shor-tie
25.01.16, 22:27
Już 3 tydzień męczy mnie przeziębienie. Przewiało mnie na imprezie sylwestrowej, pierwsze objawy wystąpiły dzień później, wieczorem. Ból gardła ( nie za mocny), kaszel, lekkie dreszcze. Do momentu wybrania się do lekarza ( po 5 dniach w sumie) próbowałam to zaleczyć jakimis szitami typu Theraflu oraz syropem i aspiryną. Lekarka stwierdziła, że mam powiększony migdał i przepisała mi antybiotyk na 3 dni. Po dwóch tyg. od wyleczenia nakazała mi zrobic morfologię, wraz z OB i CRP. Morfologii nadal nie zrobiłam, bo nie mogę się wyleczyć, a do lekarza ciężko mi się wybrać... Nie boli mnie gardło, męczy mnie stale kaszel i problemy z oddychaniem. Żadnej gorączki ani dreszczy, tylko to co powyżej i duże osłabienie. Tego samego dnia, kiedy się przeziębiłam po wewnętrznej stronie ud pojawiła się wysypka, sięgająca do obszaru troche poniżej kolana. Tego dnia miałam nowe rajstopy oraz spodnie, więc uznałam, że to pewnie reakcja alergiczna na któryś z materiałów. Inny lekarz, u którego przechodziłam pewien zabieg i nie chciałam go odwłoywać mimo choroby, widząc wysypkę na skórze powiedział, że powinnam poprosić o skierowanie do dermatologa. Tego rodzaju problem juz się powtarzał, ale nigdy nie trwało to tak długo - a wysypka trwa dokładnie tyle ile choroba i równiez nie ustępuje. Do tego pojawiła się nadwrażliwość dziąseł w 2 miejscach. Co to wszystko może oznaczać? Dopiero w środę wybieram się do lekarza i trochę się tego obawiam...Lekarka skierowała mnie na badania krwi, gdyż od półtora roku częściej łapię wszelkie infekcje, niż miało to miejsce 3 bądź 5 lat temu. Kilka miesięcy temu pierwszy raz od nie wiem jak dawna w wyniku infekcji węzeł chłonny na szyi powiększył mi się do rozmiaru śliwki. Po antybiotykach to ustąpiło, tym razem węzły są nietknięte. Morfologię na przestrzeni tego 1, 5 roku robiłam jakieś 2-3 razy - za każdym razem wynikało z niej, że mam lekko poniżej normy poziom leukocytów i neutrofilów. Nie cierpię na anemię, z tarczycą też dotychczas było w porządku. Co to może oznaczać?