agusiah
11.06.14, 23:08
jak krowie na rowie.
Dlaczego lekarz, który odmawia wykonania aborcji ze względu na klauzulę sumienia (i ma do tego prawo w polskim systemie prawnym), jednocześnie jest zobowiązany wskazać kolegę, który zabieg przeprowadzi?
Co przyświecało prawodawcy, który tak zdefiniował możliwość użycia sumienia?
Dlaczego placówki, która aborcję przeprowadzi, nie wskazuje NFZ w tym wypadku? Pacjentka z powinna w wypadku takiej odmowy zwrócić się do urzędnika, który może wskazać odpowiednią placówkę. to byłoby dla mnie logiczne.
O co chodzi?
Czytałam wypowiedź etyka z KULu, mądrą i wyważoną, ale nie zgadzam sie z jego argumentacją. Rozumiem, że wskazanie kogoś, kto aborcję przeprowadzi, może być problemem dla osoby wierzącej. Albo po prostu nie godzącej się na aborcję. Wiem, że dla mnie by było, choć mi z Kosciołem głównie nie po drodze.