Dodaj do ulubionych

Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc

26.07.15, 11:15
Cześć, wiem, że tutaj jest wiele specjalistek w tej dziedzinie, dlatego bardzo Was proszę o rady. Moja mama oznajmiła mi dziś, że tata na bank kogoś ma na boku i zastanawia się, czy od niego odejść. Przesłanki: jest dla niej niemiły, znika z domu na całe dnie, nie interesuje się specjalnie domem, chodzi sam na imprezy. Tyle. Nie wiem, co jej doradzać, jestem w zbyt dużym szoku, już od jakiegoś czasu nie było między nimi najlepiej, ale wydawało mi się, że to z powodu trudnego charakteru taty. Co byście zrobiły, by potwierdzić przypuszczenia? Pierwsze co mi przychodzi do głowy, to wyjaśnić to z nim i obserwować reakcję. Będę wdzięczna za wszystkie pomysły, chcę pomóc mamie, ale temat jest dla mnie zupełną abstrakcją. Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • antyk-acap Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 11:17
      Detektyw.
      • najma78 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 11:25
        Co chcialabys zrobic,,bo to sprawa miedzy nimi? Mame mozesz wspierac, dawac rady ale rozmowa z ojcem to chyba jednak zbyt dalekie posuniecie? To dorosli ludzie sa.
        • sundry Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 11:37
          Miałam na myśli rozmowę między nimi, a nie pomiędzy mną a ojcem...
          • najma78 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 11:54
            sundry napisała:

            > Miałam na myśli rozmowę między nimi, a nie pomiędzy mną a ojcem...

            To zostaw im
    • jesienna.nuta Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 12:01
      Nie wtrącaj się. Matka sama powinna dać sobie radę z problemem.
      Nigdy nie warto wtrącać się w takie układy. Nigdy.
    • froshka66 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 12:12
      powtórze:
      Nie wtrącaj się. Matka sama powinna dać sobie radę z problemem.
      Nigdy nie warto wtrącać się w takie układy. Nigdy.
      • sundry Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 12:29
        Ale ja się nie chcę wtrącać, zrobią jak zechcą. Bardziej chodziło mi o to, co zrobiłybyście na jej miejscu.
        • najma78 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 12:35
          sundry napisała:

          . Bardziej chodziło mi o to, co zrobiłybyście na jej miejscu.

          na miejscu twojej mamy zebralam dowody na niewiernosc, nielojalnosc ojca. Natomiast to ona musi zdecydowac co zrobi. Albo bedzie czekac na ruch ojca albo wniesie o rozwod majac dowody.
    • conena Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 12:45
      nie rób absolutnie NIC.

      moja matka popełniła ten sam błąd, wciągnęła mnie w swoje małżeńskie sprawy. dorosłe kobiety powinny same potrafić się tym zająć, nawet dorosłym dzieciom można narobić sieki w głowach.
    • 18lipcowa3 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 13:02
      Poważnie matka z tobą konsultuje takie rzeczy ?
      • najma78 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 13:08
        18lipcowa3 napisała:

        > Poważnie matka z tobą konsultuje takie rzeczy ?


        Podzielila sie swoim problemem z corka dorosla - to takie dziwne?
        • memphis90 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 18:36
          Tak, uważam, że nie w porządku ze strony rodzica jest stawianie dziecka w roli rozjemcy. Nawet dorosłego dziecka. Byłam w takiej sytuacji, co więcej - moi dziadkowie mieli do mnie pretensje, że "nic nie robię" - a co ja niny miałam zrobić? Pocieszać, skoro dla mnie to też była trauma? Doradzać, skoro nie byłam obiektywna? Zadaniem rodzica jest chronić dziecko, a nie zrzucać na nie swoje problemy.
          • najma78 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 18:43
            memphis90 napisała:

            > Tak, uważam, że nie w porządku ze strony rodzica jest stawianie dziecka w roli
            > rozjemcy. Nawet dorosłego dziecka.

            Omg, a autorka napisala ze matka ja w takiej sytuacji stawia, ze ja o to prosila? Autorka mysli o tym jak moglaby pomoc ale pyta o rade na forum co oznacza ze wcale nie jest przekonana. Naprawde, musicie dopisywac jakies historie, cos czego nie ma, o czym nikt nie wspomina?

            • sundry Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 19:00
              Słusznie, co więcej- w jaki sposób i dlaczego rodzice mają chronić dorosłe dziecko? Jak sobie wyobrażasz ukrycie przede mną ewentualnego rozstania rodziców?
              • memphis90 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 19:09
                > Słusznie, co więcej- w jaki sposób i dlaczego rodzice mają chronić dorosłe dzie
                > cko?
                Taki sam, jak chronią młodsze dziecko. Czyli: mówiąc mu, że zamierzają się rozstać, oszczędzając szczegółów. Dziecku nie mówi się źle o drugim rodzicu. Szczegóły romansu, wypłakiwanie się, złorzeczenie na wiarołomnego to są sprawy omawiane z przyjaciółką, nie z własnym dzieckiem. Skoro matka wypłacze się na ramieniu córki- to na czyim ramieniu ma się wypłakać córka...?
                • sundry Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 19:33
                  A gdzie ja napisałam, że coś złego mówiła? Tylko stwierdziła fakty, które zresztą sama też zauważyłam. Nikt się nie wyplakiwal i nie zlorzeczyl, moja mama za mądra jest i za dużo przeszła, żeby jakieś wariackie sceny odstawiac. Sama zresztą umiem ocenić, co jest dobre, a co złe i pewnie nie zbylaby mnie jakimś rozstajemy się, bez szczegółów. Kto powiedział, że córka nie może być przyjaciółką? I niby dlaczego córka nie może się matce wyzalic? Od tego ma się rodzinę.
                • najma78 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 19:58
                  memphis90 napisała:

                  Skoro matka wypłacze się na ramieniu córki- to na czyim ramieniu ma się wypłakać córka...?

                  Matki. Tak jak wyplaczes sie przyjaciolce a ona tobie to dziala w dwie strony.

                  Jasne ze matka nie bedzie zwierzac sie z problemow malzenskich nastoletniej corce ale auyorka watku ma raczej wiecej niz 18 lat. Jak sama stwierdzila - sa sobie bliskie. Fajnie ze ma corke i przyjaciolke w jednym.
                  • memphis90 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 20:23
                    >Matki. Tak jak wyplaczes sie przyjaciolce a ona tobie to dziala w dwie strony.
                    Nie, nie działa sad
                    • najma78 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 20:49
                      memphis90 napisała:

                      > >Matki. Tak jak wyplaczes sie przyjaciolce a ona tobie to dziala w dwie str
                      > ony.
                      > Nie, nie działa sad
                      >
                      Dziala. W twoim przypadku tak nie dziala ale tez twoja matka potrzebowala zupelnie czegos innego niz wygadania sie.
              • wuika Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 27.07.15, 08:28
                Nie ukrywać, bo tego się nie da ukryć, ale rozgrywki dookoła: kto kogo bardziej, to nie są sądy, w których wydawaniu powinno uczestniczyć dziecko.
        • wuika Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 27.07.15, 08:28
          Tak, to takie dziwne. Mnie tak matka kilka razy w konflikty wciągała - masakra jakaś. Nie mnie oceniać, kto jest ofiarą, kto komu bardziej dopieka, kto jest gorszy. Dorosła, dojrzała osoba niech załatwia to w gronie dowolnym, ale nie w gronie swoich dzieci.
          • sundry Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 27.07.15, 08:35
            Ale co wy macie z tym ocenianiem i dopiekaniem? O żadnym konflikcie mowy nie ma na razie. Rozumiem, że takie są wasze doświadczenia, ale gadamy o konkretnym przypadku i podanych faktach, nie trzeba dopisywać historii od stworzenia świata smile
    • mid.week Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 13:40
      Problemy między rodzicami to nie są problemy dzieci. Ja zawsze protestuję, kiedy tylko jedno usiłuje skarżyć na drugie. Niech ida do swoich przyjaciół, znajomych, gadają sami ze sobą - ja nie chcę tego wiedzieć.
      • najma78 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 13:51
        mid.week napisała:

        > Problemy między rodzicami to nie są problemy dzieci. Ja zawsze protestuję, kied
        > y tylko jedno usiłuje skarżyć na drugie. Niech ida do swoich przyjaciół, znajom
        > ych, gadają sami ze sobą - ja nie chcę tego wiedzieć.

        Ty nie musisz ale nie wszyscy sa tacy jak ty. Rozne sa uklady miedzy dziecmi (mowa o doroslych) a rodzicami.
      • morgen_stern Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 14:00
        Też się z tym muszę zgodzić. Zgrzyta mi, kiedy rodzice wciągają dzieci w swoje układy, nawet jeśli są już dorosłe. Znam to bardzo dobrze, nie tylko z teorii, rodzice grali nami podczas rozwodu i do dziś czasem jedno mówi coś o drugim. Zawsze czuję niesmak i ucinam te żale i zwierzenia. Rodzic ma być rodzicem, a nie przyjaciółka, która ci się skarży na męża. To nie moja rola, a poza tym stawia to dziecko w niezręcznej sytuacji, kiedy mimo woli staje się po czyjejś stronie. Tak nie powinno być w przypadku rodziców, koniec kropka.
        • sundry Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 14:15
          W sumie moja się nie skarży, za twarda jest na to- powiedziała tylko, że tata kogoś ma i czy uważam, że powinna się z nim rozejść. "Granie" dziećmi raczej w mojej opinii dotyczy młodszych, ja sobie dam radę, czy będą razem, czy nie, oczywiście nie chciałabym, by się żarli, ale nie mam na to wpływu zbytnio. A jeśli chodzi o przyjaźń, to faktycznie jestem z mamą dosyć zżyta, obie nie mamy bliskich koleżanek i zdarza nam się sobie zwierzać ( mnie może rzadziej, bo mam bliskich kolegów płci męskiej)- ale to już poza tematem.
        • najma78 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 15:14
          morgen_stern napisała:

          > Też się z tym muszę zgodzić. Zgrzyta mi, kiedy rodzice wciągają dzieci w swoje
          > układy, nawet jeśli są już dorosłe.


          Miedzy doroslymi dziecmi a rodzicami sa innego rodzaju relacje. Nie chodI zreszta o wciaganie w swoje uklady a o zwierzenie sie z problemu, zwyczajne wygadanie sie. Nie kazdy ma przyjaciolke na tyle zaufana osobe, czasem taka przyjaciolka jest corka. Nie musi nic robic, nie musi dprodzac, wystarczy ze wyslucha i poda chusteczke do obtarcia lez, przytuli.
          A poza tym tak to jest ze czasem ktos jest winny, jak np ojciec, maz matki ktory znalazl sobie kochanke. Przed doroslymi dziecmi nie trzeba tego ukrywac udajac ze nic sie nie dzieje, bo tatus juz nie musi byc bielusi.
      • kamunyak Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 14:49

        > Problemy między rodzicami to nie są problemy dzieci. Ja zawsze protestuję, kied
        > y tylko jedno usiłuje skarżyć na drugie. Niech ida do swoich przyjaciół, znajom
        > ych, gadają sami ze sobą - ja nie chcę tego wiedzieć.


        po przeczytaniu tej i kolejnych podobnych wypowiedzi, zastanawiam sie po co w ogole jest rodzina, szczególnie ta najblizsza.
        Chyba tylko po to żeby prezenty wyciągac/dawać, zapraszać/być zaprasznym na uroczystosci, dobrze wychodzic na zdjęciach.
        Bo juz jak ma się realne klopoty to trzeba iśc do znajomych po pomoc. No, budujące...
        Matka nie indoktrynuje 5-latki tylko gada z dorosłą córką, ktora prawdopodobnie rozumie słowo "zdrada'. Co w tym dziwnego, że rozmawia z nią o najważniejszych dla nich obu problemach? przecież córce też sie rodzina rozsypuje, nie tylko matce.
        Jesli chodzi o sam problem to po co matce mąż, który jest niemiły i jest lokatorem w domu.
        Postawiłabym sprawę jasno, czyli należy wprost zapytać o co chodzi.
        • varna771 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 15:22
          Zgadzam się z tym co napisała kamunyak.
          Nie chodzi o jakieś prymitywne, chamskie wtracanie sie, ale córka jest najbliższą rodziną. Porozmawiałabym z tatą... mojej koleżnki ojciec podobnie sie zachowywał, kiedy okazało się, że jest ciężko chory.
          • memphis90 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 19:02
            A ja byłam w takiej sytuacji - i zwyczajnie nie byłam w stanie konfrontować czegokolwiek z ojcem. Nie dałam rady, w sumie do dzisiaj nie jestem w stanie o tym rozmawiać. Jedyne, co zrobiłam - to napisałam do tej trzeciej. O tym, że wiemy o wszystkim, że niszczy naszą rodzinę, że ich romans to nie jest sprawa między dwojgiem rozćwierkanych ludzi, tylko trauma niszcząca współmałżonków, dzieci, a nawet starych rodziców, którzy ciężko odchorowują konflikt w rodzinie. Wiedziałam, że pani za wszelką cenę chciała chronić swoją dorosłą córkę przed prawdą, więc zagroziłam, że jej córka dowie się o wszystkim ode mnie- skoro MÓJ spokój jest zniszczony, skoro muszę jeździć w środku nocy do matki, która chce się otruć psychotropami, skoro moje własne dzieci widzą swoją mamę roztrzęsioną- to czemu JEJ córka ma żyć spokojnie i beztrosko w nieświadomości...? Bo mnie i moją rodzinę może mieć w d..pie? Ja mam w d...pie ją i jej córkę. Skanalizowanie złości na tamtą było łatwiejsze, skierowanie jej na członka najbliższej rodziny....? Nie mogłam.

            Sama widzisz- nie byłam w stanie skonfrontować się z własnym rodzicem. Do dziś nie potrafię. Romans się skończył, temat jest tabu, emocje głęboko zakopane i lepiej ich nie ruszać. Nawet dzisiaj nie byłabym w stanie ich podźwignąć. Już wspieranie mamy, to jeżdżenie do niej płaczącej, odbieranie i chowanie leków było totalnie traumatyczne. Słuchałam zwierzeń z kamienną miną, bo to ja miałam być "tą silną", a miałam ochotę zwinąć się w kłębek i krzyczeć. Doradzania, szpiegowania, rozwiązywania ich problemów, omawiania czy wiarołomny mąż jest ch...jem czy nie jest- zupełnie sobie nie wyobrażam.
            • aneta-skarpeta Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 20:31
              A ja sobie nie wyobrażam ze mama czy tata nie przyjdą do mnie z problemami po pomoc. Nawet jak będzie to dla mnie ciężkie. Tak jak ja mogę ze wszystkim przyjść do nich choć też nie było im lekko i łatwiej by im było jakbym poszła do koleżanki. Po to siebie mamy, nawet jak case jest ciezko
        • memphis90 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 18:43
          > po przeczytaniu tej i kolejnych podobnych wypowiedzi, zastanawiam sie po co w o
          > gole jest rodzina, szczególnie ta najblizsza.
          Nie po to, naprawdę. Dziecko jest dzieckiem, nie przyjaciółką, nie rozjemcą - nawet, jeśli ma więcej niż 5 lat. Nawet dorosłe kocha obydwoje rodziców i wobec obydwojga chce być lojalne. Nie jest od tego, żeby doradzać w sprawie rozwodu, żeby przeprowadzać śledztwa- a czy zdradził, a dlaczego zdradził, a jak się układa między rodzicami, a czy matka była od lat kiepską kochanką itd. To nie jest tego typu relacja. Właśnie dlatego, że dziecko nie jest obiektywne i również cierpi w konflikcie.
          • najma78 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 18:54
            memphis90 napisała:

            > Nie po to, naprawdę. Dziecko jest dzieckiem, nie przyjaciółką, nie rozjemcą - n
            > awet, jeśli ma więcej niż 5 lat

            Przestan, naprawde. Dziecko DOROSLE dziecko moze byc przyjacielem rodzica, kims kto wyslucha, komu mozna ufac bezgranicznie kiedy chce sie wygadac. Nie oznacza to ze ma byc jakimkolwiek rozjemca ani brac czyjakolwiek strone ani przeprowadzac jakies sledztwa. Autorka watku tego nie napisala, nikt tego nie sugeruje.
            Relacje miedzy doroslymi dziecmi a rodzicami sa calkiem inne, to 'dziecko jest dzieckiem' brzmi smiesznie. Dorosla osoba nie jest dzieckiem, jest potomkiem,corka badz synem ale jest dorosla osoba, niezalezna pod kazdym wzgledem a z rodzicow takze. Rodzic nie ma prawa nagozowac dzieci w swoje sprawy malzenskie, jakies mediacje itp ale moze byc wysluchanym, tak zwyczajnie.
            • memphis90 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 19:05
              Naprawdę? Spokojnie i bez emocji wysłuchasz rewelacji o tym, że matka przez stres spowodowany romansem czy inną zdradą poroniła ciążę? Bo wierz mi- tego typu rewelacji nie da się wysłuchać bez emocji.
              • najma78 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 20:01
                memphis90 napisała:

                > Naprawdę? Spokojnie i bez emocji wysłuchasz rewelacji o tym, że matka przez str
                > es spowodowany romansem czy inną zdradą poroniła ciążę? Bo wierz mi- tego typu
                > rewelacji nie da się wysłuchać bez emocji.


                A jako niespokrewniona osoba albo dalsza rodzina pojdziesz zrobic dzika awanture niewiernemu mezowi i dasz mu w ryj?
                • memphis90 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 20:27
                  Nie, jako niespokrewniona będę spokojnie klepać po ramieniu zdradzaną i służyć jej wsparciem emocjonalnym, a po powrocie do domu powiem " a wiesz, X mąż zdradza, biedna, strasznie mi jej żal". I tyle. Nie wrócę do domu otępiała jak po walnięciu w głowę obuchem, bo problem nie będzie mnie dotykał osobiście.
                  • najma78 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 20:47
                    memphis90 napisała:

                    > Nie, jako niespokrewniona będę spokojnie klepać po ramieniu zdradzaną i służyć
                    > jej wsparciem emocjonalnym, a po powrocie do domu powiem " a wiesz, X mąż zdrad
                    > za, biedna, strasznie mi jej żal". I tyle. Nie wrócę do domu otępiała jak po wa
                    > lnięciu w głowę obuchem, bo problem nie będzie mnie dotykał osobiście.

                    Mamphis ale ty zrobilabys podobnie gdyby twoja matka tobie o problemie opowiedziala, wyplakala sie na ramieniu i ty bys czula ze daje rade a nie szantazowala ciebie samobojstwem po to zebys cos zrobila aby jej swiat sie nie zawalil. Gdyby przyjaciolka wzywala cie w histerycznym szale w srodku nocy starszac ze polknie psychotropy bo maz ja chce zostawic to mialabys takie same odczucia jak wobec matki.
                    • memphis90 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 20:59
                      Nie, przy przyjaciółce łatwiej byłoby mi się zdystansować. Na zasadzie : oj, biedna ty, biedna, ale to-nie-mój-problem. W relacjach rodzinnych zawsze brałam na siebie za dużo, przejmowałam się za bardzo i musiałam nauczyć się stawiać granice. Nie mam problemów, żeby pojechać w środku nocy do babci, bo jej ciśnienie skacze; jeździłam do umierającego dziadka podawac mu insulinę i w ogóle potrafiłam przyjąć te emocje babci i mamy towarzyszące jego odchodzeniu - co było naprawdę trudne, bo wypierały zupełnie to, co się dzieje - ale tamte nie były destrukcyjne, były naturalne. Ale nie obciążam pań w mojej rodzinie moimi problemami, tak wyszło, że ja jestem od pocieszania smile
                      • najma78 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 21:14
                        memphis90 napisała:

                        > Nie, przy przyjaciółce łatwiej byłoby mi się zdystansować.

                        W przypadku rodzicow to dziala dokladnie ten sam mechanizm ale to w przypadku chce sie wygadac,ewentualnie poradzic ale zalatwie to sama. U ciebie tak nie jest bo niekt nie chodzi o to abys wysluchala ale abys rozwiazala problemy. To jest nie fair ale nie przekladaj tego na innych bo nie wszyscy tak maja.
                        MoI rodzice sie opowiedza mi o roznych swoich problemach ale nie oczekuja ze ja cos z tym zrobie. Ja tez czasem cos tam im powiem o moich ale tez nie oczekuje ich zaangazowania. To samo z siostra. Dlatego dla mnie to normalne,choc mieszkamy daleko od siebie a ja usamodzielnilam sie dosc wczesnie. Zawsze bylam niezalezna osoba ale nie przeszkadza to w wygadaniu sie od czasu do czasu mamie czy ojcu i na odwrot.
                        • morgen_stern Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 21:35
                          Uważam, że teoretyzujesz. Ja podobnie jak memphis przeżyłam podobną sytuację i podobne natężenie emocji, wolałabym przez to nie przechodzić i wolałabym tego nie wiedzieć. Jako córka. W niczym nie mogłam pomóc, a matka po prostu zrzuciła mi na ramiona większy ciężar, niż mogłam udźwignąć. Nie masz pojęcia, o czym mówisz.
                          • conena Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 27.07.15, 08:03
                            morgen_stern napisała:

                            > Uważam, że teoretyzujesz. Ja podobnie jak memphis przeżyłam podobną sytuację i
                            > podobne natężenie emocji, wolałabym przez to nie przechodzić i wolałabym tego n
                            > ie wiedzieć. Jako córka. W niczym nie mogłam pomóc, a matka po prostu zrzuciła
                            > mi na ramiona większy ciężar, niż mogłam udźwignąć. Nie masz pojęcia, o czym mó
                            > wisz.
                            >

                            podpisuję się pod każdym słowem.
              • sundry Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 20:14
                A czy emocje to coś złego? Bliskie osoby są też po to, żeby razem emocje przeżywać.
              • aneta-skarpeta Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 20:34
                Uwierz mi. Jak mi przyjaciółka z dramatem przyjechała to tydzień na rzęs ach chodziłam bo to nie jest obca baba i tez przeżywałam. Od tego mamy siebie. Ja, brat i rodzice żeby zawsze die wspierać chce czasem bywa ciężko. Nawet bardzo ciezko
          • kamunyak Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 19:32
            > Nie po to, naprawdę. Dziecko jest dzieckiem, nie przyjaciółką, nie rozjemcą - n
            > awet, jeśli ma więcej niż 5 lat.

            różne sa relacje rodzic - dorosłe dziecko.
            Niektórzy do końca mówią "prosze mamy", inni mówią sobie po imieniu.
            Ja pamiętam, że tak całkowicie bezkrytycznie, jak świętość, traktowałam matkę (ojciec "rozwiedziony") mniej więcej do 13 roku zycia. Potem zaczęłam dostrzegać, że świętość ma rysy i wady. Mając jeszcze z 10 lat więcej byłabym gotowa przyjąć, że rodzic z wadami (jak każdy inny) moze dopuscić się zdrady (jak każdy inny).
            Czyli, dorosłam. Nie traktowałam swojej matki jako tylko matki ale jak inna dorosła osobę, ale bliska mi. Jeśli matka bywała wobec mnie nielojalna, a bywała, to umiałam jej to powiedzieć, zamiast chować się za rolą dziecka.
            W każdym konflikcie bliskiej osoby cierpimy. Takze jak np. nasze dziecko ma klopoty w szkole, z kolegami, przeżywamy to. Jesli nasz mąż, przyjaciółka, ma kłopoty też się martwimy. To nie znaczy przecież, że mamy uciekac od sprawy, nie angażować się, bo cierpimy.
            Natomiast nasi bliscy mają prawo oczekiwać od nas pomocy.
            Ciekawe, że czułas się w obowiązku być lojalna wobec twojego ojca, natomiast absolutnie nie dostrzegłaś tego, że ojciec był nielojalny także wobec ciebie, nie tylko wobec matki.
            • najma78 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 20:19
              kamunyak napisała:

              > Ciekawe, że czułas się w obowiązku być lojalna wobec twojego ojca, natomiast ab
              > solutnie nie dostrzegłaś tego, że ojciec był nielojalny także wobec ciebie, nie
              > tylko wobec matki.

              Memphis przyzyla traume zwiazana z problemami w malzenstwie jej rodzicow bo jej matka nie potrzebowala sie wygadac jak przyjaciolce ona potrzebowala fachowej pomocy psychiatrycznej. Histeryczne zachowania, proby (a przynajmniej straszenie nimi) samobojcze to byla manifestcja dosc ekstremanej niestabilnosci psychicznej i nalezalo umiescic matke w szpitalu psychiatrycznym i upewnic sie ze ma fachowa pomoc. Natomiast memphis szantazowana przez matke, ktora niedopuszczala do siebie ze jej malzenstwo mozgloby sie rozpasc postanowila szantazem zmusic tamta kohiete do odpuszczenia. Dzieki temu matka dostala to czego chciala. Temat tabu, nikt nawet o tym nie wspomni. Swiat matki jest jaki byl. Ojciec jest bierny, jego w tym wszystkim jakby nie bylo.
              Tyle ze chore uklady w rodzinie memphis nie maja nic wspolnego z autorka watku jak i wieloma innymi ukladamI przyjacielskimI miedzy matkami i corkami.
              • memphis90 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 20:35
                Najmo, nie przeczę, że generalnie masz rację (choć psychiatryk w zasadzie nie był potrzebny), moi rodzice obciążyli mnie w sposób, w jaki nie powinni byli mnie obciążać, dziadkowie w tym wszystkim też nie zachowali zdroworozsądkowego dystansu. Dlatego uważam, że jeśli zachodzi ryzyko zachowań histerycznych czy patologicznych inaczej (a w sumie po zdradzie trudno oszacować, jak mocno uderzy to kogoś w beret - vide zawsze-w-drodze, która od 9 lat ustawia męża, gnoi kochankę i nadal twierdzi, że dzieci nic nie wiedzą i wszyscy są szczęśliwi) to lepiej pohisteryzować przy kimś, kogo to nie uderzy i nie obciąży. W końcu mamy na świecie mnóstwo rodzin tak czy inaczej patologicznych. U nas są to m.in. niewymowne trupy pochowane w szafach, których ja na pewno z własnej woli nie tknę, bo już sama nie wiem, co ostatecznie wypadnie mi na głowę wink
                • najma78 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 20:41
                  memphis90 napisała:

                  >U nas są to m.in. niewymo wne trupy pochowane w szafach, których ja na pewno z własnej woli nie tknę, bo już sama nie wiem, co ostatecznie wypadnie mi na głowę wink

                  Wcale ci sie nie dziwie bo to co tobie zgotowala matka (to starszenie samobojstwem,histeria itd) bylo traumatyczne dla ciebie. Jednak to nie sa standardy,ludzie generalnie sobie radza, potrzebuja jednak miec kogos komu sie wygadaja i kto poda chusteczke. Czasem miedzy matka i corka (synem tez nierzadko) bywaja takie wlasnie relacje. Obie strony jednak zachowuja dystans emocjonalny i nie oczekuja ze przyjaciel rozwiaze problemy za nich.
              • aneta-skarpeta Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 20:37
                Dokładnie. Ja przeżyłam rozwód woj w ogromnym wsparciu właśnie rodziców. Było trudno było cierpienie ale nie chciałam się zabić etc. Ale bardzo nas zbliżyła Ra sytuacja i wzmocnił relacje
                • morgen_stern Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 21:57
                  Wydaje mi się, że mylicie dwie rzeczy. Wsparcie nie musi oznaczać dokładnego wglądu w intymne sprawy rodziców. Mama była moim dużym wsparciem podczas rozwodu, ale o żadnych szczegółach nie wiedziała i do dziś nie wie.
        • anorektycznazdzira Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 21:49
          > po przeczytaniu tej i kolejnych podobnych wypowiedzi, zastanawiam sie po co w ogole jest rodzina,
          > szczególnie ta najblizsza. Chyba tylko po to żeby prezenty wyciągac/dawać, zapraszać/być
          > zaprasznym na uroczystosci, dobrze wychodzic na zdjęciach.

          Zgadzam się w 100%, że to jakaś paranoja. Są matka i córka najbliższymi osobami czy nie są? To jedna ma mieć mega-problem, ale jak się spotka z drugą to jej wolno najwyżej o pogodzie i ewentualnie o niemiłym szefie pogadać. O prawdziwych problemach już nie.
    • bebi_nowa Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 14:00
      Sorry ale rozbawił mnie specjalistki od zdrady i rozwodu smile kogo można za taką uznać? zdradzona jeden raz już się liczy? a może taka która sama zdradziła?
      • sundry Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 14:10
        Miałam na myśli to, że jest tutaj sporo wątków w temacie i zawsze duży w nich ruch smile
        • aankaa Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 14:20
          wiele specjalistek w tej dziedzinie

          owszem, cała masa, ale jeśli chodzi o cudze zdrady tongue_out
    • koronka2012 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 20:36
      Rozważ sytuację na zimno. Być może mama działa w emocjach, ale jak konkretnie wyobraża sobie przyszłość?
      Jest niezależna finansowo, jest realna szansa podziału majątku tak, żeby była zabezpieczona?

      Pytanie czy ona naprawdę chce/ma możliwość odejść, bo czasem nadmiar wiedzy działa na niekorzyść.
      • sundry Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 20:47
        Myślę, że jednak za wcześnie na takie plany, finansowo stoi słabo, jednak rodzice mają wspólny spory majątek i jak znam tatę, z pewnością nie zostawi jej bez pieniędzy. Ja jestem zresztą prawnikiem i zrobię w razie czego wszystko, żeby w miarę ugodowo się skończyło. Raczej wydawała się skonsternowana i nie podjęła na razie decyzji, zresztą trudno się dziwić, po tylu latach, mnie samej jest trudno w to wierzyć, tym bardziej że tata zawsze negatywnie wypowiadał się o rozwodach, kochankach itd.
        • anorektycznazdzira Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 21:55
          Ja uważam, że żona jest często praktycznie niezdolna do realnej oceny problemu, czy to do zauważenia zdrady, jeśli się zdarzyła, czy to do uwolnienia się od bezpodstawnych podejrzeń, jeśli w istocie nie wydarzyło się nic. Po prostu jak się w tym siedzi, to się czasem kompletnie traci orientację.
          Dlatego wcale nie brałabym tak serio domysłów mamy. Pomysł z wynajęciem detektywa jest niegłupi, bo może rozwiać nieuzasadnione podejrzenia. Gdyby okazały się uzasadnione, to z kolei dostarczyłby jasnych dowodów, które mogą się przydać w negocjacjach z facetem trudnego charakteru, którego, jak piszesz akurat tutaj mamy (tzn jeśli mama nie jest typem pragnącym wdeptać w ziemię winnego, to posłużą do rozsądnego i dobrego dla niej kompromisu).
          Choć faktycznie, od samego załatwiania tego detektywa i analizowania materiału to już na Twoim miejscu trzymałabym się z daleka. Niech poprosi inna koleżankę albo załatwia to samodzielnie.
    • thea19 Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 26.07.15, 20:40
      dla mnie dziwne jest to, co piszecie. nie rozumiem jak mozna nie reagowac na takie akcje we wlasnej rodzinie. mojej mamie nie grozi zdrada bo jest wdowa ale jakby tata zyl i zrobil taki numer, to mialby przechlapane u dzieci. niestety zdrada nie dotyczy tylko zony ale i calej rodziny, nawet jesli dzieci sa dorosle. jak sie dzieje zle, to rodzina jest od tego by wspierac i szukac rozwiazania dobrego dla wszystkich.
    • wuika Re: Zdrada? Rozwód? Proszę o pomoc 27.07.15, 08:26
      Nie mieszać się, to sprawa rodziców, niech sobie rozgrywają to, jak im się żywnie podoba, ale niech dzieci własnych w to nie mieszają.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka