Dodaj do ulubionych

Minimalizm

26.01.14, 19:47
Dąże od jakiegoś czasu do zminimalizowania garderoby i ogólnie ilości rzeczy wokół siebie, juz dawno postawiłam na rzeczy dobre jakościowo, często luksusowe ale w małej ilości i tak żyje mi się lepiej, mam ciuchy ktore wyglądają swietnie pasują do siebie mogę je dowolnie miksować.Przeczytałam ostatnio tez lekcje Madame Chic i tylko utwierdzilam sie w przekonaniu że to dobra droga. Ciekawi mnie jednak podejście otoczenia dla którego mało rzeczy oznacza automatycznie problemy finansowe. Jest dokładnie tak jak pisze autorka w tej książce wink
We Francji podobno wiele kobiet ma małe szafy dobrych ciuchów a w Polsce to chyba się nie przyjmiewink
Obserwuj wątek
    • feleedia Re: Minimalizm 26.01.14, 19:49
      Urzekła mnie twoja luksusowo-minimalistyczna historia.
      • elizaj1 Re: Minimalizm 26.01.14, 19:52
        I po co złośliwości, akurat lekcje Madame Chic oraz sztukę prostoty czyta obecnie co trzecia internautka, nie jest to generalnie moja historia wink
    • mas.uka Re: Minimalizm 26.01.14, 19:50
      Zazdroszcze. Ja mam niestety postępującą gromadnicę, z wiekiem jest coraz gorzej
    • koronka2012 Re: Minimalizm 26.01.14, 19:54
      Nie wierzę, że kobieta z klasą ma 2 pary butów na krzyżtongue_out niezależnie od tego jaką ma garderobę, nie da się ograniczyć ilości butów do minimum, bo nie da rady mieć jednej pary do wszystkiego i już.

      Nie, nie jestem minimalistką - i raczej nie będę.
      • elizaj1 Re: Minimalizm 26.01.14, 20:01
        Ta Dominique Loreau lansuję garderobę złożona jedynie z 10 częsci ( bez odziezy wierzchniej dodatków i tych na wiekie wyjścia) jest to nie do przyjecia przez przeciętną polską kobietę bo mamy jednak mentalnosc że nie wypada chodzić w tym samym, kojarzy sie to tak jak w USA z brakiem kasy, z depresją itd wink 10 sztuk ubrań to jest ekstremalnie mało ale nawet większa (jednak wciąz mała szafa) jest nie do zaakceptowania w Polsce z tego co obserwuję.
        • lady-z-gaga Re: Minimalizm 26.01.14, 20:14
          Garderoba z 10 częsci chyba w ogóle nie przewiduje prania? wink
        • bri Re: Minimalizm 26.01.14, 20:42
          Nie mam zapędów do zbieractwa, mam znacznie mniej ciuchów niż większość znanych mi kobiet, ale 10 sztuk to raczej niewykonalne. Nawet na łykend na wieś zabieram więcej, bo lubię chodzić w suchym i czystym.
        • antychreza Re: Minimalizm 27.01.14, 09:57
          Moja mama miała kiedyś garderobę wyjściowo-pracową składającą się z 3 spódnic, 2 par spodni i 3 żakietów tak dobranych, że mogła mieszać wszystko ze wszystkim, świetnej jakości, uszytych przez moją babcię. Ale do tego trzeba przecież dodać bluzki, koszulki, swetry, jakieś sukienki na lato.
        • a1ma Re: Minimalizm 27.01.14, 15:51
          10 sztuk odzieży to ja zużywam dziennie.
          Bo tak:

          1 Majtki
          2 stanik pod bluzkę elegancka
          3 bluzka
          4 zakiet
          5 spodnica
          6 rajstopy
          7 (po powrocie z pracy) wygodny stanik
          8 koszulka
          9 bluza
          10 spodnie
          11 skarpetki

          I wszystko powyższe trzeba prac.
          A gdzie buty, okrycie wierzchnie, jakiś spacer, fitness?
        • aneta-skarpeta Re: Minimalizm 27.01.14, 18:40
          cięzko z 10 szt

          spódnica krótka-np ołówkowa, spodnie eleganckie, jeansy, dresowe, leginsy, sukienka letnia długa i krótka


          i już mamy 8 rzeczy i nie mamy topu, tshirtu, koszuli, swetra, bluzy, gładkiej bluzki, marynarki

          a naprawdę trudno miec np jedną koszulę
      • k1k2 Re: Minimalizm 27.01.14, 19:41
        > Nie wierzę, że kobieta z klasą ma 2 pary butów na krzyżtongue_out niezależnie od tego j
        > aką ma garderobę, nie da się ograniczyć ilości butów do minimum, bo nie da rady
        > mieć jednej pary do wszystkiego i już.

        To zalezy od stylu. Mozna miec matensy do wszystkiego od spodni po sukienki,
        • araceli Re: Minimalizm 01.02.14, 11:39
          Przy całej mojej miłości do glanów i martensów kobiety w takim obuwiu nie zaliczyłabym do kategorii 'kobieta z klasą' wink
    • martha_marcy_may_marlene Re: Minimalizm 26.01.14, 20:01
      No ja zdecydowanie nie jestem minimalistką. Lubię ubrania dobre jakościowo, zwracam uwagę, żeby nie były z poliestru, tylko bardziej szlachetnych tkanin - wełna, bawełna, jedwab, zależy mi także na tym, żeby były szyte w Polsce albo w Unii Europejskiej, a nie jakimś Bangladeszu, ale mimo wszystko uważam, że lepiej jest mieć 10 sukienek czy też płaszczy niż 1.
      Ale nauczyłam się szukać okazji w outletach, coby bzdurnie za markę nie przepłacać.
      Natomiast jak Pretty One pokaże nową wiosenno-letnią kolekcję, to nie ma rady, wiem, że raczej pójdę w kierunku szukania nowej szafy na ubrania, niż minimalizowania swojej garderobywink.
    • lady-z-gaga Re: Minimalizm 26.01.14, 20:06
      juz dawno postawiłam na rzeczy dobre jakościowo, często luksusowe a
      > le w małej ilości i tak żyje mi się lepiej, mam ciuchy ktore wyglądają swietnie
      > pasują do siebie mogę je dowolnie miksować.

      Jak masz bardzo mało, to niewiele jest do miksowaniawink
      Minimalizm nie dla mnie, ale mam cel o wiele skromniejszy, a mianowicie umiar. I jakoś nie mogę się do niego zblizyc nawet o włos. Wiem, że posiadając jedną trzecią tego, co mam, dużo szybciej wychodziłabym z domu i nie spędzałabym czasu na jałowym przeglądaniu szafy, pełnej rzeczy nie pasujących do siebie. I nic. Żadne poradniki nie pomagają.
      • elizaj1 Re: Minimalizm 26.01.14, 20:09
        Byłam dziś na zakupach z moją kuzynką i zlapaąm się na tym że gryzę się w język wink ( wkoncu nie moja sprawa) ale miałam ochotę wybic jej z głowy 25 sweterek Carry i C&A big_grin
    • vilez Re: Minimalizm 26.01.14, 20:08
      10 sztuk odzieży to nie minimalizm, a niechlujstwo.
      • bei Re: Minimalizm 26.01.14, 20:22
        Ale,jak to zrobiłaś?
        Kupiłaś na raz wszystko nowe a poprzednie zapakowałaś do worków?
        Ja nie umiem pozbyć się wieloletnich zbiorów, poza stosunkiem emocjonalnym do niektorych szmat to mam jakieś takie skąpiradłowe odbicia smile
        • verdana Re: Minimalizm 26.01.14, 20:26
          10 sztuk odzieży.
          Para majtek.
          Para butów.
          Stanik
          Rajstopy.
          Spódnica.
          Bluzka.
          Sweter ew. zakiet.
          Kurtka.
          Piżama/koszula nocna.
          Wynika z tego, ze można prać albo majtki, albo rajstopy, albo stanik. To się nazywa skrajne ubóstwo, a nie minimalizm. Może się nazywać takze skrajna ściema.
          • hellulah Re: Minimalizm 27.01.14, 18:27
            > Może się nazywać takze skrajna ściema.

            smile
        • elizaj1 Re: Minimalizm 26.01.14, 20:30
          Nie poniewaz u mnie ten proces trwa juz kilka lat, nie miałam więc sytuacji że pewnego dnia doszłąm do wniosku że wywalam ogromną szafę. Od dawna kupuję dobre jakościowo ubrania,aczkolwiek prawda jest taka że i takich nie da się nosić bez końca np zdarzyło mi się wywalić kaszmirowe swetry od dobrych projektantów bo się zwyczajnie rozleciały. Ubrania to nie jest inwestycja tak uwazam no chyba że w przyjemność wink
          • bri Re: Minimalizm 26.01.14, 20:43
            Jak pierzesz kaszmirowe swetry?
            • elizaj1 Re: Minimalizm 26.01.14, 20:57
              Ręcznie, nie tyle niszczyły się w praniu co w noszeniu.
            • ichi51e Re: Minimalizm 26.01.14, 21:02
              W pralce. Teraz takie robia ze mozna w pralce
          • memphis90 Re: Minimalizm 27.01.14, 17:02
            > z końca np zdarzyło mi się wywalić kaszmirowe swetry od dobrych projektantów bo
            > się zwyczajnie rozleciały.
            No patrz, a moje bazarowe od 10 lat są niezniszczalne.
            • noname2002 Re: Minimalizm 28.01.14, 11:09
              Ale kaszmirowe z bazaru?
    • kadfael Re: Minimalizm 26.01.14, 20:28
      Minimalizm, minimalizmem, ale w naszym klimacie 10 ciuchów to raczej niewykonalne.
      • verdana Re: Minimalizm 26.01.14, 20:33
        W żadnym niewykonalne. Nawet w tropikach należy czasem prać majtkismile
        • mankencja Re: Minimalizm 26.01.14, 20:39
          W tropikach możesz mieć dwie sukienki i jedną parę sandałów. A to oznacza siedem par majtek wink
          • verdana Re: Minimalizm 26.01.14, 20:42
            E nie, dolicz jeszcze stanik(dwa powiedzmy) i coś na porę deszczową. Zostaje najwyżej miejsce na 4 pary majtek, a i to pod warunkiem, ze spisz nagosmile
            • mankencja Re: Minimalizm 26.01.14, 21:08
              w tropikach mogę nago, nie ma problemu wink
        • irmaaa Re: Minimalizm 26.01.14, 20:49
          Verdana, coś Ty się tych majtek tak uczepiła (niepodobne to do Ciebie).
          Autorka wyżej pisała, że te 10 rzeczy nie dotyczy odzieży wierzchniej, domyślam się, że bielizny też nie.
          • verdana Re: Minimalizm 26.01.14, 20:53
            W ten sposób 10 rzeczy może nie dotyczyć - butów, bielizny, odzieży wierzchniej, sportowej, bielizny nocnej, sukienek wieczorowych itd. Po czym, po przeliczeniu okazuje się, ze 10 dotyczy tylko kaszmirowych swetrówsmile
            A tak naprawdę, 10 sztuk odzieży, nawet bez bielizny i butów to zbyt mało, aby można być czysto i przyzwoicie ubranym na różne okazje.
            • irmaaa Re: Minimalizm 26.01.14, 21:28
              verdana napisała:

              > W ten sposób 10 rzeczy może nie dotyczyć - butów, bielizny, odzieży wierzchniej
              > , sportowej, bielizny nocnej, sukienek wieczorowych itd.
              Nie czytałam źródeł, ale wydaje mi się, że taka właśnie jest intencja: 10 rzeczy na codzienne wyjścia- bez szczególnych okazji czy sportu. Zakładam,że autorka książki odnosi się do danej pory roku lub klimatu, który nie wykazuje dużej zmienności. Wtedy to nie jest takie głupie.
              Ok. Przeczytam źródła i najwyżej powiem,że nie miałam racji.
              • verdana Re: Minimalizm 26.01.14, 21:35
                10 rzeczy na codzienne wyjścia oznacza dla odmiany na przyklad 5 par dżinsów, jako dodatek do całej wiekszej garderoby - do pracy, do teatru, na zebranie itd. Nie ma siły - jak by nie liczyć, osoba, która pracuje, która prowadzi życie towarzyskie i czasem chce po prostu pochodzić po parku, czy po lesie, nie zmieści się w 10 sztukach garderoby.
                Innymi słowy - mamy tu do czynienia z marketingowym przekrętemsmile
                • elizaj1 Re: Minimalizm 26.01.14, 21:41
                  Zgadza się, autorka tej ksiązki z tego co pamiętam twierdziła ze to jest problem mentalny,bo nie wypada chodzić w tym samym, to sie zle kojarzy w USA inaczej niz we Francji.
                  U nas też się zdecydowanie zle kojarzy.Chyba nawet gdy ktos przy dłuzej szafie ma ulubiony zestaw i nosi bardzo często zwraca się na to uwagę.
                  • aneta-skarpeta Re: Minimalizm 27.01.14, 18:45
                    ja mam zdecydowanie wiecej rzeczy niz 10 i też chodzę regularnie w większosci rzeczy

                    natomiast nawet przy minimalizmie i okrajając odzież do tylko pracowej- np biuro- to wypaa miec przynajmniej 2 spodnice, 2 pary spodni, różne koszule, sweter, 2 marynarki etc

                    tak czy siak dupa zawsze z tyłu
    • solejrolia Re: Minimalizm 26.01.14, 20:33
      hehehe,
      Francja? nie porównuj Francji do Polski.
      nie ta mentalność, nie ten klimat

      w naszym klimacie, zmiennej pogodzie i nieprzewidywanej aurze bardzo, bardzo, bardzo trudno mieć minimalistyczną garderobę.
      bo na każdą porę roku oraz na każdą pogodę w tej porze roku trzeba mieć ciuchy dostosowane do aury. i to po kilka kompletów zmiany.
      np.zimą-mieliśmy jesień, jak w grudniu gdy mieliśmy ciągle zbyt ciepło, dopiero teraz mróz, i jak dopieprzyło, to od razu z gróbej rury do -15stopni, a latem albo ciurkiem deszcze przez 3tygodnie, a potem ziąb około 12stopni, i nie wiadomo jak się ubrać, aż w ciagu 2-3 dni pojawia się skwar powyżej 30stopni, i też niewiadomo jak się ubrać
      do tego ciuchy dostosowane do stylu życia:
      te do pracy, (ja pracę mam w terenie, ale czasem musze też wyglądać, więc bojówki, i klosze, ale też żakiety, i szpilki, takie to mam pomieszanie)
      do tego ciuchy po domu ( u mnie to leginsy i koszulki, czy bluzy sportowe, bo lubię czuć się swobodnie)
      do tego ciuchy funkcyjne, np. ja mam takie ciuchy na spacery z psem po łakąch i polach, a niektórzy mają ciuchy na fitness, czy do biegania,
      no i z kilka ciuchów w stylu kreacja sylwestrowo-weselno-imprezowa, ze 2razy założona, w dobrym stanie, szkoda wywalić więc wisi w szafie
      a to jakiś ciuch kupiony np. na pogrzeb i żałobę, szkoda wywalić, zawsze lepiej takie coś w szafie mieć,
      do tego ze 2puchówki, ze 2płaszcze jesienno-wiosenne, trencz jasny, trencz ciemny, bo też się może przydać, kurtki w stylu ramoneska czy inna skóra, albo chociaż skajka-niepękajka, jakaś katana dżinsowa,

      żebym nie zapomniała- są też ciuchy, z których wyrosłyśmy, albo sprzed ciązy, ale...a moze jeszcze schudniemy... więc przez jakiś czas nalezy je trzymać w szafie

      itd itd itd itd

      no i jak tu zachować minimalizm?????????


      wink wink wink
    • anias29 Re: Minimalizm 26.01.14, 20:39
      Ale to 10 sztuk odzieży na wszystkie pory roku?

      Latem noszę letnie sukienki, wiosną/jesienią sukienki grubsze, a dopiero zimą wskakuję w spodnie. Czyli zgodnie z zasadą minimalizmu latem chodziłabym w kółko w 3 tych samych sukienkach, wiosną/jesienią tak samo, a na zimę miałabym 2 pary spodni z 2 sweterkami??
      Masakra jakaśtongue_out
      • verdana Re: Minimalizm 26.01.14, 20:43
        O blieliźnie zapomniałaśsmile I butach. I kurtce.
        • crises Re: Minimalizm 27.01.14, 17:15
          Prawdziwy minimalista nie potrzebuje bielizny.
    • snowdust Re: Minimalizm 26.01.14, 20:54
      Ja bardzo chcialabym kupowac mniej (niekoniecznie malo wink) ale tylko rzeczy dobrej jakosci. Niestety zdarza mi sie patrzec na cos fajnego ale drozszego i przeliczac na bluzki z H&M uncertain A pozniej zaloze ja dwa trzy, razy i mi sie nudzi. Mam wewnetrzne przekonanie ze jesli mialabym ubrania drozsze (co zwykle za tym idzie takie ktore mi sie naprawde podobaja) to i dbala bym o nie inaczej i nosila z wiekszym "namaszczeniem" i nie znudzilyby mi sie tak szybko.

      Jestem ciekawa Twoich minimalistycznych stylizacji (nie ze zlosliwosci, z ciekawosci).
      • elizaj1 Re: Minimalizm 26.01.14, 21:00
        W Polsce kobiety kupują inaczej więc większosc z tych ktore nie zna mojej sytuacji finansowej wydaje się że to oszczędności a nie jakas koncepcja na szafę, jestem do tego przyzwyczajona.
        • solejrolia Re: Minimalizm 26.01.14, 21:07
          tzn jak kupują według ciebie?
        • elizaj1 Re: Minimalizm 26.01.14, 21:10
          Bo owszem te powiedzmy drogie rzeczy wyglądają z pewnością porządniej niż z sieciówek typu H&M ale podejrzewam że niewielu ludzi jest sobie wyobrazić że dobry jakościowo sweter firmy takiej jak np. Acne kosztuje ok 1000 zł, to jest kosmos wink dlatego mała szafa nawet luksusowych ubran to jest oszczędzanie a nie konkretna koncepcja.
          • solejrolia Re: Minimalizm 26.01.14, 21:15
            kosmos powiadasz...
            faktycznie, to co ty tu w tym wątku wypisujesz, cóż, muszę przyznać, to jest niestety kosmos
            • elizaj1 Re: Minimalizm 26.01.14, 21:21
              Przeczytaj bardzo popularne obecnie ksiązki -sztuka prostoty bądz lekcje madame chic, to nie są moje autorskie pomysły i mój kosmossmile
              • verdana Re: Minimalizm 26.01.14, 21:38
                Tak, książki sa niezwykle popularne - bazują na swoistych oszustwach, jak te 10 sztuk garderoby. Poza tym "sztuka prostoty" oparta na sweterkach po 1000 zł sztuka, to dla mnie oksymoron.
                • elizaj1 Re: Minimalizm 26.01.14, 21:45
                  Tak i dlatego jest dużo negatywnych opinii o tej ksiązce to jest ewidentnie luksusowa prostota i luksusowy minimalizm.
                  • triss_merigold6 Re: Minimalizm 26.01.14, 22:27
                    I chcesz powiedzieć, że ta luksusowa prostota i luksusowy minimalizm się nie niszczą, nie plamią i nie wygniatają od codziennego używania i prania non stop?
                    • elizaj1 Re: Minimalizm 26.01.14, 22:31
                      Pytasz mnie? Uwazam ze nie ma co traktować ciuchów jako inwestycje, owszem są tak takie ktore przy odpowiednim dbaniu o nie będa słuzyc długo i wyglądac lepiej niż sieciowkowe ale sa takie ktore sie niszczą,zdzierają, trzeba wyrzucić, kupić nowe.
                      • triss_merigold6 Re: Minimalizm 26.01.14, 22:35
                        Naprawdę? Nie może być! Garsonka + koszula (bluzka) czyli standardowy zestaw do pracy, to już 3 ciuchy. Jak sądzisz, ile razy z rzędu można je włożyć, chodząc codziennie do biura na 8 godzin, żeby wyglądały świeżo i dobrze?

                        Nie wierz we wszystko co czytasz.
                        • ichi51e Re: Minimalizm 26.01.14, 22:38
                          A nie myslicie ze pani Francuzce chodzilo o to zeby miec 10 rzeczy ale w kilku egzemplarzach? Np 3 identyczne male czarne licza sie za 1. Ja tak to zrozumialam...
                          • triss_merigold6 Re: Minimalizm 26.01.14, 22:40
                            Być może. 10 białych bluzek, 10 zestawów sukienka/spódnica + żakiet, 10 par jeansów, 10 kaszmirowych sweterków itd.
                          • paszczakowna1 Re: Minimalizm 26.01.14, 22:49
                            > A nie myslicie ze pani Francuzce chodzilo o to zeby miec 10 rzeczy ale w kilku
                            > egzemplarzach? Np 3 identyczne male czarne licza sie za 1. Ja tak to zrozumiala
                            > m...

                            To wbrew pozorom nie jest takie głupie. Dla kogoś, kto nie lubi sobie zawracać głowy ubiorem, a potrzebuje dobrze wyglądać, wyjście idealne. (Jeszcze lepsze co prawda byłyby twarzowe mundurki. wink)
                            • crises Re: Minimalizm 27.01.14, 17:18
                              Steve Jobs tak miał, setkę identycznych czarnych golfów of Isseya Miyake.
                        • elizaj1 Re: Minimalizm 26.01.14, 22:44
                          Mysle ze to jest bardziej złożone, zależy co to za ubrania, jak je pierzesz czy chemicznie itd
                          Natomiast pomijajac problem mentalny że nie jest dobrze widziane gdy człowiek pokazuje się wciąż w tym samym,
                          to ze względow praktycznych warto miec cos na zmianę bo przeciez trzeba ciuchy kiedyś prać i czyscić wink
                          • memphis90 Re: Minimalizm 27.01.14, 17:06
                            > Natomiast pomijajac problem mentalny że nie jest dobrze widziane gdy człowiek
                            > pokazuje się wciąż w tym samym,
                            Chyba Ty masz z tym problem, ja od lat mam w miarę stałą szafę ciuchów i dotychczas jakoś nikt nie zwrócił mi uwagi, że mam ten sweterek 13498 raz na sobie.
                • irmaaa Verdano 31.01.14, 20:45
                  W związku z tym,że wypowiadałam się powyżej na temat książki, której nie przeczytałam- kupiłam, przeczytałam- i nie zgodzę się z Twoją krytyką. Fakt, nie jest to książka dla dojrzałej kobiety , która ma już swój styl określony i wie jak chce żyć. Natomiast z pełnym przekonaniem poleciłabym ją poszukującej własnej drogi nastolatce- zwłaszcza, jeśli otacza ją "kultura czipsy-tipsy". No i przede wszystkim- nie jest to książka o posiadaniu 10 rzeczy w szafie smile, choć nawiązuje do ograniczonej ilościowo i przemyślanej garderoby Madame Chic.
                  • verdana Re: Verdano 31.01.14, 22:53
                    Ale jest to nadal kultura oparta na posiadaniu. Nastolatce poleciłabym mieć rzeczy potrzebne i nie mieć niepotrzebnych - a nie skupiać sie na posiadaniu okreslonych rzeczy, czy ich nieposiadaniu. Tak czy inaczej obie opcje skupione sa na rzeczach...
                    • irmaaa Re: Verdano 31.01.14, 23:20
                      Ideą książki jest bycie, przeżywanie, delektowanie się: rodziną, muzyką, książką.
              • memphis90 Re: Minimalizm 27.01.14, 17:16
                I te madame w ramach promowania idei minimalizmu forsują kupowanie sweterków za 1000zł? Ciekawa koncepcja...
        • memphis90 Re: Minimalizm 27.01.14, 17:05
          > W Polsce kobiety kupują inaczej więc większosc z tych ktore nie zna mojej sytua
          > cji finansowej wydaje się że to oszczędności
          HMmmm, nie zauważyły metek i kaszmiru, ew. - te co bardziej wyrobione - dizajnu od slynnych projektantów?
    • kkalipso Re: Minimalizm 26.01.14, 21:02
      Minimalizm minimalizmem a życie życiem.

      Ja na większe wyjścia sobie nie wyobrażam założyć 2 razy tego samego . Zakładam raz a później przechodzi do bardziej codziennego użytku .

      Ewentualnie - jak ktoś musi bo się udusi, wyobrażam sobie coś takiego

      2 marynarki
      2 pary spodni (czarne , szare klasyczne)
      3 koszule
      2 ciotkowate spódnice
      1 sukienkę

      To wtedy faktycznie można tworzyć na każdy dzień co innego , ale to bardzo surowe i nudne .

      I jeszcze pytanie gdzie wtedy ubranie wierzchnie , ubrania sportowe itd.


    • lola211 Re: Minimalizm 26.01.14, 21:06
      Te 10 sztuk to skrajnie malo.
      Ale- wiem o co Ci chodzi i sama od jakiegos czasu wprowadzam w czyn zasade- mniej znaczy lepiej.
      Ubrań nie niszcze, mam w szafie sukienki klasyczne male czarne,ktore kupilam 10 lat temu.
      Wywalam to, co jest juz niemodne, jesli nie były to rzeczy klasyczne.
      Nadmiar szmat mnie przytłacza.
    • neffi79 Re: Minimalizm 26.01.14, 21:11
      moja garderoba pęka w szwachbig_grin ale nie jest wielka, ma niecałe 8 metrów.
      co jakiś czas robię przegląd i oddaje rodzinie rzeczy których nie nosze (mam zasadę, że jesli czegos nie ubieram dłużej niz 3 lata idzie na szmelc) nie zbieram zatem 10 letnich płaszczy i 5 letnich sukienek i butów, Nawet jak nie są zniszczone albo ubrane kilka razy.
      Nauczyłam tego też moją mamę, bo kiedys uprawiała nałogowe zbieractwo.
      Nie biorę sobie całkiem do serca takich porad - powinno się mieć jedną małą czarną. ja mam ... yyyy 6?smile
      Moje kuzynki to maja ze mną dobrzesmile
      • kaskaz1 Re: Minimalizm 26.01.14, 21:20
        Wydaje mi się ,że te 10 rzeczy to taka baza , którą należy posiadać . Typu mała czarna , żakiet, klasyczne czółenka itp.
        Taka baza daje możliwość wyglądania ok na każdą okazję ,ale niestanowi kompletu odzieży.
        Nikt tu nie wlicza majtek koszulek i setki innych rzeczy mieszkającycj w damskiej garderobie.
        • triismegistos Re: Minimalizm 27.01.14, 20:38
          Żakiet mam jeden, sprawiłąm sobie ostatnio, wyłącznie dlatego że była ekstraordynaryjna okazja cenowa. Nie bardzo wyobrażam sobie okazji, na jakie miałabym załkadać takie ciuchy.
    • kol.3 Re: Minimalizm 26.01.14, 21:19
      Filozofia "mało ciuchów dobrej jakości" jest dobra. Z tym że u nas trudno o naprawdę dobre ciuchy.
    • atena12345 Re: Minimalizm 26.01.14, 21:24
      ematka pierze spodnie po jednorazowym przejechaniu w nich komunikacją miejską, więc idzie na ilość, by schnąć zdążyły.
      Ta sama ematka śpi z gromadą zwierząt w jednej pościeli, ale co tam wink
    • guderianka Re: Minimalizm 26.01.14, 21:31
      Serio ?
      Nie mogłabym
      uwielbiam ubrania-mieć/posiadać/nosić/miksować- nie wiem ile ich mam-wyobrażając sobie że wrzucam je do pralki o wsadzie 5kg to z 7-8 takich pralek. Ale ja lubię różnorosność-daje mi to poczucie bezpieczeństwa, wygodę-bo gdy coś się ubrudzi mogę spokojnie wyjąć drugie/trzecie/czwarte. Poza tym ubrania mają-u mnie-określone funkcje- eleganckie (bleh), sportowe, pół-sportowe, sexi, pogrzebowe, wyjściowe, letnie, zimowe, przejściowe, sportowe-do biegania, na siłownię, do pływania- jak to pomieścić w malej szafie ? suspicious
      • solejrolia Re: Minimalizm 26.01.14, 21:48
        samych spodni, specjalnie spojrzałam do szafy, mam kilkanaście par,
        to leginsy, to dżinsy, to sztruksy, i w kant, to czarne, to szare, i rybaczki zimowe do kozaków, i bojówki, znów bojówki, dresowe, materiałowe chinosy i .....i nie ma tu letnich, bo letnie, szorty, czy lniane są spakowane.

        ja nie wydaję kasy na ciuchy nadmiernie, bo wolę spożytkować moje pieniądze w inny pożyteczny sposób, i jestem dość oszczędną osobą,
        ale jednak lubię dobrze i odpowiednio do sytuacji, i pogody, wyglądać.
        dwie pary spodni nie zaspokoja moich potrzeb.

        sweter za tysiąc złotych to kosmos.
    • snowdust Re: Minimalizm 26.01.14, 22:25
      A tak w ogole to uwazam ze te 10 sztuk stanowi jakas glebsza filozofie i jest jakims tam sposobem na zycie. Nie ma tu co dyskutowac i oceniac. Trudno to zrozumiec wszystkim tym, ktorzy tej filozofii nie wyznaja. To troche jak z wyborem pustelniczego trybu zycia na przyklad. Jest naprawde garstka osob, ktore szczerze sie w tym odnajduja. Jesli komus to odpowiada, ja szanuje wybor, nie oceniam, nie porownuje ale siebie w tym nie widze wiec poczytam na zasadzie ciekawostki, zdziwie sie ze tacy ludzie istnieja i tyle smile
      • irmaaa Re: Minimalizm 26.01.14, 22:36
        Podoba mi się Twoja wypowiedź.
        • snowdust Re: Minimalizm 26.01.14, 22:41
          smile
    • donkaczka Re: Minimalizm 26.01.14, 22:36
      wystarczy obejrzec jeden taki film z audrey hepburn, by zrozumiec jak mozna miec kilka ciuchow i wygladac swietnie i wciaz inaczej wink
    • eo_n Re: Minimalizm 26.01.14, 22:41
      To fajne podejście do ciuchów, ale wg mnie żeby zacząć je praktykować trzeba mieć bazę. Jak nie masz kompletnie w czym chodzić, to żadne gadanie o przewadze jakości nad ilością nie pomoże. Life is brutal wink
      Sama osiągnęłam ten etap o którym piszesz dopiero niedawno - i właśnie w sytuacji, kiedy nie było już pilnych potrzeb do zaspokojenia. Dlatego mogłam sobie pozwolić na wybrzydzanie i kupienie jednego ciucha za 200 zamiast 10 za 20. Wcześniej? Najmądrzejsze argumenty nie pomagały, kiedy kasy brak, a w czymś chodzić trzeba. I nie kupuje się wtedy jednej pary spodni zamiast 3, bo lepsza. Nawet najlepsze trzeba czasem zdjąć i uprać tongue_out
    • franczii Re: Minimalizm 27.01.14, 05:44
      Nie potrafie miec malo ubran. Kupuje dobrej jakosci ciuchy, ze sredniej polki, nie potrafie wydac na szmate ale tez mala szafa jest taka smutna i nudna.
      • kuradomova Re: Minimalizm 27.01.14, 06:26
        Mam mało ciuchów. Może trochę więcej niż 10 (nie licząc bielizny) ale chyba niewiele. W tym roku na zimę nie kupowałam nic, zostały mi rzeczy z zeszłego roku i jeszcze sprzed kilku lat. Butów na sezon mam jedną parę, zwykle wystarczają akurat na te parę miesięcy, potem się rozpadają, kupuję najtańsze w CCC i Deichmanie. Może gdybym gdzieś wychodziła bardziej zadbałabym o garderobę, ale obracam się tylko w kręgu: dom, moja firemka, szkoła dziecka. Nie chodzę do kina, teatru, na kawę, do pubu, nawet do cioci na imieniny. W pracy zakładam byle co, mam własną działalność, tego rodzaju, że wyszukane i eleganckie stroje są wykluczone. Zdziadziałam, przyznaję, odkąd urodziłam dziecko, kiedyś nawet do ogrodu wychodziłam podmalowana i uczesana, w ładnym dresie. Teraz mi to zwisa kalafiorem, nawet paznokci już nie maluję, obcinam tylko krótko przy samej skórze, bo i tak się niszczą od nieustannego zmywania,sprzątania i dłubania w ziemi.
    • krolowa_online Re: Minimalizm 27.01.14, 06:39
      zalozmy ze sie da, odpowiedz tylko PO CO?
      Jakie wyzsze cele temu sluza?
      Poprostu, jest za dzuo wszystkiego, to trzeba wymyslic, ze ma byc za malo.
      Jak z tymi pseudo ekologami, co po smietnikach sie zywia i blogi pisza.
    • fanny Re: Minimalizm 27.01.14, 07:36
      Twoj ciuchowy minimalizm musi oznaczac, ze jestes w stanie z glowy wymienic rzeczy w Twojej szafie - rodzaj, kolor, material, marka (np. v neck cardigan, malinowa czerwien, kaszmir, brora). Przynajmniej na obecny sezon. Jestes w stanie to zrobic? Bardzo chetnie poznalabym Twoja zimowa szafe, zeby sie zainspirowac.

      Wedlug mnie jesli sie nie da wymienic z glowy tego co sie ma w szafie, to juz nie jest minimalizm. To zwyczajne posiadanie wielu rzeczy dobrych jakosciowo, czesto luksusowych.
      A to przyznasz ze nie brzmi juz tak dobrze, jak mowienie o sobie, ze sie jest minimalistka tongue_out

      Ja uczciwie powiem, ze bez spojrzenia do komody nie bylabym w stanie wymienic wszystkich swoich sweterkow czy nawet dzinsow , choc zyje w klimacie, gdzie obydwie czesci garderoby da sie nosic gora 4 miesiace w roku. Ale nie przeszkadza mi to, a raczej ulatwia, by bez wysilku moc dowolnie miksowac rzeczy i ubrac sie odpowiednio do okazji bez ryzyka, ze jesli przypadkiem spotkam kogos znajomego drugi raz w tym tygodniu (czeste w centrum mojego miasta), to wygladam tak samo jak ostatnio. Z tym nie czulabym sie komfortowo. I nie chodzi o ewentualne podejrzenia o problemy finansowe, ale jakies takie poczucie nieswiezosci.

      f.
    • iwoniaw To nie minimalizm, to ściema - 10 rzeczy? 27.01.14, 09:33
      Mam mało ciuchów, nie czuję potrzeby posiadania garderoby pękającej w szwach i jak najbardziej przemawia do mnie idea ponadczasowej klasyki w postaci np. małej czarnej, ale 10 sztuk odzieży oprócz bielizny i dodatków?
      Jak sobie wyobrażasz wobec tego garderobę osoby, która 5 razy w tygodniu wychodzi do pracy wymagającej stroju typu garsonka/garnitur z bluzką, a w domu ma zwyczaj przebierać się w koszulkę i dżinsy/legginsy? Podpowiedź: oprócz tego, że ciuchy wypadałoby prać, nie schną one w pięć minut.
      • triss_merigold6 Re: To nie minimalizm, to ściema - 10 rzeczy? 27.01.14, 09:39
        O to samo pytałam.
      • vilez Re: To nie minimalizm, to ściema - 10 rzeczy? 27.01.14, 09:57
        Tym bardziej, że odzież typu: żakiet, buty, czyli rzeczy, których nie pierzesz po jednokrotnym użyciu, muszą "odetchnąć". To jest wiedza podstawowa.
    • volta2 Re: Minimalizm 27.01.14, 10:17
      ja mam mało ubrań, a jak jeszcze pracowałam - to tez nie szalałam z ilością.
      na każdy dzień pracowy miałam nowy zestaw, i co tydzień mi się ubranie powtarzało.

      w łikendy nieco luźniej lub nieco oficjalnjej(herbatka u cioci)

      a- mam wybredny gust więc zdarza mi się kupować dwie identyczne rzeczy - więc dla niezorientowanych - mogę wydawać się ubrana wciąż w to samo. o bycie nieświeżą mam nadzieję nikt mnie nie podejrzewa, wszak pralka w mieszkaniu jest.
      mniej ubrań - więcej prań.

      dzieci też tak ubieram, każdy ma po 5 bluzek na każdy dzień szkoły, 2 na łikedny i wystarczy, po co im po 15 sztuk? i tak piorę raz w tygodniu
      • kuradomova Re: Minimalizm 27.01.14, 14:17
        Potrafię wyliczyć z głowy co mam (na zimę)- sweter czarny, sweter szary, dwie tuniki, bluzka koszulowa czarna, dwie szare wełniane spódnice, jedna nie wiem z czego w kolorze piasku, jedna lżejsza, czarna, dwie kurtki - na chłodniejsze i cieplejsze dni, jedna para butów. Z wyjściowych ciuchów to wszystko. Po domu i do pracy mam trzy pary spodni dresowych plus dżinsy, kilka bluzek i t -shirtów.
      • iwoniaw Re: Minimalizm 27.01.14, 15:20
        Cytatdzieci też tak ubieram, każdy ma po 5 bluzek na każdy dzień szkoły, 2 na łikedn
        > y i wystarczy, po co im po 15 sztuk?


        7 bluzek + 7 dołów to już jest 14 sztuk. I nie liczysz tu dodatkowej warstwy (bluza/sweter) na zimniejsze dni ani opcji, że czasem się coś pobrudzi/zaplami (choćby w czasie zajęć plastycznych, kuchennych czy sportowych) w stopniu uniemożliwiającym użytkowanie tej samej koszulki/spodni do wieczora i wypadałoby się przebrać.
        • volta2 Re: Minimalizm 27.01.14, 16:11
          moi nie mają 7 dołów

          mają po jednej parze sztruksów do szkoły, po jednej parze dresów bawełnianych, po jednej parze dresów domowych(czyli w/w spodnie służą pół dnia dziennie) i dresy na piłkę którą uprawiają pod domem. te są z dziurami na kolanach, bo namiętnie ćwiczą łapanie bramek, potem jeszcze turlają się z górki na dół. dajemy radę.
          ja też mam jedną parę dżinsów i mi wystarcza.
          • iwoniaw Gdyby moje miały po 1 parze sztruksów do szkoły 27.01.14, 17:06
            to średnio od środy musiałyby chodzić goło dołem, a kolejne portki kupowałabym chyba co miesiąc, bo sztruksy to jedne z najszybciej szmacących się portek.
            Jak ta twoja jedyna para dżinsów w praniu to zakładam, że jakąś spódnicę masz na tyłku? I że raczej nie wychodzisz do pracy, skoro inne spodnie/spódnice ci niepotrzebne?
            • volta2 Re: Gdyby moje miały po 1 parze sztruksów do szko 27.01.14, 20:40
              Źle zakladasz, jak dzinsy sie susza to spię, na rano są suche, analogicznie kazde inne ubranie, kurtki, dresy itp. Nawet posciel mam pojedyncza, suszy sie w dzien, do wieczora mam wyprasowane i zalożone.

              Firanki tez sa pojedyncze, nie wiem w czym problem.

              I czemu zakladasz, ze jak mam jedne dzinsy to to jedyne ubranie? Sa jeszcze materialowe, sa dresy i leginsy. Spódnice taz mam jedna a i tak nie używam, bo nie chadzam w spódnicach. Przyjmij, ze ludzie nie maja jak ty i tez im dobrze sie dzieje.
      • guderianka Re: Minimalizm 27.01.14, 15:37
        volta- jak Twoje dzieci to robią ?
        bo moje nieraz ze 3 szt T-shirtów brudzą dziennie (tudzież 2 pary spodni)
        • volta2 Re: Minimalizm 27.01.14, 16:15
          nie wiem co musieliby robić, nigdy nawet mając 2 czy 3 lata nie było potrzeby robić zmian w ciągu dnia. naprawdę - wyjątkowo coś się przydarzało.

          a spodnie zmieniają każdego dnia po powrocie ze szkoły na domowe - tych mogą używać bez prania przynajmniej 3 dni pod rząd. i też nigdy się nic nie przydarzyło, najwyżej dziura na kolanie.

          pewnie na forumowe standardy to jesteśmy fleje i dresiarze na dodatek. ale nam pasuje.
          • sueellen Re: Minimalizm 27.01.14, 16:58
            hmm, no chyba tak. Ja nawet pizame zmieniam codziennie. Poza tym u nas nie ma czegos takiego jak strój domowy.
          • guderianka Re: Minimalizm 27.01.14, 17:01
            u nas też ubrania są "domowe" i "wyjściowe" -ale małolaty jednak się brudzą
            młody przesika/przesra pieluchę, obleje się wodą/mlekiem/sokiem ubrudzi jedzeniem
            corka z kolei ma talent to "przypadków"-zawsze spadnie jej coś na koszulkę/bluzkę/spodnie -często też ssie rękaw bluzki, lub dekolt. Wygląda potem jak ośliniony buldog uncertain
          • sueellen Re: Minimalizm 27.01.14, 17:02
            > nie wiem co musieliby robić, nigdy nawet mając 2 czy 3 lata nie było potrzeby r
            > obić zmian w ciągu dnia.

            moja brudzi:
            -podczas jedzenia
            - malowania
            - zabawy w kałuzach/piachu/blocie/w morzu/fontannie
            - klejenia
            itp

            kiedys przyszla ze szkoly z farba w bucie, wiec niech nikt mi nie mówi o ubraniu ochronnym bo musialby to byc kombinezon astronauty
            • volta2 Re: Minimalizm 27.01.14, 20:46
              Chcialabys pewnie zasugerowac, ze moje nie jedza, nie bawia sie w kalużach, nie maluja i nie kleja.

              A i owszem, ale nie mam schizy i jak sie zrobi plamka od jedzenia, to nie lece przebierac, tylko zostaje tak do wieczora. W mysl zasady brudne dziecko to...

              Nie dotyczy zalania, przemoczenia itp. Wypadkow. Ktore jednak sa incydentalne.

              No i maja po jednej parze butów na sezon. Straszne, nie?
              • jak_matrioszka Re: Minimalizm 01.02.14, 00:23
                Kombinuje jak Ty z tym ograniczeniem do jednej pary dajesz rade i wychodzi mi ze pewnie jakichs butow nie liczysz, bo to ze dziecko ma tylko jedna pare butow jakos nie daje rady uwierzyc. Nie to zeby to straszne bylo, ale tak zupelnie serio: jedna para butow na lato oznacza ze sa to np. tylko jakies buty sportowe i uzywane sa one i do gry w pilke i na wyjscie do kina czy spotkanie rodzinne, w razie 30+ upalow i w czasie deszczu, jedne jedyne eksploatowane non-stop przez ok. 3-4 miesiace. Jedna para butow = zadnych na zmiane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka