latarnia_umarlych
16.02.14, 12:20
Zadziwiło mnie jedno. Już nie wnikając w sympatie/antypatie, uważacie, że można kogoś pobić w uzasadnionym przypadku.
Ciekawe, czy wg was można pobić kogoś, bo:
- kogoś wyśmiał
- jest pustakiem
- działami na nerwy
- popada w konflikty
- nie trawię jej
- jest wysoka, sprawna, mogła się bronić.
Rozumiem, że ktoś taki po prostu nie ma podstawowego prawa do nietykalności cielesnej?
Super, już wiem, skąd się biorą agresywne nastolatki. Skoro w domu jest przekonanie, że można...