Zakładam kolejny wątek bo tamten zamienił się [i][w strzyżone golone /i] i moje_na_wierzchu

Ja się niejednokrotnie zastanawialam czy mój wybór życiowy podjęty w wieku 23 lat pod wływem sytuacji geopolitycznej i wielkiej miłości miał sens.
Czasu nie wrócę i nie mam zwyczaju zastanawiania się co by było gdyby

Jednak mam przemyślenia dotyczące tego co to znaczy byc emigrantem , jak ten fakt uksztaltował moje zycie.
Po pierwsze nie wiem co by bylo gdybym zostala w Oj. Moim wszystkim kolezankom się poukładało we Wrocławiu lepiej lub gorzej raczej lepiej ale bez fajerwerków.
Czasem im zazdroszczę spokojneej drogi krok po kroku , przeżycia zamiany totalitaryzmu na demokrację na miejscu , bez mojej perspektywy.
Ja nie mam problemu z tym że jestem Polką i nigdy tego nie ukrywałam ani się nie wstydziłam nawet w czasach kiedy w DE Polak był synonimem zlodzieja samochodów i handlarza na rynku w Berlinie mowiłam do dzieci zawsze po polsku i kazdy znajomy Niemiec wiedział kim jestem. Emigracja dała mi bardzo dużo. Perspektywę i tolerancje , języki , możliwość obejrzenia kawalka Europy.
Zabrala mi codzienną obecność mojej Rodziny w zyciu moim i i moich dzieci , zmarnowanie szans zawodowych , i rozrok

Ja się w zasadzie wszędzie czuje dobrze i szybko się asymiluje ale mam poczucie że nigdzie nie przynależę.
W krajach gdzie mieszkałm zawsze bylam z zewnątrz chociaż dostosywowalam się szybko do miejscowych zwyczajów plemiennych i uczylam jezyka.
W Polsce czuję się nie do końca u siebie.
Gdybym miala mozliwość pracy i zarobienia takiej kasy zebym mogła żyć skromnie i spokojnei we Wrocławiu pomknęłabym natychmiast do Oj...
Ale czy na pewno ?
Kocham Oslo , lubieeNorwegów, tutaj wiem jak sie zachować , mam swoje ścieżki i z
akamarki , znam mentalność tych ludzi.
W Polsce mimo że mowie bez akcentu i to jest moje dzieciństwo i mlodość są momenty że czuję się obco choć muszę przyznać że zdarza mi się to coraz rzadziej.
Jestem fanką Polski , uważam ze to wspaniały kraj z ogromnym potencjałem , to co się zdarzyło w Polsce na moich , juz starych oczach , to mistrzowstwo świata.
Ale jestem w rozkroku bo nie wiem czy po tylu latach umialabym na nowo zamieszkac w Polsce a na emigracji nie do końca jestem u siebie ...