Dodaj do ulubionych

Supermarket

14.01.13, 12:49
Ide ja se do supermarketu tongue_out
Ide z chlopem, badz co badz cywilizowanym. Sama tez nauki w szkolach pobieralam to sie znam na SV. Tak mi sie tylko wydawalo...

Bierzemy se wozek. Na kolkach taki. I jedziem se miedzy alejkami. Wozkowi jedno kolko lata i co chwile idem se i tak te kolko kopie zeby sie prostowalo. Ide - kop, ide - kop. Po 5 minutach mam juz taki tik nerwowy noga. Idziemy po pieczywo. Chlop przyzwyczajony do bagietek. Idzie na dzial z pieczywem, wraca z bulkami. Ty - stara! Prawie wcale bagietek nie ma, jakies suchary zostaly, za to buuuuuulek! O rajusku! Z 10 takich wnek zaszkolych z bulkami. I wiesz co?
- Co?
- Wszystkie takie same!

Poszlismy se potem na dzial warzywny. Do koszyka wlozylam marchewki, pietruszki, selera, papryke, cebule, czosnek i 2 jablka. Wszytko do jednej torebeczki sie zmiescilo. Zawsze tak pakuje by nie marnowac torebek.

Na koniec poszlismy po plyny do mycia podlog i inna chemie. Do koszyka trafilo kilka roznych produktow. Stalismy sobie przy kasie i czytalam sklad.

Zabawa sie zaczela gdy przyszlo do placenia. Najpierw pani sie oburzyla, ze warzywa zapakowane razem i nie zwazone, potem jeszzce bardziej sie oburzyla, ze powiedzialam, ze rezygnuje z 2 produktow. Foch juz malowal sie niezly. Na koniec pani ruszyla tasma, plyn do podlogi sie przewrocil i wylal.. Ups, zle zakrecony. Pani sprzata i dokreca, ja znow rezygnuje. Nie bede kupowala niepelnego przeciez. Pani probuje mnie przekonac do zmiany decyzji. Chlop przyglada sie scenie mocno zdziwiony. Dlaczego ta kobieta w ogole ze mna dyskutuje???

Na koniec pani prosi o pokazanie zawartosci torby - mojej torby????

Dochodzi do placenia. Daje 100 zl bo tylko tak wyplacil nam pobliski bankomat. Jakos nie wyplacaja bilonu.

- A ma pani 2 zl i 97 groszy?

Zatesknilam za swoja wioska...
Obserwuj wątek
    • podkocem Re: Supermarket 14.01.13, 12:54
      A na koniec chlop mnie zapytal czy w takim razie mozemy placic karta i wyplacic w kasie gotowke.
      Tlumacze pani w kasie o co chodzi, a pani: aaa, tak - mamy - kaszbak! smile)))))))))))))
      • beverly1985 Re: Supermarket 14.01.13, 13:14
        > Tlumacze pani w kasie o co chodzi, a pani: aaa, tak - mamy - kaszbak! smile)))))))

        no tak to sie nazywa, "usługa cash back", co w tym śmiesznego?????
        • echtom Re: Supermarket 14.01.13, 13:17
          Pewnie powiedziała z polskim akcentem.
          • aniorek Re: Supermarket 14.01.13, 14:09
            echtom napisała:

            > Pewnie powiedziała z polskim akcentem.
            >

            autorka postu zapewne wylacznie brytyjskim akcentem operuje, stad szok. suuuuuure big_grin
          • xyxzza Re: Supermarket 14.01.13, 14:20
            echtom napisała:

            > Pewnie powiedziała z polskim akcentem.
            >

            No bezczelna Polka, ośmielająca się mówić z polskim akcentem. Wszyscy wiedzą, że w tym sezonie fhancuski akcent jest zdecydowanie najmodniejszy tongue_out
        • podkocem Re: Supermarket 14.01.13, 15:53
          Tak, dla mnie to smieszne.
          W WB jest usluga cash back i nazywa sie cash back, w Polsce zapytalam czy oferuja wyplate gotowki i uslyszalam, ze oferuja cash back... i znow mi sie wierszyk o gesiach przypomnial. Akcent ma tu akurat najmniej do rzeczy.
        • to_ja_tola Re: Supermarket 14.01.13, 18:58
          beverly1985 napisała:

          > > Tlumacze pani w kasie o co chodzi, a pani: aaa, tak - mamy - kaszbak! smile)
          > ))))))
          >
          > no tak to sie nazywa, "usługa cash back", co w tym śmiesznego?????


          bo pewnie pani kasjerka powiedziała" kaszbak",a powinna powiedzieć "cash back"
          • kropkacom Re: Supermarket 14.01.13, 19:39
            Owa forumka umiłowała sobie język polski i chciała aby pani jej po polsku powiedziała/zrozumiała, a nie po angielsku. Naprawdę nie kojarzycie jej wątku o zmianie nicku i miłości tongue_out do rodnego języka? big_grin
    • ma2ma Re: Supermarket 14.01.13, 12:56
      Poprawilaś mi humorbig_grin ekstra!
      --
    • morgen_stern Re: Supermarket 14.01.13, 12:58
      Chyba nie zrozumiałam. W sensie że to zabawna historia miała być? tongue_out
      • wuika Re: Supermarket 14.01.13, 13:00
        Tak. O tym, jak to polska pani w kasie śmie robić fochy, wszak normalne jest, że się bierze rzeczy i ich nie kupuje. Mniej normalne, ale przecież u nas typowe, że można looknąć do torby. Oraz oczywiste, że trzeba mieć drobne.
        Haha! wink
        • kropkacom Re: Supermarket 14.01.13, 13:07
          No cóż, w UK handel jest dla ludzi. Bez złośliwości. Tam klient naprawdę rządzi. Choćby polityka zwrotu towaru. No po prostu...
          • echtom Re: Supermarket 14.01.13, 13:13
            Przeoczyłam, że Ty teraz w UK mieszkasz.
            • kropkacom Re: Supermarket 14.01.13, 13:16
              A mieszkam? big_grin Dobrze wiedzieć. Kiedyś mieszkałam.
          • echtom Re: Supermarket 14.01.13, 14:33
            Tak ogólnie uważam, że ustawianie relacji klient pan - kasjer niewolnik świadczy wyłącznie o buractwie klienta.
            • kropkacom Re: Supermarket 14.01.13, 14:45
              Się zgadzam. Coś w temacie sugerowałam?
              • echtom Re: Supermarket 14.01.13, 14:53
                Przecież piszę, że ja tak ogólnie, w kontekście "klient rządzi" smile
                • kropkacom Re: Supermarket 14.01.13, 15:01
                  Tu chodzi o politykę sklep kontra klient, a nie klient kontra kasjerka. Kasjerki wymagają tego co chce sklep i zachowują się jak chce sklep. Najczęściej...
          • to_ja_tola Re: Supermarket 14.01.13, 19:02
            kropkacom napisała:

            > No cóż, w UK handel jest dla ludzi. Bez złośliwości. Tam klient naprawdę rządzi
            > . Choćby polityka zwrotu towaru. No po prostu...


            tak,taaak...my wiemy,że tam w UK jest cuuuudownie i wszyscy sie usmiechają,miłują i w ogóle ....
            • kropkacom Re: Supermarket 14.01.13, 19:41
              Zobacz, ja nawet w UK nie mieszkam. Także nie musisz się silić. big_grin
      • jak_matrioszka Re: Supermarket 14.01.13, 13:15
        Dobrze ze Ty tez sie zastanawiasz, i ze sie przyznalas, bo juz sie zastanawialam co ze mna nie tak...
      • default Re: Supermarket 14.01.13, 13:15
        Ja też kompletnie nie załapałam sensu, celu oraz przesłania tego postu...
    • gato.domestico Re: Supermarket 14.01.13, 13:01
      wiesz co...jesli w danym sklepie wazy sie samemu to raczej to robie to samo z pakowaniem ...jesli jestes eco to po kiego grzyba ladowalas to w jeden wor przeciez kasjerka i tak musiala to rozdzielac...nie lepiej bylo rzucic luzem i zabrac jeden woreczek na spakowanie a nie wykladac wor wypelniony wszystkim na tasme i radz sobie babo sama...troche szacunku dla ciezko pracujacych ... jakos chyba nie zazdroscisz tej kobiecinie intratnej posadki...
      • kropkacom Re: Supermarket 14.01.13, 13:09
        Dzisiaj miałam spakowane razem jabłka i cytryny i pani je z uśmiechem wyjęła z woreczka i zważyła. Można?
        • echtom Re: Supermarket 14.01.13, 13:11
          Można, ale po co? Zresztą w jednych sklepach waży się towar na kasie, w innych jest waga samoobsługowa.
          • bsl Re: Supermarket 14.01.13, 13:13
            echtom napisała:

            > Można, ale po co? Zresztą w jednych sklepach waży się towar na kasie, w innych
            > jest waga samoobsługowa.

