Dodaj do ulubionych

Nasz mały cud...

01.06.16, 23:28
Moje siedmioletnie dziecko nauczyło się jeździć na rowerzesmile
A jeszcze pół roku temu, słyszałam od lekarzy: nigdy nie będzie jeździć.
Ba, 7 lat temu usłyszałam, że z mojego dziecka "nic nie będzie".
I co? Dziś jest jedną ze zdolniejszych dzieci w klasie, pięknie pisze, rysuje, czyta, biega.
Może w sporcie jest trochę wolniejsza ale to nic. Wszystko co osiągnęła zawdzięcza swojej ciężkiej pracy.

Jestem z niej cholernie dumna.
Obserwuj wątek
    • wilowka Re: Nasz mały cud... 01.06.16, 23:30
      Wspaniale! smile Serdecznie gratuluję! Jazda na rowerze jest trudna. (nauka) Ale i zdrowa - rozwój ośrodka rownowagi, dysleksje itp A do tego po prostu fajna! Super! smile
    • gama2003 Re: Nasz mały cud... 01.06.16, 23:31
      Wspaniale to słyszeć. Słusznie jesteś dumna smile
    • mayaalex Re: Nasz mały cud... 01.06.16, 23:46
      brawo!
    • rulsanka Re: Nasz mały cud... 01.06.16, 23:50
      super smile
    • shalalu Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 00:01
      Jak to fajnie jest przeczytać , że u kogoś zdarzyło się cholernie optymistycznego
      Brawo dla rowerzystki , tak trzymać

    • jola-kotka Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 00:02
      Gratuluje tobie corki,corce osiagniec smile
      • karme-lowa Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 00:03
        Dziękuję.
    • 3-mamuska Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 00:05
      Wspaniałe!!! Gratulacje.
      Ja tez jestem duma ze swojego syna.
      5 lat temu usłyszeliśmy ze syn nigdy nie bedzie okazywał emocji ,ze będziemy dla niego rzeczami jak krzesło czy stół.
      Ze byc moze nie bedzie mówił.
      Dzis przytula sie i daje buziaczki mowi "mamo kocham cie" cieszy sie gdy wracam do domu...
      Mowi w dwóch językach, pieknie tłumaczy z polskiego na angielski i odwrotnie.
      Liczy do 100, pisze ,czyta co mu wpadnie w rece.
      Chodz jest jeszcze masa problemow ze zrozumieniem poleceń, z emocjami to i tak jestem cholernie dumna.
      Wiec wiem jak sie czujesz smile
      • karme-lowa Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 00:06
        Gratulacje dla Waswink
      • jola-kotka Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 00:51
        Ja tez ci gratuluje smile
      • paulixs1 Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 00:56
        3-mamuska, muszę, ale to muszę się z tobą skontaktować! Jak ?
        • paulixs1 Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 01:03
          Gratulacje! Po takich diagnozach, co im zaprzeczyła, to jak sie uprze to sky is the limit, albo nawet nie??
      • jola-kotka Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 01:02
        wlasnie mamuska moglabys aktywowac profil j tez chcialam kiedys cos ci napisac i dup...
    • czar_bajry Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 00:09
      Gratulacje, jestem dumna razem z Tobąsmile
    • rycerzowa Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 00:34
      Gratulacje!
      Cieszę się razem z wami!
    • mamusia1999 Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 00:42
      psst. ...a ja zupełnie toksycznie i anachronicznie i absolutnie niepoprawnie tudzież niepedagogicznie
      za to z całego <3 pogratuluję TOBIE
      że nie zwątpiłaś
      że motywowałaś
      pewnie czasem naciskałaś akurat tyle ile trzeba
      nagradzałaś
      na rzęsach gdzieś konsultowałaś
      i nie dałaś się ani dziecka zwariować , ale pracowałaś, pracowałaś
      no chyba ze twój niegdysiejszy szkrab tak sam z siebie się zawziął i harował dla samorealizacji wink
      to wtedy przepraszam, przekaż jej moje gratulacje
    • aurinko Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 00:49
      smile))))))
      super !!!!!

      Mój maly tez ogarnął jazdę na rowerze. A mz zdrowotne przeszkody. Rozumiem, co czujesz i cieszę się razem z Tobą smile)))
    • menodo Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 01:00
      Brawo! smile
      • bovirag Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 01:35
        Cudnie!
        Moj maly cud jest juz poznawym nastolatkiem urodzonym w 28 tc.
        Najpierw mial nie zyc, potem byc roslina, ktora przezyje pare miesiecy.
        Dzis jest najlepszym uczniem na swoim roku, przygotowujacym sie na studia inzynierskie. Chce studiowac inzynierie lotnictwa. Jest nie tylko madry, ale rowniez fajny, przystojny pol zawodowo trenujacy rugby.
        Nigdy, nigdy nie zwatp w swoj cud! Oni duzo moga!!
        • bi_scotti Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 01:52
          Super cool news na Dzien Dziecka (u mnie jeszcze trwa smile )! To jakie nastepne challenges? Plywanie? Narty? Keep going - sky (really!) is the limit! Wszystkiego dobrego smile Cheers.
          • karme-lowa Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 08:27
            Pływanie to jej żywiołwink
        • kaz_nodzieja Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 06:47
          Cieszę się. Niestety moja realistyczna i analityczna część natury mówi mi, że na jednego takiego chłopaka jak Twój przypada ze 20 jak nie więcej nieszczęść całymi latami przykutymi do łóżka i aparatur, którym największym sukcesem po latach rehabilitacji będzie poruszanie lewym kciukiem lub wyartykułowanie kilku słów. I kolejnych 20 których po prostu zmarło. Ale o porażkach się nie mówi bo żyjemy w świecie sukcesu.
          • arwena_11 Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 08:59
            I zapewniam cię, że dla rodzica, który walczy, te poruszenie lewym kciukiem, będzie cudem, podobnie jak i te kilka słów.

            Ja po powikłaniach po szczepionce byłam w takim stanie, że lekarze mówili, że teraz to tylko cud. Lekarka, która wtedy mnie leczyła miała ok 50 lat. Dzisiaj ma ok 90 i nadal ma konsultacje, bo nie ma takiego drugiego lekarza. Kiedyś powiedziała mi, że na moim przykładzie nauczyła się, że nie wolno rodzicom mówić, że nic z dziecka nie będzie. Szansa zawsze jest, nawet jak niewielka ( jestem jej pierwszym takim przypadkiem, z 15 lat później miała taki sam ). Jak opowiada, to te dwa przypadki dają rodzicom nadzieję na walkę, a nuż ich dziecko będzie kolejnym?
            Lekarz nie ma prawa wydawać takiego wyroku, jak to mówi się? Nadzieja umiera ostatnia? Rodzic musi mieć taką nitkę, której może się trzymać, nawet jak będzie ona grubości włosa
            • kaz_nodzieja Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 13:13
              Trzeba patrzeć na statystyki. Lepiej miło się rozczarować niż niemile zdziwić.
    • eliszka25 Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 02:03
      swietnie! wielkie gratulacje dla twojej corki i dla ciebie! nigdy nie przestawaj wierzyc w cud i trzymam kciuki, zeby twoja coreczka co i rusz udowadniala ci, ze cuda istnieja smile
    • little_fish Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 06:33
      Ogromne gratulacje! Bądź dumna, zawsze!
    • mid.week Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 06:39
      Brawo! Tak trzymać wink
    • kaz_nodzieja Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 06:45
      A co się stało? Miała wypadek?
    • lokitty Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 07:25
      A dlaczego tak usłyszałaś? Wcześniak? Gratuluję i cieszę się bardzo big_grin.
    • dido_dido Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 07:30
      Piękne!
      I niech będzie jeszcze piękniej! smile
      • karme-lowa Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 08:26
        Dziękuję smile
    • goodnightmoon Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 08:31
      Gratulacje!!!

      karme-lowa napisała:
      > Wszystko co osiągnęła zawdzięcza swojej ciężkiej pracy.

      Mysle, ze rowniez twojej pracy i zachetom smile Masz powody do dumy!
    • arwena_11 Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 08:42
      Gratulacjesmile i dzieciakowi i Tobie, bo oto twoja ogromna pracasmile. Niesamowite jest widzieć, jak dziecko robi coś, co miało być poza jego zasięgiem. Pierwsze kroki, pierwsze słowa, pierwsza jazda na rowerze. Dobrze, że są tacy rodzice jak ty, którzy na słowa lekarza "nic z dziecka nie będzie", walczą mimo wszystko. Takich cudów jest coraz więcej i są zasługą wiary rodziców w to, że będzie dobrze i ich ogromnej pracy. Jeszcze raz serdecznie gratulujęsmile
      Moja koleżanka usłyszała - nic "z tego" nie będzie, niech pani odda do domu opieki i urodzi sobie drugie. Jakim cudem nie pobiła lekarza sama do dziś nie wie, chyba szok. Dzisiaj to "to" jest śliczną 15 latką, mądrą, gra na pianinie, świetnie się uczy. Jedyny problem jaki ma to wzrok - nosi okulary

      • kaz_nodzieja Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 08:47
        W tym przypadku lekarz się mylił, w wielu innych niestety ma rację. Synek mojej koleżanki był warzywem. W ośrodku, bo w domu ciężko było o maszyny podtrzymujące funkcje życiowe itp. Na szczęście dla wszystkich (w tym beznadziejnym przypadku) zmarł około 7 roku życia. Dziewczyna urodziła dwójkę zdrowych dzieci później.
        • arwena_11 Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 08:49
          Niezależnie co lekarz miał na myśli, nie miał prawa o dziecku powiedzieć "TO"
          • karme-lowa Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 08:52
            Niestety są jeszcze lekarze, którzy niepowinny nimi być. Ale na szczęście jest ich coraz mniej.
          • kaz_nodzieja Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 08:53
            Nie wynika, że o dziecku mówił jak o rzeczy, w dalszej części wypowiedzi mówił, żeby kobieta urodziła sobie drugie, więc chyba miał na myśli dziecko, prawda?
            • arwena_11 Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 09:01
              nie no pewnie, zostaw to i urodź sobie inne, ładniejsze, lepsze. No wymień na inny model.
              Naprawdę myślisz, że jedno dziecko może zastąpić inne?
              • kaz_nodzieja Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 13:12
                Nie. Niemniej jednak każdy woli zdrowe dziecko. Chore dziecko w trudnym stanie jest obciążeniem i dla rodziców i wszystkich wokół. I tak, tacy rodzice (o ile przyczyna nie jest np. genetyczna) powinni wręcz postarać się o drugie, zdrowe dziecko bo inaczej będą w gorszej sytuacji niż bezdzietni.
    • semihora Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 08:52
      Super smile
    • andaba Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 09:10
      Gratuluję i cieszę się twoim szczęściem.

      Z diagnozami lekarskimi tak bywa, ja sobie zażyczyłam od lekarki zaświadczenia - że moje dziecko ma uszkodzony mózg, niedorozwój psychoruchowy i zez neurogenny.

      I wciąż mam ochotę iść do niej z tym zaświadczeniem, z moim prosto patrzącym (zez okazał się defektem mięśni), w miarę zdolnym (egzamin szóstoklasisty w pierwszej dziesiątce szkoły) i sprawnym ruchowo (dostał się do sportowego gimnazjum) dzieckiem i pokazać pani doktor, która mnie wywaliła z gabinetu, bo się nie zgodziłam z jej diagnozą.
      Nawet nie mogę powiedzieć, że zdrowie mojego dziecka jest efektem jakiejś pracy, bo palcem nie kiwnęłam w kierunku jego rehabilitacji (nie licząc opieki okulistycznej oczywiście).
      • dzikka Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 13:29
        no to mnie zaskoczyłaś! Poważnie liczyłaś, że dziecko tak samo z siebie będzie zdrowe czy wiedziałaś , że jest zdrowe i tylko ta jedna lekarka się myli? Faktycznie twoje dziecko miało szczęście, że wyszło z problemów. "Podziwiam", my z mężem władowaliśmy mnóstwo pracy w zdrowie naszego dziecka (1 pkt apgar). Rehabilitacja i ćwiczenia były na porządku dziennym , dodatkowo specjalne posiłki, wszystko aby było lepiej. Teraz jest piękną, zdrową i bardzo zdolną 12-latką, choć trochę "sztywną" ruchowo (tak naprawdę tylko ja to widzęsmile. Nie wiem w jakim stopniu rehabilitacja pomogła ale nie wyobrażam sobie aby pozostawić wszystko na tzw. żywioł.
        • kaz_nodzieja Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 13:32
          W wielodzietnych rodzinach panuje pogląd - "wyżyje to wyżyje, nie wyżyje - mamy jeszcze czwórkę zdrowych".
    • la_mujer75 Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 11:59
      GRATULACJE smile smile smile
      Och, jak dobrze wiem, co czujesz i przez co przeszłaś....
    • jaskiereczka Re: Nasz mały cud... 02.06.16, 12:56
      Brawo Karmelowa dzieciem! smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka