To ja się zgłaszam pierwsza. Wielkanocna przerwa w szkole syna od środy do środy czyli 5 dni roboczych. Majowa przerwa na szczęście bez wolnego

ale za to dyrektor chce zrobić wolny cały tydzień, w którym jest Boże ciało czyli 4 dni robocze. Zatem razem wypada 9 dni, bo listu nie było i świetlica nieczynna. Jeśli ktoś ma 23 dni urlopu i nie ma dziadków na podorędziu zostanie mu 14 dni urlopu, pod warunkiem oczywiście że wcześniej nie uszczknął z puli przy okazji długiego wolnego od Sylwestra do 3 Króli czy ferii świątecznych. Jeśli nie będzie wojny z Rosją i dożyje pójścia do zerówki Młodszej, to chyba będę odraczać ją ile się da, ze względu na to, że w przedszkolach są dyżuru a w szkole radź sobie człowieku sam...