            dokładnie tak
          • kropkacom Re: Supermarket 14.01.13, 13:15
            Żeby nie robić awantury i fochów. Żeby klient wyszedł zadowolony? U nas przeważnie ważą na kasie. Mam taką zasadę, ze im mniej worków tym lepiej.
            • bsl Re: Supermarket 14.01.13, 13:16
              w lidlu sie wazy , w kufladzie sie wazy , w albercie hiper sie wazy
              • bsl w Tesco nie w Lidlu n/t 14.01.13, 13:17

                • kropkacom Re: w Tesco nie w Lidlu n/t 14.01.13, 13:21
                  W Lidlu się nie waży, w naszym Albercie się nie waży (możesz sprawdzić), w Tesco nie wiem, ale oni mają kasy gdzie klient sam obsługuje wiem pewnie tez można zważyć przy kasie. W Globusie się waży.
                  • bsl Re: w Tesco nie w Lidlu n/t 14.01.13, 13:23
                    w moim małym Albercie tez nei, ale juz w Olympi tak , w Intersparze tez sie wazy
                  • echtom Re: w Tesco nie w Lidlu n/t 14.01.13, 13:24
                    W moim karfurze jest waga samoobsługowa. Kasy samoobsługowe też, ale to na razie dla mnie za mądre tongue_out
                    • kropkacom Re: w Tesco nie w Lidlu n/t 14.01.13, 14:02
                      Jesteś mądrzejsza niż kasy. To wystarczy. smile
                    • asia_i_p Re: w Tesco nie w Lidlu n/t 14.01.13, 22:46
                      Mówię ci, warto polubić. Kupujesz za 12 zł, a to ci wydaję resztę ze 100 zł i nie pyta od drobne. Oraz nie oferuje karty lojalnościowej (choć ze trzy razy sugeruje jej wprowadzenie).
                      • echtom Re: w Tesco nie w Lidlu n/t 14.01.13, 23:00
                        Jak odczuję potrzebę, to się zapoznam - na razie wolę przy kasie kontakt z żywym człowiekiem wink
          • podkocem Re: Supermarket 14.01.13, 16:04
            > Można, ale po co? Zresztą w jednych sklepach waży się towar na kasie, w innych
            > jest waga samoobsługowa.

            Warzywa pakuje sie do jednego woreczka by nie marnowac 10 zwlaszcza gdy sie kupuje po jednym warzywie. Nie wkladam ich po prostu luzem do koszyka by go nie pobrudzily zsypujacym sie piaskiem czy ziemia. O tym w ktorych sklepach i czy w ogole warzy sie warzywa wczesniej wiedziec nie musze.
        • alienka20 Re: Supermarket 14.01.13, 13:24
          Ale w Polsce w dużych sklepach waży się samemu (poza Tesco).
          • podkocem Re: Supermarket 14.01.13, 15:58
            > Ale w Polsce w dużych sklepach waży się samemu (poza Tesco).
            ale skad ja mam takie rzeczy wiedziec jesli w Polskim supermarkecie robie zakupy raz na ruski rok? Nie wiem, to nie wiem, mam prawo tego nie wiedziec chyba? I mam prawo usmiechnac sie pod nosem gdy z tego powodu doswiadczam wielkiego focha kasjerki. Po mnie to splywa, ale moj chlop byl wiecej niz zdiwiony i zapytal czy w Polsce wszystkie sprzedawczynie maja takie wykrzywione twarze i moga na wszystko krecic nosem? To po prostu niepojete zachowanie dla wiekszosci mieszkancow zachodniej Europy.
            • morgen_stern Re: Supermarket 14.01.13, 16:03
              Tak, w Polsce ludzie tak mają. Wiem, że dla was, mieszkańców zachodniej Europy, to niepojęte. Każda wizyta zaiste musi być traumą, szczególnie w supermarketach.
              Serio, nigdy nie uczestniczyłam w jatkach emigrantki kontra tubylczynie, ale zaczynam chyba kumać o co chodzi, jak czytam takie rzeczy wink piszesz, jakbyś w Polsce nie była od 50 lat i nie pamiętała jak jest. Zaraz języka będziesz zapominać.
              • podkocem Re: Supermarket 14.01.13, 16:07
                Pamietam, dlatego tylko sie usmiecham pod nosem i po mnie foch szanownej pani kasjerki splywa. Ale po inych, ktorzy Polske odwiedzaja czysto turystycznie raczej juz nie i dobrego wrazenia tez nie wywiera.
                • marychna31 Achaaaa 14.01.13, 19:48
                  to taka patriotyczna troska o wizerunek Polski w świecie....
            • ira_07 Re: Supermarket 14.01.13, 16:07
              > ale skad ja mam takie rzeczy wiedziec jesli w Polskim supermarkecie robie zakup
              > y raz na ruski rok?

              1. Bo masz informacje? Bo widzisz wagi i widzisz innych klientów ważących zakupy?
              2. Wyjechałaś z Polski za PRL-u, kiedy nie było dużych sklepów?

              Po mnie to splywa, ale moj chlop byl wiecej niz zdiwiony i zapytal
              > czy w Polsce wszystkie sprzedawczynie maja takie wykrzywione twarze i moga na
              > wszystko krecic nosem?

              No jasne. Wszyscy Polacy mają wykrzywione mordy, prawda?
            • to_ja_tola Re: Supermarket 14.01.13, 19:12
              podkocem napisała:

              > > Ale w Polsce w dużych sklepach waży się samemu (poza Tesco).
              > ale skad ja mam takie rzeczy wiedziec jesli w Polskim supermarkecie robie zakup
              > y raz na ruski rok?


              to na uj się wypowiadasz?
            • dziennik-niecodziennik Re: Supermarket 14.01.13, 21:05
              > ale skad ja mam takie rzeczy wiedziec jesli w Polskim supermarkecie robie zakup
              > y raz na ruski rok? Nie wiem, to nie wiem, mam prawo tego nie wiedziec chyba?

              po pierwsze wystarczy sie rozejrzec przy stoisku warzywnym, z reguy ejst wyraźnie napisane wszedzie, zresztą jak trzeba ważyć to stoją wagi na widoku i gdzies blisko sie kręci osoba ktora pomaga w razie czego.
              po drugie masz prawo nei wiedziec, ale wtedy sie nei dziw ze przy kasie sie okazuje ze albo Ci niezważonego produktu nie sprzedadzą, albo że bedziesz leciała z powrotem ważyc, albo ze kasjerka poleci ważyć, a potem za Twoje warzywka zgarnie opierdziel od reszty kolejki ze co ona sie guzdrze...
              • podkocem Re: Supermarket 14.01.13, 23:28
                > po drugie masz prawo nei wiedziec, ale wtedy sie nei dziw ze przy kasie sie oka
                > zuje ze albo Ci niezważonego produktu nie sprzedadzą, albo że bedziesz leciała
                > z powrotem ważyc, albo ze kasjerka poleci ważyć, a potem za Twoje warzywka zgar
                > nie opierdziel od reszty kolejki ze co ona sie guzdrze...


                Ja sie nie dziwie, ze nie sprzedadza, bo przeciez nie maja jak? Co mnie wciaz widzi to foch z tego powodu, tak jakbym to specjalnie zrobila, dla kaprysu aby Pani kasjerce na zlosc zrobic...
                • dziennik-niecodziennik Re: Supermarket 15.01.13, 14:27
                  mozliwe ze mają w sklepie nakazane żeby z takimi niezważonymi rzeczami lecieć samemu ważyć. i możliwe że jestes w danym dniu ktorąś tam z rzędu osobą która nie zważyła sobie czegos tam. mozliwe ze dana kasjerka zrobiła juz parę tras latajac z cudzymi warzywami, zgarnęła ileś tam opierdzieli za to że ile mozna stać w kolejce a ona sobie lata - i po prostu jej się cierpliwosc i dobry humor skonczyly.
        • default Re: Supermarket 14.01.13, 14:19
          kropkacom napisała:

          > Dzisiaj miałam spakowane razem jabłka i cytryny i pani je z uśmiechem wyjęła z
          > woreczka i zważyła. Można?

          Można, ale wiesz - wyjmowanie wielu rodzajów warzyw i owoców, ich posegregowanie i zważenie każdego osobno trochę trwa - na pewno dłużej niż zeskanowanie nalepek, które mogłaś sobie sama wydrukować. A tymczasem za Twoimi plecami narasta dyszący niecierpliwością tłum kolejkowiczów... Tak więc samodzielne zważenie to uprzejmy gest nie tylko w stosunku do kasjerki.
          • carmita80 Re: Supermarket 14.01.13, 14:28
            default napisała:

            > Można, ale wiesz - wyjmowanie wielu rodzajów warzyw i owoców, ich posegregowani
            > e i zważenie każdego osobno trochę trwa - na pewno dłużej niż zeskanowanie nale
            > pek, które mogłaś sobie sama wydrukować. A tymczasem za Twoimi plecami narasta
            > dyszący niecierpliwością tłum kolejkowiczów... Tak więc samodzielne zważenie to
            > uprzejmy gest nie tylko w stosunku do kasjerki.

            Woreczki do warzyw i.owocow na stoisku nie sa wielkie, trudno do nich zapakowac wiele rodzajow warzyw i owocow. Oczywoscie, jesli jest tam.waga samoobslugowa to mozna to zrobic samemu ale.o ile sie nie myle, to kasy maja wbudowane wagi a kasjerzy i tak waza a nie tylko skanuja naklejki. Pamietam ze.sie z tym spotkalam w pl. Natomiast dbanie o to aby nie bylo kolejek to zadanie kierownictwa sklepu a nie klientow.
            • default Re: Supermarket 14.01.13, 15:03
              >>>Natomiast dbanie o to by nie było kolejek to zadanie kierownictwa sklepu a nie klientów

              Oczywiście, zgadzam się, ale ja nie mam takiego podejścia że oto jak jestem klientką, to wszyscy macie paść przede mną na kolana - owszem, oczekuję sprawnej i uprzejmej obsługi, ale jeśli mogę coś zrobić od siebie, to to zrobię - w ramach międzyludzkiej, wzajemnej życzliwości. Więc zważę sama te warzywa, nie zacznę grymasić przy taśmie, nie zostawię wyłożonych zakupów i nie wrócę się po zapomnany produkt, blokując kolejkę, postaram się sprawnie i szybko spakować swoje zakupy, by nie stopować kasowania następnej osoby itd.
              • carmita80 Re: Supermarket 14.01.13, 15:13
                default napisała:

                > Oczywiście, zgadzam się, ale ja nie mam takiego podejścia że oto jak jestem kli
                > entką, to wszyscy macie paść przede mną na kolana - owszem, oczekuję sprawnej
                > i uprzejmej obsługi, ale jeśli mogę coś zrobić od siebie, to to zrobię - w rama
                > ch międzyludzkiej, wzajemnej życzliwości. Więc zważę sama te warzywa, nie zaczn
                > ę grymasić przy taśmie, nie zostawię wyłożonych zakupów i nie wrócę się po zapo
                > mnany produkt, blokując kolejkę, postaram się sprawnie i szybko spakować swoje
                > zakupy, by nie stopować kasowania następnej osoby itd.

                Nie wiem co rozumiesz przez grymaszenie przy kasie, ale.czyms.normalnym.jest ze masz prawo sie rozmyslic nawet wtedy gdy zakupy juz leza na tasmie, od tego jezt obsluga (nie kasjer inna) aby odlozyc produkt, to u nas normalne, wcale wbrew pozorom nie jest czeste. Podobnie jak pojscie po cos o czyms.sie zapomnialo,mowie kasjerowi a ten czesto wzywa kogos kto przyniesie co chce w tym czasie kasujac reszte, albo ide sama, nie zauwazylam blokowania kolejki. Jesli decyduje ze ten.produkt jest niezbedny to co powinnam, to zalatwiam to przy kasie, tez nie zauwazylam blokowania kolejek. Co do pakowania to kasjerzy pytaja czy pomoc, jesli mam duzo to owszem odpowiadam "tak, prosze", bo gdy jeszcze produkty wykladam kasjer juz je pakije wiec wszystko idzie szybko i sprawnie.
      • to_ja_tola Re: Supermarket 14.01.13, 19:07
        gato.domestico napisała:

        > wiesz co...jesli w danym sklepie wazy sie samemu to raczej to robie to samo z p
        > akowaniem ...jesli jestes eco to po kiego grzyba ladowalas to w jeden wor przec
        > iez kasjerka i tak musiala to rozdzielac...nie lepiej bylo rzucic luzem i zabra
        > c jeden woreczek na spakowanie a nie wykladac wor wypelniony wszystkim na tasme



        autorce wątku chciałam powiedzieć,że ja tez nie "ładuję"wszystkiego do jednego wora,ale na ten jeden woreczek naklejam naklejki z kodem dla kasjerki tak,żeby wygodnie było jej skanowanie.

        > i radz sobie babo sama...troche szacunku dla ciezko pracujacych ... jakos chyb
        > a nie zazdroscisz tej kobiecinie intratnej posadki...


        otóż to...ja myslę,że pani kasjerka powinna pie...nąć wszsytko i lecieć poważyć te warzywa i owoce Pani.
    • lelija05 Re: Supermarket 14.01.13, 13:03
      Wpis miał być chyba żartobliwy?
      A może tak specjalnie by sprowokować dyskusję, jak to tu źle, nawet bagietek nie ma, a u nas super, bo nie trzeba warzyw pakować osobno. Chcesz przeczytać, że masz wracać?
      • anyx27 Re: Supermarket 14.01.13, 13:07
        Autorko, żalisz się czy chwalisz?

        Z opisu wydaje się, że durną babę z buszu na zakupy do cywilizowanego sklepu wpuścili i tyle.
    • franczii Re: Supermarket 14.01.13, 13:05
      Najpierw pani sie oburzyla, ze war
      > zywa zapakowane razem i nie zwazone,

      no ale jak pani w kasie miala zwazyc zwlaszcza spakowane w jeden worek?
      Tez czasem pakuje w jedna torebke ale waze sama i na torebke naklejam poszczegolne pozycje
      • carmita80 Re: Supermarket 14.01.13, 13:13
        franczii napisała:

        > no ale jak pani w kasie miala zwazyc zwlaszcza spakowane w jeden worek?
        > Tez czasem pakuje w jedna torebke ale waze sama i na torebke naklejam poszczego
        > lne pozycje

        Podkocem to dawna sueellen a ona mieszka w uk gdzie warzywa owoce na wage wazy kasjer/ka wiec albo zapomnila albo niezauwazyla albo udawala ze w polskim supermarkecie byly inne zasady.

        Natomiast zagladanie do torby to skandal, drobnych miec nie trzeba, kasjerka musi wydac i wogole nie powinna.pytac, a no i kazdy ma.prawo przy kasie zmienic zdanie i nie zreyzgnowac z zakupu produktow a kasjerka nie powinna wogole sie odzywac na ten temat.
        • kolpik124 Re: Supermarket 14.01.13, 13:17
          U nas w Polsce w Tesco i wielu innych supermarketach też warzywa waży się dopiero przy kasie.

          Poza tym też nie wiec o co chodzi w tym wątku. Chyba o to, że autorka jest uzależniona od netu i czuje potrzebę zwierzania się za wszystkiego co gdzie jak i kiedy robiła big_grin
          • echtom Re: Supermarket 14.01.13, 13:21
            > Poza tym też nie wiec o co chodzi w tym wątku.

            No jak to o co? Pokazać, jak to wszystko w Polsce jest z*ebane tongue_out
            • kolpik124 Re: Supermarket 14.01.13, 13:29
              Po tym wątku z koszulą od Diora, wyrobiłam sobie opinię na temat tej pani smile

              No może nieco subtelniej lansuje się niż wiki, edel albo lilka wink
              • aguila_negra Re: Supermarket 14.01.13, 13:31
                kolpik124 napisała:

                > Po tym wątku z koszulą od Diora, wyrobiłam sobie opinię na temat tej pani smile

                Ciekawe jaką, bo dla mnie Sueellen to jedna z normalniejszych osób na tym forum.

                > No może nieco subtelniej lansuje się niż wiki, edel albo lilka wink

                Lansuje się??
        • dziennik-niecodziennik Re: Supermarket 14.01.13, 14:00
          > drobnych miec nie trzeba, kasjerka musi wydac i wogole nie powinna.pytac

          ze nie trzeba miec to wiadomo, ale czemu nie powinna pytac?? jesli wszystkim w ten sposób bedzie łatwiej?...
          • carmita80 Re: Supermarket 14.01.13, 14:13
            dziennik-niecodziennik napisała:

            > ze nie trzeba miec to wiadomo, ale czemu nie powinna pytac?? jesli wszystkim w
            > ten sposób bedzie łatwiej?...

            Ale jakich "wszystkich" masz na.mysli? Klient jesli by chcial podalby dokladnie taka kwote jaka wskazal licznik, w przeciwnym razie odliczanie 2.97 nie jest latwiejsze dla klienta ale dla kasjera. Sorry ale w kasjer w supermarkecie powinien wydac reszte co do grosza a nie doptywac o odliczena gotowke. Dziwne praktyki.
            • dziennik-niecodziennik Re: Supermarket 14.01.13, 14:40
              iii tam. klienci czesto nie odliczaja koncowek wylacznie dlatego ze im sie nie chce albo ze nie pomysleli zeby to zrobic. jak sie pytasz czy mają to mowia "a, oczywiscie, juz daję" i nie obrażaja sie za to. oni korzystają bo zamiast dostawac kupę drobnych dostają banknoty (łatwiejsze do noszenia i przechowywania), ja korzystam bo nie musze się pozbywac wszystkich drobnych, ludzie następni w kolejce korzystają bo nie usłyszą ze nie mam jak wydac.
              • echtom Re: Supermarket 14.01.13, 14:49
                Ja klient współpracujący jestem smile Odliczam końcówki, a kiedy mam w portfelu gołą stówę z bankomatu, podając ją od razu mówię, że nie mam drobnych.
                • carmita80 Re: Supermarket 14.01.13, 15:04
                  echtom napisała:

                  > Ja klient współpracujący jestem smile Odliczam końcówki, a kiedy mam w portfelu go
                  > łą stówę z bankomatu, podając ją od razu mówię, że nie mam drobnych.

                  To juz specyfika kraju, bo ja nie.uzywam banknotow o nominale 100 ani 50, 50 sa rzadkoscia (widzialam raz) najwiecej to 20
              • carmita80 Re: Supermarket 14.01.13, 14:54
                Nie chodzi o to aby sie obrazac, ale dla jednych to nie klopot aby odliczyc a dla innych owszem. Szczerze to nie spotkalam.sie jeszcze z sytuacja aby w supermarkecie w kasie nie bylo jak wydac reszty.
                • dziennik-niecodziennik Re: Supermarket 14.01.13, 14:59
                  jak dla kogos to kłopot to mowi ze nie ma i trudno. przeciez nikt nikomu nie zamierza w imie tego przetrzepywac portmonetki.
                  z tym ze nie ma wydac tez sie nie spotkałam ale spotkałam sie z wydawaniem mi 8zł z groszami w bilonie o nominale do 50gr. dostałam dwie garści monet. nie bylo mi z tym fajnie, babce na kasie pewnie tez nie.
                  • carmita80 Re: Supermarket 14.01.13, 15:15
                    dziennik-niecodziennik napisała:

                    > z tym ze nie ma wydac tez sie nie spotkałam ale spotkałam sie z wydawaniem mi 8
                    > zł z groszami w bilonie o nominale do 50gr. dostałam dwie garści monet. nie byl
                    > o mi z tym fajnie, babce na kasie pewnie tez nie.

                    To juz specyfika kraju.
                    • dziennik-niecodziennik Re: Supermarket 14.01.13, 15:28
                      e tam kraju. w KAŻDYM kraju moze sie wydarzyc ze w kasie zostaną drobne drobne. w Anglii tez mialam podobną sytuację i tak samo mnie babka przepraszała. we Francji tez. i w Turcji.
                      • carmita80 Re: Supermarket 14.01.13, 15:35
                        dziennik-niecodziennik napisała:

                        > e tam kraju. w KAŻDYM kraju moze sie wydarzyc ze w kasie zostaną drobne drobne.
                        > w Anglii tez mialam podobną sytuację i tak samo mnie babka przepraszała. we Fr
                        > ancji tez. i w Turcji.

                        Zdarzyc sie moze, ale.w.pl jest to bardzo czeste, tak jak "bede winna grosik" smile
                        • dziennik-niecodziennik Re: Supermarket 14.01.13, 21:06
                          ja wiem czy częste. jak dla mnie nei czestsze niz gdzie indziej.
                      • toxicity1 Re: Supermarket 15.01.13, 14:56
                        dziennik-niecodziennik napisała:

                        > e tam kraju. w KAŻDYM kraju moze sie wydarzyc ze w kasie zostaną drobne drobne.
                        > w Anglii tez mialam podobną sytuację i tak samo mnie babka przepraszała. we Fr
                        > ancji tez. i w Turcji.

                        A mnie w hiszpanskim Lidlu.
                        I to parę razy.
    • beverly1985 Re: Supermarket 14.01.13, 13:13
      Nie rozumiem zupelnie, o co codzi w tej historii.

      Ze bagietki się skonczyły?
      Ze dużo bułek?
      Że pakujesz warzywa do jednego woreczka niezważone? (to jak za nie chcesz zaplacić- na sztuki??)
      Że nagle rezygnujesz przy kasie z produktow ot tak i nikt ma sie nie dziwić?
      Że pani uprzejmie spytała o drobne? Jej prawo spytać, twoje prawo nie mieć.
      • morgen_stern Re: Supermarket 14.01.13, 13:16
        Po namyśle doszłam do wniosku, że to chyba taka wprawka literacka miała być. Dialogi są? Są. Historia jest? Jest. I napięcie, i suspens, i satyra społeczna!
        • lelija05 Re: Supermarket 14.01.13, 13:18
          Pozazdrościła Konwalce dawnych wpisów.
          • morgen_stern Re: Supermarket 14.01.13, 13:24
            A zwróciłaś uwagę na uroczy, żartobliwy opis wózka z zepsutym kółkiem? Kojarzy mi się z dobrą, czeską komedią! Ta sama frywolność, luz, radość!

            Zachwycił mnie również ten fragment:
            CytatNa koniec poszlismy po plyny do mycia podlog i inna chemie. Do koszyka trafilo kilka roznych produktow. Stalismy sobie przy kasie i czytalam sklad.

            Tu czytelnik ma chwilę na oddech i nabranie siły do momentu kulminacyjnego, w której występuje konflikt. Sprytny zabieg literacki, świadczący już poniekąd o pewnej wprawie.
            • lelija05 Re: Supermarket 14.01.13, 13:36
              Na zepsute kółko trafiliśmy raz, pech chciał, że dziecko tego dnia miało wyjątkowo zły humor, który udzielił się rodzicom. Podwójnie. Więc ten opis wywołał we mnie traumatyczne wspomnienia, kółko było kroplą.

              Po wpisie na temat bułek, brakowało mi śmiechu z amerykańskich seriali komediowych, tu drogi czytelniku masz się śmiać.
        • beverly1985 Re: Supermarket 14.01.13, 13:22
          No rzeczywiscie autorka musi sie mozna wprawiac, bo pisanie jej nie idzie. Satyry niestety nie dostrzegam. Może i jest suspens, ale nie ma puenty ("bułki są i wiesz co- takie same!"- WTF?).
          • aguila_negra Re: Supermarket 14.01.13, 13:29
            > ("bułki są i wiesz co- takie same!"- WTF?).

            Jeśli jest 10 różnych pojemników czy wnęk na bułki, to aż się prosi, żeby w każdej był inny rodzaj tych bułek, a nie identyczne. To naprawdę takie trudne do załapania? Strasznie niegramotne jesteście wink


            • beverly1985 Re: Supermarket 14.01.13, 13:34
              to tak jakbyś mi powiedziała "masz 2 półki w szafie, to dlaczego na obu trzymasz pościel? aż sie prosi, by na jednej połozyć posciel, a na drugiej co innego"
              • aguila_negra Re: Supermarket 14.01.13, 13:44
                beverly1985 napisała:

                > to tak jakbyś mi powiedziała "masz 2 półki w szafie, to dlaczego na obu trzymas
                > z pościel? aż sie prosi, by na jednej połozyć posciel, a na drugiej co innego"

                No jak rany boskie smile
                Masz 10 różnych pojemników "na bułki". W normalnym sklepie w takich pojemnikach masz w każdym oddzielnie bułki żytnie, bułki pszenne, bułki orkiszowe, bułki takie, śmakie i owakie. Po to, żeby był większy wybór.
                W sklepie, w którym była Sueellen we wszystkich leżały identyczne, bo sklep najwyraźniej miał w nosie urozmaicenie towaru. O to chodziło, tylko i wyłącznie, żadnego innego dna nie ma smile

                Co to ma wspólnego z pościelą w Twoim domu? Nie mam bladego pojęcia. Zajmujesz się handlem pościelą?
          • hippo55 [...] 14.01.13, 13:33
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • echtom Re: Supermarket 14.01.13, 13:38
              > A może tak pomóc Pani w kasie i podać warzywka, pomóc zetrzeć rozlany płyn? Uśmiechnąć się

              Otóż to.
              • aguila_negra Re: Supermarket 14.01.13, 14:25
                echtom napisała:

                > > A może tak pomóc Pani w kasie i podać warzywka, pomóc zetrzeć rozlany pły
                > n? Uśmiechnąć się

                > Otóż to.

                Dlaczego usunięto post hippy??
                • morgen_stern Re: Supermarket 14.01.13, 14:29
                  Wielka sygnaturka.
                  • aguila_negra Re: Supermarket 14.01.13, 14:48
                    morgen_stern napisała:

                    > Wielka sygnaturka.

                    Aaa, o to chodzi, bo napisała tak grzecznie i kulturalnie, że zgłupiałam wink
                • echtom Re: Supermarket 14.01.13, 14:29
                  Też jestem w szoku.
                  • lelija05 Re: Supermarket 14.01.13, 14:32
                    A to nie można było napisać, by zmniejszyła, tylko od razu wywalić posty?
    • krejzimama Re: Supermarket II 14.01.13, 13:41
      O to ja też opisze swoje przygody z supermarketu.
      Ide ja se do supermarketu.
      Weszlam,wzielam koszyk.
      Zapakowalam pieczywo wybierając z kilkudziesięciu rodzajów chleba, bulek, bagietek, polbagietek , potem warzywa pakując osobno do woreczków bo jak każde ma inna cene to jest do dla mnie jedyne logiczne rozwiązanie.
      Oprocz tego wlozyłam do koszyka kilka potrzebnych mi rzeczy.
      Zabawa zaczela sie przy kasie! Wypakowałam wszystko na tasme, jak przysżła moja kolej powiedzialysmy sobie z panią "Dzień Dobry". Pani skasowała zakupy, ja zapakowalam. Podałam karte bo nie wide sensu by wczesniej wypłacac gotwke skoro moge placic kartą.
      Pani poprosila mnie o pin, który bez problemu wbilam z takiej fikusnej klawiaturki.
      Po wlsozeniu zakupów do wózka podziedziałysmy sobie z pania kasjerka "do widzenia".
      Taka to moja przygoda w markecie. Nie chce sie chwalic, ale mam takich kilka dzisiat w ciągu roku.
      • morgen_stern Re: Supermarket II 14.01.13, 13:42
        Krejzi, punkt dla ciebie big_grin
        • bsl Re: Supermarket II 14.01.13, 13:45
          big_grin kosmos normalnie , nikt ci nie uwierzy wink
          • hippo55 [...] 14.01.13, 13:46
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • carmita80 Re: Supermarket II 14.01.13, 13:50
              Krejzi ale zapominialas dodac, ze po "dzien dobry" kasjerka zapytala milo "czy pomoc w pakowaniu zakupow?"
              • mnb0 Re: Supermarket II 14.01.13, 14:06
                > po "dzien dobry" kasjerka zapytala milo "czy pomoc w pakowaniu zakupow?"
                To tak jak z tym mezem, ktory pomaga w domu. wink
            • krejzimama Re: Supermarket II 14.01.13, 13:52
              Fakt nieco mnie poniosło.
      • mnb0 Re: Supermarket II 14.01.13, 13:50
        > Pani skasowała zakupy, ja zapakowalam.
        Sama pakowalas sobie zakupy? W cywilizowanym swiecie to kasjerka pakuje do toreb.
        • krejzimama Re: Supermarket II 14.01.13, 13:51
          U nas czasem pakująharcerze, ale ja im nie wierze.
          • carmita80 Re: Supermarket II 14.01.13, 13:55
            krejzimama napisał:

            > U nas czasem pakująharcerze, ale ja im nie wierze.

            A co ma wiara z pakowaniem zakupow wspolnego? U mnie pakuja kasjerzy na zyczenie klientow, nie zaczynaja tez skanowac produktow nastepnego klienta zanim poprzedni nie odejdzie calkowicie spakowany.
            • krejzimama Re: Supermarket II 14.01.13, 14:04
              U mnie nie. U mnie trzeba sobie przywieżć towar z hurtowni samemu wyłozyc na półke i potem wziąć.
      • podkocem Re: Supermarket II 14.01.13, 16:18
        Podałam karte bo nie wide sensu by wczesniej wypłacac gotwke skoro m
        > oge placic kartą.

        Jezeli jednego dnia robisz zakupy w 5 sklepach karta platnicza OBCEGO kraju, zauwazysz roznice na wyciagu z konta. Lepiej wyplacic od razku kilka stow w bankomacie.
        • kj-78 Re: Supermarket II 14.01.13, 18:52

          > Jezeli jednego dnia robisz zakupy w 5 sklepach karta platnicza OBCEGO kraju, za
          > uwazysz roznice na wyciagu z konta. Lepiej wyplacic od razku kilka stow w banko
          > macie.

          Dziwne, ja wlasnie place wszedzie gdzie moge karta jak jestem w Pl, bo wlasnie nie ma prowizji... W przeciwienstwie do wyplaty z bankomatu. Polecam zmiane banku.
    • 18lipcowa3 o dzizasss 14.01.13, 13:48
      ooo znalazłam rzecz której nienawidze na forum - tego stylu pisania ''idem sem '' itp. ja wiem ,że to ma być żartobliwe i wyluzowane, ale nie cierpię tego, mam wrażenie że autor pisał to pijany albo naćpany
      konwalka tak często pisze, też mam wrażenie że jak tak pisze to jest pijana

      inna bajka- jak warzywa się waży na kasie to słusznie się babka wkurzyła, żeś zapakowała do jednego woreczka
      • kropkacom Re: o dzizasss 14.01.13, 14:51
        Nie mogła wyjąć?
        • morgen_stern Re: o dzizasss 14.01.13, 15:03
          Kropka, zlituj się. Jasne, że mogła, ale chodzi o bezmyślne - lub celowe - utrudnianie życia ludziom, a za to uważam wrzucanie wszystkich warzyw do jednego worka. Niby można i stać potem z miną królowej patrząc, jak kasjerka brudzi ręce marchwią czy selerem, ale czy trzeba?
          • kropkacom Re: o dzizasss 14.01.13, 15:06
            Morgen, czyli dzisiaj celowo utrudniłam komuś pracę? big_grin O kurczę, a pani nie wyglądała na oburzoną. Ja zawsze jak mogę wrzucam w jeden worek. Tak samo pieczywo. Mówię tylko co jest w środku. Warzywa pani wyjmuje.
            • morgen_stern Re: o dzizasss 14.01.13, 15:11
              Do torebki z pieczywem można zajrzeć, warzywa trzeba zważyć, jeśli tak to jest robione w danym sklepie. Może u ciebie kasjerka pokornie się z takim klientem musi użerać, plus dla ciebie.
              • kropkacom Re: o dzizasss 14.01.13, 15:18
                Ona nie wyglądała na pokornie użerającą się. Ot, wyjęła z małej torebki cytryny i zważyła, a potem jabłka i powtórzyła czynność. Ważyła na kasie oczywiście (w Penny). Podała mi wszystko tak abym mogła szybko schować i git. Ja podziękowałam. Koniec pieśni...
                • morgen_stern Re: o dzizasss 14.01.13, 15:29
                  Zapewniam cię, że jeśli w tym worku jest marchew, seler, cukinia i papryka to staje się to trochę bardziej kłopotliwe. Trochę więcej wyobraźni, ludzie...
                  • kropkacom Re: o dzizasss 14.01.13, 15:46
                    Ubóstwiam jak ematki wkurzone przez emigrantkę (która dopiero co chwaliła Polskę w innym wątku) wczuwają się w to co czuje na kasie jakaś obca pani. Jakby to była co najmniej siostra bliźniaczka, a ematka stała jej za plecami. I jeszcze raz powtórzę: jeśli polityka sklepu jest taka, że nie robi się problemów to zazwyczaj się ich nie robi. Tak, jak pani waży na kasie to te warzywka (zakładam czyste) nie są problemem aby wyjęła. I tak je musi na wagę położyć.
                    • morgen_stern Re: o dzizasss 14.01.13, 15:57
                      Mam gdzieś, czy to emigrantka, czy nie, skupiam się na czymś innym. Ty uważasz, że to nie problem, ja uważam, że to utrudnianie ludziom życia, także tym stojącym za klientką - obsługiwanie kogoś takiego trwa wtedy dłużej.
                      Więc może nie ma sensu przerzucanie sie teraz w nieskończoność wciąż tymi samymi argumentami.
                      • kropkacom Re: o dzizasss 14.01.13, 16:06
                        Wiesz co, ja na przykład lubię Lidla u nas, bo zaraz otwierają nowe kasy jak się robi kolejka. I nie muszę się stresować, czy dość dobrze wyłożyłam na taśmę towar, czy dość szybko wyjmuję kartę płatniczą, czy dość szybko pakuje i czy te nieszczęsne warzywa mam "odpowiednio" zapakowane. Nie jestem poza tym nerwowa i nigdy nikt mnie źle big_grin nie traktował. Godzę się na to, ze kasjerki się mylą, uczą lub nie pamiętają kodu jakieś tam bułki. Uważam, że to ok. Amen.
                  • bsl Re: o dzizasss 14.01.13, 16:06
                    morgen_stern napisała:

                    > Zapewniam cię, że jeśli w tym worku jest marchew, seler, cukinia i papryka to s
                    > taje się to trochę bardziej kłopotliwe. Trochę więcej wyobraźni, ludzie...
                    to raz , poprawcie mnie jeśli zele doczytałam , te warzywa nie były zważone , wiec robi sie zamieszanie w tym momencie na kasie
                    • kropkacom Re: o dzizasss 14.01.13, 16:09
                      No jak rany... big_grin Pani skacze ciśnienie, nerwy jej puszczają, bo ma zamieszanie. Nie róbcie z tych kobiet idiotek.
                      • bsl Re: o dzizasss 14.01.13, 16:15
                        kropka daruj sobie .....
                        nei chodzi o to ze pani skacze cisnienie , tylko o to ze musi zawołac kogos z obsługi , ktory musi isc i zwazyc te warzywka i doniesc na kasę
                        a czas ucieka
                        • morgen_stern Re: o dzizasss 14.01.13, 16:19
                          Nie no przecież panny na pewno stoją za kimś takim uśmiechnięte i nienerwowo czekają na swoją kolej, anielice takie. Tylko ja chyba mam ochotę trzepnąć taką agentkę torebkiem po głowie.
                          • kropkacom Re: o dzizasss 14.01.13, 16:52
                            Nie no, jedna druga nakręca big_grin A walcie się po tych łbach...
                            • bsl Re: o dzizasss 14.01.13, 17:17
                              kropkacom napisała:

                              > Nie no, jedna druga nakręca big_grin A walcie się po tych łbach...

                              to było do mnie ?
          • carmita80 Re: o dzizasss 14.01.13, 15:18
            morgen_stern napisała:

            > Kropka, zlituj się. Jasne, że mogła, ale chodzi o bezmyślne - lub celowe - utru
            > dnianie życia ludziom, a za to uważam wrzucanie wszystkich warzyw do jednego wo
            > rka. Niby można i stać potem z miną królowej patrząc, jak kasjerka brudzi ręce
            > marchwią czy selerem, ale czy trzeba?

            Warzywa nie sa umyte?
            • morgen_stern Re: o dzizasss 14.01.13, 15:26
              Tak, u nas w tej zapsiałej Polsce często bywają nieumyte. Takie dziwy, pani tongue_out
              • carmita80 Re: o dzizasss 14.01.13, 15:27
                morgen_stern napisała:

                > Tak, u nas w tej zapsiałej Polsce często bywają nieumyte. Takie dziwy, pani tongue_out
                >
                No dziw uncertain
              • aguila_negra Re: o dzizasss 14.01.13, 16:04
                morgen_stern napisała:

                > Tak, u nas w tej zapsiałej Polsce często bywają nieumyte. Takie dziwy, pani tongue_out

                A jednak nie oburzasz się na kierownictwo sklepu, że takie brudne warzywa sprzedaje.
                Nie rozumiem więc dlaczego z takim zapałem bronisz biednej kasjerki, która musi tych brudnych warzyw dotykać. To klient może, a ona już nie?
                • morgen_stern Re: o dzizasss 14.01.13, 16:11
                  Nie, nie przeszkadzają mi brudne warzywa, i tak je myję w domu. Biorę je przez worek, do którego je potem wkładam. Nawiasem mówiąc i tak rzadko to robię, bo warzywa kupuję przeważnie w warzywniaku, gdzie większość ląduje do jednej siatki.
                  Bardziej przeszkadzają mi takie królewny w sklepach, które w imię wymóżdżonych zasad blokują kolejkę.
                  • aguila_negra Re: o dzizasss 14.01.13, 16:12
                    morgen_stern napisała:

                    > Nie, nie przeszkadzają mi brudne warzywa, i tak je myję w domu. Biorę je przez
                    > worek, do którego je potem wkładam.

                    A ja przez foliową rękawiczkę.
                    Pani kasjerka też ma do dyspozycji takie rękawiczki, więc gdzie widzisz problem?


                    • morgen_stern Re: o dzizasss 14.01.13, 16:20
                      Czas. Obsługiwanie takiej osoby trwa po prostu krócej.
                      • aguila_negra Re: o dzizasss 14.01.13, 16:25
                        morgen_stern napisała:

                        > Czas. Obsługiwanie takiej osoby trwa po prostu krócej.

                        Nie rozumiem. Wzięcie do ręki pomidora zamkniętego w oddzielnym woreczku trwa dłużej niż wzięcie do ręki pomidora bez woreczka? Nałożenie rękawiczki to ułamek sekundy. Zresztą mnóstwo kasjerek w takich rękawiczkach pracuje na stałe.
                        Ale ok, nie chce mi się już tego rozkmniać wink
                        • morgen_stern Re: o dzizasss 14.01.13, 17:00
                          Usiądź kiedyś przy kasie, to zrozumiesz.
          • aguila_negra Re: o dzizasss 14.01.13, 16:01
            morgen_stern napisała:

            > Kropka, zlituj się. Jasne, że mogła, ale chodzi o bezmyślne - lub celowe - utru
            > dnianie życia ludziom, a za to uważam wrzucanie wszystkich warzyw do jednego wo
            > rka.

            Litości! I tak musi każde z tych warzyw wziąć do ręki i zważyć oddzielnie. Cóż więc za różnica, gdy weźmie je z worka, a nie z taśmy. Że rękę musi do środka włożyć?
            Chyba nie sądzisz, że dziewczyna wrzuciła do siaty kilo ziemniaków, dwa kilo marchwi, do tego dosypała trzy kilo mandarynek, zamieszała, uzupełniła drobną cebulką i tak poszła do kasy.
        • aguila_negra Re: o dzizasss 14.01.13, 15:57
          kropkacom napisała:

          > Nie mogła wyjąć?

          Nie, bo się pobrudzi.
        • ira_07 Re: o dzizasss 14.01.13, 16:02
          Ale jak wyjąć? Jest w worku kilka różnych rzeczy. Pani wyjmuje po kolei, waży i wkłada z powrotem do worka? Bez sensu, bo może niechcący zważyć dwa razy to samo no i zwyczajnie niewygodnie, jeśli chce wydostać coś z dna worka. Więc musi gdzieś te warzywa odkładać, tylko gdzie, na taśmę? Na kolanach ma trzymać? Możliwe są różne opcje, ale PO CO?


          Zupełnie nie rozumiem o co autorce chodziło. Miało być zabawnie? Chciała się na coś pożalić? Wyśmiać wymowę kasjerki? Pochwalić, że czyta etykietki?
    • triss_merigold6 Jopowa? 14.01.13, 14:51
      Jopowa ćwiczy dłuższą frazę?
      • morgen_stern Re: Jopowa? 14.01.13, 14:53
        Nieee, to przecież suellen.
        • echtom Re: Jopowa? 14.01.13, 14:55
          Od razu mówiłam, że nie poznam smile Zresztą styl jakiś niepodobny.
          • morgen_stern Re: Jopowa? 14.01.13, 15:00
            Ma tego samego bloga w sygnaturce, nawet był specjalny wątek o tym, że zmienia nicka, raczej ciężko się nie skapnąć.
            • kropkacom Re: Jopowa? 14.01.13, 15:03
              Styl podobny do tego, którym posługuje się na blogu smile
              • anulka.p Re: Jopowa? 14.01.13, 15:22
                A ja już myślałam, że to nowe wcielenie Shellerkismile
                • marychna31 Re: Jopowa? 14.01.13, 19:55

                  > A ja już myślałam, że to nowe wcielenie Shellerkismile

                  fakt, że ten sam rodzaj pretensjonalności
    • puza_666 Re: Supermarket 14.01.13, 14:57
      Ale ta historia ma byc smieszna? Zabawna? Pokazujaca jak to w Polskich sklepach kijowo w UK mega super? Kasjerka nie ma nadprzyrodzonych zdolnosci zeby okreslic cene warzyw na wage wrzuconych do jednego woreczka...no kaman. Ja czesto sama proponuje kasjerkom jakies drobne jezeli mam w portfelu a place wiekszym banknotem - ot zwyczajna uprzejmosc. I nie rozumiem tez zdziwienia ze jakas kobiecina w kasie powiedziala "kaszbak" z angielskim akcentem. Trzeba sie z niej od razu nabijac? To ze fochy stroila jak chcialas cos zostawic przy kasie to juz nie halo, ale reszta??
    • amonette Jaki z tego morał? 14.01.13, 15:24
      Nie trzymaj skrzypiec w trzeciej szufladzie zamrażalnika.
    • lilly_about Re: Supermarket 14.01.13, 15:25
      Wrzucanie wszystkich warzyw do jednego worka i nie zważenie ich wcześniej to idiotyzm ze strony kupującego. Nie wiem skąd się tacy ludzie biorą. Pani z kasy musi to przecież powyjmować i iść zważyć. Nie czytałam wątku, ale jestem pewna, że większość oburzyła się oburzeniem autorki postu.
      • carmita80 Re: Supermarket 14.01.13, 15:30
        lilly_about napisała:

        > Wrzucanie wszystkich warzyw do jednego worka i nie zważenie ich wcześniej to id
        > iotyzm ze strony kupującego. Nie wiem skąd się tacy ludzie biorą. Pani z kasy m
        > usi to przecież powyjmować i iść zważyć. Nie czytałam wątku, ale jestem pewna,
        > że większość oburzyła się oburzeniem autorki postu.

        A dokad kasjer musi isc zwazyc? Kasy sa w wagi wyposazone.
        • lilly_about Re: Supermarket 14.01.13, 15:31
          Nie we wszystkich marketach. W intermarchu np. nie.
          • carmita80 Re: Supermarket 14.01.13, 15:37
            lilly_about napisała:

            > Nie we wszystkich marketach. W intermarchu np. nie.

            Ale to problem sklepu wink
            • lilly_about Re: Supermarket 14.01.13, 15:42
              Nie, to problem kupujących, że się jednej pańci z drugą nie chce osobno zapakować. Nawet gdy waga jest w kasie to kasjerka nie jest od tego, żeby wyjmować, ważyć i znów pakować, przy okazji brudzić ręce. Normalny kupujący osobno pakuje, żeby kasjerka mogła tylko i wyłacznie wrzucić na czytnik. Ale już się zorientowałam, że ty nie należysz do tej grupy więc zamilcz.
              • aguila_negra Re: Supermarket 14.01.13, 15:55
                lilly_about napisała:

                > Nawet gdy waga jest w kasie to kasjerka nie jest od tego, żeby wyjmować, wa
                > żyć i znów pakować, przy okazji brudzić ręce.

                O jesu, faktycznie, bo cała reszta towaru jest sterylnie czysta.
                Łącznie z samą taśmą, pieniędzmi i klawiaturą w kasie.

                > Normalny kupujący osobno pakuje,
                > żeby kasjerka mogła tylko i wyłacznie wrzucić na czytnik.

                Normalny kupujący dba o środowisko i nie mnoży worków, woreczków, torebek i torebeczek tylko dlatego, że pani w kasie ma focha i nie będzie wyjmować każdego warzywa z JEDNEJ torby.
                • morgen_stern Re: Supermarket 14.01.13, 16:00
                  Cytat O jesu, faktycznie, bo cała reszta towaru jest sterylnie czysta.
                  > Łącznie z samą taśmą, pieniędzmi i klawiaturą w kasie.


                  Czy to znaczy, że można na tę taśmę nasr... za przeproszeniem, bo nie jest sterylna? Ludzie! Juz dochodzimy do absurdów. Niech do ciebie dotrze, że nie w każdym sklepie warzywa są czyściutkie, w moim np. nie.
                  • aguila_negra Re: Supermarket 14.01.13, 16:09

                    > Czy to znaczy, że można na tę taśmę nasr... za przeproszeniem, bo nie jest ster
                    > ylna?

                    A gdzieś to wyczytała? Mówię, że wszystko w sklepie jest w jakimś stopniu brudne, więc co za różnica, że kasjerka weźmie do ręki brudnego pomidora czy marchewkę. Więcej syfu jest na pojemnikach z nabiałem i na klawiaturze kasy. A co do taśm, to nie raz, nie dwa prosiłam o wytarcie jej przed wyłożeniem towaru, bo była mokra i się kleiła. W większości przypadków spotykałam się z miną typu "ale o co ci chodzi kobieto??" Mało która kasjerka czyści ją sama z siebie. Bo po co? sad

                    > Ludzie! Juz dochodzimy do absurdów. Niech do ciebie dotrze, że nie w każd
                    > ym sklepie warzywa są czyściutkie, w moim np. nie.

                    W moim też nie. Może powinnam zrobić awanturę, że jako klienta zmusza się mnie do dotykania brudnych warzyw?
                    • morgen_stern Re: Supermarket 14.01.13, 16:12
                      Przecież możesz je wziąć np. przez worek....
                      Już wiem, w czym problem - po prostu brak wyobraźni. Współczuję, ciężko się z tym musi żyć.
                      • aguila_negra Re: Supermarket 14.01.13, 16:13
                        morgen_stern napisała:

                        > Przecież możesz je wziąć np. przez worek....

                        A pani w kasie już nie?

                        > Już wiem, w czym problem - po prostu brak wyobraźni.

                        Dokładnie. Ale nie mnie jej brakuje smile
                        • morgen_stern Re: Supermarket 14.01.13, 16:16
                          Taktak, oczywiście, twoje na wierzchu.
                        • aneta-skarpeta Re: Supermarket 15.01.13, 11:47
                          kasjerka moze wszystko
                          moze wyjmowac i wkladac pomieszane warzywa, obrudzic sobie tasme bo wrzuciłas siemniaki bez torebki, bo tak Ci wygodniej, moze zakładac i zdejmowac rekawiczki

                          moze robic milion różnych rzeczy

                          ale to zajmuje TWÓJ CZAS, bo mało, że twoje zakupy trawją minute dłuzej, to wszystkich przed toba także, wiec musisz dłuzej stac w kolejce z różnych bzdurnych powodów

                          a jesli nie szanujesz swojgeo czasu, to uszanuj czyjśtongue_out
                  • carmita80 Re: Supermarket 14.01.13, 18:27
                    morgen_stern napisała:


                    > Czy to znaczy, że można na tę taśmę nasr... za przeproszeniem, bo nie jest ster
                    > ylna? Ludzie! Juz dochodzimy do absurdów. Niech do ciebie dotrze, że nie w każd
                    > ym sklepie warzywa są czyściutkie, w moim np. nie.

                    Do srania to inne miejsce sluzy, nie wiesz jakie? A skoro w.sklepach sa brudne warzywa to kierownictwo sklepu do doopy.
              • carmita80 Re: Supermarket 14.01.13, 18:25
                lilly_about napisała:

                > Nie, to problem kupujących, że się jednej pańci z drugą nie chce osobno zapakow
                > ać. Nawet gdy waga jest w kasie to kasjerka nie jest od tego, żeby wyjmować, wa
                > żyć i znów pakować, przy okazji brudzić ręce. Normalny kupujący osobno pakuje,
                > żeby kasjerka mogła tylko i wyłacznie wrzucić na czytnik. Ale już się zorientow
                > ałam, że ty nie należysz do tej grupy więc zamilcz.

                A co cie tak pancie w oczy kola? A kasjerzy sa jak najbardziej od tego aby towar skasowac, jesli musza w tym celu zwazyc to jest to ich praca i fochow strzelac nie musza a nawet nie powinni. Nie wiem do jakiej grupy naleze ale ty nie waz sie kogokolwiek uciszac na forum. Dobrze to zapamietaj na przyszlosc.
            • aneta-skarpeta Re: Supermarket 15.01.13, 11:44
              jesli klienta jest ciemna jak tabaka w rogu i nie widzi tablic TU WARZYMY OWOCE I WARZYWA lub WARZYWA I OWOCE WARZYMY PRZY KASIE to de facto sobie robi kłopot, bo to ona musi przy tej kasie czekac, zamiast to SOBIE usprawnić

              inna kwestia, że jak jade do obcego, innego kraju i robie zakupy to się lepiej rozgladam, bo zakładam, że niektóre zasady moga sie różnic, poza tym mogę sie spytać obsługi ( cenna umiejętność)

              i wtedy płynnie i szybko jestem obsłużona przy kasie i niepotrzebnie sobie nie komplikuje takich prostych czynnosci jak zakupy
              • lusitania2 Re: skarpeta 15.01.13, 14:14
                aneta-skarpeta napisała:

                > jesli klienta jest ciemna jak tabaka w rogu i nie widzi tablic TU WARZYMY OWOCE
                > I WARZYWA lub WARZYWA I OWOCE WARZYMY PRZY KASIE

                a w których to sklepach tak okrutnie obchodzą się ze sprzedawanym towarem? I językiem polskim?
                • aneta-skarpeta Re: skarpeta 15.01.13, 15:03
                  to dlatego, że za duzo myslałam o warzywach
          • aguila_negra Re: Supermarket 14.01.13, 15:52
            lilly_about napisała:

            > Nie we wszystkich marketach. W intermarchu np. nie.

            I jak zapomnisz zważyć towar, to kasjerka idzie to zrobić za Ciebie?
            Zostawiając otwartą kasę? Jakoś nie sądzę. Nie chce im się nawet wołać tych pań, co biegają sprawdzać kody. Klient sam musi wrócić i zważyć towar.
            • lilly_about Re: Supermarket 14.01.13, 16:00
              Nie zapominam. I nie utrudniam jej pracy. W jakiś sposób was to uszczęśliwia, że wy utrudniacie?
              • aguila_negra Re: Supermarket 14.01.13, 16:11
                lilly_about napisała:

                > Nie zapominam.

                Naprawdę? Nigdy Ci się nie zdarzyło?
                Chylę czoła.

                > I nie utrudniam jej pracy. W jakiś sposób was to uszczęśliwia, ż
                > e wy utrudniacie?

                Tak, ja zawsze celowo zapominam, bo strasznie mnie to bawi, jak się kobieta wkurza, a z nią pół kolejki. I nieważne, że biegnę wówczas z wywieszonym językiem na drugi koniec sklepu, żeby sobie zważyć towar. Ważne, że jestem szczęśliwa, bo komuś utrudniłam życie.
                • lilly_about Re: Supermarket 14.01.13, 16:57
                  Akurat o pakowanie do jednego worka mi chodziło. Ciebie nie bawi, jak zapomnisz zważyć, ale kobietę ma bawić, jak jej spakujesz wszystko do jednej siaty.
                  • podkocem Re: Supermarket 14.01.13, 17:08
                    Biedne te kasjerku w moim jukeju bo im zawsze do jednego worka pakuje. Trudno, bym pakowala osobno jedna marchewke, jedna pietruszke i jedna papryke. Nie jest w tym worku 50 kg warzyw i nie kaze jej wybierac maku z popiolu. 3-5 sztuk warzyw wyjac z worka to pol sekundy roboty. Moge oczywiscie wrzucic je luzem ale wtedy pobrudze koszyk. Latwiej umyc tasme niz 500 koszykow.
                    • kai_30 Re: Supermarket 14.01.13, 19:36
                      Ale jak to pobrudzisz koszyk? To one NIE SĄ UMYTE??? Przecież w cywilizowanych krajach, takich jak UK, podobno są... wink

                      Ad rem: w większości sklepów w mojej okolicy wagi są przy kasach. Jak już kupuję w innym sklepie, niejednokrotnie zdarza mi się zapominać o ważeniu. I tak, kasjerka zostawia kasę i leci ważyć, bez słowa, a mi zawsze głupio i mocno przepraszam, bo widzę, jak to jej utrudnia pracę i jak wkurza osoby czekające za mną. No, ale ja jestem tutejsza, a nie zagramaniczna.
        • landora Re: Supermarket 15.01.13, 13:06
          Zależy gdzie, w Carrefourze jest samoobsługa i trzeba sobie samemu zważyć. Jest to z resztą napisane przy warzywach.
      • aguila_negra Re: Supermarket 14.01.13, 15:50
        lilly_about napisała:

        > Pani z kasy musi to przecież powyjmować i iść zważyć.

        LOL. Nigdy nie spotkałam się z kasjerką, która wychodzi z kasy i biegnie na "warzywny" zważyć towar. Zawsze to klient sam dyrda, jak zapomni tego zrobić.
        A tutaj jak sądzę kasjerka ważyła sama, ale przy kasie, więc co dla niej za problem wyjąć poszczególne warzywa, ważyć i wkładać ponownie do torebki. Sama też tak robię, że wkładam pojedyncze sztuki do jednego woreczka, żeby nie mnożyć fafnastu torebeczek oddzielnie na selera, pietruszkę, marchewkę czy pomidora.


    • mondovi Re: Supermarket 14.01.13, 15:28
      W związku z nawiązaniem do SV aż chce się zapytać "czy ta kwoka, proszę pana, była dobrze wychowana?".
    • chyba.ze ani śmieszne ani zabawne 14.01.13, 15:38
      ... a na dodatek autorka lekceważy czytających
      • morgen_stern Re: ani śmieszne ani zabawne 14.01.13, 15:47
        Zarzuciła gorący temat i poszła. Ponieważ większość głosów jest przeciw, to wróci i powie, że to taka podpucha była i ojejejej wszystkie się nabrałyśmy!
        • podkocem Re: ani śmieszne ani zabawne 14.01.13, 16:24
          Jestem, jestem. Kurde, no nawet na sanki w tym kraju na kilka godzin wyjsc nie mozna bo juz foch jest, ze gdzies sie ucieka big_grin No co za ludzie! Tak fajnie jest, snieg jest super, troche juz obesrany na chodnikach, ale na gorkach jeszcze bialy!
    • alienka20 Re: Supermarket 14.01.13, 17:05
      Już masz koszyk taki wielki na kółkach, bo wsunąłeś dwa złote w dziurkę
      I biegniesz razem z tłumem i wzrokiem rozbieganym
      Na błyszczącą, pełną towarów halę.

      Supermarket, Supermarket, tu w niedzielę też drzwi są otwarte
      Niskie ceny i promocje, o nowość! - ale emocje.
      Supermarket, Supermarket, patrzysz z dumą na naszą gospodarkę
      Tu marzenia ludzkości się spełniają, każdy przecież chce coś kupić tanio.

      Człowiek czuje się jak Europejczyk, nie musisz kupić, możesz dotknąć i obejrzeć
      To bardzo jest wskazane dla dorosłych i dla dzieci poobracać się w eleganckim świecie.
      Super dziewczyny proponują pyszną kawę, zaraz obok kaszankę i chałwę
      Już nie ma opakowań burych i szpetnych, nadzór kamer niezmiernie dyskretny.
      Supermarket...

      Miga w oczach od ilości produktów, ze sto rodzajów jest samych jogurtów
      Wędliny przyrządzone na różne sposoby i w folii apetyczne podroby.
      Zmieniło się o całkiem niezły procent od tych czasów, gdy wyłącznie był ocet
      Jeszcze tylko pakujesz aromatyczne śledzie, pełen koszyk i tak ledwo jedzie.
      Supermarket, Supermarket, świat się zmienia w handlową bajkę
      Tu z całą rodziną przychodzisz, to styl życia albo nawet hobby.
      Supermarket, Supermarket, niektóre ceny niższe chyba o połowę
      I dopiero, gdy dojdziesz do kasy - co? Ile? - łapiesz się za głowę
      Gdy kasjerka wymieni kwotę, bark powietrza, serce wali jak młotem
      Lecz do nikogo nie możesz mieć pretensji, że wydałeś właśnie pół pensji.
      Supermarket, Supermarket, ocierasz czoło zroszone potem
      Lecz nagle radość cię rozpiera, radość cię rozpiera
      W dziurce koszyka zostało dwa złote.

      Kabaret OT.TO
    • to_ja_tola Re: Supermarket 14.01.13, 18:56
      a opisywanie twoich zakupów na forum ma służyć???
    • duola77 Re: Supermarket 14.01.13, 19:00
      mnię ciebię jest żal ,że takiego szoka kulturowego przeżyłaś
      no , rili sori smile
    • nanuk24 Re: Supermarket 14.01.13, 23:39
      Rozumu to ty nigdy nie mialas, ale mam wrazenie, ze resztki, ktore ci zostaly poszly ze starym nickiem.
    • lady-z-gaga Re: Supermarket 15.01.13, 00:04
      Chlop przyzwyczajony do bagietek. Idzie na dzial z pieczywem, wraca z bulkami. Ty - stara! Prawie wcale bagietek nie ma, jakies suchary zostaly, za to buuuuuulek! O rajusku! Z 10 takich wnek zaszkolych z bulkami.


      No lekko to Ty nie masz w życiu, z takim matołem strach jechac za granicę....to jego pierwszy wyjazd? nie mogłas go wczesniej ostrzec, że za miedzą bywa inaczej i inne bułki leżą w pojemnikach?
    • morgen_stern Re: Supermarket 15.01.13, 09:54
      A jeszcze chciałam dodać, że kijowy masz ten nowy nick, suellen bardziej mi się podobało.
      • thorgalla Re: Supermarket 15.01.13, 10:18
        morgen_stern napisała:

        > A jeszcze chciałam dodać, że kijowy masz ten nowy nick, suellen bardziej mi się
        > podobało.

        Zgadzam się.
        Nie było mnie jakiś czas na forum więc nie znam historii zmiany ale pewnie miałaś powody.
        • morgen_stern Re: Supermarket 15.01.13, 10:20
          Nie były to chyba powody bardzo ważne, bo sama ogłaszała to wszem i wobec w osobnym wątku.
        • podkocem Re: Supermarket 15.01.13, 11:57
          Zmieniłam na polski bo wolę używać polskiego i zrezygnować z obcych słów o ile to tylko możliwe. Niezmiernie drażnią mnie angielskie wstawki w jezyku poskim, zwłaszcza u Polaków na Wyspach, co zdarza się nagminnie. Niestety zdarza się też u Polaków w Polsce i zupelnie nie rozumiem dlaczego (wspomniany kaszbak - tak to się pewnie będzie za 5 lat pisać?). Postanowiłam, że ja tego nie będę.
          Podkocem, bo zazwyczaj piszę na forum z pozycji połleżacej na kanapie pod kocem.
          • morgen_stern Re: Supermarket 15.01.13, 12:00
            Co nie zmienia faktu, że jest kiepski wink
            • podkocem Re: Supermarket 15.01.13, 12:55
              To jest Twoja osobista opinia z którą się nie zgodzę smile. Za kilka miesięcy nikt nie będzie pamiętał o sueellen. Kwestia przyzwyczajenia.
              • wuika Re: Supermarket 15.01.13, 13:05
                Ematka wypomni Ci wszystko tongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka