gazeta_mi_placi 10.06.13, 18:09 Czy we współczesnych klasach zdarzają się nadal tzw. kozły ofiarne czyli najczęściej jedno dziecko (u nas akurat było dwoje) prześladowane przez inne osoby z klasy? I co decyduje, że akurat to, a nie inne dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
z_lasu Re: Kozły ofiarne. 10.06.13, 19:05 Ty już wyłącznie w wirtualu żyjesz? Nie "się zdarzają", ale wręcz można by rzec, że są obowiązkowe - w klasie, w zespole, w dziale, a nawet na dłuższym kursie. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Kozły ofiarne. 10.06.13, 21:36 To przykre. Myślałam, że to już relikt w dobie hiper poprawności politycznej Odpowiedz Link Zgłoś
atteilow Re: Kozły ofiarne. 10.06.13, 21:49 z_lasu napisała: > Ty już wyłącznie w wirtualu żyjesz? Nie "się zdarzają", ale wręcz można by rzec > , że są obowiązkowe - w klasie, w zespole, w dziale, a nawet na dłuższym kursie a także na tematycznych forach internetowych portalach społecznościowych i czatach. Wszędzie tam gdzie da się utworzyć jakiś zbiór osób, a w nim podzbiory i zawsze znajdzie się jednostka nie będąca elementem wspólnym Odpowiedz Link Zgłoś
yenna_m Re: Kozły ofiarne. 10.06.13, 21:51 w każdej społeczności znajdziesz kozła ofiarnego więc i w klasie też Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Kozły ofiarne. 10.06.13, 22:24 Ale jak temu zapobiegać? Jeden z nich jakoś po tym wszystkim ułożył sobie życie (Bóg wie jakim kosztem bo poniewierany był na każdym kroku, a do szkoły trzeba było chodzić przez pełne osiem lat), druga osoba przypłaciła to jednak czymś znacznie gorszym. Oboje byli nieszkodliwi (nieagresywni do inny, nie rozbijali zajęć). Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: Kozły ofiarne. 11.06.13, 07:47 nie zapobiegniesz, bo grupa jak bedzie chciala to sie czepi czegokolwiek, chocby koloru włosów czy oczu. mozesz redukowac skutki, czyli po pierwsze wspierac dziecko, po drugie wykształcić w dziecku silne poczucie własnej wartosci, po trzecie - obserwowac i w razie czego reagowac. Odpowiedz Link Zgłoś
hipek_w_kropki Re: Kozły ofiarne. 11.06.13, 10:49 Przecież to jest bullying Dopiero teraz się o tym mówi, kiedyś nie. Są książki i artykuły nt. I nie prawda, że temu nie da się zapobiec - może nie zawsze, ale można ograniczyć ryzyko. www.bullying.org/ ( www.bullying.org/htm/main.cfm?content=1059 ) A tu jak zabezpieczać dziecko: www.smh.com.au/lifestyle/back-to-school/how-to-bullyproof-your-child-20110120-19xe7.html www.oprah.com/relationships/Bullyproof-Your-Child-for-Life www.schooldaysmagazine.com/BULLYING/howtobullyproofy.html www.parentdish.co.uk/kids/bullyproofing-your-child/ Po polsku (choć mniej dogłębnie): www.psychologia.edu.pl/czytelnia/59-niebieska-linia/823-jak-to-sie-robi-w-ameryce-przeciwdzialanie-zjawisku-bullyingu.html Materiałów dużo, ale trzeba przysiąść, a ja teraz nie mam czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
hipek_w_kropki Re: Kozły ofiarne. 11.06.13, 10:57 W necie trzeba szukać: przemoc psychiczna, agresja, nękania, szkoła, rówieśnicy.. itp. Książki (nie znam tych akurat, ale są po polsku): merlin.pl/Mobbing-w-szkole_Karl-Gebauer/browse/product/1,543199.html merlin.pl/Mobbing-w-szkole-Jak-zapobiegac-przemocy-grupowej_Karl-E-Dambach/browse/product/1,581622.html merlin.pl/Przemoc-i-mobbing-w-szkole-w-domu-w-miejscu-pracy_PWN/browse/product/1,1164510.html Sama mam taką (przystępna, przejrzyście napisana): www.amazon.com/Bullyproof-Your-Child-For-Life/dp/0399533184 Odpowiedz Link Zgłoś
olena.s Re: Kozły ofiarne. 11.06.13, 18:29 Szkoła ma ogromne możliwości zapobiegania prześladowaniom - przynajmniej teoretycznie. Polega to na wychowywaniu dzieci, pracy z nimi ZANIM zaczną się prześladowania, wychowywaniu nie tylko potencjalnych agresorów, ale także widzów i wreszcie stowrzeniu kanału informnacyjnego tak, żeby nauczyciele dowiadywali się o problemie na początkowym etapie, a nie wtedy, kiedy sprawa jest już naprawdę poważna. Odpowiedz Link Zgłoś
helufpi Re: Kozły ofiarne. 11.06.13, 14:10 >I co decyduje, że akurat to, a nie inne dziecko? Moim zdaniem pierwszy czynnik to zaniedbanie - nie tylko fizyczne, ale też emocjonalne i intelektualne przez rodziców, drugi (nawet przy dbałości rodziców) - jakiś deficyt psychiczny/umysłowy dziecka. U mnie w klasie nie było, u moich dzieci też nie ma. A zdarzały się dzieci - wydawałoby się - szczególnie narażone, bo z niepełnosprawnością ruchową, adoptowane, z rozbitych rodzin, co kiedyś nie było normą itp. Odpowiedz Link Zgłoś
gazeta_mi_placi Re: Kozły ofiarne. 11.06.13, 17:12 U nas był chłopiec o dość charakterystycznym wyglądzie (raczej na minus), dość słaby fizycznie i jako jedyny innego wyznania - nie był kozłem ofiarnym. Tak samo nie był kozłem trzymający się trochę na uboczu klasowy prymus. Ani chłopak którego matka bardzo często przychodziła do szkoły (była nadopiekuńcza). Kozłem ofiarnym był za to chłopak na oko normalny, może co najwyżej trochę fajtłapowaty, uczący się przeciętnie, wyglądający przeciętnie, z normalnej rodziny, jego siostra w tej samej szkole była traktowana całkiem normalnie i niczym się nie wyróżniała. Drugim kozłem (w piątej klasie został przeniesiony do szkoły specjalnej) był faktycznie chłopiec problemowy, bardzo źle się uczący, lekko upośledzony umysłowo (niewykluczone, że miał FAS, wyglądał dość debilowato, wiadomo było, że jego matka pije nałogowo). Trzecim była dziewczyna z ubogiej rodziny, bardzo spokojna i zamknięta w sobie, też fajtłapowata, rodzina patologiczna, uczyła się przeciętnie. W tym ostatnim przypadku była kozłem ofiarnym wyłącznie dla dziewczęcej części klasy, zaś dwóch powyższych chłopców prześladowała cała klasa, w tym tego pierwszego także osoby z innych klas (starszych i młodszych też), poszła fama że jest jaki jest i nawet ludzie z innych klas podchodzili do niego na przerwie i go dręczyli. Tak swoją drogą czytałam, że kilkoro spośród uczniów amerykańskich którzy wtargnęli do szkół i strzelali do innych była też prześladowana przez uczniów. A czytaliście "19 minut" (autora nie pamiętam)? Odpowiedz Link Zgłoś
czar_bajry Re: Kozły ofiarne. 11.06.13, 18:17 Sądzę że wszędzie zdarzają się kozły ofiarne. Odpowiedz Link Zgłoś