Dodaj do ulubionych

seriale, które nie zażarły

08.03.13, 10:18
Macie seriale, które uznawane są za świetne, kultowe, odniosły sukces a jednak Wam nie podeszły.
U mnie to jest "Six feet under", "Dexter", "House", "Mad Man".
Tak własciwei nie wiem dlaczego. Po prostu nie wciągają.
Co ciekawe oglądam schematyczny, prosty "Suits". Widze jaki jest denny, ale czekam na każdy kolejny odcinek.
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 10:21
      Boardwalk empire, Spartacus
      • roodolff Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 10:22
        Gotowe na wszystko
        • yoka1 Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 10:54
          roodolff napisał:

          > Gotowe na wszystko

          mnie też nie wciągnęło
      • yvi1 Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 10:23
        Mad Men,Dexter i pare innych.
        Maz oglada ,ja wole inne smile
      • krejzimama Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 10:23
        Boardwalk Empire uwielbia
        Spartacus po swietnym pierwszym sezonie i prequelu tak zjechal na dol, że przestałam oglądać.
    • bri Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 10:23
      A po ile odcinków obejrzałaś każdego? Ja się wciągam zwykle dopiero gdzieś w połowie pierwszego sezonu.

      Nigdy nie obejrzałam ani jednego odcinka Grey's Anatomy.
      • krejzimama Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 10:24
        jesli 6-7 odcinków mnie wciągnie daje sobie spokój.
    • melancho_lia Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 10:25
      six feet under, dexter,
    • morgen_stern Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 10:27
      Dexter - dla mnie ten serial jest wręcz żenujący.
      Rodzina Soprano - nuda.
      Wire - to samo, nie chwyciło mnie.
      • krejzimama Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 10:31
        Soprano w pewnym momencie mnie znudziłao, ale dobrnęłam do końca.
        Wire - jeszcze ie podeszłam.
        • mondovi Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 11:49
          The wire - pierwszy sezon obejrzałam, do drugiego nie podeszłam, ale może się rozkręcił wink
    • mondovi Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 10:33
      Gotowe na wszystko, Seks w wielkim mieście, Borgias i wiele innych. Dextera i 6ft under akurat lubię wink
    • lilly_about Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 10:36
      House i Seks w wielkim mieście. Nie ogarniam fenomenu tych seriali.
      • morgen_stern Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 10:37
        Aaa no i House. Można obejrzeć z braku laku odcinek czy dwa, ale też nie chwytam fenomenu, szczególnie zachwytów nad tym chamskim lekarzem.
      • hanalui Re: seriale, które nie zażarły 11.03.13, 18:36
        lilly_about napisała:

        > House i Seks w wielkim mieście. Nie ogarniam fenomenu tych seriali.

        A oglądałas w oryginale czy z tłumaczeniem/napisami/dubbingiem?
        Jeśli opcja 2 to tak jak byś chciała by zagraniczniacy kumali Alternatywy czy Rejs
    • marusia_ogoniok_102 Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 10:40
      "Czas honoru" - ale to nie ze względu na nieciekawość, tylko na to, że błędy, bzdury i zwykła wręcz propaganda (tylko źle zrobiona) aż waliły po oczach. Już "Czterej pancerni" chyba lepsi pod względem historycznym - a przynajmniej znacznie ciekawsi. I przynajmniej wiedzieli, PO CO mają karabiny i czołg i gdzie się w ogóle znajdują.
      • anek130 Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 11:03
        a co konkretnie pokazali niezgodnego z prawdą? a może to nie miał być serial stricte historyczny?

        Ania
      • krejzimama Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 11:05
        Mimo wszystkich wad lubie Czas Honoru.
      • aurita Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 11:28
        > Czterej pancerni" chyba lepsi pod względem historycznym -


        uwielbiam czterech pancernych ale pod wzgledem historycznym to to sie ma tak do prawdy jak piesc do nosa, jak mozna bardziej mijac sie z prawda?
        • marusia_ogoniok_102 Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 21:23
          Można - i można być przy tym obraźliwym wręcz. Bo pokazanie, że nasza partyzantka w niczym nie ustępowała francuskiej - była równie pocieszna - jest obraźliwe właśnie.

          Najbardziej rozwaliła mnie sytuacja:
          - Gestapo złapało naszego! Odbijamy go!
          - Moment, zapytajmy o zgodę dowództwa...
          - I co?
          - Nie ma zgody.
          - ...chrzanić dowództwo, i tak odbijamy!
          A Rudy właśnie się w grobie przewrócił.
      • jowita771 Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 11:45
        Mnie CzH podobał się bardzo, z kolei np. w "Stawce większej niż życie" przeszkadzają mi fryzury i ubiór pań, pod tym względem CzH bije Klossa na głowę. Nie mogę tych natapirowanych głów i wąskich spódnic nad kolano przetrawić. Marusia w "Pancernych" na linii frontu w mini, cienkich rajstopach i kozaczkach tez była niezła. Tylko się nie postarali, bo kozaczki bez obcasów.
        • marusia_ogoniok_102 Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 21:25
          No dobrze, skoro muszę bardziej uzasadnić swoje zdanie, to zacytuję analizę pierwszego odcinka, z którą zgadzam się co do joty:
          "Zacznijmy od tego, że chłopak przelotem zobaczył fragment w tvp. Jako, że nazista był fajny, a przesłuchanie obiecujące, a i sam lubił Klossa, postanowiliśmy dać szansę polskiemu serialowi. Szczególnie takiemu, który na filmwebie otrzymał średnią 8.1.

          Oto i opis:

          „Sami wybrali los straceńców. Z zachodu wracali do piekła okupowanej Polski, żeby tu walczyć. Zginął co trzeci z tych, którzy dotarli do kraju.
          "Czas honoru" jest opowieścią o losach grupy młodych polskich oficerów - tzw. "cichociemnych" skoczków - zrzuconych na teren okupowanej Polski 16 lutego 1941 roku.

          "Cichociemni" to nazwa, która powstała wśród żołnierzy polskich w Szkocji na tajnych kursach dywersji dla kandydatów do służby w kraju. Określała trafnie jej cel: konspiracyjną... walkę z Niemcami i specyficzny sposób włączenia się do niej - tajny przerzut samolotem i nocny skok na spadochronie, akcje szpiegowskie i dywersyjne.

          W serialu twórcy pokażą losy kuliku takich bohaterów - Bronka Wojciechowskiego, Michała, Czesława i Władka Konarskich, Janka Webera oraz ich najbliższych i przyjaciół.”





          A teraz recenzja pełna spoilerów:

          Piszą Szkocja, a na dzień dobry wita nas napis „Anglia”. Dalej otrzymujemy pruską zabudowę, sielankowe szkolenie i Anglików z polskim akcentem. Ale nie to najważniejsze w końcu. Mamy przecież bohaterów. Cztery ładne mordy, o nienagannych klatach i zachowaniu typowych, zarozumiałych i buzujących hormonami smarkaczy. Kto ich, i dlaczego akurat ich, wybrał na misję do Polski, tego nie wiadomo (zastanawiam się też, czy ojciec i jego dwóch synów powinni być razem w jednej 'profesjonalnej' grupie). Charakter gó...arzerii rysuje mam się już wyraźnie podczas przerzutu. Bohaterowie rozmarzeni wzdychają do zdjęć swoich ukochanych. Wracają z wojskowych kolonii (bo jak nazwać sielankowe skakanie przez płotki w Anglii/Szkocji/Gdzieśtamlandii?) nie dla ojczyzny, ale by móc wreszcie ujrzeć swoich dawno nie widzianych kobiet. I tu pojawia się pierwszy, jakże sensacyjny zwrot akcji. Dowódca porwał ich zdjęcia! Szkoda... Zamiast fatygować się z kulawym opierniczem, mógł te asy przecież z miejsca wywalić z samolotu.
          No dobra, mała wpadka była, młokosy pokornie podarły zdjęcia i teraz, wyrzekłszy się swoich własnych potrzeb, skaczą dla dobra narodu, by ratować naszą drogą ojczyznę. Świetnie wyszkoleni ludzie, spieprzają akcję już parę minut po owym zrzucie. Mieli zlikwidować świadka – nie zlikwidowali, mieli pozostać niespostrzeżeni - dopuszczają by Niemiec w krzakach zobaczył jak zwijają swój rozwiany na drzewach spadochron, mieli nie zwracać na siebie uwagi – zostali aresztowani przez Niemców (no i ich oczywiście jakimś cudem zlikwidowali). Dobrze, że chociaż zakopali złoto (które swoją drogą źle zakopali, bo niewiele odcinków później zostali okradzeni przez Polaków <3). Witamy w domu.
          Niemcy natomiast w tym czasie nie próżnują. Ich przesłuchania są tak niesamowite, że Polaczek, nie dość, że wyśpiewał gdzie będzie zrzut, to nawet po jego odwołaniu, będąc uwięzionym, w magiczny sposób odebrał nową datę.
          Równolegle z kolei mamy akcję w szpitalu, w którym Gestapo postanowiło sprawdzić listę pacjentów. Lekarka (nota bene matka dwóch spadochroniarzy i zona trzeciego), która postanowiła uratować życie przestrzelonej osobie, ma problem. Musi zatuszować przed Niemcami ranę postrzałową. Podmienia więc pacjenta. Niemcy otrzymują jej asystenta. Tyle, że na karcie napisane było, że robotnik został przebity palem podczas wypadku na budowie. Gdyby sprawdzili, okazałoby się, ze rana nie dość, że niemiłosiernie szybko się zagoiła, to jeszcze nie pozostawiła blizny. Zaś postrzelonego pacjenta oznakowano jako zmarłego na tyfus. Ach, szkoda, że Niemcy w tym przypadku nie sprawdzili listy, nie podliczyli ludzi i zwyczajnie nie kazali asystentowi ściągnąć bluzy.
          Ale przejdźmy teraz do naszych czterech pancernych i ich psa... tfu, dowódcy.
          Jednego z nich zrobiono assassinem oraz ulokowano jako pseudo-kolejarza u polskiej rodziny. Dano mu także oddział rodzeństwa do pilnowania... tfu... do przeprowadzania akcji. Co osiągnął? Wykonał jedno zlecenie na nieuzbrojonej kobiecie, a przy okazji nabawił się rany postrzałowej, od umundurowanego wehrmachtowca, gdyż akcję palant przeprowadził w parku pełnym ludzi. Oczywiście, że zastrzelił Niemca, lecz po owych strzałach ani myślał o ucieczce. Musiano mu krzyczeć 'uciekaj'. A co z oddziałem? Za oddział stanie on teraz przed sądem wojennym. Choć rozkazem zabronił chłopaczkom podejmować własną akcję, chociaż oboje winnych podczas akcji zginęło (ach, przepraszam, jeden władował sam sobie kulę w łeb), nie powie prawdy – będzie ich chronił za wszelką cenę. Wspomnę jeszcze, że akcja wykonana została w czasie gali teatralnej pełnej Niemców. Gdybym nie wiedziała lepiej, to stwierdziłabym, że chłopaczki lubili filmy Tarantino.
          Więc co drogi pan cichociemny osiągnął...? Otóż przespał się z żoną swego gospodarza.
          Drugi trafił do stolarza i zegarmistrza. Choć u zegarmistrza co nieco jeszcze czasem podrabia, to u stolarza świetnie kształci się do zawodu – wiecznie polerując trumny. Co udało mu się osiągnąć? Otóż, miał podrobić pieczęć, by włamać się do mieszkania i paczkę z niego wyciągnąć. Pieczęć podrobił. Jej zdjęcia zdobył, jednak nie po cichu jak miał, bo przy okazji zabił niemieckiego sąsiada (imho cios nie powinien tamtego zabić – sprawić ból, odrzucić – tak, ale ten cios nie zabija). Więc do sprzątnięcia trupa musiał zaangażować dwóch przypadkowych cywilów. Jak się okazało, podrobiona pieczęć nie była już potrzebna, gdyż w mieszkaniu zamieszkał niemiecki wojskowy. Więc dozorca otworzył bohaterowi i jego towarzyszu drzwi, by ci mogli paczkę wyciągnąć. Niemiec jednak wrócił. Okazał się obdarzony anielską cierpliwością w stosunku do dozorcy. Skrytkę oczywiście źle zamknięto, a ucieczkę dokonano przez drzwi, za plecami Niemca.
          A co bohater osiągnął? Nawiązał listowny kontakt z narzeczoną w getcie.
          Trzeci nie zdążył się niczym wsławić. Wpadł na łapance, za broń, którą pewien anonimowy partyzant, nieumiejętnie/niepotrzebnie porzucił przy murze. Dalej to już były przesłuchanie – czyli nie pokazywane bicie.
          Co osiągnął? Zgubił swoją kapsułkę z trucizną.
          Ostatni, czwarty z cichociemnych, wbrew swojej dupowatości, osiągnął najwięcej. Zdobył pomoc dziewczyny na poczcie, a poza tym wolnym czasie w iście cudowny sposób odzyskał ukradzione złoto.
          Sam dowódca natomiast wbrew wszelkim zasadom nawiązał stały kontakt ze swoją żoną. I na tym jego osiągnięcia się kończą. Ach, przepraszam. Zagrabił liście na podwórku.
          W efekcie po pierwszych odcinkach, człowiek nie dość, że nie nawiązuje mentalnego kontaktu z bohaterami (nie zapamiętałam ani jednego imienia!), nie dość, że są oni mu obojętni, to jeszcze ich nieudolność i brak trzymania się zasad przy misji, na którą zostali przez naród posłani, sprawia, że ma się ich serdecznie dosyć i tylko czeka na ich flaki. Jeżeli film miał budzić jakieś odczucia patriotyczne, to muszę powiedzieć, że doskonale osiągnięto efekt przeciwny do zamierzonego. Niemcy są tu tymi, których chce się oglądać, którym się kibicuje, którym coś się udaje i którzy zachowują się jak na twardych sukinsynów przystało. Szkoda tylko, że mają niewielką ilość czasu antenowego, oraz, że bohaterów mają jedynie trzech.
          I tak ugrzęźliśmy na ósmym odcinku. Muszę przyznać, że ja nawet dobrze się bawię. Komiczność oraz absurdalność akcji naprawdę potrafi poprawić człowiekowi humor. A fabuła i nieporadność bohaterów względem niej pozwalają mi się dowiedzieć, że Polski ruch oporu nie ustępował Francuskiemu i Włoskiemu. Był równie pocieszny.
          Rozwiodę się jeszcze nad kamerą, która jest ekstremalnie statyczna. Prezentowane są nam w kółko te same lokacje, z tego samego punktu pokoju. Jeżeli spróbuję oczami wyobraźni dojrzeć jakikolwiek
          • marusia_ogoniok_102 Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 21:26
            i końcówka:
            "A właśnie z nudów, człowiek stara się ogarniać szczególiki takowych pomieszczeń, skoro już tysięczny raz widzi tę samą kawiarnię w Warszawie. Ta sama kawiarnia, ten sam kościół, ta sama zakrystia, ten sam budynek publiczny, te same szklanki. Klatki schodowe tylko się zmieniają.

            Opening: biało-zielona czołówka z patetyczną muzyczką i randomowymi scenami. Aż człowiekowi na usta ciśnie się melodia z 'na dobre i na złe'.

            W sumie całość to telenowela dla znudzonych sielankowymi klimatami współczesnej beztroski.

            Ach i pamiętajcie. Wszyscy obchodzą Wielkanoc."

            I to wszystko, co mam do powiedzenia na ten temat. Plus mój poprzedni post o odbijaniu od Gestapo.
    • joanekjoanek Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 10:55
      Ja Mad Menów nie dałam rady, a zmęczyłam (autentycznie zmęczyłam, z okropnym bólem) aż dwa sezony, bo myślałam, że może to ja jakaś głupia jestem. Nie pomogło.
      I Gilmore Girls wprawdzie obejrzałam całe, bo miały miejscami fajne teksty, ale z dużą dozą nieprzyjemności.
      Oglądam mnóstwo, bo jak pracuję, to musi mi coś w słuchawkach gadać po angielsku, i seriale się dobrze sprawdzają, bo nie mam przymusu "uważania" na to, co się dzieje. Więc nie jestem wybredna, no ale te dwa mnie przerosły.
    • adwarp Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 11:56
      oglądam tak mało seriali, więc trudno mówić o wciąganiu.
      z wymienionych przez ciebie wciągam się w Mad Mensmile
      próbowałam się wciągnąć tzn obejrzeć Dr House, nie daje rady, nie rozumiem fenomenusad
    • swiecaca Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 12:02
      dr House - nie mogłam znieść pokazywanego cierpienia pacjentów
      Mentalist - za łatwo mu szło rozwiązywanie zagadek
    • xyxzza Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 12:04
      Dexter,sam głos tego gościa mnie wkurza, serial też jak dla mnie nuda, a mnóstwo osób się zachwyca. House - można obejrzeć, jak nic innego nie ma do roboty, ale fenomenu nie pojmuję.
    • d.o.s.i.a Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 12:04
      U mnie to jest "Six feet under", "Dexter", "House", "Mad Man".
      > Tak własciwei nie wiem dlaczego. Po prostu nie wciągają.
      > Co ciekawe oglądam schematyczny, prosty "Suits". Widze jaki jest denny, ale cze
      > kam na każdy kolejny odcinek.

      No coz, ale to swiadczy tylko i wylacznie o Tobie...
      • krejzimama Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 12:46
        No tak, zapomniałam o dopisku "wątek na luzie".
    • d.o.s.i.a Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 12:08
      A w jakim jezyku ogladasz te seriale?
      Probowalam obejrzec odcinek Housa po polsku i jedyne co moge powiedziec to ZENADA. Juz fakt mowienia do siebie per Pan/Pani, podczas gdy w orgyinale mowia do siebie po nazwisku, mnie rozwalil na lopatki. Bo to w ogole rozklada klimat na lopatki. No jak mozna do Housa powiedziec "Pan"!!!!
      To samo z Big Bang Theory - no po prostu nie da sie tego ogladac po polsku. Jest tak czerstwy, ze masakra.
      • wrednadziewucha Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 13:53
        Rozbawiłaś mnie. Idąc Twoim tokiem myślenia odpiszę Ci w taki nieortodoksyjny sposób, uwaga:

        ZROBIŁAŚ MI DZIEŃ.

        Cześć, dzięki, hej.
        • d.o.s.i.a Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 14:13
          Ale o co Ci chodzi??
          • wrednadziewucha Re: seriale, które nie zażarły 09.03.13, 12:38
            O to, że kiedy seriale są tłumaczone na język polski to najczęściej z zachowaniem polskiego kodu kulturowego, więc w Housie mówią do siebie 'pan', 'pani'. Jak by to brzmiało po polsku, gdyby mówili sobie po nazwisku? Tak się nie mówi w Polsce.

            Ludzie oglądają seriale z dubbingiem i wiadomo, że musi wszystko być zrozumiałe dla przeciętnego odbiorcy. Poza tym, przy tłumaczeniu seriali trzeba zwracać uwagę na czas, często kosztem jakości tłumaczenia-nie da się zawrzeć wielu smaczków, niuansów, a szkoda. Niemniej irytują mnie osoby psioczące na tłumaczenia seriali, bo wydaje się komuś że zna język i może sobie powiedzieć że tłumaczenie beznadziejne. Nie jest to niestety takie proste, to dosyć skomplikowany proces i polega głównie na eliminacji i przekształcaniu. Zastanów się następnym razem jak napiszesz że przekład głupi i beznadziejny.
            • d.o.s.i.a Re: seriale, które nie zażarły 11.03.13, 18:12
              O to, że kiedy seriale są tłumaczone na język polski to najczęściej z zachowan
              > iem polskiego kodu kulturowego, więc w Housie mówią do siebie 'pan', 'pani'. Ja
              > k by to brzmiało po polsku, gdyby mówili sobie po nazwisku?

              Ale w Ameryce tez nie mowia do siebie po nazwisku, a mimo to cala ekipa w Housie mowi do siebie po nazwisku a nie Dr. House, Dean Cuddy. Jak pierwszy raz uslyszalam Thirteen mowiaca do Housa per Pan to myslalam, ze z krzesla spadne. To jest w ogole wykrzywienie odbioru dla tego serialu, bo polowa jego sensu zawiera sie w tym jak odnosi sie House do ludzi, a oni do niego.
              Jak by to brzmialo po polsku, pytasz? A no normalnie - czesc House, czesc Cuddy, czesc Wilson. Nie moge na Ciebie patrzec House, idz do diabla House. A nie, nie moge zniesc Pana widoku prosze Pana, niech Pan juz idzie do domu.
              Jakos w tlumaczeniu Przystanku Alaska nie bylo tego problemu i byl Fleischman i O'Connell.
              A z ciekawosci, jak tlumaczyli na polski Cutthroat bitch?

              Na marginesie, u mnie w liceum mowilo sie po nazwisku i po dzis dzien tak sie zwracam do moich psiapsiol z liceum. Po polsku tez sie mowi "a Kowalska to to, a Kowalska tamto".

              > Ludzie oglądają seriale z dubbingiem i wiadomo, że musi wszystko być zrozumiałe
              > dla przeciętnego odbiorcy.

              Ale przez to wlasnie wiele sensu umyka, wiec nic dziwnego, ze sie potem ludziom te seriale w ogole nie podobaja i o to mi tylko chodzi. No bo jak sie maja podobac, jak w ogole nie oddaja np. sarkazmu Housa, albo jego powiedzonek. Gdybym ogladala Big Bang po polsku to bym uwazala, ze jest to przyglupia i dretwa komedia, a jest to jeden z lepszych i cietych seriali jakie znam. Ale PO ANGIELSKU!
              Tak wiec, postuluje, zeby wypowiadac sie o czyms tylko wtedy gdy widzialo sie to (i zrozumialo) w oryginale.
              • bloopsar Re: seriale, które nie zażarły 11.03.13, 20:58
                > A z ciekawosci, jak tlumaczyli na polski Cutthroat bitch?

                'Wredna zdzira'? 'Wredna suka'? Na pewno na początku było 'wredna' smile
            • hanalui Re: seriale, które nie zażarły 11.03.13, 19:01
              wrednadziewucha napisała:

              > O to, że kiedy seriale są tłumaczone na język polski to najczęściej z zachowan
              > iem polskiego kodu kulturowego, więc w Housie mówią do siebie 'pan', 'pani'.
              > Ludzie oglądają seriale z dubbingiem i wiadomo, że musi wszystko być zrozumiałe
              > dla przeciętnego odbiorcy. Poza tym, przy tłumaczeniu seriali trzeba zwracać u
              > wagę na czas, często kosztem jakości tłumaczenia-nie da się zawrzeć wielu smacz
              > ków, niuansów, a szkoda. Niemniej irytują mnie osoby psioczące na tłumaczenia s
              > eriali, bo wydaje się komuś że zna język i może sobie powiedzieć że tłumaczenie
              > beznadziejne.

              No więc skąd zdziwienie fenomenem danego filmu skoro wiadomo, ze zgubilo sie w tłumaczeniu te wszystkie niuanse i smaczki, a na dodatek przetlumaczylo obcy kod kulturowy na polski kod? 😠?
              Poza tym jakość tłumaczeń dramatycznie spada, już tłumaczy filmów w stylu Beksińskiego nie ma więc powstają zwyczajne buble i koszmarki jezykowo-tlumaczeniowe
    • deszcz.ryb Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 12:24
      Dexter i How I Met Your Mother [tu nawet 1 odcinka nie zmogłam, ale to dlatego, że to sitcom, a ja nienawidzę sitcomów. A ktoś mnie przekonywał, że to wcale nie sitcom, ale inteligentna komedia. Taa... tongue_out]
      • heca7 Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 12:51
        U mnie większość wink
        A najbardziej Dexter, dr. House i wszystkie seriale o wampirach.
        No i Gra o tron.
    • thegimel Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 12:58
      House, Seks w wielkim mieście, Gotowe na wszystko. Nuuuda.
      Czas Honoru był to pewnego momentu spoko, ale im dłużej - tym gorzej. Mało wiarygodne się to wszystko potem zrobiło.
      • japanunieprzerywalempanieposle Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 13:01
        house- to juz wiecej dobrej ironii jest w sexie w wielkim miescie, poza tym schematyczny- jak nie toczen to sarkoidoza...
    • princy-mincy Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 13:12
      Californication- beznadzieja, nie wiem, czym sie ludzie na swiecie zachwycali
    • girl.anachronism Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 13:15
      Dr House, Gotowe na wszystko, Detektyw Monk, Dexter.
    • ira_07 Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 13:18
      Breaking Bad, nie dotrwałam do końca pierwszego odcinka i nic mnie nie zmusi, żebym spróbowała jeszcze raz. The Borgias, klimatyczny ale nudny. Boardwalk Empire - oglądam czasami, ale tylko dla klimatu. Gra o tron - ale to totalnie nie moje klimaty.
      • pelissa81 Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 13:33
        The Borgias - jesli zmeczysz nudny sezon pierwszy, to polecam ci sezon drugi. Obrot o 180 stopni jesli chodzi o budowanie napiecia, postaci, klimat. Wzieli sobie uwagi widzow do serca.
        Lecial rownolegle z GoT II i niektorzy nawet go wyzej ocenialismile
        • deszcz.ryb Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 13:40
          Gra o Tron II to masakra jakaś, bez sensu pozmieniali wątki [po to, żeby było więcej seksu i gołych dup] i to się wszystko kupy nie trzyma [już nie mówiąc o tym, że jest zupełnie nie tak, jak w książce]. Pierwszy sezon był bardzo fajny, ten drugi - beznadziejny. Aż się boję, co wymyślą w trzecim..

          Aha, Californication obrzydliwe jest. Też nie zmogłam.
      • kostruszka Re: seriale, które nie zażarły 10.03.13, 19:49
        No co Tyyyy wink Breaking... cudowny, właśnie skończyłam czwarty sezon.
        Ale fakt - kilka pierwszych odcinków najgorszych z całej serii...
    • kropkacom Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 13:25
      Dexter, Bones, Criminal Minds. Te akurat serialowe procedurale mi nie podeszły.
    • pelissa81 Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 13:30
      Dexter, dr. House - haha, widze, ze nie jestem jedyna. House'a czasem obejrze w TV, ale ogladam tak samo Bones, CSI i inne zapychacze oczu.

      Six feet under - zmeczyl mnie, ale obejrzalam caly.

      Breaking Bad! Probowalam, wiele razy (mezowi sie podobal) i mnie pokonal.

      Californication - pierwszy sezon ok, pozostale nuda (fuck/love/drink)

      True Blood - o rany, jestem juz starej daty i wampiry sie dla mnie koncza na "Wywiadzie z wampirem" Anne Rice. Wszystko potem (lacznie z jej kolejnymi czesciami serii) jest straszna wink

      www.filmweb.pl/search/serial
      Do sporej czesci nawet nie podchodzilam - bo mnie nie interesuje juz tematyka.

      Nie znosze amerykanskich seriali, gdzie wszyscy sa tacy piekni - podziwiam np., ze w takiej Grze o Tron udalo sie zrobic casting z glowa, wszyscy sa dosc charakterystyczni z wygladu, nawet Cersei nie jest klasycznie piekna.

      Lubie za to wynajdywac jednosezonowe perelki (nie przedluzyli, seriale stare, miniserie BBC - niezle trzeba sie nameczycsmile
      • latarnia_umarlych Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 15:23
        > Lubie za to wynajdywac jednosezonowe
        perelki (nie przedluzyli, seriale stare, m
        > iniserie BBC - niezle trzeba sie nameczycsmile
        >

        zaciekawilas mnie, podrzuc cos na zachete wink bo widze, ze mamy zbiezny gust
        • annajustyna Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 15:29
          Przeblysk jutra np. tongue_out
          • pelissa81 Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 17:31
            Dziekuje, zabieram sie do oglądaniawink
          • zefiryna.czarna Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 21:06
            O niee, to jest dopiero gniot jakich malo uncertain drewniane aktorstwo, okropne dialogi i slabiutki scenariusz, szkoda zycia na to 'dzielo' smile
        • pelissa81 Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 17:21
          No to lecimysmile
          1. Poczucony serial:
          Pan Am - uroczny, śmieszny, z nutką serialu kryminalnego. Ciekawi bohaterowie, kliamat lat 50/60, kostiumy, fyzury jak w Mad Men.
          I...w Usa nie zaskoczył. Jeden sezon. www.filmweb.pl/serial/Pan+Am-2011-616831

          2. Stary serial.
          Tu nie wiem, co już oglądałas. Ale np. Po obejrzeniu Rzymu od razu wskoczyłam na książkę i serial "Ja, Klaudiusz".
          www.filmweb.pl/serial/Ja%2C+Klaudiusz-1976-38034
          3. Mini serial
          Sporo tegosmile Ale polecę, które widziałam i mnie wciągnęly

          - Filary ziemii
          - Mildred Pierce (anty-ematkowewink
          - Wielkie nadzieje / Jane Eyre / Emma i inne klasyki BBCsmile
          - Parade's End (chociaż mniej, ale ładnysmile
          tak na szybko, bo oczywiscie - nie pamietam jak mnie ktos pyta, eh.
          • latarnia_umarlych Re: seriale, które nie zażarły 10.03.13, 11:06
            Dziękuję, idę się delektować
      • morgen_stern Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 16:08
        Cytat> True Blood - o rany, jestem juz starej daty i wampiry sie dla mnie koncza na "W
        > ywiadzie z wampirem" Anne Rice. Wszystko potem (lacznie z jej kolejnymi czescia
        > mi serii) jest straszna wink


        Podpisuję się pod tym wszystkim, czym mogę...
        A co do małych angielskich serialików, to czy widziałaś może "Call the midwife"? Urocze! I w ematkowym klimacie smile
    • d.o.s.i.a Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 14:18
      No to juz chyba rozumiem dlaczego z wiekszoscia ejematek mi nie po drodze, skoro House ich nudzil...
      Ale fakt faktem jest, ze ogladanie w oryginale to podstawa. Polskie tlumaczenia sa przewaznie tak dretwe, ze zmieniaja w ogole odbior serialu. Wiec to moze dlatego ematki nie podchwytuja.
      Anyway milego ogladania M jak Milosc wink
      • krejzimama Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 14:23
        OJP
      • morgen_stern Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 16:36
        Dosia, no rozbawiłaś mnie wink Oczywiście, albo wielki House albo M jak Miłość. Przyjmij do wiadomości, że naprawdę nie wszystkim musi się to samo podobać. Dziewczyny tu piszą o Mad Man, który ja pochłonęłam jednym tchem, ale nie czuję się zobligowana do pisania w związku z tym obraźliwych postów. Aaa, no tak, nie jestem dosią. Ty w ogóle napisałaś kiedykolwiek na forum cokolwiek miłego? Nie przypominam sobie.
        • d.o.s.i.a Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 16:45
          >Ty w ogóle napisałaś kiedykolwiek na forum cokolwiek miłego?

          Niestety, ja pisze tylko prawde, a prawda czasem boli... wink
      • elle_hivernale Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 16:40
        Ja oglądałam w oryginale i uważam, że formuła wyczerpuje się po kilku odcinkach. Pacjent choruje na COŚ, leczą go na 3 różne rzeczy, doprowadzając na skraj śmierci, w międzyczasie pointy kręcą się wokół tego jak bardzo House ma to w rzyci, potem doznaje olśnienia w trakcie krojenia parówki/siedząc na toalecie/rozmawiając z przyjacielem. Wychodzi zostawiając wszystkich w stuporze i ratuje komuś życie przy pomocy zazwyczaj absurdalnej metody, np. wtykając komuś podejrzewanego o raka zapałkę w zadek, kurtyna. Ze dwa razy na sezon jakaś śmierć, żeby nie było aż tak strasznie oczywistych oczywistości.
        • d.o.s.i.a Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 16:48
          No tak, ale tak bylo do sezonu 3ego, a potem na pierwszy plan wychodza watki poboczne i to one stanowia o sile tego serialu. Zwlaszcza to, ze nie ma w nim slodko-pierdzenia. A House jest naprawde duzo bardziej wielowymiarowy niz "ma to w rzyci"...
          • elle_hivernale Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 17:07
            Czyli "zaledwie" 60 i kilka odcinków wg tego samego schematu...
            • d.o.s.i.a Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 17:10
              > Czyli "zaledwie" 60 i kilka odcinków wg tego samego schematu...

              Dla mnie te medyczne problemy tez byly interesujace, wiec moglabym tak przez nastepne 500 odcinkow.
      • nanuk24 Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 17:13
        wszystkie wymienione seriale ogladam w oryginale. Nie podeszly mi.
    • m_incubo Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 15:11
      Dexter, Lost dla mnie całkowite nieporozumienie, House'a nawet lubię, natomiast wciągnęły mnie bez reszty od początku do końca Gotowe na wszystko i The Tudors wink
      Żadnych innych nie oglądałam, bo znudziły mnie już na początku.
      • anorektycznazdzira Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 21:28
        O, Lostów tez nie ogarnęłam. Próbowałam się wciągnąć i nic z tego.
        Z to oświadczam oficjalnie, że jestem wielkim fanem wywołanego tutaj do tablicy Housa.
    • pelissa81 Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 15:22
      A co na tym topie?
      www.episodeworld.com/
      top 20 Bookmarks


      !! Game of Thrones - uwielbiam smile
      !! The Big Bang Theory - uwielbiam smile
      Dexter - nie lubie, nie wciagnal mnie
      T he Walking Dead - nie ogladalam jeszcze
      !! How I Met Your Mother - bardzo bardzosmile
      Lost - nuda
      True Blood - nuda
      Fringe - nie ogladalam
      Supernatural - nie ogladalam
      Homeland - sciagnelam, zobaczymy
      Falling Skies - nie ogladalam
      Breaking Bad - niestety nic z tego, nuda
      Arrow - nie znam
      Californication - tylko 1 sezon, pozostale powtarzaja schemat i sa nydne
      House - nie rozumiem fenomenu
      Warehouse 13 - nie znam
      Bones - da sie obejrzec
      Grey's Anatomy - utknelam i juz nie weszlam z powrotem
      Revolution - nie znam
      The Mentalist - nie znam za bardzo

      Wychodzi na to, ze jestem mocno wybrednasmile
      • mia_siochi Re: seriale, które nie zażarły 11.03.13, 20:37
        moje typy:

        > !! Game of Thrones - uwielbiam smile super
        > !! The Big Bang Theory - uwielbiam smile super
        > Dexter - nie lubie, nie wciagnal mnie a dajcież spokój...
        > T he Walking Dead - nie ogladalam jeszcze super
        > !! How I Met Your Mother - bardzo bardzosmile oglądałam, ale bez szału
        > Lost - nuda przy 3 sezonie odpadłam, ale planuję drugie podejście
        > True Blood - nuda
        > Fringe - nie ogladalam lubię
        > Californication - tylko 1 sezon, pozostale powtarzaja schemat i sa nydne nuuuda
        > House - nie rozumiem fenomenu lubię
        > Warehouse 13 - nie znam lubię
        > Bones - da sie obejrzec ujdzie
        > Grey's Anatomy - utknelam i juz nie weszlam z powrotem nuda
        > Revolution - nie znam
        > The Mentalist - nie znam za bardzo
    • vivyan Re: seriale, które nie zażarły 08.03.13, 16:03
      Dla mnie to House (tzn. kilka odcinków jasne, ale im więcej oglądałam, tym bardziej mnie nudził), Dexter (nie mam pojęcia dlaczego, nie podoba mi się i już), no i The Borgias (dla mnie totalne rozczarowania, a seriale historyczne uwielbiam, np. Tudorów obejrzałam jednym tchem!).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka