13.06.13, 10:49
Zainspirował mnie watek z życia rodzinnego o niemyjącym się mężu. Znacie lub znałyście takich brudasów, co to myli się tylko w "okresie godowym", a potem już odpuszczali? Albo mieli inne grzeszki?
Spotykałam się kiedyś z fajnym gościem i kiedyś odkryłam, że... nie myje rąk po skorzystaniu z toalety. Było to na samym początku naszej znajomości, a pomogło mi małe mieszkanie. Jeśli tv nie był włączony, to dość dobrze słychać odgłosy z łazienki. Odkręcanej wody nad umywalką nie słychać i nie słychać smile raz, drugi, trzeci... w końcu go zagadnęłam, a ten autentycznie zdziwiony - ale po co? Wzięłam pana za rączkę, zaprowadziłam do łazienki, pokazałam mydełko, ręcznik i pouczyłam. Dorosłego faceta! Zrobiłam to tak, że pan się nie obraził i mycie rąk stosował, czasem tylko jak wychodził z łazienki, to napotykał moje spojrzenie i... zawracał tongue_out Ale po tej akcji jakoś straciłam do niego serce.

No i znałam tez takiego, który twierdził jak mąż tamtej dziewczyny z wątku na Rodzinnym, że kąpać się należy rano, wieczorem już niekoniecznie. Wojny o to były, owszem.
Obserwuj wątek
    • broceliande Re: brudasy 13.06.13, 10:53
      Chyba nie znam.
      Raz pouczyliśmy teścia, żeby więcej nie kupował takich skarpetek, chyba poliestrowych albo jakichś innych sztucznych, strasznie po nich nogi śmierdziały, i dał się przekonać.

      Jestem dość świeżo po artykule, chyba w Newsweeku o niemyjących się Polakach.
      Na przykład ktoś nie myje głowy, bo boi się, że wyłysieje!
      Albo pani "podmywa się" wyłącznie specjalnymi chusteczkami.

      I generalnie niełatwo przyjmujemy zwracanie nam uwagi, że śmierdzi.
      Ja bym nikomu nie zwróciła, to pewne.
    • wuika Re: brudasy 13.06.13, 10:53
      Znam. Jeden jest osobnikiem wybitnym, coś a'la: codziennie rano się myję, dlaczego ta pościel taka brudna? Pan jest mechanikiem samochodowym, warsztat ma na parterze domu, w okolicach wczesnopopołudniowych robi sobie sjestę - przychodzi do domu taki usyfiony, przetrze trochę łapki (nie, nie wyszoruje suspicious) i buzię, zjada obiad i lulu. Wstaje po 2 godzinach i dalej do roboty. Myje się czasem rano, czasem wieczorem, częściej rano, wieczorem nie ma czasu. pościel jest zmieniana codziennie, pani żona olała próby wychowania męża (są z 35 lat po ślubie?), zatrudnia panią do pomocy w domu, ona się sprzątaniem, myciem, pościelami zajmuje.
    • gazeta_mi_placi Re: brudasy 13.06.13, 10:54
      Uważam na odwrót, prysznic wieczorem, po całym dniu - rano niekoniecznie, ja osobiście biorę co 2 dzień i nie śmierdzę, jestem czysta, w kopalni ani na budowie nie pracuję aby brać prysznic codziennie albo dwa razy dziennie, marnotrawstwo wody.
      • ma_dre Re: brudasy 15.06.13, 22:26
        Nie wierze ci, ty nie mozesz tego mowic powaznie! Chociaz to by wiele tlumaczylo... Jakos nie przypominam sobie, zeby mnie cofalo od progu przy wejsciu na francuska poczte, albo do autobusu (choc czasem zdarzalo sie ze jechal ktos totalnie nieumyty, ale to byly jednostki, latwe do zidentyfikowania). Tutaj natomiast, jak tylko sie zrobi cieplej, to jak wchodzisz do sklepu albo idziesz na te nieszczesna poczte, to az sniadanko do gardla podchodzi, taki fetor!
    • angazetka Re: brudasy 13.06.13, 10:55
      Znam takiego, co zęby myje raz na tydzień i z podobną częstotliwością się czesze uncertain Mąż mojej przyjaciółki. Dla mnie - kosmos.
      • ewasuwek Re: brudasy 17.06.13, 10:08
        znam człowieka, który w ogóle nie myje zebów. Przynajmniej tak twierdzi, a jego żona potwierdza że to prawda. Nie wiem jak to jest możliwe....
    • lauren6 Re: brudasy 13.06.13, 11:00
      Tak trochę pojechało dyskryminacją w tym wątku. A bądźmy sprawiedliwe: panie potrafią być takimi samymi, o ile nie jeszcze większymi brudasami niż panowie. Te historie o zmywaniu makijażu raz na tydzień, noszeniu przez tydzień tej samej bielizny, a tylko wymienianie wkładek higienicznych (bo może pupa się nie poci?). Jak widzę nazwę topicu: brudasy to pierwszym skojarzeniem jest u mnie jedna koleżanka.

      Podejrzewam, że łatwiej kobiecie wytresować pana by mył ręce po skorzystaniu z WC niż analogicznie facetowi wytresować niewiastę. Już widzę tego mega focha.
      • morgen_stern Re: brudasy 13.06.13, 11:05
        Tak się składa, że jednak więcej czasu intymnego spędziłam z panami, niż z paniami i to z nimi mam większe w tym względzie doświadczenia. Mam zakłamywać rzeczywistość, żeby było hiperpoprawnie? Wszystkie moje panie były pachnące i czyściutkie tongue_out nic na to nie poradzę.
        • lauren6 Re: brudasy 13.06.13, 11:21
          To topic o seksach?

          Ja tam z paniami bzykać się nie muszę by wiedzieć, że od takiej śmierdzi na 5 metrów.
          • morgen_stern Re: brudasy 13.06.13, 11:29
            No to żadna znana mi kobieta nie śmierdzi. Pasuje? A odpuszczanie sobie najłatwiej zauważyć podczas wspólnego mieszkania, na ogół mieszkamy i sypiamy z płcią przeciwną, stąd wtręt o związkach. Wytłumaczyć ci coś jeszcze?
    • martishia7 Re: brudasy 13.06.13, 11:02
      Znam kobietę, która (przynajmniej te kilka lat temu) uważała, że nie musi zmieniać majtek codziennie, bo przecież używa wkładek higienicznych. Znam dżentelmena, który brał prysznic co drugi dzień i tak samo zmieniał bokserki - "Bo bokserki nie przylegają, więc się nie brudzą".
      • mx3_sp na wielodzietnych jedna tylko grzywkę myje 13.06.13, 11:03
        bo jej włosy się szybko przetłuszczają
    • redheadfreaq Re: brudasy 13.06.13, 11:18
      Niestety, znałam.

      Jeden mój eks z uporem godnej lepszej sprawy chodził spać brudny i mył się rano. Szalenie był zdziwiony moim spadkiem libido. Po kolejnym razie, kiedy przyszedł na bani i poszedł spać jak stał, po prostu się rozstaliśmy.

      Właśnie zakończyłam znajomość z pewnym miłym człowiekiem. Miły człowiek jadąc do mnie zaliczył na rowerze spektakularną glebę i mocno się poharatał. Kiedy, jak to troskliwa kobieta, opatrywałam jego rany bojowe, zobaczyłam czerń jego stóp. Przyspieszyło to i tak dojrzewającą decyzję o zamknięciu tego rozdziału.

      A kurde, chłopak miastowy, wykształcony... dodałabym że inteligentny, ale wtedy musiałabym już trochę naciągnąć rzeczywistość.
    • misiowamama-2 tydzień bez mycia... 13.06.13, 11:27
      Znam jednego pana, mąż koleżanki. Na co dzień myje tylko ręce i twarz ( dobre i to tongue_out ) ale pozostała część swego ciała myje... raz w tygodniu. Twierdzi, że to niezdrowe kąpać sie częściej bo... zmywa się barierę ochronną skóry tongue_out
      Żeby było jeszcze lepiej, zona ( moja koleżanka) uważa tak samo... tongue_out :-d
      masakra
      • morgen_stern Re: tydzień bez mycia... 13.06.13, 11:30
        Przynajmniej są szczęśliwi i nikt nie cierpi wink
        • misiowamama-2 Re: tydzień bez mycia... 13.06.13, 12:41
          morgen_stern napisała:

          > ... i nikt nie cierpi wink <

          to zależy, czy nie znajdziesz się w pobliżu osobnika tak dzień przed planowanym myciem tongue_out
      • broceliande Trochę racji... 13.06.13, 11:36
        Raz w tygodniu to rzadko, ale coś w tym jest.
        Ponoć te grzybice to od wypłukiwania bakterii ochronnych z pochwy.
        Od nadmiaru higieny te wszystkie alergie.
        Dwie strony medalu.
        Wmówiono nam, że naturalny zapach jest nieładny, sprzedają nam dezodoranty, wody toaletowe i tak dalej.
        Szczytem tego są bezzapachowe kosmetykibig_grin
        Brak zapachu lepszy niż nasz zapach.
        Przez te mocne zapachy nie jesteśmy docenić subtelnej woni (naturalnej) kwiatów.
        • misiowamama-2 Re: Trochę racji... 13.06.13, 12:45
          broceliande napisała:

          > Raz w tygodniu to rzadko, ale coś w tym jest.
          > Ponoć te grzybice to od wypłukiwania bakterii ochronnych z pochwy.
          > Od nadmiaru higieny te wszystkie alergie.
          > Dwie strony medalu.
          > Wmówiono nam, że naturalny zapach jest nieładny, sprzedają nam dezodoranty, wod
          > y toaletowe i tak dalej.
          > Szczytem tego są bezzapachowe kosmetykibig_grin
          > Brak zapachu lepszy niż nasz zapach.
          > Przez te mocne zapachy nie jesteśmy docenić subtelnej woni (naturalnej) kwiatów
          > .

          Może... ale ja podziękuję.
          Codziennie biorę wieczorem kąpiel. W lecie rano również. Nie miewam grzybicy pochwy, nie mam alergii...
          Mój mąż myje się również codziennie, nie ma grzybicy wink, nie ma alergii...
          i nie wiem, czy po tygodniowym niemyciu się ciało pachnie... kwiatami tongue_out big_grin wątpię ... big_grin
          >
          • broceliande Re: Trochę racji... 13.06.13, 13:50
            Miałam na myśli zapach prawdziwych kwiatów.
            No, w każdym razie niedobrze mieć obsesję.
          • jolunia01 Re: Trochę racji... 13.06.13, 14:51

            misiowamama-2 napisała:

            > broceliande napisała:
            > > Raz w tygodniu to rzadko, ale coś w tym jest.....

            > Codziennie biorę wieczorem kąpiel. W lecie rano również. Nie miewam grzybicy po
            > chwy, nie mam alergii...

            Nie wiem, czy moja skóra by wytrzymała codzienne polegiwanie w wannie. Kąpię się zatem co kilka dni, na co dzień musi mi wystarczyć prysznic, a i to rano niekiedy bez mydła, tylko woda. Też nie miewam grzybicy. I nie śmierdzę.

            ----
            Gdyby głupota niektórych wypowiedzi miała masę to internet kupowalibyśmy na kilogramy - by adellante12
            • gazeta_mi_placi Re: Trochę racji... 13.06.13, 15:51
              A ja biorę prysznic co 2-3 dni i też nie śmierdzę, nie mam grzybicy ani żadnej alergii, zaś za dzieciństwa kąpaliśmy się raz w tygodniu.
              • misiowamama-2 Re: Trochę racji... 14.06.13, 11:27
                gazeta_mi_placi napisała:

                > A ja biorę prysznic co 2-3 dni i też nie śmierdzę, <

                zależy o jakim smrodku piszemy smile Nikt mnie nie przekona ,że po 3 dniach nie mycia się, nie czuć choćby potu. ( zwłaszcza latem) A to do przyjemnych zapachów nie należy.

                Więc nie gniewaj sie gazetko, ale DLA MNIE osoba myjąca się raz na 2-3 dni... śmierdzi tongue_out
                • gazeta_mi_placi Re: Trochę racji... 14.06.13, 13:58
                  Skąd to wiesz? Mieszkasz ze wszystkim ludźmi myjącymi się co 2-3 dni? Poza tym napisałam, że co innego upalne lato, wtedy częściej.
                  Niby czym mam śmierdzieć? Zęby myję bardzo często (i generalnie bardzo dbam, tu mam odchył, płyny do ust, co kilka miesięcy usuwania kamienia), ręce kilkanaście razy dziennie, twarz codziennie. W smażalni ryb nie pracuję ani na budowie. Pod pachy antyperspirant. Codzienna zmiana bielizny i skarpetek, podkoszulka. Czym mam niby śmierdzieć po dwóch dniach?
                • to_ja_tola Re: Trochę racji... 14.06.13, 15:35
                  misiowamama-2 napisała:

                  > gazeta_mi_placi napisała:
                  >
                  > > A ja biorę prysznic co 2-3 dni i też nie śmierdzę, <
                  >
                  > zależy o jakim smrodku piszemy smile Nikt mnie nie przekona ,że po 3 dniach nie m
                  > ycia się, nie czuć choćby potu. ( zwłaszcza latem) A to do przyjemnych zapachów
                  > nie należy.

                  ale dlaczego nie?nie wszyscy muszą walić potem...
                  • misiowamama-2 Re: Trochę racji... 14.06.13, 16:01
                    to_ja_tola napisała:


                    > ale dlaczego nie?nie wszyscy muszą walić potem...<

                    ale mogą "walić" (ładne określenie tongue_out ) przedtem, jak nie potem big_grin big_grin big_grin
                • m_incubo Re: Trochę racji... 14.06.13, 17:22
                  Zdziwiłabyś się, ilu osób nawet nie podejrzewasz o kąpanie się co 2-3 dni wink
                  Ja się właśnie kiedyś tak zdziwiłam i od tego czasu przestało mnie to szokować. Zresztą parę lat temu późnym latem, więc było jeszcze ciepło, mieliśmy w okolicy potężną awarię, wody nie było prawie 4 dni a później i tak jeszcze nie nadawała się do picia ani mycia. Pozostawała mineralna kupowana w pięciolitrowych butelkach, dojeżdżał co prawda beczkowóz, ale nigdy się na niego nie załapaliśmy wracając do domu z pracy grubo po 18.00.
                  Pozostawało właśnie mycie "strategicznych" miejsc wodą kupowaną w tych małych baniaczkach smile
                  Gwarantuję ci, że po tygodniu nikt z nas nie śmierdział, choć nie muszę wspominać, że czuliśmy się jednak potwornie nieświeżo.
                  Jeśli ktoś wyczuwalnie śmierdzi po 2-3 dniach, powinien pójść do lekarza.
            • madzioreck Re: Trochę racji... 13.06.13, 19:03
              > Nie wiem, czy moja skóra by wytrzymała codzienne polegiwanie w wannie. Kąpię si
              > ę zatem co kilka dni, na co dzień musi mi wystarczyć prysznic,

              Chyba w takich dyskusjach myli się dwie rzeczy - rozmawiamy o myciu się, umyciu całego ciała, a do tego moczenie się w wannie nie jest potrzebne.
            • misiowamama-2 Re: Trochę racji... 14.06.13, 11:23
              jolunia01 napisała:

              >
              > Nie wiem, czy moja skóra by wytrzymała codzienne polegiwanie w wannie.<

              Pisałam o kąpielach pod prysznicem. Na polegiwanie w wannie nigdy nie mam czasu wink Serio
        • nanuk24 Re: Trochę racji... 13.06.13, 16:02
          Myje sie rano i wieczorem, grzybice mialam raz w zyciu, bedac w ciazy.
        • przeciwcialo Re: Trochę racji... 13.06.13, 16:43
          Bezzapachowych uzywają tylko ci co zdradzają wink
    • fomica Re: brudasy 13.06.13, 11:40
      > No i znałam tez takiego, który twierdził jak mąż tamtej dziewczyny z wątku na R
      > odzinnym, że kąpać się należy rano, wieczorem już niekoniecznie. Wojny o to był
      > y, owszem.
      Na ten temat to juz chyba dyskusje były wałkowane dziesiątki razy, istnieje frakcja, która nie zaśnie bez prysznica, druga która nie wyjdzie rano bez prysznica i trzecia radykalna, która pierwszą i drugą uważa za brudasów bo sama kąpie sie dwa razy dziennie smile
      • mx3_sp Re: brudasy 13.06.13, 11:44
        była tu też taka, która miała tzw majtki okresowy, czyli przez cały okres łaziła w jednych majtach.
      • goodnightmoon Re: brudasy 13.06.13, 12:12
        fomica napisał:

        > istnieje i trzecia radykalna, która pierwszą i drugą uważa za brudasów bo sama kąpie sie dwa razy dziennie smile

        Ale np. w upalne lato czy podczas okresu to nie jest żaden radykalizm, tylko zdrowy rozsądek smile
      • nanuk24 Re: brudasy 13.06.13, 16:03
        I frakjcja, ktora ochlapuje sie nad zlewembig_grin
    • run_away83 Re: brudasy 13.06.13, 12:09
      Mój facet miał takiego kolegę... kiedyś go gdzieś podwoziliśmy autem dzień w dzień przez tydzień (a właściwie mieliśmy taką umowę...). Lipiec, upały sakramenckie po 35 stopni. Już w poniedziałek pan wydał mi się odrobinę nieświeży w wyglądzie i zapachu, no ale upał... Machnęłam ręką. We wtorek zorientowałam się że coś w aucie śmierdzi - rzut oka ujawnił że pan ma na sobie poniedziałkową koszulkę i włosy w strąkach. Spytałam czy ma awarię wody. Nie, nie ma. Rzuciłam jakąś lekką aluzję, że jak mu nawaliła pralka to chętnie użyczę swojej. Pan zbył temat śmiechem. W środę rano patrzę - facet znowu w tej samej koszulce, czuć go już na kilometr, mega plamy pod pachami. Oświadczyłam że w takim stanie do naszego auta nie wsiądzie bo ja się porzygam - albo zasuwa wziąć szybki prysznic i się przebrać w czyste ciuchy, albo szuka sobie alternatywnego transportu. Pan się obraził. Bo on ma wrażliwą skórę i kąpie się raz w tygodniu. A proszek do prania go uczula. A ja jest nietolerancyjna zołza. No to jeździł sobie autobusem tongue_out Żal mi było jego współpasażerów, nie powiem...

      Nigdy nie miałam brudasa wśród bliskich znajomych. Mam wrażliwy węch, wyczuwam przy pierwszym spotkaniu jeśli ktoś jest na bakier z higieną i raczej nie nawiązuję z takim osobnikiem znajomości.
    • wegatka Re: brudasy 13.06.13, 12:13
      Znam taką osobę. Co dziwne - sama uważa się za pedantkę, bo wciąż po domu chodzi ze szmatkami, wszystko poprawia dziesięć razy, układa, nakrywa szmatkami, a w lodówce pod każdą rzecz podkłada papierowy ręcznik. Natomiast trochę na bakier jest z własną higieną, ale oczywiście uważa, że wiedzie bardzo higieniczny tryb życia. Kąpiel bierze raz na tydzień w wannie, z prysznica nie korzysta. Włosy myje raz na dwa tygodnie, bo ma suche. Nie wiem w jaki sposób się podmywa, bo w tygodniu wanny nie używa. Wiem to, bo kiedyś wyraziła wielkie zdziwienie, gdy zasugerowała mi, że powinnam sobie firany w wannie zamoczyć i potrzymać do rana (a było popołudnie), bo przecież z wanny nie będę korzystać w środę. Podejrzewam, że kwestię "dbania" o higienę intymną załatwia jakaś magiczna gąbeczka i szmatka leżąca na wannie wink Rajstop po zdjęciu nie pierze co dziennie, tylko rozwiesza w łazience na sznurku, żeby się przewietrzyły. Wydaje mi się, że to też było przyczyną często rozchodzącego się smrodku po zdjęciu butów. O dziwo problem śmierdzących stóp zniknął, gdy zwróciłam jej o to uwagę w rewanżu za wytykanie rzekomego nieporządku w moim domu. Oczywiście poczuła się bardzo dotknięta, ale do serca sobie najwyraźniej moją uwagę wzięła smile
    • fomica Re: brudasy 13.06.13, 12:57
      Przypomniał mi sie jeszcze kolega z liceum. To byl wiek nastoletni, więc może jakies usprawiedliwienie jest, młode to i głupie. Kolega wiecznie pachniał nieświezymi ubraniami. Nawet nie jakims potem, czy smrodem, tylko taką nieświezością, strychem, kurzem, tak jakby sam sie mył, ale ubrania długo nie były prane, albo były przechowywane w piwnicy. Dośc blisko się z nim kumplowałam, ale nigdy ne miałam odwagi zagadnąć go na ten temat. Chłopak z dobrego domu, rodzice wykształceni, nie żadne menelstwo. Dzis jest prawnikiem, nie wiem czy nauczył się prać smile
      • misiowamama-2 Re: brudasy 13.06.13, 13:02
        o ja tez zapomniałabym o kuzynce...
        Jako dziecko, nastolatka, czyściusieńka, matka pedantka, wszystko czyste, wykrochmalone. Kuzynka pachnąca laleczka. Chyba jednak to jakaś trauma była bo w życiu dorosłym, niesamowity brudas. z biegiem lat coraz gorzej. Nawet nie wiem czy raz na tydzień bierze kąpiel, tak śmierdzi. Włosy myje jak już frytki można smażyć. Masakra. Co najgorsze dzieci tez zaniedbane, niedomyte... O mężu nie wspomnę, smród jakbym z bezdomnym miała do czynienia...
        Naprawdę bardzo nieprzyjemny widok i zapach tongue_out
        • antyideal Re: brudasy 13.06.13, 13:55
          Nie dziwie sie, ze kobieta odreagowuje,
          pedanci potrafia obrzydzic czlowiekowi zycie i mycie wink
          • misiowamama-2 Re: brudasy 13.06.13, 14:23
            nie no rozumiem. Ale żeby aż tak?! Musiałabyś to zobaczyć albo... powąchać tongue_out
      • katecat1 Re: brudasy 14.06.13, 21:05
        Może to był zapach jego mieszkania? Mój mąż jeździł kiedyś na delegacje do oddziału firmy,na 2-3 dni i nocował w tzw. pokojach gościnnych. I jak wracał to tak właśnie śmierdziały jego ciuchy, nawet te nienoszone. Te pokoje były w biurowcu-baraku, niby czysto, ale budynek cały czas cieniu bo w jakichś krzakach-chaszczach. Może tam wilgoć była albo jakieś sztuczne śmierdzące wykładziny?
    • madzioreck Re: brudasy 13.06.13, 14:08
      Ano, poziom higieny w narodzie jest porażający. Ostatnio jeżdżę zbiorkomem, no masakra jest. Wśród znajomych chyba nie mam żadnego brudasa, za to pracując w branży bieliźnianej mam jakiś tam pogląd na temat higieny pań. Czasem zastanawiam się, jak można przyjść śmierdzącym na dobieranie stanika. I naprawdę nie mam na myśli upocenia w upale, wiadomo, tego się czasem nie przeskoczy, ale osoby, po których trzeba wietrzyć. Także to nie tylko panowie...
      • m_incubo Re: brudasy 13.06.13, 15:42
        Co się dzieje ze stanikami przymierzanymi przez taką panią? Albo przez kilka z kolei takich pań? No wiem, że nic smile
        Piszę to dlatego, że spora część moich znajomych nie ma w zwyczaju prać nowych rzeczy przez założeniem, dotyczy to również bielizny, dla mnie kosmos. A metka to nie gwarancja czystości, niestety.
    • joanna.pio Re: brudasy 13.06.13, 14:11
      rzuć linkiem do wspomnianego wątku
      • morgen_stern Re: brudasy 13.06.13, 14:19
        proszsz forum.gazeta.pl/forum/w,898,145112240,145112240,moj_maz_sie_nie_myje.html
    • peggy_su Re: brudasy 13.06.13, 15:28
      Trudno powiedzieć, może znałam jakiegoś nieujawnionego brudasa, ale żadnego bliżej wink
      Mam za to takich znajomych - małżeństwo. Czasem do nas przyjeżdżają, siedzimy, gadamy do nocy i potem nocują u nas. Za pierwszym razem jak się wszyscy do snu zaczęli zbierać, spytałam czy życzą sobie jakieś ręczniki czy coś. A oni autentycznie zdziwieni: ale po co?
      Yyy no jakbyście chcieli z łazienki skorzystać. - Oni nadal zdziwieni.
      Zmieniłam temat, bo było widać że są wyjątkowo zszokowani moim pytaniem tongue_out

      Nawet się zastanawiałam, że mogli się kąpać popołudniu, przed przyjazdem do nas. Ale ja bym wtedy po prostu powiedział: dzięki za ręcznik, kąpałam się przed przyjazdem, a nie byłabym taka zdziwiona big_grin
      Inna sprawa, że lato, upał 30 stopni, to aż nieprzyjemnie kłąść się spać bez przysznica.
    • kozica111 Re: brudasy 13.06.13, 15:57
      Coraz częściej do leczenia alergii stosuje sie pasożyty.Przegięliśmy w 2 stronę - ludzie są za czyści.

      odkrywcy.pl/gid,14542120,img,14542152,page,9,title,9-rzeczy-ktorych-nie-wiesz-o-alergiach,galeriazdjecie.html?smg4sticaid=610c2f
    • best_bej Re: brudasy 13.06.13, 16:20
      Spotykałam się z tami co nie dość że rąk nie mył po wizycie w toalecie (bo on przecież sobie rąk nie ubrudził!) to jeszcze zębów nie mył! Ile razy do mnie przyjechał, tyle razy bez szczoteczki. Kiedy mu proponowałam zapasową- nie chciał. Nie dałam rady...
      z innej beczki na ulotce żelu do higieny intymenj jest porada- myć się nie częściej niż 2 razy dzienniesmile co za dużo to nie zdrowosmile
    • guderianka Re: brudasy 13.06.13, 17:51
      kurde, mój temat suspicious
      już pisałam- my nie kąpiemy się codziennie- zazwyczaj. Tylko wtedy jest potrzeba a jest ona inna latem a inna zimą inna po wysiłku a inna bez niego. Więc tak, jak jest zima i bez wysiłku i rożnych dziwnych sytuacji to biorę kąpiel co 2dzień. Tylko kurde chyba nie jestem takim całkiem brudasem bo dłonie myję (myjemy bo to już nasz wszystkich nawyk) po każdym skorzystaniu z wc, przyjściu z dworu, przed posiłkami.
      • pochodnia_nerona Re: brudasy 13.06.13, 18:37
        A jak z myciem partii ciała, które z natury rzeczy szybciej stają się nieświeże? wink Też je na 2 dni zostawiasz, czy jednak jakieś tam ablucje są? Tak z ciekawości pytam.
        • gazeta_mi_placi Re: brudasy 13.06.13, 20:07
          Ale jakie to części ciała? Do pach używam antyperspirantu, poza tym naprawdę bardzo mało się pocę (to chyba kwestia osobnicza), zęby - wiadomo, myję 2-3 razy dziennie, upławów zaś nie mam, bieliznę zmieniam codziennie.
          Zdrowy człowiek, mało pocący się, nie uprawiający sportu i nie pracujący fizycznie (pomijam wyjątkowe upały) spokojnie może wziąć prysznic co 2 dzień i nie wyglądać ani nie śmierdzieć jak fleja.
        • guderianka Re: brudasy 13.06.13, 20:38
          srom,odbyt,twarz,zęby-codziennie
          • misiowamama-2 Re: brudasy 14.06.13, 11:30
            guderianka napisała:

            > srom,odbyt,twarz,zęby-codziennie

            dosadnie big_grin ale prawidłowo wink
          • rosapulchra-0 Re: brudasy 14.06.13, 13:06
            A zachowujesz dokładnie tę kolejność? wink
            • guderianka Re: brudasy 14.06.13, 15:02
              srom-odbyt-kolejność ta sama ale nieraz przed zębami i twarzą suspicious
          • salsadura Re: brudasy 15.06.13, 22:58
            Nie myjesz się codziennie z oszczędności, czy jest jakiś inny powód? Z ciekawości pytam.
            • gazeta_mi_placi Re: brudasy 16.06.13, 14:29
              Oszczędność (nie tylko wody, ale i żeli i balsamów) swoją drogą, po prostu zwykły brak konieczności codziennego prysznicu, oczywiście zdarza się, że mam dużo roboty czysto fizycznej do zrobienia w domu (np. generalne porządki z myciem okien) czy jest wyjątkowo upalnie, wtedy oczywiście co innego.
              Jak normą jest zjadanie 5 posiłków dziennie, a ja od lat jem 2-3 dziennie i wszystko (zdrowotnie) świetnie funkcjonuje i nie chodzę głodna mam się zmuszać do 5 bo ponoć to norma?
            • guderianka Re: brudasy 16.06.13, 16:17
              Oszczędność gdzieś tam na końcu też. Główny powód to przyzwyczajenie do takiego trybu życia, brak odczuwalnej-dosłownie i w przenośnie potrzeby (jestem osobą, która z trudem się poci, nawet po ostrym wysiłku fizycznym nie jestem zlana spotem ale lekko spocona), mam jakieś uczulenie na wodę, gdy jestem w niej za długo wyskakują mi bąble. Poza tym wolę unikać przesuszania skóry, wynikającego z często jej kontaktu z wodą-nie jestem rybą by moja skóra potrzebowała ciągłej warstwy hydro ale ssakiem. wink
      • run_away83 Re: brudasy 13.06.13, 18:54
        Ale dbanie o higienę to niekoniecznie mycie się dwa razy dziennie tylko po to żeby wyrobić jakąś normę. Raczej chodzi o to żeby to dopasować do indywidualnych potrzeb - a one zależą od mnóstwa czynników: diety, metabolizmu, potliwości, trybu życia, wykonywanej pracy, płci, wieku, pory roku, miejsca zamieszkania... Brudas to ktoś kto myje się za rzadko w stosunku do realnych indywidualnych potrzeb i naraża otoczenie na dyskomfort swoim nieświeżym wyglądem i zapachem. Jak ktoś się myje choćby co trzy dni ale wygląda schludnie i świeżo i nie wydziela przykrego zapaszku to żaden z niego brudas smile Ja sama z tych co bez prysznica rano i wieczorem umrą smile Jak nie mam dostępu do łazienki to się umyję choćby butelką cisowianki schowana w lesie za krzakiem, ale umyć się MUSZĘ. Ale mam w rodzinie osobę która pełną kąpiel bierze co 3-4 dni, codziennie myje tylko tzw. strategiczne miejsca i nie mam jej nic do zarzucenia pod względem higieny.

        Generalnie wydaje mi się że pielęgnowanie brudu i wzbranianie się przed myciem wynika albo z lenistwa albo z totalnego wdupiemania i braku szacunku do otoczenia.
    • grave_digger Re: brudasy 13.06.13, 20:11
      Mój znajomy Ukrainiec kąpie się tylko w soboty.
    • kawka74 Re: brudasy 13.06.13, 21:08
      Znam jednego faceta, który ma ewidentnie kłopoty z higieną - co prawda nie znałam go w czasach wczesnomałżeńskich, ale na moje oko te kłopoty to miał od dzieciństwa.
    • rosapulchra-0 Re: brudasy 14.06.13, 02:18
      Mam znajomego, który zawsze myje ręce po wyjściu z toalety, ale za to kąpie się raz w tygodniu. W sumie to mu się dziwię.
      W kwestii mycia rąk po skorzystaniu suspicious
      • loola_kr Re: brudasy 14.06.13, 17:53
        ja to się mówi: "jedni myją ręce, inni mają czyste ch..e" smile
    • alba27 Re: brudasy 14.06.13, 15:22
      Kąpiel to jedno a nie zmienianie ubrań też powoduje roznoszący się smrodek. Ja ostatnio rozmawiałam z koleżanką, tak jak my rodzina 2+2, dom z dwoma łazienkami ( więcej ręczników do prania) i pies (pranie psa legowiska) i koleżanka nie rozumie jak ja mogę prać codziennie skoro ona tylko robi 2 prania tygodniowo. Morał taki, że w czystych ciuchach nie chodzą i nie śpią w czystej pościeli. Policzyłam z ciekawośi prania w tygodniu: 1 pralka ręczniki, 1 pralka bielizna, 1 pralka ubrania jasne, 1 pralka ubrania ciemne, co dwa tygodnie pranie pościeli, to chyba takie minimum. Mi jeszcze dochodzi pranie koców, butów, kurtek , firan itp ale to może na smrodek ciała nie ma wpływu.
      • guderianka Re: brudasy 14.06.13, 15:27
        ja robię 3 prania w tygodniu a dzieci nieraz zmieniają ubranie 2-3 dziennie
        z tego wniosek ze jesteśmy brudasami ?big_grin
        a ja Ci powiem, że mamy baaardz dużo ubran, zwłaszcza dzieciaki , nie mam potrzeby prać codziennie
        • alba27 Re: brudasy 17.06.13, 09:20
          Jeszcze zależy w jakim wieku dzieci, małe ubranka zajmują mało miejsca w pralcewink no i zależy jaka pojemność pralkismile
          • guderianka Re: brudasy 17.06.13, 10:50
            pralka 5kg
            dzieci : 13 lat, 7 lat i 11 m-cy wink
      • gazeta_mi_placi Re: brudasy 14.06.13, 15:28
        Ja mam dwie duże suszarki i najczęściej prania robię hurtem, w jeden dzień. Wolę w jeden dzień mieć "zawaloną" praniem łazienkę niż codziennie.
      • mia_siochi Re: brudasy 15.06.13, 19:18
        Chyba oszalałaś big_grin
        Piorę raz w tygodniu, mam dużo ubrań i tyle, co trzeba robić żeby prać CODZIENNIE?
        big_grin
    • loola_kr Re: brudasy 14.06.13, 15:53
      Miałam takiego smierdzącego kolegę w pracy. Ani ja ani moja koleżanka nie odwazyłyśmy sie nic powiedziec.
      Siedzenie w samochodzie służbowym bardzo po nim smierdziało...
    • loola_kr Re: brudasy 14.06.13, 15:59
      w Niemczech miałam szefa, który nie mył rąk przed wyjściem z łazienki, ale nie pouczyłam go, smile Ale jak sobie to uświadomiłam to słabo mi się zrobiło bo na rozmowie kwalifikacyjnej zaproponował herbatę a potem torebkę wycisnął....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka