16.11.14, 19:45
Dziewczyny, macie doświadczenia z tym paskudztwem? Własne albo bliskich? Najlepiej w takiej pełnej opcji z napadowym kaszlem.

Parę dni temu zakładałam wątek na temat dziwnej infekcji. Dziś jeszcze nie mam wszystkich wyników, ale przeczytałam mnóstwo informacji z netu na ten temat i jak patrzę na młodego to nie mam specjalnie wątpliwości co mu dolega. Jest teraz na etapie napadów przytykającego kaszlu, podczas którego dławi się flegmą. Nieomalże każdorazowo kończy się to torsjami. Pomiędzy atakami zdrowe dziecko. Ich częstotliwość rośnie wieczorem. Szczęśliwie odkąd dostaje Klacid to już w nocy raczej spokój.
No i się zastanawiam jak długo mam go trzymać w domu. 5 dni antybiotykoterapii likwiduje zakaźność, ale ataki mogą przecież trwać kilka tygodni. Z jednej strony mam obawy jak cos takiego go złapie w szkole, a z drugiej nie widzę opcji aby nie chodził tak długo.

Jak to było u Was w praktyce?
Jakie konsekwencje po jeśli chodzi o odporność?

Młody to alergik z astmą wczesnodziecięca więc pewnie stąd tak burzliwy przebieg. Identycznie było z mononukleozą kilka lat temu, kiedy wylądował w szpitalu na 5 dni, z powodu silnego obrzęku węzłów. Podejrzewam, że drugi syn i ja tez możemy chorować (jesteśmy bez badań), ale przechodzimy o wiele lżej. Obydwoje jesteśmy wstanie funkcjonować (ja z trzydniową przerwą).
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: krztusiec 16.11.14, 20:01
      Wylęganie się krztuśca to kilka tygodni, więc jeszcze nie wiadomo czy reszta rodziny będzie przechodzić. Małe dzieci powinny mieć odporność po szczepieniu. Niestety w Polsce nie podaje się czwartej dawki przypominającej szczepionki, stąd częsty brak odporności u nastolatków i dorosłych.
      Kaszel po krztuścu trzyma z 2-3 miesiące. Ja bym potrzymała dziecko minimum te 2 tygodnie w domu, szczególnie, że jak piszesz cierpi na astmę.
      • dorek3 Re: krztusiec 16.11.14, 20:34
        Mój jest w fazie wylęgniętej na bank. Nawet skojarzyłam, że kaszel i katar w październiku to mogła być właśnie ta faza nieżytowa. Wyciągnął się wtedy na większych dawkach wziewów i wszystko było ok.
        Młody miał wszystkie szczepienia wg kalendarza czyli ostatnia dawka 5 lat temu.
        Najważniejsze dla mnie aby skończyła się ta faza napadowa, bo to strasznie męczące. Kaszel łapie nie stąd ni zowąd (nie ma żadnego pokasływania) i nagle Cię ta flegma dusi.
      • dorek3 Re: krztusiec 16.11.14, 20:37
        Ten młody zaczął kaszleć jako drugi. Pierwszy był niealergiczny brat. Kilka dni silnego napadowego kaszlu a teraz pokasływanie. Zaczął tak z miesiąc temu.
      • aska381 Re: krztusiec 16.11.14, 21:31
        Następna, która niewiele wie o PSO, ale się wypowiada. W Polsce są 4 dawki szczepienia przeciwko krztuścowi do drugiego roku życia i 7 do 19.
        www.gis.gov.pl/ckfinder/userfiles/files/EP/informacje%20dla%20podr%C3%B3%C5%BCuj%C4%85cych/PSO%202014.pdf

        Dorek, jeśli korzystasz z fb, poszukaj grupy www.facebook.com/groups/188120481225671/
        • dorek3 Re: krztusiec 16.11.14, 23:10
          Zasadniczo z ff nie korzystam, ale po co mi grupa oszołomów antyszczepionkowych?

          Ja bym im raczej poleciła swój wątek żeby zobaczyli jak może wyglądać krztusiec choć jak sadze to nie jest najbardziej hardkorowa wersja właśnie z uwagi na wyszczepienie młodego.
          • aska381 Re: krztusiec 17.11.14, 10:05
            >to nie jest najbardziej hardkorowa wersja właśnie z uwagi na wyszczepienie młodego.
            Ach, te boskie szczepienia, "nawet jeśli dziecko po nich zachoruje, to i tak przechodzi łagodnie". Powtarzaj to sobie jak mantrę, bo tyle ci zostało. No cóż, zdrowia w takim razie życzę, dziecku zwłaszcza.
            • annajustyna Re: krztusiec 17.11.14, 10:17
              Powiedz to samo (ze szczepienia nic nie daja) rodzicom dzieci umierajacym na powiklania po odrze. Jak mozna w ogole glosic takie bzdury? mam nadzieje, ze juz niedlugo za propagande antyszczepionkowa bedie grozila co najmniej grzywna.
            • dorek3 Re: krztusiec 17.11.14, 10:37
              Upss, nie domyśliłam się na przedstawicielkę tego ugrupowania trafiłam.

              Jak dla mnie możesz odpuścić sobie wpisy w tym wątku. Siedzę w branży po uszy , mam kierunkowe wykształcenie i własne zdanie w temacie.
              • aska381 Re: krztusiec 17.11.14, 10:47
                Mnie akurat w tej grupie nie ma, ale każdy sądzi według siebie.

                >Siedzę w branży po uszy , mam kierunkowe wykształcenie i własne zdanie w temacie.
                Domyśliłam się po twoich wcześniejszych wpisach na temat łagodniejszego przejścia mimo szczepień.
                • annajustyna Re: krztusiec 17.11.14, 11:50
                  Taa, bo my akurat jestesmy z chorej opcji antyszczepionkowcow wink. Przestan pokpiwac z tych, ktorzy szczepia. Wakefield nawet przedstawial dane (falszywe) - i co? przeciwnicy jego sadzili wedle siebie?
    • a1ma Re: krztusiec 16.11.14, 20:48
      Z ciekawości - był szczepiony?
      • lauren6 Re: krztusiec 16.11.14, 21:02
        Bez dawek przypominających odporność na krztuśca zanika. Najważniejsze, żeby szczepić małe dzieci, bo dla nich to choroba niebezpieczna.
      • dorek3 Re: krztusiec 16.11.14, 21:02
        Tak jak napisałam, normalnie wg kalendarza, 4 dawki
    • annajustyna Re: krztusiec 16.11.14, 20:49
      Istniej tez pseudokrup. Generalnie przez to, ze ludzie lekcewaza szczepienia badz sie ich boja, krztusiec w PL jest dosc niebezpeiczny (w sensie mozliwej infekcji). Kazdy dorosly powienien odswiezyc szczepienie di-per-te (dyfteryt, pertussis, czyli wlasnie krztusiec, inaczej krup i tezec) co 10 lat. Jakby co, to goraca woda do wanny i inhalacj w parze. I oczyiwscie kontakt z lekarzem. W przypadku osob doroslych nie ejst niebezpeiczny, ale bardzo nieprzyjemny.
      • aqua48 Re: krztusiec 16.11.14, 22:41
        Miałam, przechodziłam bezgorączkowo, nudne było to niechodzenie do szkoły, ale przez dość długi czas się zaraża, więc i z tego powodu warto dziecko przetrzymać. Dziecko odpowiednio ubrane może chodzić na niezbyt męczące spacery. A ataki z torsjami bardzo męczące są, ale w końcu przechodzą.
        • dorek3 Re: krztusiec 16.11.14, 23:13
          Biorąc antybiotyk przestaje zarażać po 5 dniach.

          Pamiętasz jak długo trwały te ataki z torsami? U młodego kumulują się głównie w godzinach popołudniowo-wieczornych, ale wygląda to dosyć dramatycznie. Po 5 min dziecko zupełnie zdrowe aż do następnego ataku.

          Na spacerze byliśmy np. dziś. I mimo że paskudnie zimno to ani jednego kaszlnięcia.
          • mynia_pynia Re: krztusiec 17.11.14, 03:09
            Mielismy wszyscy przez 3 tygodnie okropby kaszel, u lekarza bylam ze 3 razy w tym czasie. W koncu powiedzialam ze jeszcze tydzien i wioze cala rodzine do lekarza i mowie ze mamy podejrzenie gruźlicy lub ksztusca. Po 2 dniach od obiecanki przeszlo. To byl jakis wirus, a po tygodniu tyn zachorowal na angie.
          • aqua48 Re: krztusiec 17.11.14, 10:16
            dorek3 napisała:

            > Pamiętasz jak długo trwały te ataki z torsami?

            No dość długo(dwa tygodnie?)a potem już bez torsji takie bardzo silne napady kaszlu, zwłaszcza wieczorami.

            > Na spacerze byliśmy np. dziś. I mimo że paskudnie zimno to ani jednego kaszlnię
            > cia.

            To staraj się codziennie wyprowadzać, spacery przy krztuścu bardzo dobrze robią.
            • dorek3 Re: krztusiec 17.11.14, 10:40
              No właśnie, wieczory najgorsze. Wczoraj było 7 ataków ( w normalniej wersji byłoby to 7 odkaszlnięć) z czego 6 w godzinach 17-20.

              Pocieszam się, że to drugi tydzień więc może będzie szło ku lepszemu.
          • misterni Ataki z torsjami 17.11.14, 14:19
            U mnie trwały prawie miesiąc, pamiętam to dobrze, bo byłam na wakacjach u dziadka, dojechała tam ciotka z mężem, lekarze i komentowali, że to dość długo jak na tę fazę.
            Ważna jest wtedy dieta, jedzenie musi być delikatne, żeby torsje były jak najmniej dotkliwe.

            dorek3 napisała:
            , Pamiętasz jak długo trwały te ataki z torsami? U młodego kumulują się głównie w
            godzinach popołudniowo-wieczornych, ale wygląda to dosyć dramatycznie. Po 5 min dziecko zupełnie zdrowe aż do następnego ataku.

            ,
    • evee1 Re: krztusiec 17.11.14, 05:52
      Czy Wy jestescie pewne, ze przechodzilyscie krztusiec? Oczywiscie nie bede kwestionowac tych przypadkow, ktore potwierdzone byly badaniami, ale krztusiec to cos innego niz krup (czyli zapalenie krtani), ktore tez charakteryzuje sie mocnym kaszlem, szczgolnie duszacym w nocy, ktory tez moze prowadzic do wymiotow.
      Goraco polecam niniejszy filmik na YouTube kazdemu, kto zastanawia sie, czy szczepic dzieci na krzusiec, szczegolnie gdy wiele osob przestaje szczepic i krztusiec jest coraz bardziej popularny. Dzieciak jak niemaly, czyli teoretycznie wiele mu grozic nie powinno (jak twierdza przeciwnicy szczepien).
      www.youtube.com/watch?v=KCQjXHiR8L0
      Sorry, ale teraz nie moge porzednie wlepic linka.
    • paul_ina Re: krztusiec 17.11.14, 06:51
      Sam krztusiec nie upośledza odporności, ale antybiotykoterapia - tak. U nas Klacid był na 10 dni, potem dwa tygodnie odpoczynku od przedszkola i rekonwalescencji. W przypadku starszego, szkolnego dziecka przytrzymałabym z daleka od dzieciarni przez tydzień.
      • dorek3 Re: krztusiec 17.11.14, 10:43
        Klacid ponoć "nie ryje immunologii" jak twierdzi nasza alergolog.
    • kol.3 Re: krztusiec 17.11.14, 07:07
      Mój syn miał zdiagnozowany krztusiec w VI klasie w styczniu (miano przekroczone wielokrotnie), najbardziej mu pomagal Eurespal, po tym syropku kaszel mu w zasadzie ustał. Dostawał też inne leki.
      Wcześniej od jesieni syn miał szereg infekcji z ktorych każda kończyla się jakby niedoleczeniem. Kolejny lekarze zrobił porządny wywiad i postawił prawidłową diagnozę.
      • dorek3 Re: krztusiec 17.11.14, 10:43
        Myśmy od Eurespalu zaczęli, ale bez efektu zupełnie. Zwiększenie wziewów takoż.
        Nie wiem czy antybiotyk zmniejszył ilość napadów czy po prostu choroba ewoluuje.
    • misterni Re: krztusiec 17.11.14, 14:04
      Miałam ksztusiec w wieku 11-12 lat w czasie wakacji. Dokładnie tak jak u Twojego syna atak kończył się torsjami. To była główna uciążliwość chorobie, bo poza atakami czułam się całkiem dobrze. Leczenie polegało na podawaniu erytromycyny w zastrzykach, ale pamiętam też coś w rodzaju inhalacji.
      Jeśli chodzi o odporność, to mam skłonność do angin ropnych i nawracającego zapalenia oskrzeli, ale nie wiem, czy to ma jakiś związek.
      • misterni Tak jak pisała Lauren 17.11.14, 14:08
        kaszel utrymuje się jeszcze kilka misięcy po choorbie. Nawrotu nie miałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka