Moje siedmioletnie dziecko nauczyło się jeździć na rowerze

A jeszcze pół roku temu, słyszałam od lekarzy: nigdy nie będzie jeździć.
Ba, 7 lat temu usłyszałam, że z mojego dziecka "nic nie będzie".
I co? Dziś jest jedną ze zdolniejszych dzieci w klasie, pięknie pisze, rysuje, czyta, biega.
Może w sporcie jest trochę wolniejsza ale to nic. Wszystko co osiągnęła zawdzięcza swojej ciężkiej pracy.
Jestem z niej cholernie dumna.