórzy aktorzy ( nie każda/każdy oczywiście ale jednak niektórzy na tym w ogóle bazują ) itp Ludzie bzykają się od tak to czemu nie mogą za kasę legalnie. Przecież to i tak się dzieje, działo i będzie działo..
Natchnęła mnie książka z której wynika, że każdy robi to co umie najlepiej (

)