Dodaj do ulubionych

Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na gryp

16.10.13, 09:35
Czesi tak jak Polacy są niechętni szczepieniom na grypę. Tak wynika z przedstawianych przez media statystyk. Przeczytałam, że nawet w Stanach Zjednoczonych szczepi się 40-50 proc. personelu medycznego. Dla mnie, żaden szał. Doktorka małych tez nie zaleca, nie odradza. Może jakby zdrowe były... tongue_out Pytam się jak to jest skoro nawet lekarze często się nie szczepią i nie zalecają.
Obserwuj wątek
    • atena12345 Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 09:46
      nie wiem jak to jest, bo:
      Lekarze, których ja znam się szczepią, zalecają itp.
      Ja szczepie cała rodzinę - dzieci od pierwszego roku życia.
      • kropkacom Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 09:48
        To skąd te kiepskie statystyki dotyczące szczepienia personelu medycznego?
        • roks30 Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 09:54
          No właśnie dziś powiedzieli w tv że tylko 5-6 proc personelu medycznego się szczepi. Też nie wierzą w skuteczność, jak ja? wink.
        • przystanek_tramwajowy Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 09:55
          Może stąd, że my się rodzinnie nie szczepimy. Na grypę, tfu tfu, nie chorujemy. Złapaliśmy raz - tę, na którą i tak nie było szczepionki. big_grin
          • aqua48 Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 10:23
            Przez pięć lat się szczepiłam - nie chorowałam, potem przez pięć lat się nie szczepiłam, też nie chorowałam. Ale w zeszłym roku po raz pierwszy w życiu miałam taką grypę, że myślałam, że umrę. I raczej pokornie wrócę do szczepień.
        • dziennik-niecodziennik Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 10:44
          w mysl zasady "szewc bez butów chodzi".
    • annajustyna Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 10:26
      Niemeiccy lekarze rzadko sie szczepia i generalnie nie zalecaja.
      • atena12345 Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 10:34
        annajustyna napisała:

        > Niemeiccy lekarze rzadko sie szczepia i generalnie nie zalecaja.

        eeee... no.. skoro niemieccy lekarze nie zalecają, to ja chyba tez przestanę tongue_out
        • annajustyna Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 10:42
          To Twoja decyzja. Jedyny znajomy lekarz, ktory sie szczepi z rodzina co rok na grype, choruje tez regularnie i to bardzo ciezko. Nie wiem, czy to przypadek. Co ciekawsze, nie jest zwolennikiem np. szczepienia na pneumokoki. Nie rozumiem tej logiki sad´.
          • atena12345 Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 10:53
            annajustyna napisała:

            > To Twoja decyzja. Jedyny znajomy lekarz, ktory sie szczepi z rodzina co rok na
            > grype, choruje tez regularnie i to bardzo ciezko

            ale chyba nie na grypę.
            • annajustyna Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 13:20
              Wlasnie na grype sad. Bez sensu, moze to stad ze szczepionka jest na zeszloroczne szczepy, a aktualne i tak maja don dostep?
              • atena12345 Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 13:28
                annajustyna napisała:

                > Wlasnie na grype sad.

                a skąd to wiedzą?
                • annajustyna Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 13:52
                  A skad wiadomo, ile osob ma grype, skad te statystyki?
              • olena.s Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 17.10.13, 07:56
                Nie są to szczepionki na zeszłorocznego wirusa, na litość boską!
                To są szczepionki niejako ekstrapolowane, czyli opracowane na najprawdopodobniejszy rodzaj wirusa przyszłorocznego. Na ogół trafiają dobrze, ale na pewno nie zawsze z równą skutecznością.
      • wies-baden Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 10:46
        Na jakiej podstawie tak twierdzisz? Ja "na ten przykład" już się zaszczepiłam.
        • annajustyna Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 13:23
          Na podstawie rozmow z lekarzami, ba zostalam przez moja rodzinna przegoniona, jak przyszlam na szczepienie. Musialabym jakos szczegolnie uzasadnic, dlaczego chce sie zaszczepic. MOze to tylko w Bawarii taka moda na nieszczepienie?
    • paul_ina Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 10:45
      Ciężko mi się odnieść, bo ja nie choruję, szczepiłam się - nie chorowałam, potem się nie szczepiłam - też nie chorowałam. Znam osoby, które dzięki szczepieniu nie chorują, znam też takie, które chorują mimo niego.
      Mimo wszystko jestem za szczepieniem, dzieci jeszcze nie szczepię, bo odpowiedź immunologiczna takiego młodego organizmu podobno jest b.słaba (na poziomie 30%) - wg pytanych pediatrów - ale dorośli w mojej rodzinie się wszyscy szczepią.
    • adellante12 Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 10:52
      W zeszłym roku i dwa lata temu finansowo popłyneli na szczepionkach bo wybuchła afera z przewidywana nowa pandemia.
      To co sie dziwisz że juz zaczyna sie propaganda w iscie goebelsowskim stylu o konieczności szczepień , umieralności i okrutnych zagrozeniach i strasznych powikłaniach...

      Traktuj to jako propagande lub kampanie reklamową.. Jak wolisz.
      Prostytucja dzisiejszych mediów nie zna granic. W porównaniu z dzisiejszymi "dziennikarzami" to Trybuna Ludu była fachowym opiniotwórczym rzetelnym i obiektywnym pismem..
      • agaja5b Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 11:45
        Ja szczepię, dzieci juz po w tym rokusmile Zaczęłam szczepić za radą doświadczonego pediatry, któremu ufałam i który ze względu na to, że jedno z moich dzieci ma wadę serca i ewentualne powikłania pogrypowe mogłyby byc zwłaszcza dla niej bardzo groźne, sugerował rozważenie takich szczepień, więc przemyślałam sprawę i zaczęłam szczepić. Pediatra, do której teraz chodzimy, a która sama ma małe dzieci, mówiła mi że ona nie szczepiła do tej pory i się zastanawia.
        Ja wczesniej nie chorowałam na grypę, może jak byłam w liceum ostatni raz, więc zawsze tak raczej z dystansem podchodziłam do grypy, ale jak mnie wzięło w 9 miesiącu ciąży (na szczęście z jednej strony), to myslałam że umrę, momentalnie zeszło mi na oskrzela, skończyło się antybiotykiem i wczesniejszym niż planowano porodem.
        • marta_i_koty Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 13:33
          Ja syna i siebie nigdy nie szczepiłam - syn ani razu nie zachorował na grypę (ma 18 lat), ja ostatni raz chorowałam prawie 18 lat temu - od tego czasu cisza. Za to mąż szczepi sie regularnie i regularnie choruje w zimie na jakies grypopodobne paskudztwo.
          Siebie i syna uodparniam w inny sposób (niekonwencjonalny), mąż tych metod nie uznaje...
      • princesswhitewolf Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 13:33
        raktuj to jako propagande lub kampanie reklamową.. Jak wolisz.

        W UK wszystkei dzieci, emeryci i osoby przewlekle chore maja szczepienia za darmo i dostaja list rekomendujacy aby sie szczepic i nie przekrecich chocby z powodu zeszlorocznych wirusow.

        Dorosli w zakladach pracy maja szczepienia za darmo.

        Jaka reklama i dla kogo jak wiekszosc tak czy tak nie placi?

        • kosmopolis Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 13:46
          Koncerny farmaceutyczne rozdają szczepionki za darmo? big_grin
          • olena.s Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 17.10.13, 08:04
            Płaci państwo albo pracodawca.
            Jak trafi się zły sezon, i padnie ćwierć załogi, to pracodawca traci znacznie więcej niż koszt szczepionki dla załogi.
            • adellante12 Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 17.10.13, 08:37
              taaaaa...... A świstak siedzi i zawija sreberka....
              Od 10 lat w firmie mam "darmowe" szczepienia - pracownik oczywiście nie płaci cały koszt pokrywa firma. Ze szczpień skorzystało w okresie najwiekszej propagandy ok 23 % załogi (pracuje ok 1000 osób). Jakoś nigdy ani znacznego wzrostu ani spadku absencji w tzw okresach grypowych nikt nie zauwazył.. A juz bajki o 1/4 załogi na L4można sobie w buty wsadzić.
              • olena.s Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 17.10.13, 09:14
                Szczepienie jest jak ubezpieczenie. Najczęściej twoja składka przepada (z twojego punktu widzenia) na wieki. Płacisz, i nic z tego nie masz, rok po roku. Ale czasem, jak walnie piorun, jest zbawieniem: to sytuacja ostrej epidemii. Nie było jej od dłuższego czasu, oby jak najdłużej - ale jak się wydaje musi przyjść, jest już spóźniona statystycznie. Oby nie była śmiertelna.
        • kandyzowana30 Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 14:44
          To ciekawe, moja dwulatka ani razu listu nie dostala. Mi w ciazy tez nikt nie proponowal. Ani w londynie, ani w essex.
          • ma_dre Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 17:00
            Ja we Fracnji dostawalam zaproszenie na szczepienie co roku, raz nawte dostalam dwa razy, podobnie malzonek, a byl czas ze i dzieci. Wszystkie zaproszenia wyladowaly w zsypie. Laskawcy. Na grype nie bylismy nigdy chorzy. Mam nadzieje ze dalej uda nam sie jej uniknac, zdajac sie na naturalny system ochronny organizmu.
        • ma_dre Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 16:56
          A taka reklama, ze za kazda uzyta szczepionke placi panstwo. To panstwo finansuje bezplatne szczepienia. A co? Myslala ze to koncerny farmaceutyczne rozdaja szczepionki za darmo? Gluptasku !!!
    • loola_kr Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 11:57
      Nie szczepimy się, nigdy nie chorowaliśmy na grypę.
    • srubokretka Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 13:27
      Znam tylko jedna rodzine, ktora sie szczepi co roku na grype. I ten przypadek jeszcze bardziej utwierdza mnie w sluszosci mojego wyboru nieszczepienia sie. Ci ludzie choruja caly rok. Mam wrazenie , ze odpornoci maja znikomy procent.
    • motylka34 Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 13:36
      Ja nigdy nie chorowałam na grypę. Jesli już to przeziębienie, raz na parę lat angina. Parę lat temu na fali informacji o zbliżającej się pandemii grypy zaszczepiłam siebie i dziecko. dziecko, z tych niechorujących dalej nie chorowało a ja z tych mało chorujących zostałam rozłożona przez grypę na równe 3 tygodniesad W związku z tym uważam, że te szczepionki to pic na wodę bo grypa co roku się mutuje. Potem już sie nie szczepiłam, kolejnej grypy nie złapałamsmile
    • anika772 Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 13:41
      Zaszczepiłam się raz, namówiona przez pracodawcę. Od jesieni do wiosny chorowałam- na zmianę- angina, oskrzela, uszy, zatoki i nie mogłam się z tego chorowania wydostać. Nie wiem oczywiście, na ile to ma związek ze szczepionką, ale więcej nie próbowałam. Dzieci też nie szczepię. Grypy nikt w mojej rodzinie nigdy nie miał.
    • joanna_poz Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 13:49
      mocno wstrzemięźliwy i sceptyczny stosunek wobec szczepionek - czyli nie szczepiłam się nigdy - miałam do czasu, aż zachorowałam tej wiosny.
      nie miałam bladego pojęcia, że tak wygląda grypa.
      koszmar, koszmar i jeszcze raz koszmar.

      dlatego idę się zaszczepić w tym roku.

      kolega, młody facet, po powikłaniach pogrypowych wylądował na stole operacyjnym - operacja na sercu - na lekach i pod opieką kardiologa będzie już do końca zycia.
      • atena12345 Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 13:57
        joanna_poz napisała:

        > nie miałam bladego pojęcia, że tak wygląda grypa.
        > koszmar, koszmar i jeszcze raz koszmar.

        otóż to! grypa to nie przeziębienie, to nie katarek i gorączka ok 39 stopni.


        > kolega, młody facet, po powikłaniach pogrypowych wylądował na stole operacyjnym
        > - operacja na sercu - na lekach i pod opieką kardiologa będzie już do końca zy
        > cia.

        Mój kolega młody facet na powikłania po grypie zmarł.
        Moja młoda, 7-letnia sąsiadka również.
        Każdy decyduje za siebie, ale wkurzające jest takie coroczne ględzenie "bo to nic nie da, bo ja nigdy nie chorowałam....itp"
        a szczepicie się tylko na to, na co już chorowałyście ????
        • fogito Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 14:05
          Ja tez znam wśród znajomych przypadki powikłań po grypie, które skończyły się pobytami w szpitalu. M.in chłopiec 7 lat, który miał reumatyczne zapalenie stawów i nie mógł chodzić. Po pobycie w CZDZ okazało się też, że ma kiepski wynik EKG więc jest od pół roku pod kontrolą kardiologa.
          Sama już się zaszczepiłam a syn idzie w poniedziałek. Szczepimy się od 5 lat odkąd syn wylądował w szpitalu i odkąd jego grypa przetrzymała go w domu 5 tygodni. Pediatra syna, która wcześniej nie naciskała na szczepienia, po historii mojego syna zaczęła szczepić swoje bliźniaki. W Polsce jest to niestety zasada - mądry Polak po szkodzie.
          • kropkacom Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 14:09
            No ale szczepionka może nie zadziałać. Druga sprawa, ze nieodporny organizm może zareagować na szczepienie chorobą.
            • atena12345 Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 14:14
              kropkacom napisała:

              > No ale szczepionka może nie zadziałać. Druga sprawa, ze nieodporny organizm moż
              > e zareagować na szczepienie chorobą.

              Hamulce w samochodzie tez mogą nie zadziałać.
              • kropkacom Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 14:18
                To prawda, ale hamulce są jednak pewniejsze, a ich brak kończy się generalnie źle.
                • atena12345 Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 14:20
                  kropkacom napisała:

                  > To prawda, ale hamulce są jednak pewniejsze, a ich brak kończy się generalnie ź
                  > le.

                  no sobie pogadałyśmy.
                  • annajustyna Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 14:26
                    I hamulce w aucie nie oslabiaja hamowania w stosunku do hamowania przy braku hamulcow. A szczepionka na grype oslabia przez jakies 2-3 tyg. po jej podaniu. Czyli rewelacja sad.
                    • atena12345 Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 14:28
                      annajustyna napisała:

                      > I hamulce w aucie nie oslabiaja hamowania w stosunku do hamowania przy braku ha
                      > mulcow. A szczepionka na grype oslabia przez jakies 2-3 tyg. po jej podaniu. Cz
                      > yli rewelacja sad.

                      nie wiem skąd masz dane, ale jako szczepiąca całą swoja rodzinę od lat nie zanotowałam żadnego osłabienia po. Jedynie boli trochę miejsce szczepienia.
                      Nie wygaduj głupot jeśli nie masz pojęcia.

                      • kropkacom Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 14:32
                        Twoja rodzina to odnośnik dla całego wszechświata.
                      • annajustyna Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 14:33
                        Akurat mam pojecie. Kazdy lekarz Ci powie, by bardzo uwazac po szczepieniu. Ech...
                        • atena12345 Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 14:35
                          annajustyna napisała:

                          > Akurat mam pojecie. Kazdy lekarz Ci powie, by bardzo uwazac po szczepieniu. Ech

                          W sensie ?
                          • annajustyna Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 14:37
                            Bo jest sie bardziej narazonym na zachorowanie, gdyz uklad odpornosciowy jest oslabiony szczepionka. Szczepionka z poprzedniego sezonu, a atakuja wirusy z aktualnego.
                            • przeciwcialo Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 18:20
                              Eh, gdzieś dzwonia ale nie wiadomo z której dzwonnicy. To troche bardziej skomplikowane.
                              • annajustyna Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 19:07
                                Ok, to wyjasnij.
                        • przeciwcialo Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 18:19
                          To zapewne wiesz jak oslabia zachorowanie na grype.
                          • annajustyna Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 19:08
                            Ale mimo szczepionki mozna tez zachorowac. A mimo braku szczepienia niekoniecznie. Natomiast w okresie po szczepieniu mozna latwiej cos zlapac.
                  • kropkacom Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 14:26
                    Sama zrobiłaś takie porównanie. O co chodzi? Watek jest o tym, ze sami lekarze się nie szczepią i namawiają do szczepień. To co nas szaraczków ma przekonać?
                    • atena12345 Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 14:30
                      kropkacom napisała:

                      > To co nas szaraczków ma przekonać?

                      w sumie mnie to nie obchodzi.
                      • kropkacom Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 14:31
                        No to git. Idź sobie do innego wątku wobec tego.
            • przeciwcialo Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 18:16
              Zadziala- nie zadziala ale jakas odpowiedź immunologiczna da.
              • annajustyna Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 19:29
                Miejmy nadzieje. Podobno rownie dobry, a nawet lepszy jest imbir z cytryna.
        • annajustyna Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 14:24
          Co roku grypa jest wywolywana przez inne szczepy, a szczepionka jest na te z poprzedniego sezonu. I przez jakies 2-3 tygodnie po szczepieniu jest sie oslabionym. Powiklan mozna uniknac, jelsi sie grype wylezy, a nie - jak to zazwyczaj - przechodzi.
          • atena12345 annajustyna 16.10.13, 14:26
            spokojnie. Dobrze robisz. Nie szczep się.
            • annajustyna Re: annajustyna 16.10.13, 14:35
              A nie wiem, moze sie jeszcze zdecyduje z dnia na dzien. Sa wazniejsze szczepienia, a te mam aktualne.
          • joanna_poz Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 14:28
            Powiklan mozna uniknac, jelsi sie grype wylezy, a nie - jak to zazwyczaj -
            > przechodzi.

            chyba w ogole nie wiesz, o czym mowisz

            z grypą nie kiwniesz malym palcem. jesli masz silę chodzić to nie jest to grypa, ale cokowliek grypowpodobne.

            a powiklania mozesz miec 24 h od wystąpienia pierwszego objawu. ja tak miałam.
            lekarka mnie "pocieszyła" że to normalne, bywają pacjenci co w ciągu tych 24 od wystąpienia objawów niestety umeirają.
            • kropkacom Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 14:30
              No ale nie ma jednej grypy chyba, która natychmiast wszystkich zwala z nóg.
              • annajustyna Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 14:38
                I akurat na te nie ma szczepionki. A jelsi juz, to bez IV etapu badan klinicznych, czyli konsekwecje poszczepienne chocby po latach nieznane.
              • przeciwcialo Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 18:22
                Moje dziecko mialo niewiele ponad rok jak zachorowqalo, nie chcę nigdy wiecej ogladac tego po raz kolejny. Chorował tez mąz, tydzien zycia mial facet w plecy.
                • kropkacom Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 18:35
                  Tak, tylko tak naprawdę przeważnie nie wiemy, czy chorujemy na grypę, czy nie. Dla dzieci poniżej dwóch lat każda infekcja jest groźna.
                  • annajustyna Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 19:09
                    Ja miallam w marcu paragrype, czyli szczepionka by mnie przed nia i tak nie ochronila. O ja pierdziu, nigdy wiecej sad.
    • przeciwcialo Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 17:01
      Ja raz na parę lat szczepie siebie i rodzine.
      • kropkacom Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 18:36
        Raz na palę lat... Czyli w sumie co?
        • annajustyna Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 19:29
          Czyli w sumie jest calkowicie nieodporna, ale bedzie pouczac niezaszczepionych wink.
    • gazeta_mi_placi Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 17:19
      Nie szczepię się, grypę miałam nie wiem... Chyba jeszcze za czasów szkoły podstawowej? Ale ja mam żelazną odporność na choroby, wrodzoną, nawet przegrzewanie mnie przez Babcię jej nie zabiło big_grin
    • klubgogo Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 18:27
      Tak, pytałam o to lekarza. Lekarza, który szuka naturalnych sposobów leczenia, i dzięki któremu to leczenie jest wreszcie skuteczne. Nie namawiał mnie do szczepienia, bo obecną szczepionkę wytworzono przeciw znanym już szczepom grypy, tym, które były w minionych sezonach. A ponieważ szczepy bardzo szybko się mutują, niekoniecznie szczepionka nas przed nowymi ochroni.
      • naturella Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 18:35
        Ja sie nie szczepie, moje dzieci i maz tez. Nie chorujemy. Maz przestał co roku w zimie chorować odkąd przestał sie szczepić (za moja namową). Moi rodzice, lekarze, odradzają to szczepienie - widzieli kilka przypadków ciężkich powikłań po szczepieniu. Moze ma to związek z tym, ze szczepionka podawana jest jesienią, w okresie zwiększonej zachorowalności, kiedy nie ma pewności, ze odporność nie jest osłabiona. Każde szczepienie jest dość ryzykowne, dlatego powinno byc podawane w okresie najlepszego zdrowia - a w przypadku jesieni jest to mało pewne.
      • marzeka1 Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 18:48
        Nie szczepię się na grypę, nie mam zamiaru. Pracuję z młodzieżą, kontakt z ludźmi na co dzień- duży; choruję rzadko, jakaś angina raz w roku lub na dwa lata, jakieś przeziębienie.
    • anorektycznazdzira Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 20:33
      Nie wiem czemu nie zalecają.
      Ja szczepię prawie co roku i jestem bardzo zadowolona. Jak nie zaszczepiłam, to zwłaszcza dzieci w wieku przedszkolnym potrafiły zaliczyć takie grypsko, że się kończyło na oskrzelach, bańkach, antybiotyku i miesiącu choroby.
      Przestrzegam dwóch zasad: szczepię dzieici i siebie wyłącznie absolutnie zdrowych (nawet bez katarku!!!), jeszcze przed sezonem grypowym, kiedy jest ładna pogoda i nikt nie smarka. Czyli NATYCHMIAST jak szczepionka się pojawia w aptekach, zwykle II poł września lub sam pocz października. Po szczepieniu przez ok. tydzień odporności jeszcze nie ma, za to jest spadek odporności ogólnej, człowiek jest podatniejszy na wszystko inne. Dlatego szczepienie się w listopadzie, kiedy polowa znajomych oraz ludzi w sklepach i tramwajach kaszle i smarka a na dworze piźd*i i gwiździ- to pomyłka.
      • annajustyna Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 20:59
        Szczepionka jest dostepna od okolo tygodnia - moj maz podziembiony, wiec sie nie zaszczepi. mNie tez cos jakies podejrzane dreszcze dopadly, czyli kiszka. A skoro u Ciebie sie sprawdza, to pewnie. Szczep sie, jestem jak najbardziej za.
        • kropkacom Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 21:13
          Ja tez bym zaszczepiła, nawet jeśli doktorka nie zachęcała i mimo wszystkiemu co jest przeciw, ale nie mogę zafundować dzieciakom spadku odporności w tej chwili. Wcześniej też nie mogłam. No cóż, nawet do szczepienia trzeba być zdrowym koniem. tongue_out
          • fogito Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 21:50
            A tak przy okazji.... pewnie z połowa personelu medycznego nie myje rąk po skorzystaniu w toalecie, więc tak bardzo bym się nie wzorowała na owym personelu medycznym.
            • fogito Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 21:51
              fogito napisała:

              po skor
              > zystaniu w toalecie,

              z toalety miało być..
              • kropkacom Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 22:26
                To na co nam ten personel? big_grin
        • anorektycznazdzira Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 16.10.13, 21:53
          akurat w tym roku to mamy tak jak Wy: wszyscy już smarkający a dookoła to epidemia.
          Nie szcepimy się więc. I dodatkowo, nie napisałam, sprawdzam rekomendacje WHO na szczepy do szczepionek. Jak są rok po roku takie same, to nie szczepię, bo po co. W tym roku tylko szczep z grupy B się rózni (czyli 1/3), to można sobie odpuścić.
          • annajustyna Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 17.10.13, 08:39
            Ale szczepionka daje odpornosc na ok. rok, wiec i tak ta u Was juz wygasla...
            • przeciwcialo Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 17.10.13, 14:37
              Odpornośc jest dłuzsza niż rok. Zmiennosc wirusa nie jest az tak wielka aby sie szczepić co rok- ja kieruje sie opinia profesora immunologa.
            • anorektycznazdzira Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 17.10.13, 19:02
              Niesmile
              Taka opinia to obiegowe uproszczenie faktu, że szczepy mutują i są w szczepionce weryfikowane co rok, na podstawie danych epidemiologicznych, zwykle wymieniane w całości lub częściowo. Jeśli mimo typowej tendencji, aktualne szczepy są nieszczególnie zmienione w porównaniu z zeszłorocznymi, to szczepionki produkuje się na tych samych izolatach, co w roku poprzednim. Uwaga: nie twierdzę, że w roku bieżącym jest to samo, co w ubiegłym, bo wymieniono jeden ze składników szczepionki. Nie jest on tam przypadkowo, jest, bo ludzie na niego chorują. I ja też mogę zachorować. Ale rozumuję tak: w sprawie grypy typu A ta szczepionka nic u mnie nie poprawi, bo na te konkretne szczepy zostałam zaszczepiona w roku poprzednim (szczepy typu A są w szczepionce aż dwa, bo zwykle są bardziej problemowe), zostaje szczep B (w szczepionce 1 sztuka)- mówi się trudno, może nie będzie źle bo i tak jestem częściowo chroniona przed głównymi grasującymi szczepami.
    • myelegans Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 17.10.13, 04:54
      Mialam nie pisac, bo tych szczepionkowych napiepszanek bylo tu juz sporo, ale zmienila mi sie perspektywa, z "szczepic, bo nie mam czasu chorowac" na "szczepic, zeby ochronic dziecko i nas przed innymi chorobami zwlaszcza autoimmunologicznymi".
      Siedze w temacie blisko, bo zawodowo narazona jestem, nie mam nic do czynienia ze szcepionkami, ale chorobami autoimmunologicznymi, ktore wg wielu badan epidemiologicznych maja podloze.... infekcyjne, ktore moga byc wyniszczajace i na ktore nie ma lekow. A jest ich, tych chorob znaczy sie okolo 200.
      Czyli najleoiej niechorowac, bo kazda infekcyjna choroba, moze pojsc w niepozadanym kierunku i zostawic nam slad na cale zycie. Wpostaci choroby autoimmunologicznej. Coraz wiecej doniesien i solidnych badan epidemiologicznych, mowiacych o silnych powiazaniach o infekcyjnym podlozu z rozwojem reumatyzmu, nie mowiac o czestej aczkolwik slabo diagnozowalnej chorobie Kawasaki u dzieci, lupus, stwardnienie rozzsiane, wiele autoimmunologicznych chorob narzadowych i systemowych, ktorych wiekszosc lekarzy nie skojarzy z przebyta infekcja. Wrzuccie w googla "molecular mimicry"
      Na wlasnym podworku mam przyklad chlopaka, 15-letniego, ktory po przebytej grypie 5 lat temu (nie byl szczepiony) zostal insulinozaleznym cukrzykiem. I tak bedzie zyl na insulinie do konca zycia.

      Wiec, z postawy "szczepie, bo nie mam czasu chorowac" zminilam na "bo nie chce zmniejszyc ryzyko grozniejszych chorob"
      Szczepimy sie cala rodzina od lat. w pracy ostatnio byly dostepne szczepienia sponsorowane przez pracodawce. Zabraklo szczepionek, jutro pielegniarka przychodzi ponownie.
      W moim otoczeniu pracowo-znajamowym szczepia sie wszyscy.
      Dziecko od zerowki ma 100% frekwencje. Ie choruje na nic, poza jakims glupim katarem, z ktorym do szkoly i tak chodzi.
      Z treningow wychodzi z mokra glowa z basenu. Do tej pory jezdzi na rowerze do szkoly w szortach.

      BTW, szczepionki nie oslabiaja organizmu, choroby jak najbardziej i uklad immunologiczny aktywowane, moze obrocic sie rzeciwko nam samymi naszym wlasnym antygenom niszczac tanki, narzady i systemy.
      Juz wiecej pisac nie bede obiecuje....
      • myelegans PS 17.10.13, 04:58
        I jeszcze jedno dotyczace tych nieziemskich profitow i nabijania kabzy firmom pharma. Szczepionki to jest kiepski business i ZADNA firma pharmaceutyczna nie ma szans stworzenia i utrzymania sie ze szczepien.
        Stawaiam wino do wyboru za wskazanie jednej firmy, ktora utrzymuje swoj business tylko na szczepionkach. Odpowiedz, nie ma takiej,
        Programy szczepieniowe czesto utrzymywane sa z dodatkowych programow rzadowych, a ceny ich sprzedazy rowniez regulowane przez panstwo, bo profit margin ze sprzedazy szczepionek jest marny i najezony pulapkami. Nikomu nie cchce sie w to bawic, bo to kiepski interes.
        • kropkacom Re: PS 17.10.13, 06:09
          > I jeszcze jedno dotyczace tych nieziemskich profitow i nabijania kabzy firmom p
          > harma. Szczepionki to jest kiepski business i ZADNA firma pharmaceutyczna nie m
          > a szans stworzenia i utrzymania sie ze szczepien.

          To ,mnie akurat nie interesuje. Nie popieram teorii spiskowych. Napisałaś, ze szczepionka nie osłabia systemu immunologicznego, czemu wobec tego nie szczepi się osób, które są nawet lekko chore lub po chorobie? Przynajmniej w teorii, bo są pewnie lekarze, którzy zaszczepią nawet chorego.
          • evee1 Re: PS 17.10.13, 07:21
            Odkad pamietam lekarze nie zalecali szczepienia na grype tylko w przypadku powaznej choroby czy wysokiej temperatury. Szczepienie gdy ma sie lekkie przeziebienie cay katar jest zupelnie OK. Nie wiem skad sie wzial ten mit, ze nawet lekki katarek jest przeciwwskazaniem do szczepienia na grype.
            Co do samej szczepionki, jej skutecznosc nie jest 100% i nikt (to znaczy zadne powazne medyczne zrodlo) tak nie twierdzi. Uzywanie wiec stwierdzenia, ze "szczepilem sie, ale zachorowalem, wiec szczepionka jest do bani i wiecej sie nie szczpie" jest zupelnie nie na temat.
            Skutecznosc zalezy od sezonu i bywa, ze jest raczej blizsza 60% niz 100%, ale to nadal oznacza, ze ponad polowa ludzi, ktora moglaby zachorowac jednak nie zachorowala na grype.
            Oczywiscie mozna sie nie szczepic, ale dobrze zdawac sobie sprawe z tego, ze ma sie wtedy wieksze szanse zachorowania na grype.
            • kropkacom Re: PS 17.10.13, 07:26
              No to widać zależy (tak jak pisałam) od lekarza. Jeden zaszczepi, drugi nie. Również siebie. Jesteś lekarzem?
            • evee1 Re: PS 17.10.13, 07:31
              Racja! POwinnam napisac lekarze, u ktorych sie leczylam. Nie, nie jestem lekarzem.
              • kropkacom Re: PS 17.10.13, 07:47
                Nie oburzaj się. To nie o to chodzi. Ciekawa byłam czy to jest twoja wersja jako lekarza. Napisałam, ze są lekarze którzy zaszczepią chorego, lub uwierzą rodzicowi pacjenta lub pacjentowi po prostu.
                • evee1 Re: PS 17.10.13, 07:59
                  Alez ja sie wcale nie oburzylam. Powinnam byla dodac jakis usmieszek chyba smile smile, zeby bylo jasne.
                  • kropkacom Re: PS 17.10.13, 07:59
                    smile
                    • naturella Re: PS 17.10.13, 11:05
                      Evee, no właśnie moja mama, która jest lekarzem, ma zupełnie odmienną wiedzę od Ciebie. I nie szczepi się ludzi z obniżoną odpornością, bo takie szczepienie może prowadzić do ciężkich powikłań.
                • olena.s Re: PS 17.10.13, 08:30
                  Kropka, jeżeli są lekarze - a są! zalecający proszki z cukru z wodą, (które nie mają udowodnionej skuteczności, bo producenci nie mają zamiaru poddawać ich rygorystycznym badaniom - wiedzą, że efekt byłby zerowy,) to dla mnie jest bardzo wyraźny dowód, że uzyskanie dyplomu medycyny nie jest równoznaczne z posiąściem racji wszelkich. Nawet w kwestiach leczenia.
                  A dlaczego nie szczepią? Może dlatego, że nie wierzą, że zachoruja, bo nie chorowali dotychczas? Może dlatego, że wiedzą, że w razie epidemii oni dostaną szczepionkę jakopierwsi, a tymczasem nie szczepią się, bo koszty, bo organizacja, bo czas, bo dawno nie było naprawdę poważnej epidemii grypy, jak Hiszpanka czy Honkg-kong, więc własnego doświadczenia nie mają.
                  A na Hiszpankę umarło wiecej ludzi niż na całej Wielkiej Wojnie. Młodych, zdrowych, dobrze odzywionych - umierali w ciągu pierwszych dni choroby, bo akurat tamten wirus błyskawicznie przedostawał się wgłąb miąższu płuc i z jakiegoś powodu atakował masowo ludzi w kwiecie wieku. U nas to nie zostało w zbiorowej pamięci, bo mieliśmy na łbie inne problemy odzyskiwanie niepodległości, wyznaczanie granic, bolszewików, Prusy, plebiscyt, zresztą wojna rozgrywała się na naszym terenie - więc nie było tego szoku, że ludzie umierają masowo w miejscu nieobjętm konfliktem.
                  • annajustyna Re: PS 17.10.13, 08:44
                    Olena, po wielkiej wojnie ci mlodzi i superzdrowi tez byli oslabieni i niedozywieni.
                    • olena.s Re: PS 17.10.13, 09:15
                      W okopach tak, ale w Bostonie? W Filadelfii?
                      • olena.s Re: PS 17.10.13, 09:23
                        I jeszcze jedno, normalnie umierają na grypę głównie chorzy, starsi, juz nie pamiętam jak jest z dziećmi. W przypadku Hiszpanki starzy chorowali rzadziej i zdrowieli bardziej niz młodzi - między innymi dlatego ten wirus jest tak interesujący dla fachowców.
                      • annajustyna Re: PS 17.10.13, 09:26
                        Zdaje sie, ze Amerykanie genetycznie maja nieco inna odpornosc niz Europejczycy.
                        • olena.s Re: PS 17.10.13, 10:06
                          Wątpię, to przecież są Europejczycy, (plus domieszki) stosunkowo niedawno oddzieleni od pnia.
                          • annajustyna Re: PS 17.10.13, 10:30
                            Akurat immunolodzy widza to troche inaczej wink.
                            • olena.s Re: PS 17.10.13, 10:55
                              Możliwe, nie jestem immunologiem i nie śledzę badań. ALe pamiętam, jak kiedyś czytałam o różnicy w zapadalności (a może, cholera, umieralności? to już parę lat temu było) na polio po II WŚ pomiędzy USA, Holandią i Polską - i wyjasniano to wyłącznie zewnętrznymi okolicznościami, jak higiena, warunki życia itp. a nie wrodzoną odpornością.
                              • annajustyna Re: PS 17.10.13, 12:16
                                Pamietajmy tez, ze przecietni Amerykanie 100 lat temu byli tez gorzej odzywieni, bida byla po prostu, jadalo sie na przyklad powszechnie sowicie solone (ale tak tonami solone) mieso wieprzowe etc.
                                • olena.s Re: PS 17.10.13, 15:18
                                  Owszem, klasy niższe wzięły w tyłek bardziej, acz na hiszpankę umarł np. szwedzki książę Eryk, umierali politycy, bankierzy i arystokraci. Także i przy kolejnej pandemii klasy niższe wezmą w tyłek, bardziej, a uboższe nacje jeszcze bardziej - i dlatego, że nie będa miały dość leków/szczepionek, szpitali i dlatego, że maja zalegające czynniki dodatkowe, jak malaria, HIV, gruźlica.
                                  Tak czy inaczej od kiedy wykopano z grobu pewną alaskańską indiankę i wydłubano jej z płuc wirusa, wiadomo już, dlaczego był tak wściekle śmiertelny (spośród chorych potrafiło umrzeć 60 procent). No to dziś w krajach zamożniejszych śmiertelność spadłaby do 40 procent. Niewielka pociecha.
                                  Na MERS, który szczęśliwie ma jak na razie niską zakaźność umiera właśnie 50 procent chorych.
                  • kropkacom Re: PS 17.10.13, 08:55
                    Nie wiem czy mnie dobrze rozumiesz. Napisałam to co napisałam aby spytać jak my szaraczki mamy się szczepić skoro lekarze tez tego nie robią i nie namawiają? Czas i pieniądze to chyba dla nich nie problem. Szczepionka jest raczej tania.

                    Bardzo chętnie kupiłabym spokój psychiczny, który jak widzę ten zastrzyk wielu daje. Nie chce aby moja rodzina padła ofiarą pandemii, ale nikt mi nie da na to gwarancji. Tu i dzisiaj muszę za to decydować czy u osłabionego organizmu szczepionka nie wywoła choroby, czy komplikacji.
                    • olena.s Re: PS 17.10.13, 09:16
                      Ale tobie szczepionki nikt nie da, jeżeli zacznie się rozkręcać i znienacka wszyscy rzucą się na zapas. Lekarzom da, są kluczowi w takiej sytuacji. I policja, wojsko, inne takie resorty.
                      • kropkacom Re: PS 17.10.13, 09:18
                        Naprawdę myślisz, ze lekarze w ten sposób kombinują? Nie mówię, że masz racji.
                        • olena.s Re: PS 17.10.13, 10:09
                          Nie myślę, że kombinują świadomie i cynicznie. Myślę, że w podświadomości mają przekonanie, skądinąd słuszne, że jakby co, to będą wiedzieć wcześniej i będą mieli większe możliwości reakcji niż ogół populacji.
                          • kropkacom Re: PS 17.10.13, 10:46
                            Trochę mnie dziwi tok myślenia o szczepionce na grapę. Ja chciałabym mieć infekcji i generalnie pandemie i inne ptasie grypy zostawiam w tyle.
                            • kropkacom Re: PS 17.10.13, 10:46
                              Może to jest tez kwestia tego gdzie mieszkamy.
                            • olena.s Re: PS 17.10.13, 10:59
                              No a ja odwrotnie.
                              Normalna grypa jest zakaźna i parszywa, ale w sumie choruje na nią niewielka część populacji, a z tej niewielkiej - mały odsetek umiera, a wiekszy ma komplikacje, także bardzo poważne i dożywotnie. Natomiast wielkie grypy to jest inna zabawa.
                              Tylko że nikt ci z góry nie powie, jak groźna będzie grypa w kolejnym sezonie. I w jeszcze kolejnym.
                              • kropkacom Re: PS 17.10.13, 11:06
                                Jak bym jeszcze miała się zastanawiać, która choroba postanowi akurat zdziesiątkować populację ludzką...
              • annajustyna Re: PS 17.10.13, 08:43
                Sa tacy, co i ciezarna zaszczepia, choc sie nie powinno.
      • annajustyna Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 17.10.13, 08:42
        Szczepionki nie oslabiaja docelowo organizmu, jesli sa podane zdrowemu osobnikowi. Akurat mnie do szczepionek przekonywac nie musisz, ale szczepionka na grype to jednak inna para kaloszy.
      • notting_hill Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 17.10.13, 13:04
        > Na wlasnym podworku mam przyklad chlopaka, 15-letniego, ktory po przebytej gryp
        > ie 5 lat temu (nie byl szczepiony) zostal insulinozaleznym cukrzykiem. I tak be
        > dzie zyl na insulinie do konca zycia.

        Jako matka dziecka od 12 lat chorującego na cukrzycę insulinozależną powiem tylko tyle, że twierdzenie, że szczepienie na grypę uchroni kogoś od zachorowania na jakąkolwiek chorobę autoimmunologiczną jest lekkim nadużyciem.
        Tak naprawdę nie wiadomo co wywołuje autoimmunologiczną reakcję i to uproszczenie, że akurat szczepienie na grypę daje jakąś szansę, że uniknie się tych chorób.
        Wierzę, że w naszym świecie takie zapewnienie siebie, że mnie ani moim dzieciom się nic nie stanie, bo robię to czy tamto jest potrzebne, ale słowo daję, że złudne.
        Moje dziecko było dwukrotnie szczepione na grypę przed zachorowaniem i nie przechodziło żadnej ostrej infekcji, więc... Ja się mogę tylko zastanawiać czy szczepienie na grypę i di-per-te na przykład nie spowodowało niepożądanej reakcji obronnej oragnizmu. Bo, że szczepienia są podejrzewane o wywoływanie cukrzycy u dzieci to wiadomo już od kilkunastu lat.
        • majenkir Re: 17.10.13, 14:56
          A moja corka ani nie byla nigdy szczepiona na grype, ani nigdy nawet tak porzadnie chora.
          I tez ma cukrzyce uncertain.
    • mvszka Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 17.10.13, 09:56
      szczepiłam na grypę ojca w podeszłym wieku ( 5zł bo z darmowych nikt nie korzystał - "były podejrzane") ale od kiedy przeczytałam biuletyn lekarza (z usa) że szczepionka przyczynia się do choroby na którą mój ojciec choruje to nie będę już tego robić ani siebie nie zaszczepię, mimo, że grypa po prostu powaliła mnie z nóg na 10dni w zeszłą wiosnę (kwiecień -chociaż jak wszyscy wiemy śniegi leżał). Dziecka też nie będę szczepić, jeszcze nie chorował , rzadko się przeziębia od kiedy skończył 6lat
    • mirkad Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 17.10.13, 10:46
      nie szczepię rodziny
      córka jest wcześniakiem (więc odporność słabsza), a mimo to nasza pediatra nam odradzila; dziecko prawie 7-mio letnie, zdrowe, grypy nie zlapala; my z męzem też
      przyklad mojej siostry to dowód na to że można chorować mimo szczepionek i to poważnie: jej pracodawca organizuje co rok darmowe szczepienia, właśnie w imię nieobniżania frekwencji; 3 lata z rzędu moja siostra na L4 spędzała ok. 2 miesięcy: zaczynało się od czegoś na podobieństwo grypy, potem zapalenie uszu, zatok gardła, na zapaleniu oskrzeli kończąc; teraz nadchodzi 3 sezon, gdy odmówiła szczepienia, i o dziwo, mimo to nawet kataru nie złapała
      • arwena_11 Re: Jak to właściwie jest z tymi szczepieniami na 17.10.13, 12:54
        Zaszczepiliśmy się raz. Jakieś 12 lat temu.
        Mój mąż jak do tamtego czasu nie chorował, tak po szczepionce zachorował i 3 tygodnie miał wyjęte z życiorysu. Od tamtej pory nie szczepi się i nie choruje.
        Ja czy zaszczepiona czy nie chorowałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka