bergamotka77
01.03.13, 00:07
Przepraszam za ten spam poniżej wkleiła mi się odpowiedz do lily evans zamiast nowego watku. Biore to na karb zmeczenia - wybaczcie!
Jestem ciekawa ile zajmuja wam poranne przygotwania do wyjscia z domu, bo czytam tu i owdzie "wstaje o 5:00 rano, wychodze 6:20" Serio potrzebujecie az tyle czasu? Jestem w szoku, bo rano sen nasz i dzieci jest czyms cennym i w zyciu nie zrywalabym dzieci poltorej godziny przed wyjsciem o tak haniebnie wczesnej porze. Czy 45 min do 1 h nie wystarczy? Ja mam ekspres poranny - od obudzenia do wyjscia zamykam sie czasem w pol godziny z nasza czworka - ja, maz i dwojka dzieci, ale tylko starszy synek je sniadanie. Z czego wynika ten ogrom czasu? Nie licze dojazdu do przedszkola/ szkoly tylko czas od obudzenia do wyjscia. Jak wygladaja wasze poranki? Nie szkoda wam snu?