Dodaj do ulubionych

toksyczna matka .

04.02.14, 09:38
Witam emamy.
O toksyczności mojej matki ,połączonej z brakiem szacunku do kogokolwiek i przekonanej tylko o swojej racji pisać może nie będę - kto zetknął się z taką postawą ten wie o co chodzi. Egoizm i manipulowanie , awanturnictwo i wzbudzanie litości. Ostatnio zostałam wydziedziczona bo chyba zabrakło już argumentów smile . Strasznie szkoda mi taty - całe życie starał się sprostać jej wymaganiom a zawsze wszystko było nie tak. Ale do sedna . Nie pozwalam matce na manipulowanie w mojej rodzinie ,ale mam jej tak serdecznie dość , że z chęcią ograniczyłabym te kontakty do zera. Przykro tak pisać , ale taka jest prawda.Od trzech miesięcy nie rozmawiamy i aż mam wyrzuty sumienia, że tak jest lepiej. Ale jak w takim razie układać kontakty z ojcem- on sam nie chce do nas przyjeżdżac , bo matka żyć mu potem nie daje, a on chciałby już mieć choć trochę spokoju na stare lata. Niedługo Komunia młodej -ona tez pyta o babcię i na pewno kuma , że coś jest nie tak.
Jeśli są tu dziewczyny które odważyły się na mniej lub bardziej radykalne rozwiązania to byłabym wdzięczna gdyby napisały ,choć wiem że to bardzo osobista sprawa. Może znajdę w końcu jakieś rozwiązanie . Bo w to, że zmienię prawie siedemdziesięcioletnią kobietę przestałam już wierzyć .
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • katreen_91 Re: toksyczna matka . 04.02.14, 09:55
      annagabi75 napisała:

      > Bo w to, że zmienię prawie siedemdziesięcioletnią kobietę przestałam już wierzyć .

      Nie zmienisz 70-letniej, 50-letniej, 30-letniej. Z wielkim trudem 20 letnią. Jak się postarasz 10-letnią. A z dzieckiem można zrobić wszystko.

      Powodzenia. Nic złego nie robisz, nie daj sobie zatruwać życia. A twoja mama być może potrzebuje psychiatry. Bez urazy.
      • kietka Re: toksyczna matka . 04.02.14, 10:04
        łatwo powiedziec...odpusc, twoja obojetnosc zaoowocuje zmiana babci, zobaczysz, czym bardiej sie ciskasz w tej sieci, tym bardziej sie ona zaciska
        nawet jezeli babcia nie bedzie na komunii, to JEJ problem, ojca niech nie bedzie ci zal, sam podejmuje wybory...
    • ichi51e Re: toksyczna matka . 04.02.14, 10:10
      Przestan sie przejmowac
      • verdana Re: toksyczna matka . 04.02.14, 10:52
        Ojciec sam wybrał - rozwody istnieją, więć jeśli jest z Twoją matką, to widocznie, mimo wszystko, tak chce. W to sie nie wtracaj. Poza tym, gdyby ojciec chciał Was widywać, to by przyjechał. Nie przyjeżdża nie dlatego, ze sie boi matki, tylko dlatego, zę woli święty spokój od zobaczenia córki i wnuczki. Więc ja bym go wcale tak nie załowała i nie robiła z niego swiętego.
        Jednak prawdziwym problemem jest Komunia. To swięto dziecka i jeśli córka chce, aby babcia była - to chyba jednak dlatego,z ę babcię jakoś tam lubi, prawda? Za co ja lubi? Czy babcia jest dla wnuczki sympatyczniejsza?
        Ja bym babcię zaprosiła na komunię - to święto córki, ma prawo wtedy mieć babcię na komunii, niezaleznie od Twoich stosunków z matką.
        • vilez Re: toksyczna matka . 04.02.14, 20:25
          > Ojciec sam wybrał - rozwody istnieją

          Ależ rozwód to zło, Verdano (wątek obok).
    • tully.makker Re: toksyczna matka . 04.02.14, 11:07
      Ja z moja matka nie rozmawialm przez 2 lata ( zbawiennie to nia podzialolo, nawiasem mowiac, polecam). Ona czasem bywala u mojego dziecka jak mnie nie bylo w domu, albo moja ciotka podrzucala mlodego do niej.
    • default Re: toksyczna matka . 04.02.14, 11:18
      Verdana ma rację - skoro ojciec się z matką nie rozwiódł, to widocznie jakoś tam mu ten układ odpowiada. Znam to z autopsji, bo moja matka, dokładnie taka jak piszesz ( "egoizm i manipulowanie , awanturnictwo i wzbudzanie litości"), też ojcu życie zatruwała, a on mimo to uparcie kochał ją aż do swojej śmierci. I też było tak, że wolałam nieraz zaprosić do siebie samego ojca, ale opcja była tylko taka, że albo oboje, albo sama matka - ojcu to zresztą odpowiadało, bo zostawał sam na jakiś czas i miał ten upragniony święty spokój, a jednocześnie świadomość, że matka dobrze się bawi - a dobre samopoczucie matki to był dla ojca priorytet.
      Zastanawiam się, czy Twoja matka (podobnie jak moja) nie jest przy tych wszystkich okropnych i toksycznych cechach, jednocześnie osobą z urokiem osobistym, poczuciem humoru czy innymi cechami, które powodują, że da się ją lubić - w szczególności osobom, które nie są z nią bezpośrednio związane i na których nie ma okazji wyżywać swojego manipulanctwa i egoizmu. Moja matka zawsze doskonale się maskowała przed osobami bardziej postronnymi, np. w dalszej rodzinie czy przy swojej własnej wnuczce, dopóki była małym dzieckiem. Jak dorosła, to oczywiście stała się kolejną ofiarą smile
      Być może dlatego Twoja córka chce babcię widzieć na swojej komunii - bo nie odbiera jej jako osoby toksycznej, bo jeszcze tego na własnej skórze nie odczuła. Zatem nie pozbawiaj jej towarzystwa babci - jakoś przetrzymasz, poza tym (tu znowu porównuję z moją matką) przy takich okazjach jak Komunia, przyjęcie, dużo gości, wydarzenie towarzyskie - matka chyba powściągnie swoje awanturne zachowanie i pokaże się jako urocza starsza pani ... A potem zaraz prędko, zanim ochłonie, wyekspediujesz ją z powrotem smile
      • ola.pola.1982 Choroba afektywna dwubiegunowa 04.02.14, 11:26
        default napisała:

        > Zastanawiam się, czy Twoja matka (podobnie jak moja) nie jest przy tych wszystk
        > ich okropnych i toksycznych cechach, jednocześnie osobą z urokiem osobistym, po
        > czuciem humoru czy innymi cechami, które powodują, że da się ją lubić - w szcze
        > gólności osobom, które nie są z nią bezpośrednio związane i na których nie ma o
        > kazji wyżywać swojego manipulanctwa i egoizmu. Moja matka zawsze doskonale się
        > maskowała przed osobami bardziej postronnymi, np. w dalszej rodzinie czy przy s
        > wojej własnej wnuczce, dopóki była małym dzieckiem.

        Choroba afektywna dwubiegunowa. Psychiatra, leki, terapia. Inaczej szkoda zdrowia.
        • default Re: Choroba afektywna dwubiegunowa 04.02.14, 11:42
          ola.pola.1982 napisała:

          >>
          > Choroba afektywna dwubiegunowa. Psychiatra, leki, terapia. Inaczej szkoda zdrowia

          Wow, cóż za błyskawiczna i precyzyjna diagnoza ! Jestem pod wrażeniem...
          • majaaleksandra Re: Choroba afektywna dwubiegunowa 04.02.14, 15:34
            może i błyskawiczna ale dodupna.afektywna rozwala ludziom całe życie a nie tylko spokój rodziny.
    • zuzi.1 Re: toksyczna matka . 04.02.14, 18:51
      Podłożem zachowań Twojej mamy może byc narcystyczne zaburzenie osobowosci (może to byc sprawa wrodzona odziedziczona przez nią w genach po przodkach lub konsekwencja jej problemów z dzieciństwa). Poczytaj sobie ten wątek:forum.gazeta.pl/forum/w,898,145208679,145208679,Toksyczni_rodzice_watek_zbiorczy.html

      Odnośnie Komunii córki, jeżeli babcia jest w stosunku do córki miła i córka ma z nią dobre kontakty plus babcia w towarzystwie osób trzecich potrafi się zachowac przyzwoicie i kulturalnie, wówczas zaproś ją na Komunię córki. Nie ma co izolowac babci od wnuczki, chyba że babcia jest toksyczna również wobec małej. Takie osoby są generalnie b. złośliwe, zajadłe i okropne, więc Twoje wydziedziczenie wcale mnie nie dziwi. Dobrze robisz, że nie pozwalasz mącic w swoim życiu. Poczytaj wątęk, a będziesz miała cały przegląd informacji na ten temat.
      • zuzi.1 Re: toksyczna matka . 04.02.14, 19:06
        aha Twój tata jest jak mąż alkoholiczki, jest osobą współuzależnioną, dlatego tak zależy mu na mamy samopoczuciu, jest od niej uzależniony emocj., taki mamy "niewolnik", przeczytaj "Koniec współuzaleznienia" Beatie Mellody. W tej sprawie nic nie zrobisz tak już mu zostanie.
        • annagabi75 Re: toksyczna matka . 04.02.14, 20:08
          Dzięki dziewczyny.
          Mała specjalnie z babcią zżyta nie jest. Bo babcia to typ który niespecjalnie wyrywa się do spędzania z nią czasu - nawet zaproszenia do szkoły na dzień babci i dziadka są ignorowane ( bo jestem słaba , chora , mam coś do załatwienia). To taki typ rozpowiadający jaką to ona ma super wnuczkę i jak ją kocha ...
          Czy nie zepsuje Komunii? Nie wiem , jest nieobliczalna w tym względzie - popsuła już tyle urodzin , imienin w naszej rodzinie że kontakty z siostrami ma tylko telefoniczne. Taty rodzinę też skutecznie do siebie zniechęciła.
          I chyba jej to odpowiada - nie chce u siebie nikogo widywać bo nie chce jej się sprzątać , gotować itd... To jeszcze innahistoria .
          Ja ją zaproszę na Komunię , ale mam wrażenie że ona oczekuje ode mnie uległości i błagania aby raczyła przyjść. Że to będzie wielka łaska jeśli się pojawi. No taka jest niestety. A ja mam już tego po kokardę.
          Pozdrawiam .
          • annagabi75 Re: toksyczna matka . 04.02.14, 20:11
            I dziekuję bardzo za linka - już w pierwszym poście widzę tyle podobieństw...
            • juliak82 Re: toksyczna matka . 04.02.14, 20:44
              U mnie taka sama sytuacja ale z teściową.
              Dawaliśmy Jej kilka razy szanse na poprawę.
              Od kiedy pojawiły się u nas dzieci to w ogóle się Nimi nie interesuje. W chwili obecnej od roku nie utrzymujemy kontaktów. Czasami dzwoni do M aby się czegoś dowiedzieć, aby mieć tematy do plotek - teraz mąz telefonów już nawet nie odbiera.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka