Dodaj do ulubionych

Sto lat smaotności

08.04.14, 13:49
znacie? Jakie opinie?
Mam na myśli oczywiście książkę Marqueza
Obserwuj wątek
    • solejrolia Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 13:54
      nie czytałam, w sensie, pierwsze strony mnie nie zachęciły i książkę odłożyłam. wiem, że znana, że polecana, że klasyka ble ble ble,
      ale jak zachwyca, skoro nie zachwyca.
      • anaspa Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 13:58
        Żeby przeczytać sto lat samotności, należy już mieć trochę obycia w literaturze pięknej.
        • solejrolia Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 14:12
          no cóż, pewnie tak smile
    • bri Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 13:54
      Znamy. Książka jest niesamowita, warto przeczytać.
      • anaspa Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 13:57
        Jedna z najcudowniejszych książek jakie czytałam. Wracam do niej raz na kilka lat. Moja jedyna rada, nie przejmuj się, że nie wiesz o jakiego Arcadio Buendia chodzi smile bo w książce wszyscy odziedziczają po sobie imiona smile Ale naprawdę polecam. Zresztą jest to książka zaliczana do klasyki literatury, której chyba nie wypada nie przeczytać
    • helufpi Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 13:57
      Rzuciłam po paru stronach. A "Kronika zapowiedzianej śmierci" dość mi się podobała.
    • beataj1 Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 14:04
      Czytałam strasznie dawno temu. Juz prawie nie pamiętam treści. Pamiętam za to wrażenie. Lepkie wilgotne wrażenie mokrego lasu- to czułam czytając książkę.
      I pamiętam Piekną Remedios i prześcieradła smile Książkę polecam podobała mi się...
      • sumire Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 14:05
        ooo tak, klimat jest nie do zapomnienia.
    • alpha.sierra Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 14:09
      Czytam co 2-3 lata. Nie wolno zrażać się początkiem. Potem mocno wciąga. Klimat tej książki jest niepowtarzalny. Ja uwielbiam, choć nie przepadam za tzw. literaturą piękną.
    • dantonka Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 14:16
      Pisałam wcześniej, ale porwało mój post - mam nadzieję, że nie pojawią się obydwa.

      Czytałam bardzo dawno temu, pamiętam, że byłam wzruszona treścią.
      Książka zatrzymała mnie na chwilę przy sobie i poruszyła. Nie byłam nią rozczarowana.
      • eo_n Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 14:23
        Mnie też się bardzo podobała.
    • menodo Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 14:28
      Cudowna książka !
    • aandzia43 Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 14:29
      Przeczytalam ja majac dwadziescia pare lat i utonelam w jej odmetach. Piekna mi sie wydala. Jak byloby teraz_ Nie wiem.
    • xyxzza Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 14:30
      Bardzo mi sié podobalo, jedna z moich ulubionych ksiázek wszech czasów. Zresztá calego Marqueza bardzo lubié (moze poza "Jesienia patriarchy")
    • lady-z-gaga Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 14:50
      Dla mnie wspaniała, magiczna. Od trzydziestu paru lat. I wciąż do niej wracam.
    • default Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 14:50
      Książkę dostałam od koleżanki baaardzo dawno temu, kiedy czytanie Marqueza zaczęło być w Polsce szalenie "trendy" i wprost nie wypadało nie znać jego twórczości. A ponieważ ja zawsze jestem "pod prąd", to z czystej przekory do książki nawet nie zajrzałam... Wpadła mi w ręce dopiero po kilkunastu latach, w czasie jakichś grubszych porządków czy przemeblowania. A ponieważ akurat chwilowo miałam posuchę czytelniczą, to zajrzałam.
      I wciągnęłam się od razu ! Przeczytałam niemal jednym tchem, zupełnie zaczarowana dziwnym klimatem tej cudacznej opowieści.
      Nie jestem pewna czy zechcę tę książkę przeczytać jeszcze raz - ale pozostawiła po sobie bardzo dobre wrażenie.
    • sanrio Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 14:51
      ojej, jakiego byka walnęłam w tytuleuncertain
      Ten początek, którym nie należy się zrażać to ile stron mniej więcej? Raczej 20 czy raczej 100?
      Przyznam, że dla mnie to kluczowe, jak po kilkudziesięciu stronach książka mnie nie wciągnie to już jest stracona niestety.
    • nenia1 Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 14:52
      Czytałam ją dość dawno, nie wiem jakbym odebrała teraz po latach, ale wtedy była dla mnie zachwycająca, jedna z piękniejszych książek jakie czytałam. Zaraz po "Czarodziejskiej górze".
      • kim5 Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 15:01
        Piękna, genialna, choć początkowo trudna.
        Wciąga.
        Chętnie bym przeczytała jeszcze raz.
        Koniecznie!
      • feiticeira Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 19:44
        Ha, jak to dziwnie się układają ludzkie gusta!
        Sto lat samotności jest wg mnie świetną książką, koniecznie trzeba przeczytać, choćby spróbować, żeby wyrobić sobie zdanie wink
        Natomiast nie wiem, nie rozumiem, nie pojmuje i jest to dla mnie dziwniejsze niż lubienie wątróbki: Jak można uważać "Czarodziejską Górę" za dobrą książkę? Toż to nie do czytania jak cały Mann smile)
    • anika772 Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 15:10
      Czytałam dawno temu, podobała mi się. Taka magiczno-nierealna czasami.
    • monique_alt Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 15:18
      Bardzo specyficzna książka.

      Ja przeczytałam ją jednym tchem z zapartym dechem. I cały czas jest to jedna z moich najbardziej ulubionych ksiązek.

      Poza mną nikomu z moich znajomych którym tę ksiązkę podsunęłam (poza moim bratem) ksiązka się nie spodobała, niektórzy uważali wręcz że zakończenie jest ochydne. Więc chyba nie da się stwierdzić od której strony książka wciąga. Mnie wciągnęła od pierwszej smile
      • kostruszka Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 15:29
        Wciągać to może bagno wink

        Niezwykła, magiczna książka, ale trzeba lubić takie klimaty - na mnie uczyniła wielkie wrażenie. Zdecydowanie zaliczam ją do najlepszych powieści wszech czasów.
    • nangaparbat3 Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 16:07
      Moje najdziwniejsze czytelnicze doświadczenie. Pierwszy raz mialam w ręku wiele lat temu, zachwycilam się, wciagnela mnie - i nie dokończylam, zostawiłam gdzieś po przeczytaniu 2/3. Potem dostałam w prezencie egzemplarz hiszpański w pakiecie ze zlotą rybką, jakie wyrabiał Aureliano Buendia - znowu mnie wciagnelo, przeczytalam połowe i odłożylam. Niektóre sceny nastrój, rytm po prostu żyja we mnie - a jednak nigdy nie doczytalam do końca. Ale dobry pomysł, zaczne trzeci (czy nawet czwarty) raz.
    • mayaalex Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 16:19
      Wspaniala. Nie moglam sie od niej oderwac, ale ja w ogole lubie takie klimaty.
      • yvona73pol Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 17:04
        Bardzo polecam. I nie zrazac sie poczatkiem wink
        Tak samo jak u Fuentesa, pierwsze 30-50 stron to masakra, czytalam i wracalam i jeszcze raz, ale jak juz wpadniesz w ksiazke, to wypas, mniodzio i satysfakcja czytelnicza, ze hej.
        • sarah_black38 Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 17:13
          Książka magiczna, cudowna ... Ułatwiłam sobie lekturę drukując z Internetu drzewo genealogiczne rodziny.Książkę czyta się świetnie.
          • mc30 Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 18:16
            czytałam jakieś 10 lat temu, albo z osiem
            w połowie sie zgubiłam
            te dziedziczone imiona, podobne losy, no niestety
            czy mi się podobała? nie wiem, czytałam bo uznałam, ze trzeba, i tyle
    • vre-sna Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 18:26
      Czytałam. Studium miłości tej najpierwszej. Może zaboleć.
    • mynia_pynia Re: Sto lat smaotności 08.04.14, 18:28
      Pierwsza książka po długiej przerwie w czytaniu.
      Poszłam do księgarni, pani w księgarni mi poleciła, kupiłam dwie książki tego autora 100 lat samotności i miłość w czasach zarazy. Zaczęłam od tej pierwszej i padłam po 50 stronach, wzięłam 2 i przeczytałam z zapartym tchem i po pół roku wróciłam i przeczytałam 100 lat samotności, która bardziej mi się spodobała od miłości w czasach zarazy. Od tego czasu przeczytałam już sporo książek.
    • chalsia Re: Sto lat smaotności 09.04.14, 00:48
      Uwielbiam tę książkę
      czytałam co najmniej 2 razy i pewnie przeczytam jeszcze raz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka