Dodaj do ulubionych

Przekwalifikowanie? - długie

06.01.13, 15:38
Nie wiem co robić. Nie mam z kim tego przegadać.
Mam 39 lat. Niedawno zostałam zwolniona, ofert pracy dla mnie nie ma (jestem operatorem dtp, a oferty, jakie się pojawiają, wymagają znajomości programów, o których nawet nie słyszałam). Poza tym, wydaje mi się, że w tym zawodzie dają radę tylko młodzi. Nie znam operatorów dtp, kobiet, powyżej czterdziestu pięciu lat.
Kończy mi się okres wypowiedzenia.
Mam dwoje dzieci, jedno za rok idzie do liceum. Czyli za 4 lata studia (studia na pewno, dobrzy uczniowie, córka określona, sggw, dzienne - nie da się przy tych studiach za bardzo pracować, więc raczej ja będę musiala utrzymywać córkę dalej).
Stracilam też chęci do pracy w moim zawodzie - bo wiem, ze pracy nie ma, i ze pracują wylącznie młodzi ludzie.
Przede mną 27 lat pracy. Mam wykształcenie policealne (ze studiów zrezygnowałam, wiem, błąd). Pracowałam jako korektorka i operator dtp, obydwa zawody zdechły.
Muszę coś ze sobą zrobić. Nie mogę pracować do konca życia w Biedronce, chociaz nie zależy mi już na super pracy, tylko pracy dającej możliwość przeżycia, ale mam problemy z kręgosłupem, objawiające się bólem i w związku z tym lekki stopień niepełnosprawności. Nie mogę stać 8 godzin, siedzieć mogę, ale w pozycji swobodnej, z dobrym podparciem pleców i możliwością wstania i spaceru (praca fizyczna odpada całkowicie, juz probowałam, nie daję rady zupełnie).
Moim zdaniem szans na pracę w tej chwili nie mam żadnych.
Poszłam na kurs excela. Myślę o studiach - ale natychmiast, żeby zdążyć przed córką. Nie wiem, jaki kierunek, choć możliwości w moim wieku są już ograniczone, wybór zawęziłam do dwóch kierunków - pedagogiki opiekuńczo-wychowawczej (kiedyś nie ukończyłam) lub doradztwa zawodowego, lub administracji (potem podyplomowy audyt). Ale ja ma prawie 40 lat!
Myślę tez o kursie kadrowo-płacowym w jakiej porządnej jednostce szkoleniowej, ale koszty są olbrzymie, 2600 zł, bez gwarancji żadnych.... przejrzałam ogłoszenia, wszędzie wymagany jest co najmniej roczny staż. Ale moze ktoś mnie zatrudni bez stażu, po kursie....?
Nie umiem się zdecydować, kurs? studia? Jedno i drugie? Finansowo jestem niestety ograniczona, pracy szukać muszę jakiejkolwiek, mogę mieć problemy w czasie ew. studiów. Wiem, ze istnieją stypendia dla niepełnosprawnych, ale nie są one chyba wysokie? Na razie żadna z uczelni nie odpowiedziała mi na mailasad
Myślę, że nie powinnam już wydawać pieniędzy na siebie, tylko myśleć o wykształceniu dzieci, ale 27 lat pracy mnie przeraża - to więcej, niż pracowałam do tej pory.... bez dodatkowych umiejętności nie ma dla mnie miejsca na rynku pracy...
Będę wdzięczna za opinie i pomoc.
Obserwuj wątek
    • joana.mz Re: Przekwalifikowanie? - długie 06.01.13, 16:12
      kursy kadrowo płacowe są dość często (nie wiem czy akurat teraz i tam gdzie mieszkasz) finansowane w 100% dla osób bezrobotnych. Warto poszukać.
      • sarah_black38 Re: Przekwalifikowanie? - długie 06.01.13, 16:27
        Przykra sprawa. Jedno mogę doradzić - pedagogikę ( jakąkolwiek ) odpuść sobie. O pracę w placówce trudno, droga ,,awansu" długa, nauczyciel stażysta grosze zarabia. Nie utrzymasz rodziny i córki na studiach ( zwłaszcza w stolicy). Współczuję.
    • ardzuna Re: Przekwalifikowanie? - długie 06.01.13, 16:33
      przede wszystkim PFRON ma jakiś program dla niepełnosprawnych studentów www.pfron.org.pl/portal/pl/81/82/Student_II.html
    • przystanek_tramwajowy Re: Przekwalifikowanie? - długie 06.01.13, 16:41
      Pracować można na każdych studiach. Twoje dziecko powinno zrozumieć trudną sytuację i postarać się nie tylko nie "doić" nadmiernie budżetu domowego, ale w miarę możliwości pomóc ci. Tylko jej to na dobre wyjdzie, jak popracuje w czasie studiów, szczególnie jeśli ta praca w jakiś sposób zahaczy o przyszły zawód.
      Na twoim miejscu zamiast ładować pieniądze w nowe kwalifikacje, doszkoliłabym się w obecnym zawodzie, czyli poduczyła nowych programów. Znam rynek książek i gazet - jest trochę zleceń dla dtp-owców. Oczywiście, to nie etat, ale trudno. Podobnie jak redaktorzy czy korektorzy, również dtp-owcy muszą się pogodzić z tym, że etatów dla nich nie ma. A szukając pracy na zlecenie, swojego wieku nikomu nie podajesz. Na emeryturę z ZUS-u raczej nie licz. Lepiej tłuc kasę ze zleceń, odkładać w przysłowiową skarpetę, a ubezpieczenie zdrowotne wykupić za 300 zł w ZUS-ie albo zarejestrować się w UP.
    • maligna567 Re: Przekwalifikowanie? - długie 06.01.13, 16:48
      Przekwalifikowac się na publikacje/prezentacje na urzadzenia mobilne. Podstawy masz przez to, że znasz DTP, teraz jest sporo materiałów i szkoleń w sieci (część platnych, ale sporo jest tez na stronach producentów oprogramowania i na youtube).
    • mami2 Re: Przekwalifikowanie? - długie 07.01.13, 09:49
      Może pomyśl o rozszerzeniu profilu bardziej w kierunku projektowania pod internet czy właśnie na urządzenia mobilne?. Raczej wszystko wskazuje na to, że w ciągu 10 najbliższych lat jeżeli zlecenia będą to właśnie w obszarze internetu. Skoro tyle lat pracujesz w dtp to zakładam, że zmysł jakiś projektowy posiadaszwink. Albo uczyć się htmla na początek i to co ktoś zaprojektował jako obrazek "ciąć" pod internet. Możliwości jest trochę. Kwestia tego co Cię kręci bardziej i samozaparcia- bo bez tego się nie obejdzie.

      Swoją drogą, też mnie to trochę zaczyna przerażać. Jestem w podobnym wieku do Ciebie. Jak sobie pomyślę, że za 10 lat (przed 50.tką) już naprawdę przestanę dotrzymywać kroku tym młodym (o których wspomniałaś) to mi się ciepło robi... A wtedy pozostanie mi (nam) jeszcze 15 lat na rynku pracy. Co wtedy będziemy robić? Sprzątać? Zajmować się dziećmi? ( o ile jeszcze będą się rodzić....)
    • ola Re: Przekwalifikowanie? - długie 07.01.13, 09:56
      Jestem w bardzo podobnej sytuacji co ty.
      Pracowałam w tej samej branży, co ty, która obecnie zdycha, a zawód umiera.
      Rok temu zdecydowałam się na przekwalifikowanie, zrobiłam kurs specjalistyczny w branży związanej z turystyka, zdałam egzamin państwowy nadający uprawnienia, teraz rozkręcam własną firmę.
      Jeszcze nie wiem, czy było warto, ale jestem dobrej myśli.
      I wreszcie kręci mnie to, co robię.
      • trudneczasy Re: Przekwalifikowanie? - długie 07.01.13, 10:44
        Bardzo dobrze Was rozumie.
        Jestem w podobnym wieku. Dwoje nastolatków na utrzymaniu. Niedawno się rozwiodłam. Tata się wypiął na dzieci.
        Pracę mam do końca lutego. Od listopada wysłałam już 30 cv. Zero odzewu. Jestem załamana sad
      • dwasssmoki Re: Przekwalifikowanie? - długie 07.01.13, 15:04
        > Pracowałam w tej samej branży, co ty, która obecnie zdycha, a zawód umiera.

        Trochę tego nie rozumiem - jak to jest, że branża zdycha, zawód umiera, a w księgarniach książki wysypują się z półek, i wciąż ukazują się nowe? Czasopism papierowych tez jest masa - chyba ktoś to kupuje, skoro tyle tego wydają?
        Trochę mnie to interesuje, bo sama jestem związana z rynkiem wydawniczym, choć raczej jako redaktor/korektor - myślałam o tym, żeby się przekwalifikować właśnie w kierunku dtp... W mojej instytucji operatorka dtp (notabene w wieku ok. 45 lat) ma pozycję znacznie lepszą niż redaktorki i uchodzi za niezastąpioną.
        Po przeczytaniu Twojego posta pierwsze co przyszło mi do głowy, to właśnie nauka nowych programów, właśnie tych, których nazw nawet nie znasz. Pewnie to nie byłoby tanie, ale moim zdaniem warto zainwestować głębiej w to, na czym już się znasz, niż w coś zupełnie innego. Byłabym tez za pójściem w kierunku technologii internetowych, co radziły Ci już inne osoby. Ja skończyłam kurs tworzenia stron www, sama jeszcze żadnej nie stworzyłam, w każdym razie nie nadaje się to do pokazywania smile ale coś niecoś się w tym orientuję i dzięki temu łatwiej mi w obecnej pracy (zajmuję się m.in. publikacjami online).
        Nauka czystego htmla i cssa nic nie kosztuje, do tego wystarczy notatnik i jakakolwiek przeglądarka, a w sieci roi się od poradników, samouczków i porad na forach. Jeśli chcesz iść w to dalej, potrzebny jest program do edycji i obróbki graficznej w stylu Photoshopa - ale na początek moim zdaniem wystarczy całkowicie darmowy GIMP, w którym można się wielu rzeczy nauczyć, a w program komercyjny zainwestować później. Jeśli masz zmysł graficzno-edytorski, a na pewno masz jako operator dtp, to myślę, że mogłabyś spróbować projektowania stron. Owszem, wymaga to dużo nauki - ale masz teraz wolny czas.
        • a.va Re: Przekwalifikowanie? - długie 07.01.13, 18:48
          dwasssmoki napisała:

          > sama jestem związana z rynkiem wydawniczym, choć
          > raczej jako redaktor/korektor - myślałam o tym, żeby się przekwalifikować właśn
          > ie w kierunku dtp.

          Nie rób tego, operatorów dtp jest dużo więcej niż pracy dla nich, po prostu parę lat temu był wysyp operatorów, mnóstwo osób weszło w ten zawód i teraz jest bardzo ciężko operatorom się gdziekolwiek zaczepić, a studiom graficznym - dostać zlecenie. Jest ich po prostu znacznie więcej niż zleceniodawców.
        • ola Re: Przekwalifikowanie? - długie 07.01.13, 18:54
          nie wiem, czy pytasz mnie czy autorkę wątku.
          Z drzewka wynika, ze mnie.
          Ja robiłam w fotografii prasowej. Kiedyś w gazetach byli od tego wykwalifikowani ludzie. Teraz wszyscy oni zostali wy*przeni na zbity pysk a zdjęcia do gazet wybiera grafik albo redaktor z darmowych stoków.
          • a.va Re: Przekwalifikowanie? - długie 07.01.13, 21:22
            Nie no, aż tak źle nie jest, w prasie kobiecej fotoedytorzy dalej są, to tylko gazety codzienne zaszalały i doszły do wniosku, że zdjęcia fotografów społecznych wybierane przez redaktorów społecznych są spoko.
            • ola Re: Przekwalifikowanie? - długie 07.01.13, 22:39
              być są, ale spróbuj znaleźć pracę w takiej gazecie dla kobiet, jak tam wszyscy przyspawani do stołków, a jednego dnia na rynek zostaje wyplutych 60 osób?
              Poza tym tam też zwalniają i redukują na potęgę. Tylko nie grupowo,więc mniej widać.
              • a.va Re: Przekwalifikowanie? - długie 07.01.13, 22:45
                Zwalniać nie zwalniają, ale rzeczywiście jest nadpodaż chętnych z tych, których Rzepa i Wyborcza zwolniły.
                • ola Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 00:13
                  dlatego ja sobie dałam spokój i teraz wycieczki po Warszawie oprowadzam smile
    • a.va Re: Przekwalifikowanie? - długie 07.01.13, 11:02
      Broń Boże na pedagogikę, pedagodzy to dopiero nie mogą znaleźć pracy.
      Ja na twoim miejscu na razie zaczęłabym szukać zleceń na dtp i korektę jako freelancer, żebyś miała jakieś pieniądze, a dopiero potem pomyślała o przekwalifikowaniu. O zlecenia dtp jest trudno, ale da się, o korektorskie łatwiej.
      A jeśli się przekwalifikowywać, to na zawód związany z internetem - ci fachowcy są najbardziej poszukiwani i będą jeszcze przez wiele lat. Budowanie stron, SEO, SEM, marketing w sieci - ja bym poszła w tę stronę. Pewnie musisz przełamać barierę - nie mam o tym zielonego pojęcia, nie dam rady. Ale spróbuj się nie uprzedzać.
      O pracę dla księgowych też nie jest łatwo, ofert trochę, ale bez szału i zazwyczaj za średnie pieniądze.
      • maligna567 Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 00:11
        nie SEO. Do SEO trzeba miec spore zaplecze finansowe na wstępie, jeśli się tym zajmowac na poważnie i trzeba siedziec w internecie od lat, nikt nie da zlecenia komuś, kto się właśnie przekwalifikował z innej branzy.

        Jesli już iśc w tę stronę, to zacząć od stworzenia własnej strony i zobaczyć, co wchodzi najłatqwiej - pisanie? redagowanie? własny template? promocja?
    • princesswhitewolf Re: Przekwalifikowanie? - długie 07.01.13, 11:10
      Ale ja ma prawie 40 lat!


      dobrze ze nie 80. Sa takie co jak maja 29 mowia: "ale ja mam prawie 30 lat!" a dla 15 latek 25latka to stara... jezu... to myslenie polskie...

      Nie wiem, jaki kierunek, choć możliwości w moim wieku są już ograniczone, wybór zawęziłam do dwóch kierunków - pedagogiki opiekuńczo-wychowawczej (kiedyś nie ukończyłam) lub doradztwa zawodowego, lub administracji (potem podyplomowy audyt).

      Super. Zasilisz tylko oddzialy bezrobotnych. Same kierunki mile latwe i przyjemne po jakich nie ma pracy. Chcesz pracy czy studia dla przyjemnosci po jakich nic nie ma?

      Jak pracy to sluchaj co ci tu mowia, bo mowia madrze- idz na dalsze kursy programowania
      • maligna567 Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 15:02
        Jej nie chodzi o to, ze jest stara, tylko, ze jest stara jak na tę branżę. Są zawody, w których liczy się doświadczenie i wiek jest atutem - lekarz, prawnik, a są takie, w których praca jest głównie w "młodym, entuzjastycznym zespole" i osoba po przekroczeniu smugi cienia, czyli w momencie, w którym się staje starsza od swoich managerów, może się cieszyć, że ma pracę, ale raczej nie może liczyć na awanse itd. A w dtp to w ogóle jest zazwyczaj praca na deadline (na wcisk, bo wszyscy po drodze pozawalali swoje terminy, tylko terminu drukarni się nie da przesunąć), więc to w ogóle jest działka wyciskająca soki z ludzi młodych, bez zobowiązań, którzy jak trzeba, to będą siedzieć do 4 nad ranem, a potem o 9 się napiją kawy i będą zasuwać dalej.
    • 0dziecko Re: Przekwalifikowanie? - długie 07.01.13, 11:21
      jestem w podobnym wieku co Ty
      również swojego czasu myślałam o przekwalifikowaniu się (chociaż w moim zawodzie praca na razie jest i nie zapowiada się, że jej nie będzie)
      ale myślałam aby zacząc robić coś całkiem innego
      i doszłam do jedenego
      ciężko jest sie wybić ludziom w naszym wieku, którzy zaczynaja od "początku" (nawet jeżeli na poczatku daliby pensję porównywalną z młodymi)
      studiować nie ma potrzeby, trzymać się obecnego wykształcenia, a dokształcać się w inny sposób (kursy), jest taniej, a studia niewiela nam dadzą, książki specjalistyczne można czytać samemu
      żeby wejść w rynek od nowa, ktoś musi dać nam szansę, a my w tym wieku mamy tych szans mniej niestety
      nasze pokolenie musi zacząć otwarcie mówić, że ludzie starsi to również specjaliści w swojej branży, bo inaczej będą pracować tylko młodzi, a my będziemy "zamiatać ulice"
      nie może być tak, że w firmach widać ludzi pracujących max.do 50, to i tak dobrze, często próg 40 jest maksymalny

      ja na Twoim miejscu zrobiłabym co piszą inne osoby, doszkolenie tego co potrafisz, najmniejszym nakładem finansowym jaki się da, jeżeli przyjdzie Ci dorobić w jakikolwiek sposób (opieka nad dzieckiem, sprzatanie-szbki i w miare dobry zarobek), cóż takie życie, dasz radę
      córką się nie przejmuj, najwyżej będzie musiała dorobić lub zarobić na zaoczne
      • a.va Re: Przekwalifikowanie? - długie 07.01.13, 18:53
        0dziecko napisała:

        > ciężko jest sie wybić ludziom w naszym wieku, którzy zaczynaja od "początku"

        jest dużo łatwiej niż bardzo młodym - to ludzie ok. 40-tki mają doświadczenie zawodowe, które może być wykorzystane nawet po zmianie zawodu, kontakty, doświadczenie życiowe.

        > nasze pokolenie musi zacząć otwarcie mówić, że ludzie starsi to również specjal
        > iści w swojej branży, bo inaczej będą pracować tylko młodzi, a my będziemy "zam
        > iatać ulice"

        Jacy starsi, 40-latki to młodzi ludzie, bez jaj, starsi to się koło 60-tki zaczynają.
    • nandadevir Re: Przekwalifikowanie? - długie 07.01.13, 12:19
      Mam 39 lat. Niedawno zostałam zwolniona, ofert pracy dla mnie nie ma (jestem operatorem dtp, a oferty, jakie się pojawiają, wymagają znajomości programów, o których nawet nie słyszałam). Poza tym, wydaje mi się, że w tym zawodzie dają radę tylko młodzi. Nie znam operatorów dtp, kobiet, powyżej czterdziestu pięciu lat.

      nie robiłabym przekwalifikowania tylko podniosła kompetencje. Nauczyła się nowych programów i zrobiła wszystko ,zeby byc lepszą niż mlodzi.
    • elle_hivernale Re: Przekwalifikowanie? - długie 07.01.13, 15:35
      DTP nie dość, że nie zdycha, to ma się nieźle. Nie lepiej zapoznać się z "programami, o których nie słyszałaś", czyli pewnie InDesignem i innymi z pakietu Adobe niż kombinować w stronę zupełnie przeciwną? Wyjdzie na pewno taniej niż jakiś kurs księgowości, no i masz już doświadczenie.
      • maligna567 Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 00:13
        elle_hivernale napisała:

        > DTP nie dość, że nie zdycha, to ma się nieźle.

        zalezy, gdzie się mieszka. Jesli w sredniej wielkosci mieście, w którym własnie padły dwie gazety, zatrudniające 70% detepowców w promieniu 30 kilometrów, to lekka krewa.
        • elle_hivernale Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 00:46
          Optymalizacja plików do druku jest potrzebna nie tylko w redakcjach gazetowych.
          • maligna567 Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 03:14
            owszem. Ale optymalizacje pliku do druku można opanowac w kilka miesięcy, ergo - kazdy zatrudni raczej leszcza-stażystę, niz panią z 20-letnim doświadczeniem (ewentualnie zatrudni ja za kasę, na która będzie wybrzydzał leszcz-stazysta).
    • zdziwik Re: Przekwalifikowanie? - długie 07.01.13, 15:48
      nie bardzo wiem gdzie mieszkasz ale wlasnie ofert dla dtp-powcow jest coraz wiecej tylko czy jestes dtp-owcem czy operatorem naswietlarki bo to sa dwie rozne sprawy - dwa rozne specjalizacje
      • nutka_odwagi Re: Przekwalifikowanie? - długie 07.01.13, 16:40
        A ja Ci powiem, ze próba gonienia i konkurowania z młodymi, coraz młodszymi nie daje szans .
        Jestem od Ciebie 10 lat starsza, z wykształcenia informatyk, w grudniu straciłam pracę.
        Jestem naprawdę niezla w tym co robię, mam spore doswiadczenie zawodowe, w mojej specjalnosci znam aktualne narzedzia , ale mam 50 lat .
        I kazdy na mnie patrzy jak na dinozaura, bo na pewno nie umiem tyle, co młode chłopaki .
        a z pracą informatyka jest podobnie jak z pracą lekarza- podzial na specjalizacje i nikt nie chce zatrudnic jako programisty byłego administrator czy analityka .
        Mimo ze uwazam ze mam swietny zawód - boje sie ze z kazdym rokiem bedzie gorzej.
        • a.va Re: Przekwalifikowanie? - długie 07.01.13, 18:55
          No chyba żartujesz. Właśnie informatyków z twoim doświadczeniem przyjmuje się na stanowiska kierownicze, a nie młodych chłopaków. Młode chłopaki to na help deskach tysiącpińcet zarabiają, bo to ich pierwsza praca i pracodawca wie, że w każdej chwili może ich wymienić na pięciu innych.
          • niebieski_lisek Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 06:51
            Jak ktoś chce być programistą to nie da się wcisnąć na helpdesk. U nas programiści wiekowo oscylują wokół 30 lat, kierownik pewnie jest po 35. Myślę jednak, że u piszącej wyżej pani nie tyle wiek ile chęć zmiany specjalizacji stanowią problem. Doświadczenie jako administrator nie ma żadnego znaczenia jeśli chce się pracować jako programista. Tyle że programiści mogą zdawać certyfikaty potwierdzające ich umiejętności więc można w ten sposób pokazać co się umie.
            • nutka_odwagi Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 08:51
              U nas programiści wiekowo oscylują wokół 30 lat.
              czyli swiezo po studiach.
              I nawet jezeli teraz robisz certyfikaty i nabierasz doswiadczenia w jakims jezykum to za kilka lat wejdą nowe technologie, krore student pozna na studiach i bedzie chcial pracowac za pół twojej pensji , a Ty bedziesz musial uczyc sie sam i tez , paradksalnie nie bedziesz mial doswiadczenia.
              Obecnie ofertyt dla informatyków sa postaci:
              znajomosc konkretnych jezyków, konkretnych narzędzi plus doswiadczenie w tychze.

              > pracować jako programista. s
              • niebieski_lisek Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 11:11
                > a Ty bedziesz musial uczyc sie sam i tez , paradksalnie nie bedziesz mial doswiadczenia.

                Nie zgodzę się. Po pierwsze jeśli zostajesz w obrębie języków obiektowych nie jest tak trudno załapać nowy język. Po drugie - znajomość wzorców projektowych, umiejętność zastosowania ich w praktyce, zdobyte doświadczenie- to nadal będzie przewaga starszego programisty. No i ostatnia rzecz - bycie programistą to stały rozwój, nie ma takiej opcji żeby po studiach powiedzieć to ja umiem to i to i tylko w tych rzeczach będę się specjalizował. Nie znam żadnego programisty który się nie doucza na bieżąco.
                • nutka_odwagi Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 13:23
                  A skąd wiesz ze za 20 lat (zakladam, ze jestes kolo30-tki ) języki obiektowe dalej będą stosowane?
                  moze byc cos o czym teraz nie mamy pojęcia i czego będzie trezba sie uczyc od poczatku - to raz
                  i certyfikaty ktre robisz teraz o kant....
                  czy przez nastepne 20 lat bedziesz miał chec gonic za nowinkami , ktore mlodszym bedą podawac na tacy na studiach- to dwa.
                  Poza tym jeste tez troche tak, ze jezeli pracujesz to robisz to co Ci każą i nie zawsze masz czas chęc fundusze , zeby doksztalcac sie w tym co nie jest Ci niezbedne, a firma tym bardziej nie pomoze , bo woli szukac juz nauczonego.
                  • nutka_odwagi Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 13:26

                    Jeszcze Ci powiem , ze paradoksalnie , to czego mnie uczono na studiach informatycznych ponad 20 lat temu - ma naprawdę niewiele wspólnego z tym co robię teraz, mimo ze zawód ten sam.
                  • niebieski_lisek Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 16:27
                    W programowaniu nie ma rewolucji, jest ewolucja. nie jest tak, że nagle, jednego dnia wszystko co wiemy jest bezwartościowe, a od dzisiaj wszyscy stosują zupełnie nową technologię. Można się stopniowo rozwijać, i dostosowywać do nowych wymagań. Są szkolenia (możliwość finansowania przez pracodawcę), konferencje (jak poprzednio + darmowe) czy wiadomości z netu (za darmo) czy książki (niski koszt). A zdobyty certyfikat nie jest bezużyteczny bo mówi potencjalnemu pracodawcy, że potrafię się uczyć i zdobywać wiedzę na wysokim poziomie. Poza tym, mam wrażenie że idealizujesz wiedzę zdobytą na studiach. Świeży absolwent zazwyczaj nie jest wysokiej klasy specjalista posiadającym najbardziej aktualną wiedzę.
                    • cherry.coke Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 16:36
                      niebieski_lisek napisała:

                      > W programowaniu nie ma rewolucji, jest ewolucja. nie jest tak, że nagle, jedneg
                      > o dnia wszystko co wiemy jest bezwartościowe, a od dzisiaj wszyscy stosują zupe
                      > łnie nową technologię. Można się stopniowo rozwijać, i dostosowywać do nowych w
                      > ymagań. Są szkolenia (możliwość finansowania przez pracodawcę), konferencje (ja
                      > k poprzednio + darmowe) czy wiadomości z netu (za darmo) czy książki (niski kos
                      > zt). A zdobyty certyfikat nie jest bezużyteczny bo mówi potencjalnemu pracodaw
                      > cy, że potrafię się uczyć i zdobywać wiedzę na wysokim poziomie.

                      Zgadzam sie, w sumie jak tak pomyslec, to idea bazy danych czy programu nie zmienila sie specjalnie od lat chyba 70-tych. Zmieniaja sie jezyki, pojawiaja nowe koncepcje jak OOP, cloud itp., ale tak naprawde chodzi o umiejetnosc czytania struktur, myslenia algorytmami, optymalizacji i organizacji wlasnej pracy.

                      > Poza tym, mam
                      > wrażenie że idealizujesz wiedzę zdobytą na studiach. Świeży absolwent zazwyczaj
                      > nie jest wysokiej klasy specjalista posiadającym najbardziej aktualną wiedzę.

                      Tez sie zgadzam - chce teraz zrobic studia podyplomowe, przegladam najrozniejsze uczelnie i widze wyraznie, ze w duzej mierze beda to dupogodziny i porzadkowanie sobie wiedzy, bo programy nie sa tak na biezaco jak praktyka zawodowa, juz nie mowiac o nowych trendach.
              • cherry.coke Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 15:12
                nutka_odwagi napisała:

                > U nas programiści wiekowo oscylują wokół 30 lat.
                > czyli swiezo po studiach.
                > I nawet jezeli teraz robisz certyfikaty i nabierasz doswiadczenia w jakims jez
                > ykum to za kilka lat wejdą nowe technologie, krore student pozna na studiach i
                > bedzie chcial pracowac za pół twojej pensji , a Ty bedziesz musial uczyc sie s
                > am i tez , paradksalnie nie bedziesz mial doswiadczenia.
                > Obecnie ofertyt dla informatyków sa postaci:
                > znajomosc konkretnych jezyków, konkretnych narzędzi plus doswiadczenie w tychze

                Oj bez przesady. U mnie w firmie jest pan lat ok 50 (100% programista), i dwie panie tez w tym wieku, ktore jezdza do klientow konsultowac, ale jesli trzeba, to programuja u nich na miejscu albo na ich zlecenie w firmie. Firma inwestuje w nowe technologie i wszyscy sie douczaja, ja tez.

                Uczyc sie musi kazdy programista, projektant itp. Jesli nie ma nawyku samodoksztalcania, to odpadnie 5 lat po studiach.

                Ja nie w PL co prawda, no ale chyba nie jest czlowiek czlowiekowi wilkiem az tak.
                • maligna567 Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 15:34
                  Oczywiscie, ze bywaja. Ale jest ich duzo mniej, niz 30latkow. Czyli co, ci trzydziestolatkowie po skonczeniu czterdziestki się komasują tak, że z trzech się robi jeden? Bo ja jednak zauwazam, ze jeden zostaje jakims tam managerem, na swoje stare miejsce zatrudnia mlodego leszcza - nie bedzie ryzykowac, ze nowa osoba bedzie bardziej doswiadczona od niego, nie mowiac o oczekiwaniach finansowych, a reszta sie starzeje i albo w ostatnim sensownym momencie zaklada wlasna firme, jesli ma do tego glowe, albo zostaje, robiac najnudniejsze zadania (tak, widzialam mnostwo takich wyrzucanych na help desk, ze niby sa starsi i mają wiecej cierpliwosci), albo wypada z rynku i zmienia branze. Kiedy w moim miescie gazeta redukowala zatrudnienie, chyba nikt nie wyladowal w swojej branzy, czy to fotograf, czy redaktor, czy dtpowiec. Poszli do sklepow, szkol itd. Ale potem dalej widywalam ich nazwiska w tej gazecie - dorabiali jako freelancerzy uncertain
                  No i jesli sie starzeje w jednej firmie, robiac codziennie sklad gazety czy newsletter czy inne uaktualnienia na serwerze wedlug jednego formatu, to nabiera rutyny (ktora mu sie nigdzie indziej nie przyda), nie doswiadczenia.
                  • cherry.coke Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 15:47
                    Nie wiem, jak to wyglada w skladzie. W mojej dzialce/otoczeniu/doswiadczeniu jest tak, ze droga w gore od programisty to albo pion zarzadzania (team leader, menedzer, szef techno), albo pion specjalizacji (projektowanie oprogramowania, specjalista od zabezpieczen itp). Duzo ludnosci sie wymienia z testerami, albo idzie na konsultantow. Sa wiec rozne opcje i z tych 30-latkow faktycznie malo kto zostaje na szeregowym dziubaniu, ale jesli chce i umie, to czemu nie...
                  • niebieski_lisek Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 16:19
                    > Oczywiscie, ze bywaja. Ale jest ich duzo mniej, niz 30latkow. Czyli co, ci trzy
                    > dziestolatkowie po skonczeniu czterdziestki się komasują tak, że z trzech się r
                    > obi jeden?

                    30 lat temu nikt (albo mało kto) w Polsce nie pisał aplikacji biznesowych, raczej to były akademickie projekty, więc wcale nie powinno dziwić, że starszych (50+) zatrudnionych programistów jest mniej. Po prostu kilkadziesiąt lat temu mało kto był programistą więc programistów emerytów też jest mało.
                    • maligna567 Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 18:12
                      to akurat nie ma znaczenia - 15 lat temu już pisali, a przez te 15 lat średnia wieku w branzy sie nie podniosla o 15 lat. Ani nawet o 10. No po prostu, czesc ludzi w wieku 30-35 lat zostaje managerami i zatrudnia mlodszych. A wiekszosc projektow przez wiekszosc czasu nie potrzebuje ludzi z 20 latami doswiadczenia, no chyba, ze ci doswiadczeni zgodza sie na pensje absolwenta.

                      W wyniku wyroku na doktora G jest wysyp artykulow o sedzim Tulei. I w jednym jest tak: facet ma 42 lata, czyli młody chłopak w sumie, jeszcze może posędziować 35 lat, a w któryms momencie kariery (nie teraz, czyli facet był 30+) jakos nie awansował i koledzy mówili do niego per "Dziadku". Chyba nie powiesz mi, że to przez to, że 30 lat temu nie było sędziów?
                      • niebieski_lisek Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 18:42
                        Nie wypowiadałam się na temat średniej wieku sędziów bo się na tym nie znam. Nie po wiesz mi że 15 lat temu poziom cyfryzacji był taki sam jak teraz. Teraz wszystkie banki oferują internetowy dostęp do konta, można składać pit przez internet, robić zakupy przez internet, są tablety, smartfony, aplikacje wykorzystywane w medycynie i wiele wiele innych. Ktoś musi te aplikacje pisać, 15 lat temu nie było takiego zapotrzebowania na programistów jak teraz. Rynek zasysa nowy narybek, więc średnia wieku jest w miarę niska, ale moim zdaniem nie znaczy to że wywala się ludzi z doświadczeniem żeby zastąpić ich studentami.
                        • maligna567 Re: Przekwalifikowanie? - długie 09.01.13, 00:47
                          niebieski_lisek napisała:

                          > Nie wypowiadałam się na temat średniej wieku sędziów bo się na tym nie znam. Ni
                          > e po wiesz mi że 15 lat temu poziom cyfryzacji był taki sam jak teraz.

                          pietnascie lat temu w USA to juz bylo (i wiesz co, w amerykanskich dzialach ITsrednia wieku w dalej jest 30-40 lat), w Polsce wlasnie dokladnie sie zaczynalo, pracowalam przy tych projektach, wiec wiem, ze sie wtedy te aplikacje juz pisalo.

                          Teraz ws
                          > zystkie banki oferują internetowy dostęp do konta, można składać pit przez inte
                          > rnet, robić zakupy przez internet,

                          owszem, ale jesli mowisz o tym, ze podstawa jest taka sama dla specjalisty, to mowisz wylacznie o koderach. Ale juz projektant oprogramowania, interfejsu, ux itd - no sorry gregory, osoba 50+, ktora wyrosla w innej rzeczywistosci, ma sie tak do dwudziestopieciolatka, ktory zna te urzadzenia od urodzenia, jak osoba, ktora zaczela sie uczyc obcego jezyka w wieku lat 40 i probowala stawac w szranki z dwudziestoletnim native speakerem jako, powiedzmy, redaktor od korekty. Oczywiscie, zaraz sie tu znajdzie ktos, kto powie, ze jego ciotka wyemigroiwala do Chin w wieku 30 lat i po 5 latach zostala redaktorka naczelna popularnego dziennika, co moze miec miejsce, ale to argument mneij wiecej taki, jak "w Polsce nie trzeba parytetow, kobiety maja rowne szanse, przeciez byla ta, yyy, Suchocka".
                      • fugitive Wiek sędziów offtopic 08.01.13, 19:54
                        A propos wieku sędziów, też czytałam ten fragment o Tulei i powiem wam,że jestem zdumiona. W krakowskich sądach rejonowych sędziów koło 40 i wyżej jest mnóstwo,wręcz uznałabym, że sędzia sądu okręgowego poniżej 40 jest raczej wyjątkiem niż regułą, więc albo realia warszawskie są zupełnie inne, albo autora artykułu fantazja poniosła. Czy ktoś obeznany w temacie mógłby się wypowiedzieć?
                      • panirogalik Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 20:04
                        to akurat nie ma znaczenia - 15 lat temu już pisali, a przez te 15 lat średnia
                        > wieku w branzy sie nie podniosla o 15 lat. Ani nawet o 10.

                        to dlatego, że w ciągu tych 15 lat kilkudziesięciokrotnie ( lub więcej) w Polsce zwiększyła się liczba programistów- co za tym idzie, średnia ich wieku musiała spaść. Spora część z tych "starych" awansowała.

                        Poza tym: kto ma uczyć nowych technologi studentów skoro starzy wyjadacze w zawodzie za nimi nie nadążają?
    • ida771 Re: Przekwalifikowanie? - długie 07.01.13, 21:16
      przepraszam

      co to jest dtp?
      drepcze tupta pędzi?
      kocham jak ktoś takie skróty stosuje.
      • cherry.coke Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 00:27
        Desktop publishing, czyli sklad komputerowy (druku).
    • e_r_i_n Re: Przekwalifikowanie? - długie 07.01.13, 21:53
      Nie wiem, skąd jesteś, ale popatrz tutaj:
      www.inwestycjawkadry.info.pl/szkolenia.html?&f[search]=kadry+i+p%C5%82%C4%85ce&x=0&y=0&order[range]=cena_szkolenia_min&order[axis]=
      Są kursy, szkolenia, studia. Często bezpłatnie/z dużym dofinansowaniem.
    • 1malwinaa2 Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 16:44
      Ja studiowałam równoczesnie z moją siostrą czyli koszty dla rodziców x2. Obie miałyśmy kredyt studencki, nie jest to az takie złe rozwiązanie, więc córa tez może o tym pomyśleć. Co miesiąc około 600zł plus jeśli bedzie miała zasiłek socjalny dla młodzieży z rodzin z najnizszymi dochodami da radę się utrzymać. Nasza rodzina przekroczyła dochód na osobę zaledwie 40zł i my akurat zasiłku nie dostałyśmy ale dałyśmy radę. Więc nie zamartwiaj się az tak o córkę. Co do kredytu mojej siostrze spłacił mąż. Ja będę spałacała od pazdziernika ale spokojnie sobie poradzę smile. Będzie dobrze, powodzenia.
    • swiete.jeze Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 18:54
      > Nie umiem się zdecydować, kurs? studia? Jedno i drugie?

      Może te programy, o których w życiu nie słyszałaś? Masz doświadczenie w tej branży, szkoda je zmarnować.
      • cherry.coke Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 19:14
        swiete.jeze napisała:

        > > Nie umiem się zdecydować, kurs? studia? Jedno i drugie?
        >
        > Może te programy, o których w życiu nie słyszałaś? Masz doświadczenie w tej bra
        > nży, szkoda je zmarnować.

        Moze naucz sie opracowywania e-bookow i wszystkiego, co z tym zwiazane? Materialow do e-szkolen czy jak to sie tam zwie? To bedzie rynek bardzo rozwojowy, a przeciez skladac to trzeba.
        • swiete.jeze Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 23:49
          cherry.coke napisała:

          > Moze naucz sie opracowywania e-bookow i wszystkiego, co z tym zwiazane? Materia
          > low do e-szkolen czy jak to sie tam zwie? To bedzie rynek bardzo rozwojowy, a p
          > rzeciez skladac to trzeba.

          Ja? Ty wiesz w ogóle komu odpowiadasz?
          • cherry.coke Re: Przekwalifikowanie? - długie 09.01.13, 01:33
            Tak, dopisuje sie pod toba z dalszymi sugestiami dla autorki smile
    • inguszetia_2006 Re: Przekwalifikowanie? - długie 08.01.13, 19:08
      nowa_kebera napisała:
      Nie mogę pracować do konca życia w Biedronce, chociaz nie zależy mi już na super pracy, tylko pracy dającej możliwość przeżycia,
      Witam,
      Błąd. Dlaczego tak o sobie myślisz i piszesz, jakbyś już miała kłaść się do trumny? Jesteś młodą d...ą, masz przed sobą całe życie. Nie zaniżaj wymagań, nie stawiaj się w pozycji skomlącego petenta. Dokształć się technologicznie i konkuruj na rynku pracy. Idź jak możesz do psychologa, bo traumę po utracie pracy można zminimalizować. I myśl o sobie, że jesteś dobrym fachowcem, który zęby zjadł na swojej robocie i to jest jego atut. Wiem, wiem, że to trudne, bo zaliczasz klasycznego doła po stracie pracy. Ale z tego można wyjść z tarczą. Trzymam kciuki.
      Pzdr.
      Ing
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka