Dodaj do ulubionych

"Zniewolony"

05.02.14, 21:56
"Zniewolony". Właśnie obejrzałam nie pamiętam, żeby film tak bardzo mnie znudził. Czy to przez choróbsko brakowało mi empatii ?! Chyba nie.
Ostatnie 20 min. coś się dzieje i wynagradza czekanie, nawet łezka poleciała ale nie wiem czy w kinach ludzie nie posną.

Oglądał już ktoś?
Obserwuj wątek
    • thorgalla Re: "Zniewolony" 05.02.14, 22:08
      Na filmwebie nic złego nie można napisać bo to podobno dzieło.
      Było kilka interesujących momentów (np.Benedykt i Brad) a poza tym nuda.
      • kkalipso Re: "Zniewolony" 05.02.14, 22:25
        Może i dzieło jeśli chodzi o ujęcia, grę aktorską ale reszta...?
    • angazetka Re: "Zniewolony" 06.02.14, 00:15
      Dziś byłam na tym w kinie, absolutnie nie usnęłam. Nie wiem, jak można usnąć podczas całej sekwencji fassbenderowej, mnie bliżej było do dostania zawału pod tytułem "co on zaraz zrobi". Fassbender jest w tym filmie niesamowity jak zawsze, magnetyczny, przerażający, świetny. Ale cała obsada rewelacyjna, masa małych, zacnych ról (zwłaszcza Cumberbatcha bym wyróżniła i Paula Dano).
      No i nie jest to film, gdzie ma się na koniec łezka zakręcić, to nie Spielberg czy inne amerykańskie kino ku pokrzepieniu serc. Dlatego jest to film tak wstrząsająco świetny. Bo mocny. Bo nie oszczędza widza. Bo każe patrzeć, nie ucina scen tak, by widza mniej bolało. Bo podsuwa obrazki, które z łatwością daje się przenieść w czasie o równe 100 lat i w przestrzeni, do gett i obozów.
      PS. Nie uznaję polskiego tytułu wink
      • kkalipso Re: "Zniewolony" 06.02.14, 21:05
        Mną tam poza 2 scenami nic nie wstrząsnęło, nic nie przeraziło. Wręcz odwrotnie zastanawiałam się dlaczego tak spokojnie powoli wszystko się toczy, pewnie o to chodziło reżyserowi ale czy widza nie znudzi. Oto jest pytanie ?
        Ogólnie historia tego co ten człowiek przeżył bardzo wzruszająca i ciekawa ale to nie jest tak, że nagle świat dowiaduje się jak to ponad sto lat temu traktowano niewolników, każdy kto wychował się cywilizowanym świecie wie jak było, przynajmniej podstawy zna, film nic nowego nie wnosi, nic. Zaryzykuję i powiem, że łagodnie się z "białymi" obeszli. Historia godna pokazania, ale najwyraźniej przez innego reżysera z innym pomysłem. Ja nie potrafiłam się utożsamić z głównym bohaterem nie zdążyłam go poznać, nie zdążyłam się wczuć w tamte czasy, a już został porwany. Nie chcę spojlerować filmu ale chciałabym zobaczyć tę samą historię innym okiem.

        Co do tytułu to się zgadzam.
        • angazetka Re: "Zniewolony" 06.02.14, 23:32
          Widziałaś wcześniejsze filmy McQuinna? Jego sposób reżyserowania albo się kupuje, albo nie. On właśnie nie dąży do tego, by wstrząsnąć, wzruszyć czy spowodować płacz widza, to nie von Trier, który lata po emocjach. On tylko pokazuje, obserwuje, patrzy. Powoli. Mnie to odpowiada, nie wszystkim musi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka