mamameg Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 13:11 A pamiętacie dlaczego taki popularny był ten smażony chleb? A w dzieciństwie lubiłam: chleb z domowym smalcem ze skwarkami robionym przez babcię smażony chleb z żółtym serem utarte jabłko z odrobiną cukru(babcia rozpieszczała wnuki) warzywa na wsi u krewnych prosto z ziemi czy krzaka, niemyte tylko otrzepane z ziemi kawę Inkę na samym mleku straszliwie słodkie kakao kryzysową czekoladę z mleka w proszku cebulę jadaną jak jabłko Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 13:19 jaki chleb z keczupem ??? chleb się je z koncentratem posypanym wegeta!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mikams75 Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 21:41 ja pamietam koncentrat pomidorowy w takiej malej puszeczce - zawsze jak mama gotowala zupe pomidorowa to pilnowalam, zeby nie wrzucila wszystkiego do garnka. Uwielbialam wylizywac paluchem ten koncentrat prostu z puszki Palucha fajnie sie tez maczalo w mleku w proszu i taki oblepiony paluch sie oblizywalo i znowu maczalo Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 21:47 koncentrat rozrobiony ze smietana < rozmarzyla się> Odpowiedz Link Zgłoś
nihiru Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 13:34 Z dzieciństwa pamiętam że schabowe to był rarytas serwowany od święta Przed epoką sklepików szkolnych chodziło się do spożywczego i kupowało chleb na ćwiartki (nie bułki!), a jak były, to czerwone lizaki (które się zresztą później popsuły i polizane, zamiast się uginać - kruszyły; narzekaliśmy wtedy że "kiedyś były lepsze") w domu największym rarytasem były frytki i marchewka tarta z jabłkiem - do tej pory pamiętam ucztę, którą nam mama sprawiła - wielka micha marchewy i jeszcze większa - frytek ------------------------------------------------------ forum rządzi, forum radzi, forum nigdy Cię nie zdradzi Odpowiedz Link Zgłoś
werualta Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 13:47 - w wakacje u dziadków: chleb z cukrem i wodą , pycha - ugotowany ciapciaty ryż z serkiem homogenizowanym,śmietaną i startym jabłkiem (syn zna - gotują w szkole) - kasza manna ze startym jabłkiem - kanapka z konserwą turystyczną z galaretką - kawałki bułki w mleku - podsmażane ziemniaki z poprzedniego dnia z zupą mleczną i zacierkami (chyba się nazywało) Ja nie jadałam, ale pamiętam u kolegów: - mortadela obtoczona w jaju i tartej bułce, usmażona na patelni Odpowiedz Link Zgłoś
motyllica Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 14:09 ja pamiętam cienkie plasterki ziemniaków (chyba surowych) pieczone bezpośrednio na blasze kuchennej i kapelusze pieczarek też pieczone na blasze w środku z solą i te grzyby puszczały wtedy wodę w środku Odpowiedz Link Zgłoś
magdalenka79k Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 13:56 Kulki z płatków owsianych z kakao, rodzynkami i wiórkami kokosowymi. Prażuchy. Zalewajka. Angielka z państwowej piekarni bo te prywatne to były i są watą( tak się mówiło państwowa ale czy to była państwowa w latach 90... w każdym razie każdy wiedział o co chodzi- ciekawe czy w moim rodzinnym mieście nadal można ją kupić?) Makaron odsmażony na chrupiąca patelni( nie wiem co dzisiaj jest nie tak czy makaron, czy patelnia, czy olej ale ni cholery nie chce się tak na chrupiąco odsmażyć). Zimniaki odsmażane. Jajecznica z pomidorami. Pomidory ze śmietaną. Mielonka tyrolska do momentu jak znajoma z zakładów mięsnych uświadomiła mnie co w niej jest, ale i tak w smaku to była najlepsza wędlina ever. Agrest z włoskami z ogródka. -- Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 15:49 > Makaron odsmażony na chrupiąca patelni( nie wiem co dzisiaj jest nie tak czy ma > karon, czy patelnia, czy olej ale ni cholery nie chce się tak na chrupiąco odsm > ażyć). Za krótko smażysz, da się zrobić. Ja podsmażam do dzisiaj, ale oprócz soli i oleju czasem dodaję czosnek i chili (jak mam) - i wychodzi mi alio-olio czy jak to się tam fachowo nazywa. Odpowiedz Link Zgłoś
guderianka Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 14:06 mój najmłodszy je...sam keczup a bułka z keczupem to w zasadzie jedyne pieczywo, które jest w stanie ruszyć, innych kanapek nie jada, ewentualnie suchą bułkę w dzieciństwie jadłam chleb ze śmietaną i cukrem, chleb z galaretą ( takie mięso w słoiku , ze świni). w 1-2 klasie po szkole szłam sama do domu i jadłam suchą kiełbasę z musztardą Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 14:36 Ja uwielbialam u kolezanek, bo moja Mama uwazala za smiec i mi nie dawala: - makaron z maslem i cukrem - chleb z maslem i cukrem - chleb z domowym smalcem (skwarki, cebulka) - parowki Kopytka na slodko z cukrem i cynamonem byly tylko u babci. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 14:45 No nie wiem, czy moje dzieci tracą coś, nie jedząc biszkoptów rozbleblanych ze śmietaną. To raczej ja straciłam nie mając dostępu do monte w dzieciństwie Potrawy mojego dzieciństwa: -domowe pierogi z truskawkami/wiśniami z ogródka (domowe mięsne zjedzą, owocowymi gardzą ) - makaron z sosem pomidorowym- żadne tam passaty pomidorowe, tylko zasmażka, koncentrat i bulion (nadal jem, dzieciaki też) -manna z sosem owocowym- hit przedszkola, w domu nie dostawałam - kanapka z koncentratem pomidorowym lub pomidorem lub ogórkiem kiszonym lub masłem i solą- wszystko, byle nie szyneczka, baleronik, salcesonik czy inna kiełbasa; moje dzieci z kolei wybierają kanapki z wędliną, ale w żadnym razie nie może być tam warzyw -pomidorowa lub rosół z lanymi kluskami - jedzą, ale z makaronem nitki Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 22:01 memphis90 napisała: > No nie wiem, czy moje dzieci tracą coś, nie jedząc biszkoptów rozbleblanych ze > śmietaną. To raczej ja straciłam nie mając dostępu do monte w dzieciństwie Nie wiem, co prawda, co to są biszkopty rozbeblane ze śmietaną, bo nie znam pojęcia "rozbeblane", ale współczuję ci, że uważasz brak dostępu do "monte" za stratę. spróbowałam kiedys tego wynalazku - niczego gorszego nie potrafię sobie wyobrazić. Obrzydliwa, chemiczna, przesłodzona breja. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 15:40 O fuck chcialam cos napisac o faszerowaniu dziecka monte ale potem przeczytalam reszte... Dziewczyno gratulacje dokonalas gigantycznego postepu wziawszy pod uwage co wynioslas z domu... Odpowiedz Link Zgłoś
purchawkapuknieta Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 15:53 chleb z masłem i z cukrem, z majonezem i cebulą. W lato u babci na wsi: chleb własnego wypieku (pieróg), własne, slonawe masło i pomidor prosto z krzaka. Hardcorowe dania obiadowe (początek podstawówki, kiedy juz żywiłam się sama): makoron z bialym serem i smazoną cebulką, makaron z keczupem i serem żółtym, żółty ser smazony na patelni, potem polany keczupem i wsadzony między dwie kromki chleba i nieśmiertelny makaron wymieszany z mielonka z puszki Odpowiedz Link Zgłoś
julita165 Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 15:55 Właściwie to w tej chwili nie wiem czy miałam w dzieciństwie jakąś ulubioną potrawę, nie pamiętam, może nie przywiązywałam zbyt dużego znaczenia do tego co jem, raczej pod tym względem byłam niekłopotliwym dzieckiem ale na pewno pamiętam kilka potraw które wtedy jadłam a moje dziecko już nie. 1. oczywiście kogel mogel, kto by teraz dał dziecku zjeść surowe jajko w dodatku z taką oszałamiającą ilością cukru 2. zupa nic. Dokładnie nie wiem jak to się robi ale na pewno ma coś wspólnego z mlekiem i jajkiem. Taka żółta woda a na wierzchu ubita piana z białek. 3. zupy owocowe, ryż z jabłkami, pierogi z owocami, knedle z owocami. Całkiem nie stosuję ale chyba głównie dlatego że nie lubię posiłków na słodko. 4. prażuchy/ prażochy czyli jakiś rodzaj połączenia ziemniaków z mąką. Nie mam pojęcia jak to zrobić. Tylko jedna moja już dawno zmarła babcia to robiła. Z 20 lat tego nie jadłam. 5. i coś zdrowego: kurczak albo cielęcina w potrawce. Przepis odświeżyła moja mama jak pojawił się wnuczek. A najbardziej to pamiętam takie gumy kulki. Ostatnio nabyłam synkowi płyn do kąpieli o zapachu tych gum i aż mi się łza w oku zakręciła Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 16:00 Ja daję młodemu kogel-mogel. Tyle, że mamy swoje jaja. Odpowiedz Link Zgłoś
alakart Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 16:41 A robiłyscie czekoladę z mleka w proszku, albo cukierki z odrobiny masła, mleka i cukru. Odpowiedz Link Zgłoś
mamameg Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 18:24 A gumy kulki nadal sprzedają w Tesco widziałam. Odpowiedz Link Zgłoś
atena12345 Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 17:31 - bułka namoczona w mleku - chleb ze smalcem i musztardą - chleb z gorącym boczkiem i musztardą (czasem mama robiła) - lizaki z cukru - wafle przekładane masą z mleka w proszku i kakao - robię czasem - chleb maczany w jajku z mlekiem i smażony - robię dzieciom czasem i bardzo lubią - pieczone resztki ciasta z blachy - no i prażucha ze skwarkami mojej babci Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 20:32 O nie, buła w mleku była u mnie na śniadanie i miała swojską nazwę "kizie-mizie", nie znosiłam jej, ble, Za to super-czekolada z mleka w proszku, kogel-mogel (ja młodym robię i daję-uwielbiają, takie waniliowo-jajkowe na słodko kluseczki (może któraś wie o co mi chodzi i wie jak to zrobić ), zupy na słodko a do nich często taka gęsta kaszka manna (kurczę, dawno już nie jadłam,ale chyba dziś ich smak byłby już nie taki).I wielkie , w panierce, super rozbite schabowe mojego Dziadka, mniam... Odpowiedz Link Zgłoś
lola211 Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 21:09 Tamtych smakow juz nie ma.Ani takich bułek ani takiego mleka. Były serki homogenizowane- zupełnie inne niz dzisiejsze. Lody z cukierni-smietankowe, truskawkowe i cytrynowe- bez dzisiejszych dodatkow, ktore sprawiaja,ze konsystencja jest calkiem inna.Ciastek ponczowych i firmowych -dzisiejsze smakuja inaczej. Nie ma takich pysznych bulek i chleba jak wówczas. I gum Donald. Cos fajnego nasze dzieci omineło. Odpowiedz Link Zgłoś
funkcyjna Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 22:48 Nigdy nie będzie takiego lata. Nigdy nie będzie takiego lata. Nigdy policja nie będzie taka uprzejma. Nigdy...straż pożarna nie będzie tak szybka i sprawna. Nigdy nie będzie takiego lata. Nigdy papieros nie będzie tak smaczny, a wódka taka zimna, pożywna. Nigdy nie będzie tak ślicznych dziewczyn. Nigdy nie będzie tak pysznych ciastek. Reprezentacja naszego kraju nie będzie miała takich wyników. Już nigdy. Nigdy nie będzie takich wędlin. Takiej coca-coli. Takiej musztardy. I takiego mleka. Nigdy nie będzie takiego lata. Nigdy nie będzie takiego lata. Słońce nie będzie już tak cudnie wschodzić, zachodzić. Księżyc nie będzie tak pięknie wisiał. Nigdy nie będzie takiej telewizji. Takich kolorowych gazet. Nigdy nie będziesz dla mnie miła taka. Nigdy ksiądz nie będzie mówił tak mądrych kazań. Nigdy organista tak pięknie nie zagra. Nigdy Bóg nie będzie tak blisko. Tak czuły. Tak dobry. Jak teraz. Za horyzontem błyska się i słychać szczęk żelaza. Nigdy nie będzie takiego lata. Nigdy nie będzie takiego lata. Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka3 Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 23:08 Nie widze specjalnej roznicy pomiedzy dieta mojego dziecka a moja z dziecinstwa. Poza roznymi "cudami", ktorych kiedys nie bylo rzecz jasna i koglem moglem, ktory uwielbialam a dziecku nie daje. Moje smaki dziecinstwa to zupy mleczne w kazdej postaci Schabowy ( sama nie umiem TAKIEGO usmazyc) Wszelakie owocowo-mleczne deserki domowej roboty, domowe budynie i domowe kisielki. Kawa zbozowa z mlekiem Zupa jabłkowa z wstazkami z ciasta nalesnikowego Koktajle Kruche placki z owocami ( z porzeczkami i beza, mniam) Rewelacyjny tort babci Wiekszosc z tych rzeczy caly zcas jest w naszym jadlospisie Odpowiedz Link Zgłoś
claudel6 Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 23:02 u babci: - świeży chleb z kwaśną bardzo gęstą śmietaną. nie wiem, skąd ją brała, ale nie ze sklepu. - domowy makaron - grzanki - z serem i wędliną i musztardą u mamy: - lizak z patelni - ciasto pleśniak oraz zebra z prodiża - zapiekanka, która wygladala tak: duzo ryżu wymieszane z kawałkami pomidorów i wędliny w ilości homeopatycznej, plus jakas ew. papryka i ser żólty na wierzch - to zapieczone. to było najpyszniejsze danie świata, ale teraz wiem, że to było takie bieda-jedzenie. mimo to jestem wdzięczna mamie, ze kombinowała takie rzeczy. - kogel-mogel, wtedy uniwersalny deser, wiadomo. Odpowiedz Link Zgłoś
taka_pani_jedna Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 23:57 Kanapka z konserwą turystyczną - o tak...nadal lubię, ale jem baaaaardzo rzadko. Chleb podgotowany w sosie pozostałym z obiadu - pychota Salceson z kremem z gorczycy...o mniammm Reszta to całkiem normalne dania, nie znam maku chleba z cukrem/koncentratem pomidorowym, śmietaną, itp. No ale ja jestem rocznik 83, czuję się usprawiedliwiona I mnóstwo potraw z tego mojego dzieciństwa przypadającego na połowę lata 80/90 uskuteczniam do dzisiaj - i do dziś nie znam smaku sushi i tym podobnych egzotycznych wynalazków Odpowiedz Link Zgłoś
rhaenyra Re: potrawy naszego dzieciństwa 24.02.15, 23:59 jestem rok mlodsza od ciebie wiec nie masz usprawiedliwienia Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka3 Re: potrawy naszego dzieciństwa 25.02.15, 00:20 Jestem starsza i tez nie znam chleba z mlekiem/cukrem/keczupem. W zyciu nie jadlam. Jadlam normlane kanapki z maslem, wedlina i czesto roznymi pastami jajeczno-rybno-serowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: potrawy naszego dzieciństwa 25.02.15, 00:35 iskierka3 napisała: > Jestem starsza i tez nie znam chleba z mlekiem/cukrem/keczupem. W zyciu nie jad > lam. Jadlam normlane kanapki z maslem, wedlina i czesto roznymi pastami jajeczn > o-rybno-serowymi. Jeny nikt nie napisał ze nie jadł niczego innego. Ja tez jadłam normalne kanapki, z serem białym szczypiorkiem/rzadkiewka , jajkiem na twardo, pasta z ryby mama robiła z cebula i czymś tam jeszcze, jadłam z żółtym serem, pomidorami ogórkiem pasztetem itp. To sa smaki ktore dzieci lubiły a mama/babcia robiły jako deser/rarytas raz na jakis czas. Albo robiło sie samemu, bo sie nie chciało kombinować i cos na szybko zjeść i lecieć do koleżanek. Odpowiedz Link Zgłoś
iskierka3 Re: potrawy naszego dzieciństwa 25.02.15, 00:43 Ja wcale nie sugeruje, ze osoby, ktore jadaly, nie jadly niczego innego, tylko, ze JA nigdy nie jadlam chleba z cukrem itd. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: potrawy naszego dzieciństwa 25.02.15, 00:01 Też nie znam smaku sushi...wystarczył mi sam zapach Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: potrawy naszego dzieciństwa 25.02.15, 07:46 Skojarzenie z dzieciństwa - świeży chleb z masłem i serem i do tego cały pomidor działkowy jedzone przed tv, w którym leci Dynastia Poza tym: - barszcz i do tego osobno ziemniaki polane cebulką smażona - ryż na mleku z cynamonem i śmietaną - warzywa prosto z krzaka / ziemi u babci - gotowany przez babcię kisiel z czarnej porzeczki i sernik z czekoladowym spodem i górą Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: potrawy naszego dzieciństwa 25.02.15, 09:51 Witam Tylko kogel-mogel znam z tej twojej listy Pulcino. W ogóle się u mnie w domu tak nie jadało. A ja nie miałam parcia na słodkie. Lubiłam jeść twaróg z papierka, taki prosto ze sklepu, świeżutki, kapustę kiszoną, ogórki kiszone, grzybki w occie. I chleb świeży. Ta pyszna gruba skórka, mniaam... Kaszek mannych nigdy nie jadłam i nie zjem, chyba że pod karą śmierci;-D Pzdr. Ing Odpowiedz Link Zgłoś
werualta Re: potrawy naszego dzieciństwa 25.02.15, 14:10 kopytka robione przez mamę, ze skwarkami stopionymi ze słoniny, do tego ciepłe mleko , nie gotowane! pyzy małe, które robiłam z mamą, do tego oczywiście skwareczki i dla taty ciepłe mleko; potem odgrzewane na patelni z chrupiącą skórką były rarytasem mojego taty oraz duże pyzy z mięsem .... do tego skwareczki były jeszcze pierogi z mięsem robione przez moją mamę, mięso nietypowe, nie pamiętam z czego, specyficzny pyszny smak! Odpowiedz Link Zgłoś
margotka28 Re: potrawy naszego dzieciństwa 25.02.15, 14:48 zupa nic w przedszkolu kogiel mogiel z kakao pasta ze zmielonych resztek wędlin sałatka z pomidorów, ogórków i cebuli, obowiązkowo musiało być dużo pieprzu blok kakaowy udający czekoladę marcepany z ziemniaków (moja babcia miała taki patent) szczawiowa z jajkiem, który to szczaw zbierało się samodzielnie szpinak, jajko sadzone i młode ziemniaki domowej roboty makaron wszelakie kluski, kopytka, łazanki etc ruskie pierogi z miętą chleb ze smalcem i cebulką lody z budki obok mojej babci smażone ziemniaki z kefirem makaron z jajkiem bułka wrocławska z masłem i twarogiem półtłustym ehh - dużo tego było. Odpowiedz Link Zgłoś
isab Re: potrawy naszego dzieciństwa 27.07.15, 15:37 kaszkę manną z sokiem malinowym to ja do tej pory lubię : ) dla mnie smaki dzieciństwa, oprócz kuchni mojej mamy, to też smaki szkolnego sklepiku – pamiętacie może andruty, cukierki Jogusie albo oranżadki w takich rureczkach? do tej pory, jak gdzieś widzę, to zdarza mi się kupić, a Jogusie należą do słodyczy, które chyba najczęściej mam w domu : ) Odpowiedz Link Zgłoś
hesperia1 Re: potrawy naszego dzieciństwa 27.07.15, 22:03 zupa owocowa z makaronem, chleb ze śmietaną i cukrem - to akurat moje dziecko lubi, kanapka z żółtym serem i musztardą, bułka kajzerka i śmietana kremówka pita prosto z butelki, i coś czego nauczyła mnie babcia koleżanki czyli grube plastry białego sera posmarowane masłem Odpowiedz Link Zgłoś
hamerykanka Re: potrawy naszego dzieciństwa 28.07.15, 00:02 Zeschly chleb w kromkach, obtoczony w mleku i jajku i smazony na patelni... blok i wafle przekladane masa kakaowa, wlasnorecznego wyrobu Jajecznica z kurkami ....pycha Smazone kanie a la schabowy-do dzis pamietam ten smak pierogi z czarnymi jagodami, truskawkami lub wisniami, polewane bita smietana Moi rodzice uwielbiali babke ziemniaczana, podawana z kwasna smietana-ja nie znosilam, podobnie jak plackow ziemniaczanych Odpowiedz Link Zgłoś
kamunyak Re: potrawy naszego dzieciństwa 28.07.15, 00:26 bułka namaczana w mleku, mniam, czasem sobie robie, w celu przypomnienia... a poza tym to - ryż ze śmietaną i cynamonem. Ryz ugotowany, garnek z ryżem zawiniety w gazetę i włożony pod pierzynę, przez mame. My, dzieciaki, po przyjsciu ze szkoły, mielismy cieply ryz. Wystarczyło polac śmietana i posypać cynamonem i cukrem. - makaron posypany białym serem, z cukrem - kogel-mogel ale najlepszy z dodatkiem kakao - konserwa turystyczna takoż ale to rarytas był - sałatka bułgarska ze słoika, do obiadu - oranzada w proszku, wyjadana z torebki obślinionym paluchem moje dzieci, jako przekąski, jadały chipsy i różne chrupki kukurydziane. Myslę, że powyższymi wzgardziłyby. - Odpowiedz Link Zgłoś