Dąże od jakiegoś czasu do zminimalizowania garderoby i ogólnie ilości rzeczy wokół siebie, juz dawno postawiłam na rzeczy dobre jakościowo, często luksusowe ale w małej ilości i tak żyje mi się lepiej, mam ciuchy ktore wyglądają swietnie pasują do siebie mogę je dowolnie miksować.Przeczytałam ostatnio tez lekcje Madame Chic i tylko utwierdzilam sie w przekonaniu że to dobra droga. Ciekawi mnie jednak podejście otoczenia dla którego mało rzeczy oznacza automatycznie problemy finansowe. Jest dokładnie tak jak pisze autorka w tej książce

We Francji podobno wiele kobiet ma małe szafy dobrych ciuchów a w Polsce to chyba się nie przyjmie